Dodaj do ulubionych

Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje okna/

09.02.08, 16:52
/myśli o tym co jutro i w niedzielę na obiad, kolację/na śniadanie
do pracy/przybija gwoździe wink/dba o samochód.

Jakoś nie przemawia do mnie twierdzenie że wszystko w/w oprócz
gwoździ i samochodu (<- ciekawe dlaczego) należy do obowiązków
kobiety bo...? ma wrodzone poczucie estetyki, gust i smak. W każdym
razie "normalna" kobieta powinna mieć.

No i jeszcze to, że jak facet nie wygląda dobrze - to "ONA nie dba o
niego" a jak ONA jest zaniedbana - to "ONA nie dba o siebie".

Takie feministyczne przemyślenia. Po spotkaniu z przyjaciółką
(z "Naszej Klasy")

Oświećcie mnie - jak to jest u Was??

Ja uważam że jak ktoś chce jeść kotlety to sobie je organizuje,
zresztą to kwestia dogadania. A nie jakiś za***any obowiązek kobiety
pamiętać o kotletach, obcinaniu mężowi paznokci i o tym żeby dobrze
wyglądał, żeby zmienił, z przeproszeniem, majtki i koszulę sad
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 16:57
      A to takie straszne jak mezowi podpowiem,co ma załozyć,zeby lepiej wygladał?
      • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 16:59
        Nie smile
        A czy on tobie też mówi? Czy nie ma gustu?

        Czy ty pamiętasz o jego paznokciach i żeby zmienił skarpetki - czy
        on?
        • gryzelda71 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:01
          Ja nie pytamsmile)
          A higiena to jego sprawa.
        • fogito Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:04
          ja:
          gotuje, piore, sprzatam, oddaje samochod do serwisu, pamietam o
          zmianie opon, jezdze do myjni, jezdze z dzieckiem do lekarza, odwoze
          do przedszkola
          maz:
          prasuje, odkurza, robi omlety w weekend, myje okna, bawi sie z
          dzieckiem, czyta mu, kladzie spac

          i pewnie wiele innych rzeczy by sie znalazlo
      • bombastycznie Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:04
        u mnie w domu obowiązki są podzielone, obydwoje sprzątamy, pierzemy, myjemy okna
        i brudne naczynia, zajmujemy się ogólnie domem i samochodem, jedyne co robię
        sama to gotowanie ale nie narzekam bo lubię gotować no i prasowanie ale to też
        nie jest problem. dzielimy się z tego względu żeby jedno nie musiało zajmować
        się wszystkim, po prostu każdy jest za coś odpowiedzialny. a co do dbania o
        siebie to to trochę przesada, jest się dorosłym to wiadomo że nie trzeba
        powtarzać sobie nawzajem jak małemu dziecku "zmień majtki proszę". a kwestia
        doradzania w ubiorze to zupełnie inna bajka, bo nie każdy to lubi, gdy ktoś inny
        narzuca mu swoje upodobanie, ale też są tacy którzy sami nie potrafią i
        potrzebują pomocy w tej dziedzinie
        • tosina aaaaaaaaa bombastycznie no tak.. 09.02.08, 18:06
          NO
          • bombastycznie Re: aaaaaaaaa bombastycznie no tak.. 10.02.08, 19:10
            o co ci chodzi?? nagle się teraz wszystkie na mnie uwzięłyście?? przeszkadza ci
            mój komentarz??
            • tosina Re: aaaaaaaaa bombastycznie no tak.. 11.02.08, 14:31
              NO co Ty zauwazam ze jestescie zgranym małzenstwem .A,nie tylko
              wciskacie nos "przypadkow" w zycie innych smile.
    • kali_pso Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:00

      A nie jakiś za***any obowiązek kobiety
      > pamiętać o kotletach, obcinaniu mężowi paznokci i o tym żeby
      dobrze
      > wyglądał, żeby zmienił, z przeproszeniem, majtki i koszulę sad

      A to Polska, XXI wiek? Na pewno?winkP

      Spokojnie, nie daj się wmanewrowywać w żadne poczucie "nie bycia
      normalną i dobrą żoną". Z moich doświadczeń wynika, że największą
      ochotę na udupianie innych kobiet w ich "święte obowiązki w stosunku
      do pana-męża" mają te, którym życie płynie na zaspokajaniu
      mężowskich pragnień i wymagań i boli je, że można inaczej.
      • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:03
        Kalipso - dziękuję smile Kamień spadł mi z serca.................
        • kali_pso Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:07
          I jeszcze dorzucę, że mąż pastuje mi buty a ja myję samochody i
          wlewam płyn do spryskiwaczywinkP

          Taka z nas wyzwolona parasmile
          • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:11
            ON pastuje TOBIE buty? Wow! big_grin
    • triss_merigold6 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:03
      Qrde zasadniczo ja, bo mieszkam sama z dzieckiem. Ale czasem
      teściowa albo jeszcze mąż coś sprzątną i pozmywają przy okazji.
      Napraw domowych i reanimacji kompa nie tykam nigdy, od tego są
      mężczyźni. Ciężkich gratów też nie tykam.
      • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:10
        A teraz proszę o głos te 99% które są tzw. przykładnymi
        żonami/matkami i dbają jak należy o dom, męża i dzieci.
        A on, jak niedawno usłyszałam w TVN "potrafi czytać i liczyć" ja
        jeszcze dodam - opiekuje się komputerem, samochodem, a w lecie po
        pracy zajmuje się dziećmi. Czasami przybije gwoździa no i dba o
        finanse.
        • triss_merigold6 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:19
          No ja dbam o dom i dziecko.wink
          • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:28
            Ja też. I staram się zrobić wszystko dobrze ale czasem o czyms
            zapomnę i wtedy jest afera. Naprawdę takie "przykuwanie" żony do
            obowiązków domowych z zasady uważam za niesprawiedliwe.

            A ta moja znajoma to już w ogóle jest jakimś niewolnikiem. Opinia
            jej męża i teściowej "że nic nie umie zrobić dobrze" i nie jest
            przygotowana do życia rodzinnego ( gdy on naprawdę nie zmienił nic-
            jest taki jak wyszedł z domu, czyli wypielęgnowany i wymagający)
            jest dla mnie dziwna.

            Ten facet w ogóle nie potrafi o siebie zadbać i jest ciągle
            niezadowolony.

            Mam wrażenie że najchętniej wróciłby do rodziców sad
            • gryzelda71 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:30
              there_she_is napisała:

              > Ja też. I staram się zrobić wszystko dobrze ale czasem o czyms
              > zapomnę i wtedy jest afera.

              Kto robi aferę.Czego zapominasz?
              • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:37
                np. zaaferowana pracą, również dodatkową - zapomnę że jemu nie
                wystarczy zupa na obiad po pracy (dzieciom wystarcza). No i nie
                zrobię porządnego drugiego dania bo z pracy nie mogłam się wyrwać na
                zakupy. Dla mnie jedzenie w ogóle jest sprawą podrzędną uncertain Wystarczy
                mi kanapka. A dla niego jest arcyważne. Wg niego porządna żona
                powinna nad tym, wszystkim zapanować - ja uważam że jeśli dla niego
                to takie ważne niech spróbuje mi w tym pomóc.
                Albo wiedząc że mamy iść z wisytą do rodziny myślę o tym w co ubrać
                siebie i dzieci, a zapomnę o tym, żeby jemu przygotować koszulę.
                BTW - wystarczyłoby gdyby powiedział:" Wypierz mi i uprasuj tę
                koszulę." Kilka dni wczesniej, oczywiście.

                Takie niby bzdury, ale tego jest więcej.
                • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:39
                  Acha, w drodze z pracy do domu już nie ma czasu na zakupy bo trzeba
                  szybko odebrać dzieci itd.
                  Pracuję od paru miesięcy.
                  • gryzelda71 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:43
                    Pracujesz od kilku miesięcy,a wsześniej zajmowałas sie domem?
                    • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:52
                      Tak, ale nie myśl że wtedy było idealnie. Jednak obiady były,
                      wysprzątane dość przyzwoicie (przeważnie jednak nie tak jakby sobie
                      życzył). Wszystko wyprasowane itd.
                      Wtedy więcej gadania było n/t kiedy wreszcie znajdę sobie pracę
                      (moją poprzednią firmę zlikwidowano). Nie było łatwo znaleźć ale
                      teraz jest i to nie tylko od 7 do 15 z czego się cieszę bo odzyskuję
                      pewność siebie.
                      Heh, chyba cię potraktowałam jak psychoanalityka smile

                      Odp: wczesniej byłam "w domu z dziećmi". Więc siłą rzeczy
                      przejmowałam większość obowiązków domowych. I starałam się robic to
                      dobrze. Zdaniem mojej mamy mi się uto udawało, zdaniem teściowej i
                      męża - nie.
                      • gryzelda71 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:56
                        A co tesciowa ma do waszego domu?
                        Moze czas na podział obowiazków?Rozmawiałaś o tym z mezem?
                        • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 18:02
                          Owszem, wiele razy.
                          On na to ma zawsze odpowiedź taką, że 99% kobiet naturalnie dba o
                          dom i robi to dobrze. Ze jego koleżanki w pracy np.przed świętami
                          chwalą się jak sprzątają, dzielą się doświadczeniami odnośnie
                          stosowania środków do mycia okien,..., są zorganizowane, pracowite i
                          zadbane.
                          Dla niego naturalne tzn tak jak było w domu u mamy. Chociaż nie, bo
                          tam 1 raz w tygodniu odkurzał i mył łazienkę.
                          Wiesz, nawet nie chce mi się rozwijać tego tematu. Muszę z nim
                          jeszcze raz poważnie pogadać.
                          Przecież to oczywiste że taka sytuacja nie jest normalna...
                          A teściowa ma to do nas że on się jej żali, niestety. Rzadko ale
                          jednak...... sad
                          • gryzelda71 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 18:07
                            Uświadom go w takim razie,że należysz do 1% kobiet które naturalnie nie dbaja o domsmilei czekasz na pomoc.
                            • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 18:16
                              smile Dla mnie to co piszesz jest jasne i oczywiste. Niestety odpowiedź
                              na to już znam: "Nie, to jest lenistwo. Musisz się bardziej starać i
                              być bardziej zorganizowana. Musisz się ZMIENIĆ i wszystko będzie
                              dobrze."
                              Ale to oczywiście absurd - widzę to jak to piszę.
                              Dzięki za radę, porozmawiam z nim dziś wieczorem. W końcu to jest
                              mądry facet, choć trochę staroświecki wink
                              Mam teraz pewność że jest nas więcej niż 1%.
                              • gryzelda71 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 18:24
                                Co jest lenistwem?Ze pan nienajada sie zupą?Ze zawsze chce założyc to co brudne?No chyba,ze ma dwie zmiany ubrań.
                                A sam staje na wysokości zadania i godziwe pieniadze na dom łozy?
                                • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 18:37
                                  > Co jest lenistwem?Ze pan nienajada sie zupą?Ze zawsze chce założyc
                                  to co brudne
                                  > ?No chyba,ze ma dwie zmiany ubrań.

                                  No własnie no własnie - ciśnie mi się na usta

                                  > A sam staje na wysokości zadania i godziwe pieniadze na dom łozy?

                                  Ale tu się nie zgodzę, bo nie uważam żeby to był obowiązek faceta
                                  zarabiać na dom. To też błędny stereotyp. Wszak rodziny w których
                                  kobieta zarabia a on jest z dziećmi albo zajmuje się
                                  drobnym "dorabianiem".
                                  Mój mąż nie zarabia dużo, ale cóż, nie wyszłam za bogacza i tego nie
                                  wymagam od niego.
                                  Chcę tylko żeby zadbał o swoje potrzeby i narzucił sobie rygor
                                  przynajmniej taki jak mi narzuca!
                                  Zeby dał coś z siebie a nie tylko wymagał.
                                  • gryzelda71 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 18:44
                                    Skoro mąz uwaza,że zajmowanie sie domem i jego mieszkańcami jest na twojej głowie,to od siebie powinien wymagac dostarczenia środków na utrzymanie.Byłoby sprawiedliwe prawda?
                                    I czemu zaciskasz zęby i starasz się być idealna,a od męza nie wymagasz?
                                    • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 18:50
                                      Masz rację. Jeśli mnie traktuje stereotypowo to on powinien zarabiać
                                      konkretną kasę.
                                      Na szczęscie jest oszczędny (tego się nauczył w trakcie naszego
                                      wspólnego życia) i dobrze obraca gotówką smile
                                      Ale nie zarabia kokosów.
                                      Więc suma sumarum powinien zatroszczyć się o "swojego" kotleta i
                                      przypomnieć mi o koszuli. O tym będę z nim rozmawiać.
                                      • gryzelda71 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 18:55
                                        there_she_is napisała:
                                        Na szczęscie jest oszczędny (tego się nauczył w trakcie naszego
                                        > wspólnego życia) i dobrze obraca gotówką smile

                                        A co to znaczy?
                                        • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 19:01
                                          Nie, nie to że on trzyma kasę, bo trzymamy razem, mamy oddzielne
                                          konta, co się chyba rzadko zdarza wink
                                          Oszczędnościami on obraca i mam do niego pełne zaufanie. Orientuje
                                          się w funduszach, wie jak te oszczędności ulokować i na razie dzięki
                                          temu udaje nam się coś zaoszczędzić.
                                          Natomiast nasze dochody są na poziomie średnim. Zarabiamy podobnie,
                                          wiec nie jest to tak że on mnie i dzieci utrzymuje.
                                          W każdym razie już nie, na szczescie.
                                          • gryzelda71 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 19:08
                                            Nie widzę innego rozwiazania,jak podział obowiązków.No chyba,ze to twoje "marudzenie" jest chwilowe,a na co dzień ,tak jak mąż uważasz,że tak byc powinno.
                                          • edycja_kopiuj_wklej Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 10.02.08, 12:12
                                            Z tego co zrozumialam, wczesniej siedzialas w domu, przyzwyczailas
                                            meza do gotowego, a teraz jak poszlas do pracy on oczekuje, zeby
                                            dalej bylo zachowane to na tym samym poziomie.
                                            Pierwsza metoda uswiadamiajaca. Z samego rana w dzien pracujacy, a
                                            poniej takze w weekend wez kartke i z samego rana zacznij spisywac z
                                            jednej strony co robilas, a co on robil. Wszystko, czas pracy,
                                            zakupy, czas poswiecony dazieciom, sprzatanie, siedzenie przed tv
                                            czy komputerem.
                                            Prawdopodobnie okaze sie, ze ty oprocz 8 godzin pracy masz dodatkowo
                                            okolo 9 godzin obowiazkow, a on oprocz 8 godzin pracy tylko okolo
                                            godziny. W czasie weekendu pewnie beda proporcje podobne lub wieksze
                                            na jego niekorzysc.
                                            Zaprezentuj mu ta liste i wytlumacz, ze nei jestes robotem, ze
                                            malzenstwo to partnerstwo takze w wykonywaniu obowiazkow. Jezeli
                                            boisz sie, ze rozmowa moze zamienic sie w klotnie opisz to w liscie.
                                            A pozniej o tym porozmawiajcie
                                            • arnikaarnika Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 10.02.08, 12:17
                                              gosposia z ukrainy - to proste
                          • mamka_klamka Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 21:29
                            there_she_is napisała:
                            > On na to ma zawsze odpowiedź taką, że 99% kobiet naturalnie dba o
                            > dom i robi to dobrze. Ze jego koleżanki w pracy np.przed świętami
                            > chwalą się jak sprzątają, dzielą się doświadczeniami odnośnie
                            > stosowania środków do mycia okien,..., są zorganizowane, pracowite
                            i
                            > zadbane.

                            Trzeba położyć nacisk na słowa "chwalą się"!
    • jk3377 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:27
      wlasnie maz robi pizzesmile)) on raczej mysli co bedziemy jesc przez
      caly dzien....pranie sobie robi sam i prasuje jak ma miec cos
      wyprasowane......
      zmywam ja raczej niestety...karmie dzieci...dbam o ład...on sprzata
      ogolnie...ja w szczegole...wynosi smieci...zakupy po polowie bo
      lubie to...sprawy techniczne on...z autem tez on chociaz ja glownie
      nim jezdzesmileplaci rachnki i zalatwia skarbowke.
      chyba niezle co?
      • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:30
        Myślę że bardzo dobrze... Własnie tak ma być.
        • patssi smutne masz życie pszem pani :P 09.02.08, 17:48

    • agni71 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:38
      sprzata - wynajeta pani, chyba, ze nie moze przyjśc, wtedy ja -
      łazienki, mąż pokoje (kurze, odkurzanie i mycie podłóg).
      gotuję - zazwyczaj ja - w weekendy czasem mąż, np. dzisaj on zrobił
      rosół, ciasta fajne tez mąż piecze smile
      prasuje - pani ktora sprzata lub opiekunka do dzieci (jak ma czas) ,
      albo ja.
      mycie dzieci - ja kapie najmlodszą, mąz dwie starsze
      myslenie o obiedzie itp. - zazwyczaj ja, czasem mąż
      gwożdzie - mąż
      samochod - mąż
      • agni71 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:42
        a jeszcze
        zmywanie zmywarka lub najczęsciej ja, czasem mąż
        zakupy - duże mąż, drobne czasem ja, często mąz jadąc z pracy
        odprowadzanie dzieci do przedszkola mąż, odbieranie - ja lub
        opiekunka, jesli jest bardzo paskudna pogoda - mąż samochodem
        Ja mam chyba super męża, czasem o tym zapominam, a takie wątki mi
        przypominają smile
    • malgra Re: generalnie ja, 09.02.08, 17:50
      bo ja zajmuję się domem i dziećmi a mąż zarabianiem kasy.
      Ale jeśli mąż chce założyć koszulę,która jest akurat niewyprasowana to bierze
      żelazko i sam ją sobie prasuje.
      Albo jeśli ja wieczorem idę na aerobik to mąż nie marudzi,że zostawię go bez
      kolacji, tylko sam zawija rękawy i ją przygotowuje.
    • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 17:55
      Proszę was!!! To jest jakiś kosmos!!! tongue_out
      Wy chyba jesteście z innej planety big_grin
      Ja prosze o głos takie... prawdziwe żony....

      wink

      PS Mam nadzieję że mój mąż przypadkiem przeczyta ten wątek.
      • triss_merigold6 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 18:18
        Znam prawdziwe żony ale ich mężowie zarabiają konkretne pieniądze na
        taki tradycyjny model rodziny. Konkretne.
        • neospasmina Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 19:02
          To nasz model. Ale wcześniej pracowaliśmy oboje i były zgrzyty. Przy
          dokładnym podziale obowiązków zgrzytów nie ma. Kończe, bo mam
          obowiązek zrobić kolację, posprzątac po kolacji, umyć jedno dziecko,
          zagonić do mycia drugie, ułożyć do spania, poczytać i jeszcze
          wieczorem machnąć łazienkę do czysta. Koszule wyprasuję jutro, jak
          tylko wydam śniadanie, ogarnę kuchnię i posegreguję pranie.
      • paszczakowna1 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 19:47
        Paranoja jakaś. Jeśli pracują zawodowo obie osoby (w mniej więcej jednakowym
        stopniu, jak rozumiem), z jakiej racji tylko jedna (czy głównie jedna) ma się
        zajmowac domem?

        Powiedz mężowi, że są tacy mężczyźni (z jednym jestem zamężna), którzy co drugi
        tydzień gotują i zmywają, dzieckiem zajmują się tyle co żona, robią zakupy (per
        saldo więcej niż żona), a także sprzątają, i to czasem nawet z własnej
        inicjatywy (choć w sumie żadne z nas do pedantów nie należy). I jeszcze im z tym
        dobrze.

        Grunt to zawczasu się dogadać (w Twoim przypadku renegocjować), i obowiązki
        sensownie podzielić.

        Zresztą, zauważyłam, że żony mężów, którzy nie umieją zająć się domem, tracą do
        nich szacunek, i z czasem traktują ich jak istoty mniej niż dorosłe. ("Zostaw
        to, jak ty się już do czegoś dotkniesz...") Logiczne w sumie, bo człowiek
        dorosły potrafi zadbać o siebie i otoczenie. Poddaj to mężowi pod rozwagę.
      • burza4 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 20:22
        there_she_is napisała:

        > Proszę was!!! To jest jakiś kosmos!!! tongue_out
        > Wy chyba jesteście z innej planety big_grin
        > Ja prosze o głos takie... prawdziwe żony....

        ależ ja jestem prawdziwasmile

        robię zakupy w tygodniu i gotuję - w weekendy, 1 danie, jak się
        komuś nie podoba, niech sam zakasze rękawy.

        Mój mąż w soboty zanim wstanę - robi warzywno-owocowe zakupy na
        bazarku i robi pranie. Każdy na bieżąco ogarnia otoczenie po sobie,
        konkretnie sprząta pani, która przychodzi raz w tygodniu. Prasuje
        też. Szczerze ci polecam to rozwiązanie - niech mąż na to wyłoży
        kasę, skoro taki wymagający.

        aha - żadnemu chłopu nie prasowałam koszuli ani czegokolwiek.
        Dobierałam sobie takich ze sprawnymi rączkami...
    • kasper68 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 18:45
      przecież nawet w tzw. tradycyjnym modelu rodziny nie jest tak że mąż to po pracy
      tylko leży do góry brzuchem i domaga się obsługi chyba, że leń i egoista.
    • brak.polskich.liter Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 19:31
      Oboje. Czasem wspolnie (obiad, wieksze sprzatanie raz w tygodniu, zakupy),
      czasem osobno (ja wrzucam briudne ciuchy do pralki, malz je pozniej przerzuca do
      suszarki), ale ogolnie bilans wychodzi pol na pol.
      Samochod - jesli cos sie dzieje, najczesciej laduje u mechanika.
      Poniewaz mieszkanie jest urzadzone, zas zadne z nas nie jest stolarzem-amatorem
      (mamy inne hobby), totez wbijanie gwozdzi zdarza sie dosc rzadko. Przyznam, ze
      nawet nie pamietam, ktore z nas ostatnio wbijalo gwozdzie/wiercilo dziury.
      Poniewaz jednak - nawet, jesli moja chalupa jest jakims wyjatkiem - wbijanie
      gwozdzi zdarza sie nieco rzadziej, niz, np. szykowanie obiadu, interes w stylu
      "ja gotuje, a Ty bedziesz wbijac gwozdzie" oplaca sie srednio.
      • diskus Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 20:28
        Aż poczułam potrzebę podsumowania, jak to u nas jest.
        A więc:
        Mąż: zmywa, sprząta, odwozi dziecko rano do szkoły (no chyba że nie
        może, to wtedy ja), kupuje rano gazetę i pieczywo, podlewa kwiatki,
        robi zazwyczaj śniadanie. Chodzi z córką na spacery (choć czasem ja
        też to robię). Gwoździe wbija i przykręca zepsute rzeczy (choć nie
        zawsze mu się udaje, bo raczej nie jest złota rączką)

        Ja: pilnuję lekcji dziecka, dentysty i innych lekarzy dziecka,
        odbieram zazwyczaj córkę od dziadków po szkole (choć czasem robi to
        mąż), pilnuję mycia, ubierania dziecka (ciuchy do szkoły
        przygotowuję, z mundurkiem ch*lernym na czele), robię śniadanie do
        szkoły, kupuję ciuchy, buty, leki dla dziecka, generalnie jestem za
        dziecko odpowiedzialna; piorę (tzn. wkładam ciuchy do pralki,
        wieszam itd); gotuję, ale nie zawsze, często jemy byle co, jakieś
        gotowce; zazwyczaj jeżdżę do myjni z autem, do serwisu, tankuję
        (choć czasem robi to mąż); z komputerami też raczej ja walczę i
        jeżdżę do naprawy (no ale to zdarza się raz na jakiś czas). Chodzę z
        dzieckiem do kina, na łyżwy, do opery - no ale to też od czasu do
        czasu się zdaża. Zmieniam pościel. Przy okazji świąt, gości raczej
        ja większość rzeczy robię - piore zasłony, firanki, okna - czasem
        myje mąż, czasem ja (generalnie rzadko to robimy ...). Aha - płacę
        rachunki, zarządzam naszymi kontami. Jesli trzeba kupic coś do domu -
        meble, jakies urządzenie, to tez raczej ja szukam tego, choć
        decydujemy potem razem o zakupie.

        Zakupy takie cotygodniowe ja planuję, a robimy razem.

        Prasować nie znoszę, więc mamy głównie ciuchy nie wymagające
        prasowania, jak już coś koniecznie trzeba wyprasowac, to ja prasuję
        swoje i dziecka, mąż swoje (i przy tym narzeka, że ma złą żonę).

        Generalnie wciąz mam wrażenie, że tyle rzeczy robię, tak jestem
        zajęta, a mąż mi wyrzuca że nie robię prawie nic. Sama nie wiem, jak
        jest...
        Mój mąż jest bardzo obowiązkowy, dobrze zorganizowany, punktualny, a
        ja jestem niestety niezorganizowana, zawsze się spieszę, spóźniam,
        coś tam zawalam, jak nie mam siły, to nie robię tego co miałam
        zaplanowane... Z rzeczami zawodowymi też wiecznie jestem do tyłu..
    • reteczu Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 20:21
      U nas fifty:fifty dosłownie.
      Zarówno mąż, jak i ja mamy wyłącznie "swoje" czynności, np. tylko on
      wierci dziury w ścianie, naprawia sprzęt w domu, a ja karmię
      piersią smile he,he

      Jedzenie,mycie naczyń, zakupy, wyrzucanie śmieci, pranie,
      sprzątanie, mycie okien, remont, mycie aut, mycie córek,urlopowe
      plany, sprawy urzędowe, opłaty, wydatki - wszystko należy do naszych
      wspólnych obowiązków.
    • nataliam2 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 20:22
      Ja sprzątam.
      Pierze pralka a do niej ubrania wrzucamy wszyscy: czyli ja, mąż i syn (rok i 3
      miesiące).
      Zmywa zmywarka.
      Ja gotuję 2 razy w tygodniu, max 3. W niedzielę mąż a tak poza to nikt.
      Ubrań nie prasujemy: mamy suszarkę do ubrań i po niej rzeczy są suchutkie i na
      szczęście nie wygniecione.
      • fogito Re: w szoku jestem :O 09.02.08, 21:17
        Jak wyzej - jestem w ciezkim szoku, co tez autorka postu tu pisze.
        To chyba model - niewolnica i pan wladca - a nie malzenstwo. Pewnie
        zdarza sie czesto w krajach muzulmanskich i moze jeszcze w Japonii,
        ale chyba nie w Europie.
        Maz kiepsko zarabia, wysyla zone do pracy i jeszcze wymaga od niej
        wykonania wszelkich prac domowych. No szok po prostu. a co on robi
        po pracy w takim razie... Wedlug niego ty masz pracowac na dwoch
        etatach a on tylko na jednym.
        Moja rada dziewczyno obudz sie i zacznij wymagac od niego przejecia
        polowy domowych obowiazkow i przestan mu gotowac obiadki z dwoch
        dan. Model do ktorego dazysz to niewolnictwo i juz dawno zostalo
        zniesione.
        Ja od ponad trzech lat nie pracuje w biurze tylko wychowuje dziecko
        i zajmuje sie domem. Ale nigdy mi nie przyszlo do glowy, ze powinnam
        robic wszystko w domu tylko dlatego, ze maz siedzi w biurze
        godzinami. Nigdy nie gotuje obiadow z dwoch dan, a sa dni, kiedy
        obiadu nie ma wcale i maz je kanapki. Jeszcze sie nie zdarzylo, zeby
        narzekal z tego powodu a juz nie wyobrazam sobie, zeby mial chodzic
        do mamusi i sie wyplakiwac. Chyba by go smiechem zabila. Maz przed
        wyjsciem prasuje tez sobie koszule - ja nie robie tego od okolo 2
        lat. Raz na 2 tygodnie odkurza, ja robie to co drugi dzien. Czyta
        dziecku przed spaniem i pomaga w polozeniu syna spac. Szykuje mi
        kanapki na kolacje i wklada naczynia do zmywarki. Robi mase innych
        drobnych rzeczy, jesli akurat ja jestem zajeta.
        A fakt, ze zarabia mase kasy nie czyni go panem i wladca a mnie jego
        sluzaca. Ja mam nadzieje, ze autorka postu zartuje, bo jesli to nie
        zart, to jest to jakies totalne przegiecie.
        I na koniec -ja jak pracowalam, to mialam pania do sprzatania wiec
        moze w tym wypadku tez by sie ktos taki przydal.
    • loola_kr Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 23:12
      Ja gotuję, często zmywam, bawię się z dziećmi po pracy, czasem odrabiam lekcje
      ze starszą.
      Mąż robi zakupy, kąpie dzieci, odwozi i przywozi młodszego do niani/babci,
      załatwia rachunki, zajmuje się samochodem.
      pani "do sprzątania" sprząta, prasuje.
    • marghe_72 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 09.02.08, 23:39
      krasnoludki
    • asia06 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 10.02.08, 00:17
      Każde z nas robi każdą rzecz. Wszystko zależy od chęci, wolnego
      czasu, na wykonanie tych wszystkich prac, aktualnego zmęczenia itd.

      Ja jestem na wychowawczym, więc z reguły gotuję. Ale niekoniecznie.
      Czasami mąż też. Czasmi jadamy w knajpce, czasmi mąż po drodze z
      pracy przywozi jakiś dobry obiadek, czasamii obiadu nie jadamy. W
      soboty i w niedziele obowiązkowo knajpa.

      Pranie - to akurat samo się robi, a do pralki wkaładam zarówno ja,
      jak i mąż. Wynosi na balkon zwykle mąż, bo ciężkie. Rozwiesza też
      zwykle mąż, bo sznurki wysoko smile

      Prasowanie - nie robię prasowania. Prasuję (albo mąż prasuje) tylko
      koszule męża do pracy, no i spodnie od czasu do czasu. Ja z reguły
      chodzę w bawełnianych koszulkach "za figurą". Te dobrze rozwieszone
      po praniu wyglądają jak prasowane. Dziecięcych rzeczy w ogóle nie
      prasuję. Oczywiście odprasowujemy się na różnego rodzaju święta i
      uroczystości.

      Sprzątanie. Kuchnię i łazienkę zwykle ja sprzątam, resztę jak
      popadnie i z rzadka. Wymyślili na szczęście wykładziny, dla mnie
      fenomenalna sprawa. Raz na tydzień odkurzaczem przelecieć mieszkanie
      i spokój. Prawdę mówiąc sprzątamy tylko dlatego, że mamy świadomość
      gromadzenia się kurzu, bo w zasadzie to i raz na miesiąc
      wystarczyłoby odkurzyć.
      Kto myśli, co jutro na obiad? Nikt. Jak zaczynamy być głodni,
      otwieram lodówkę i patrzę, co z tego, co się tam znajduje, można
      upichcić. Często znajduje się zamrożony bigos, gołąbki, mielone itd.
      A czasmi trzeba pichcić. A czasami nie ma z czego, to zjadam
      kanapke, a mąż przywozi po drodze z pracy cieplutki obiad.

      Co do ubioru... Mąż sam jak flejtuch nie wyjdzie. Ale zakłada
      standardowo spodnie i koszula do tego, i sweter, jak chłodniej. Nie
      mam za bardzo o czym myśleć. Wyciąga się koszulę pierwszą z brzegu i
      już...

      A oprócz tego... Trawę kosi zwykle mąż, ale ja też potrafię. o
      samochód dba zwykle mąż, nie lubię tego i się nie tykam. O sprzęt
      grająco - komputerowy też on dba. Nie znam się na tym.
      Ja za to dbam o dziecko. O jedzenie dla małej, o ubranie, o spacery,
      zabawy. Ale i tak w weekend robimy sobie pół dnia wolnego od
      dziecka. Ja pół dnia, on pół dnia.

    • renkag Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 10.02.08, 10:50
      Ja:
      - zarządzam sprzątanie (sprzątamy wszyscy)
      - 3 x w tygodniu odbieram dzieci z przedszkola
      - szykuję dzieciakom ubrania do przedszkola
      - sprzątam ciuchy porozrzucane po całym domu i segreguję na czyste/brudne
      - piorę i prasuję
      - myję okna
      - dbam o swój samochód (myję, zmieniam opony, oddaję do mechanika itp.)
      - płacę raty
      On:
      - odprowadza codziennie dzieci do przedszkola (także budzi, pilnuje ubierania
      itp.) - ja w tym czasie "szykuję się" do pracy
      - 2 x w tygodniu odbiera dzieci od opiekunki
      - sprząta kuchnię
      - zazwyczaj gotuje, zawsze robi śniadania i kolacje
      - płaci pozostałe rachunki i przedszkole
      - pali w kominku
      - myje podłogi
      - czyści buty
      I nie jest to wynik skrupulatnych ustaleń, to po prostu "samo" się tak ułożył.
      Podział nie jest "sztywny", ale zazwyczaj tak się dzieje, każdy "wybrał" to co
      bardziej lubi, albo raczej to, czego mniej nie lubi smile




    • xtra.vaganza Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 10.02.08, 11:04
      Sprztanie w wiekszosci odwalam ja, mo M- mimo, ze chetny, sprzata
      beznadziejnie i tak czy owak musze po nim poprawiac. Prasowanie u
      nas nie odbywa sie. Gotowanie, zakupy -ten kto ma akurat czas.
    • 18_lipcowa1 oboje 10.02.08, 16:39
      gotujemy, robimy zakupy, sprzatamy, pralka pierze, oboje rozwieszamy
      totalny podzial
      • biedro_neczka Re: oboje 10.02.08, 16:40
        różnie bywa, ale zazwyczaj to ja robię wszystko...
      • zuzanka79 Re: oboje 10.02.08, 17:30
        Każdy robi to , co akurat jest do zrobienia. Jak jedno z nas gotuje
        to drugie zmywa, jak jedno sprząta i pierze drugiemu zostają dywany
        i podłogi łącznie z myciem klatki.Jedno odpoczywa, drugie organizuje
        czas dziecku, potem zmiana. Jedno dziecko kąpie, drugie ubiera i
        czyta do snu. Tak było jest i będzie, AMEN.
        • asiara74 Re: oboje 10.02.08, 18:27
          Obydwoje pracujemy, ale mój małżonek ma bardziej elastyczny czas pracy. To on
          odwozi i przywozi dziecko ze szkoły, robi często zakupy, płaci rachunki, dba o
          samochód i generalnie wszystko poza domem. W domu ja bardziej króluję, on
          wyrzuca smieci i jak pogonię to składa łóżko, od czsu do czasu coś ugotuje. Aha,
          organizuje tez często czas dziecku.
          Sprzatanie i inne "fascynujące" zajęcia w domu spadaja więc na mnie(pralka i
          zmywarka są więc nie jest żle)
          • roksanaa22 Wyłamię się chyba:))) 10.02.08, 20:41
            Właściwie wszystko robię jasmileMąż od pn-pt jest w Berlinie więc
            trudno trzymać stertę garów do jego powrotutongue_out

            W wekeendy sprzątamy razem lub on zabiera dzieci i wychodzi a ja mam
            czas spokojnie,dokładnie posprzątać.Wolę tę drugą opcjęsmileNie lubię
            jak mąż się wtrynia w moje sprzątanie...
            • fogito Re: Wyłamię się chyba:))) 10.02.08, 21:16
              nie zmywa/sprzata bo go nie masmile a nie dlatego, ze mu sie nie chcesmile
    • croyance Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 10.02.08, 21:20
      sprzatanie: razem
      gotowanie: on
      prasowanie: nikt
      mycie naczyn: on
      pranie: razem
      zakupy: razem
      pieczenie ciast: on
      sprawy organizacyjne, rachunki: on
      • agamamaoli Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 11.02.08, 08:51
        ja:

        - organizuję jedzenie
        - sprzątam
        - myję gary
        - prasuję

        mąż:

        - kąpie dzieci
        - organizuje czas dzieciom
        - czasem odkurzy
        - czasem pozmywa
        - jakieś męskie prace - okazyjnie
        - zakupy - te cięższe

        Niestety czuję, że nierówno to się rozkłada, ale nie mam już sił by
        to zmieniać. Mam w planie jednak wprowadzić coś w rodzaju sobotnia
        godzina wspólnego sprzątania, w co włączę też starsze dziecko.Mąż
        wychodzi z założenia, podobnie jak w wątku powyżej, że wszystkie
        kobiety sobie jakoś radzą, tylko ja marudzę, źle sprzątam i zalegają
        mi sterty do prasowania. Mogę powiedzieć, iż rzeczywiście fajnie
        bawi się z dziećmi, nie olewa ich.

        • phantomka Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 11.02.08, 09:47
          Ja nie pracuje zawodowo, wiec sprzatam, gotuje i do po poludnia
          zajmuje sie dzieckiem. Potem on bawi sie z cora i zajmuje nia az do
          polozenia spac.
          Z obowiazkow ma tylko odkurzanie, sprzatanie w swoim pokoju. Jezeli
          trzeba mu cos wyprasowac, to robie to tylko za "cos" najczesciej za
          masaz. Za free nie ma robotysmile
          Bardzo czesto robi zakupy, bo to wprost uwielbia.
          Juz teraz bardzo duzo mowie mu o tym, jak bedzie wygladalo nasze
          zycie po moim powrocie do pracy. Dla niego niby oczywisty jest rowny
          podzial obowiazkow, no ale na razie mowie to tylko teoretycznie. Na
          praktyke przyjdzie czas...rozwodu brac nie bede, jak sie nie spisze,
          bo nie mamy slububig_grin
    • mamaszymona2 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 11.02.08, 10:01
      tylko ja...
    • e_r_i_n Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 11.02.08, 10:24
      Czesc rzeczy robie ja, czesc maz, czesc oboje (na zmiane, w
      zaleznosci od tego, kto ma czas/ochote).
      O swoj wyglad kazdy dba sam.
      Obowiazkow nie dzielimy z kartka w reku, natomiast ja nie czuje sie
      w obowiazku robienia czegokolwiek, bo jestem kobieta.
    • nisar Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 11.02.08, 10:42
      Ja: gotuję (poza jajecznicą i spaghetti, które on robi
      rewelacyjnie); planuję zakupy i robię na bieżąco; zajmuję się
      zdrowiem dziecka (myślę o tym i zazwyczaj chodzę do lekarzy); chodzę
      na wywiadówki (on jest za nerwowysmile
      On: sprząta, myje okna, zajmuje się opłatami, samochodem, ciężkimi
      zakupami, prasuje, remontuje, naprawia (wszystko, łącznie z tym co
      wymaga igły i nici)
      My: pierzemy.
    • jkk74 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 11.02.08, 10:44
      Sprzątanie - podzielone, trochę ja i trochę mąż.
      Zakupy - na bieżąco na bazarku ja, w weekend większe zakupy marketowe załatwiamy
      razem albo mąż sam (jeśli nie mamy z kim zostawić dzieci).
      Do lekarza z dziećmi - ja (w większości przypadków).
      Pilnowanie rachunków - ja.
      Samochód - mąż.
      Komputer - ja, ew brat.
      Pranie - zasadniczo ja, ale jak trzeba to mąż sam wstawi, powiesi, zdejmie suche
      i pochowa.
      Prasowanie - zasadniczo ja choć tego nie lubię. Koszule mąż oddaje do pralni
      (taką mamy umowę). Mąż czasem poprasuje pościel czy obrusy.
      Sprawy naprawczo-remontowe w domu - sporo ja, ale ja w ogóle taki dość męski typ
      jestem (wolę z piłą powariować niż np stać nad żelazkiem). Większe remonty
      robimy oboje.
      Dzieci - w tygodniu opieka spada na mnie. W weekendy mąż stara się nadrobić czas
      z dziećmi i naprawdę dużo się z nimi bawi.

      Mąż pracuje zawodowo, utrzymuje rodzinę (2+2), wychodzi o 8.00 wraca ok 20.00.
      Weekendy ma całkowicie wolne.
      Ja - nie pracuję zawodowo. Jest to nasza wspólna decyzja, mi ten układ pasuje.
      Stąd spora część spraw domowych spoczywa na mnie - uważam to za uczciwe.

      Aha - mąż sam pilnuje zmiany skarpetek, majtek, koszul, spodni, swetrów itp.
      Brudne zostawia w łazience a nie rozwleczone po mieszkaniu. Zasadniczo ma niezły
      gust, ubiera się sam. Na zakupy ciuchowe dla siebie jeździ sam lub ze swoim ojcem.
      • agnes123 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 11.02.08, 12:12
        U nas głównie mój mąż,gdyz ja pracuję praktycznie cały
        dzień..chociaż do mnie należy sobotnie sprzątanie - wtedy na pewno
        jest posprzątane,ehehe smile)
    • mim288 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 11.02.08, 12:37
      Sprząta, myje okna, odkurza i prasuje pani do sprzątania. W czasie
      pomiędzy jej wizytami - my wszyscy tzn. mąż, ja i dzieci (w miare
      swych mozliwości). Mąż odbiera dziecko z przedszkola i drugie od
      rodziców, bawi sie z nimi, kąpie jak trzeba, a mnie nie ma, zajmuje
      się samochodem, wiesza pranie i włącza zmywarkę, albo wyjmuje z
      niej czyste naczynie, jesli ja "padam na twarz". Ja gotuję (głównie
      w weekendy i wieczorem), robię pranie (wkładam do pralki i włączam -
      mąż odmawia, twierdzi, że nie wie jak), pracuję duzo zawodowo.
    • fajka7 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 11.02.08, 17:54
      U nas jest tak, ze ja nie potrafie takiej szczegolowej listy
      podzialu obowiazkow przedlozyc, bo obowiazki sa podzielone tak, ze
      kazdy robi co jest do zrobienia i akurat mu sie trafi i nie bawimy
      sie w udawanie, ze sie nie widzi na przyklad brudnej podlogi, ktora
      trzeba z piachu zamiesc.
      Tak wiec dzis moj maz wylonil sie ze swojego pokoju w pechowym dla
      siebie momencie, bo po drodze najpierw minal pralke wlasnie wyprana,
      wiec trzeba bylo powiesic, a jak juz dotarl do kuchni, bo tam
      podazal, to akurat zmywarke trzeba bylo wypakowac i zapakowac
      nowa smile I dopiero potem mogl sobie zrobic cos do jedzenia- sam
      oczywiscie.
      Jest jedna rzecz, ktora robie tylko ja: gotowanie obiadow. I jedna
      rzecz, ktorej nie robie nigdy: wynoszenie smieci.
      Przyznam, ze dla mnie troche abstrakcyjne sa takie codzienne klopoty
      partnerow dotyczace ogarniecia wlasnych tylkow i nie zdawalam sobie
      sprawe, ze skala zjawiska jest az tak duza. Dopiero na forum
      zauwazylam, ze to powszechne.
      Zabilabym smiechem faceta, ktory choc pomyslalby o tym, ze mozna
      mnie wykorzystac jako sluzaca i ma jakies oczekiwania, a wrecz
      wymagania w stosunku do mnie, ktore nie zostaly ze mna skonsultowane
      i przeze mnie poparte. Po prostu bo tak, bo jestem kobieta, bo on
      tak to widzi, bo ma muchy w nosie, bo cokolwiek.
      I nie wyobrazam sobie, ze ktos moglby mnie jakkolwiek zmusic do
      czegokolwiek, bo niby jak? Wiec moze jednak sobie na to same
      pozwalacie? Czy jak to jest?
      Ciezko musi byc zyc uprawiajac takie ceregiele non stop o kazdy
      drobiazg do zrobienia w domu, a przeciez stale jest cos do zrobienia.
      Pamietam, ze kiedys moj maz faktycznie w ferworze nie wiem czego,
      chyba wplywu kolegow, bo wrocil z daleka z pracy, wyjechal z jakimis
      haslami odnosnie tony prania, ktora zwiozl do domu, ze niby to ja
      mam sie zerwac i te jego brudy ogarnac, ale nawet sie z kanapy nie
      ruszylam, ba powieka mi nie drgnela. Brakuje Ci kochanie skarpetek,
      to je wloz do praki, pokretlo na 60 i przycisk ON. Aha i dosyp
      proszku. No- to taki incydent raz nam sie trafil z 5 lat temu i
      wszystko.
      Aha, no i moj maz pracuje po 12 godz albo i 15 czasami i owszem
      zarabia, wiec wedle forumowych standardow moglby sobie wymagac smile
      Pracuje w domu, wiec robi to wszystko co robi w przerwach przez caly
      dzien. Moze jego pech polega na tym, ze ja tez zarabiam? smile)
      • there_she_is Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 12.02.08, 16:47
        W trakcie czytania waszych wypowiedzi czuję się coraz
        bardziej "rozgrzeszona".
        Bo nie chodzi o to jaki jest układ, tylko czy pasuje on obojgu. D
        Mi chodzi głównie o sprzątanie i gotowanie bo w tym temacie
        najwięcej mi się dostaje sad
        Oczywiste jest to że każdy dba o czystość, więc na "jak ci sie nie
        podoba jak posprzątałąm łazienkę - pokaż mi choć raz jak ma być
        posprzątane" (dosłowny cytat) nie powinna padać odpowiedź: "jeśli
        takie masz poczucie estetyki to JA PIE**..." I wiecie co, akurat
        łazienka jest naprawdę czysta. Jemu chodzi np. o to że za rzadko
        myję kafelki na ścianach bo "się kurzy" (?????)
        I nigdy tej łazienki nie myje.
        Bo to oczywiste że ja mam sprzątać. I to gadanie że WSZYSTKIE INNE
        KOBIETY......... uncertain
        Taki ma wzorzec wyniesiony z domu ale jest w wielkim błędzie!

        Gotować też jak najbardziej mogę tyle że nie potrafię/średnio mi się
        chce wymyślać jadłospis codziennie specjalnie dla niego. Ja mogę
        ugotować ale niech on wymyśli co i zrobi zakupy: czy to takie
        straszne jest? Dla mnie to strata czasu i energii - to mi wybitnie
        nie pasuje. Nie jestem intendentką.

        Pisałam powyżej o jego wzorcu. Mój jest inny, który zaraz opiszę ale
        przynajmniej się STARAM.

        Otóż u mnie w domu rodzinnym wszelkie prace domowe wraz z mamą
        wykonywał.... mój starszy brat. Ja wolałam grać w piłkę.
        Teraz on w swoim domu prawie wszystko robi, choć jego żona nie
        pracuje. I nie narzeka.

        I tak moja mama wychowała dwoje feministów smile
        • fogito Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 12.02.08, 19:06
          brawa dla twojej mamy... a ty to chyba musisz sobie poszukac
          drugiego meza feministe, bo z tym zatwardzialym meskim szowinista to
          ci latwo nie pojdzie.
          I przekaz mu ode mnie, ze ja kafelkow od dwoch lat nie umylam i jest
          calkiem czysto. A moj maz nawet takich dupereli nie zauwaza - jak
          przystalo na prawdziwego faceta smile Zreszta on by sie bal zwrocic mi
          uwage, bo ja zawsze wtedy pokazuje mu gdzie leza szczotki do
          sprzatania.
          • fajka7 Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 12.02.08, 23:53
            Z tym myciem kafelek w sensie tych na scianach, to ja nie wiem o co
            chodzi. Kiedys nie wiedzialam, ze to sie myje i chyba po 2 latach
            mieszkania wystraszona, ze pewnie mam zarosniete te sciany tylko
            tego nie widze, umylam te kafelki. Biała szmatka byla nadal biala-
            na tych scianach nic nie bylo, wiec olalam mycie kafelek po wsze
            czasy. Juz predzej wyobrazam sobie mycie scian w pokojach, bo tam
            sie rzeczywiscie kurzy, ale tez widac to po kilku latach i sie je na
            przyklad maluje, a nie pucuje co tydzien.
            A odnosnie wzorcow: wnikliwie przetestowalam mezowe wzorce w tym
            stosunek do matki zanim w ogole cokolwiek..
            Jedyne czego sprawdzic nie moglam, to stos. do ewentualnego
            ojcostwa, wiec musialam wykonac analize na wlasna reke, ale twardo
            oparta na dostepnych mi faktach, zadnego myslenia zyczeniowego.
            Jakos mi sie udalo chyba. Sie zobaczy, statystycznie jeszcze troche
            zycia przed nami smile
      • e_r_i_n Re: Kto u was w domu sprząta/gotuje/prasuje/myje 13.02.08, 08:25
        To ja sobie skopiuje teraz wszystko to, co napisalas i bede wklejała
        w kazdym watku o podziale obowiazkow w domu. Ok? smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka