amek3
15.08.03, 22:27
Proszę powiedzcie co o tym sądzicie. Mój mąż ma dwóch braci - starszego i
młodszego. Starszy brat ma córeczkę i my mamy dziewczynkę. W tej chwili
najmłodsza bratowa jest w ciąży i zarówno ona z mężem, jak i teściowie mają
nadzieję, że to będzie chłopiec. To mogę zrozumieć. Ale dlaczego teściowa
dziś poiedziała, że jeśli jej najmłodszy syn będzie miał syna to nam
wszystkiem będzie "łyso", bo okaże się, że mimo że najmłodszy to właśnie on
jest prawdziwym mężczyzną, a nie starsi bracia, którzy
spłodzili "dziurawce". Dodatkowo szwagier dobił mnie stwierdzeniem, że jeśli
urodzi mu się syn to zawoła swoich braci, zdejmie małemu "gacie" i powie, że
to on zrobił syna i przez to jest najlepszy. Krew mnie zalała i chociaż do
tej pory było mi obojętne jaka będzie płeć ich dziecka, to teraz chciałabym,
żeby to była dziewczynka. Dodam, że jestem bardzo szczęśliwa, że mam
córeczkę i jeśli by się udało chciałabym mieć jeszcze dwie i na prawdę
nikomu nie zazdroszczę "siusiaka". Co Wy na to?