przyszla_mama22
09.09.07, 00:48
ja zyje z nazyczonym juz ponad 4 lata na KOCIA LAPE nie mamy slubu
(nawet oficjalnych zareczyn nie bylo)i mamy corcie 3
letnia,mieszkamy razem i moge powiedziec ze jestesmy
szczesliwi,jakos nie spieszy nam sie do slubu,ja juz sie tak
przyzwyczailam-(co papierek zmieni)czuje sie jak zona..ale mam
kolezanke ktora ciagle mi wypomina ze to nie tosamo co po slubie,a
ze zyje w grzechu a ze ksiadz rozgrzeszenia mi nie da.....a co mi do
tego jak JA JESTEM SZCZESLIWA I bez slubu...mamy w planach pobrac
sie ale jescze nie wiemny kiedy...jak WY reagujecie na takie zwiazki?