Dodaj do ulubionych

Tata na wychowawczym

07.02.08, 14:35
No wlasnie da rade? Do tej pory mielismy nianie, ale wczoraj moj maz
dostal wypowiedzenie, i tak sie zastanawiamy co robic. Maz jest
troche wypalony, bo przez wiele lat pracowal ciezko i sam
zaproponowal, ze teraz zostanie w domu i zajmie sie naszym 3-latkiem
i odpocznie od pracy i calego stresu z tym zwiazanego. Poczatkowo
bylam sceptyczna, ale widze, ze podchodzi do wychowawczego
profesjonalnie, maja chodzic razem na basen, gimnastyke, muzeow,
wycieczki. Od wrzesnia maly juz pojdzie pelnoetatowo do przedszkola.
Finansowo poradzimy sobie, bo ja zarabiam bardzo dobrze, ale troche
mnie przeraza wizja tego, ze bede jedynym zywicielem rodziny, z
drugiej teraz, albo nigdy tata moze na prawde spedzic duzo czasu z
synem, bo pozniej szkola i tak juz na zawsze.
Tak sobie na glos mysle i sie troche boje czy go podola monotonii
dnia codziennego, czy zdaje sobie sprawe w co sie laduje.
Obserwuj wątek
    • mim288 Re: Tata na wychowawczym 07.02.08, 15:12
      A dlaczego ma sobie nie poradzić? Mój mąz dużo zajmuje sie dziećmi
      i to od wieku mocno "pieluchowego" - ja duzo więcej pracuję i duzo
      wiecej zarabiam, ale wracam niekiedy przez wiele dni po 24 z pracy
      więc z konieczności tata musi sie udzielać. Zrestą trzylatek to
      wielki chłop. Tata zajmuje sie dzieckiem pewnie nieco inaczej niz
      mama, zle to nie znaczy, że gorzej.
    • bylinka Re: Tata na wychowawczym 07.02.08, 15:56
      MOze sie zle wyrazilam, ja wiem, ze technicznie sobie poradzi, bo
      opieka nad dzieckiem od noworodka nie jest mu obca, jest od poczatku
      zaangazowany. Zajmujemy sie synem na zmianie. tylko czy podola
      psychicznie w systemie pelnoetatowym, bez kontaktu z doroslymi, bez
      srodowiska w pracy, tylko z dzieckiem i obowiazkami domowymi, bo
      deklaruje, ze obiad, zakupy i sprzatanie tez zrobi. Kobiety sa
      inaczej zaprogramowane, a i tak dostaja czasami kociokwiku
      od "siedzenia" w domu, vide to forum.
      Jak jest z mezczyznami w takich sytuacjach?
      • deja-vu Re: Tata na wychowawczym 07.02.08, 16:04
        Kobiety sa inaczej zaprogramowane,

        a to ciekawe... niby jak? w c++?
        • bylinka Re: Tata na wychowawczym 07.02.08, 16:51
          hormonalnie,
          W dalszym ciagu spolecznie akceptowalne jest, ze to kobieta opiekuje
          sie potomstwem rezygnujac z pracy, nie tata. Ilu znasz ojcow na
          wychowawczym? Bo ja zadnego, stad moje pytanie
          • demarta Re: Tata na wychowawczym 07.02.08, 16:53
            kilka miesięcy temu w "wysokich obcasach" był artykuł o tatach na
            wychowawczym. może obcasy mają archiwum na gazecie?
    • mim288 Re: Tata na wychowawczym 07.02.08, 18:32
      Zależy od faceta, ale jeśli nie jest typem zakompleksionego macho (a
      sądząc po tym, że sam zaproponował zostanie z dzieckiem nie jest) to
      sobie poradzi. Nie kazdy facet ogląda się "co inni powiedzą" i "jak
      to wyglada w stereotypach społecznych", to raczej domena kobiet,
      mężczyźni chyba częście realizuja po prostu to, co chcą. Znam
      facetów zajmującycy sie dziećmi (nie tylko mojego męża), a to że to
      nie reguła nie musi przeszkadzać.
    • marcelaga Re: Tata na wychowawczym 07.02.08, 19:19

    • magdatysz Re: Tata na wychowawczym 07.02.08, 22:12
      mój mąż był na wychowawczym przez 8 miesięcy - ja zaraz po
      macieżyńskim musialam wrócić do pracy, a że zarabiałam lepiej, a
      młodym nie miał się kto zająć to ustalilismy że panowie razem
      zostają w domu. Poradzili sobie świetnie. Jak ja wracałam do domu to
      zajmowałam się dzieckiem - mąż miał wolne.
      Podstawowa rada - pozwól mężowi mieć czas dla siebie - kiedy ty
      będziesz zajmowała się dzickiem niech on ma wolne. Wyskok do
      kolegów, znajomych, spokojne poczytanie czy poogladanie filmu. I
      będzie ok. A 3 latek to już duży chłop. Mam też znajomego który
      wychował 2 dzieci. Jego żona pracowała (znowu kwestia finansów). Do
      tego wszystkiego sam zajmował się domem. I jest OK. Facet nei ejst
      gorzej zaprogramowany jak to ktoś tu powiedział. Kwestia
      postrzegania w społeczeństwie i zdziwienie że można być kogutem
      domowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka