zebra12 07.07.08, 19:22 Jak to się zaczęło? Jaki był powód? Jak odkryłyście, że coś jest nie tak? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
deela Re: Miała któraś z Was depresję? 07.07.08, 19:31 tak. ja mam kilka razy w roku, ale nie chce mi sie na ten temat rozpisywac wlasnie rpzechodze kolejna Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: do deela 07.07.08, 20:17 to juz rozumiem dlaczego zlosliwisz mi i innym przy okazjach spotkania w necie. innym tez chcesz popsuc humor skoro sama masz kiepski? Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 lilka69 07.07.08, 20:19 Szczerze mówiąc Ciebie można zapytać o to samo. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: deela 07.07.08, 20:56 myslisz ze jak ma sie depresje to czlowiek sie nie smieje? depresje to ty tylko w ksiazce widzialas, nie poznalabys jej nawet dybys sie o nia potknela i wybila sobie zeby nawet u siebie Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: deela o depresji 07.07.08, 21:05 czyzbys miala teraz lepszy okres w zyciu( okres dobrego nastroju po ktorym nastepuje okres dolu psychicznego?) Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: deela o depresji 07.07.08, 21:09 nie wglebiaj sie w to, to za trudne zagadnienia dla ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: deela o depresji 07.07.08, 21:14 eeee, zle mnie oceniasz. jednak udalo mi sie skonczyc o czasie studia na akadem.medycznej. i cos tam pamietam z psychiatrii mimo, iz to nie moja "dzialka". jak sie myle, to mnie popraw. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: deela o depresji 07.07.08, 21:17 wybacz,ale w depresyjnym nastroju oddale sie popracowac Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: deela o depresji 07.07.08, 21:20 ok, nie musisz chciec ze mna rozmawiac ale nei sciemniaj- widze, ze na innym forum tez jestes Odpowiedz Link Zgłoś
lilka69 Re: lila 1974 07.07.08, 20:49 komu zlosliwie? pani moderatorko( o ile dobrze pamietam) to publiczne forum i moge wypowiadac SWOJE zdanie. kasuj mnie jakby cos ci nie gralo Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Miała któraś z Was depresję? 07.07.08, 20:47 Deela napisalas, ze masz kilka razy w roku. Moze Ty z niej nie 'wyszlas' i masz poprostu lzejsze okresy. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Miała któraś z Was depresję? 07.07.08, 20:57 prawde mowiac to sa faz depresyjne zupelnie innej przypadlosci przewleklej, ale to zupeeeelnie inna bajka Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 No właśnie Deela... 07.07.08, 20:00 Ostatnio coraz częściej czuję, ze nie mam siły zmagać się z codziennością. Nie chce mi się. Zmuszam się do każdego kroku i ruchu. Czasem myślę, że dobrze byłoby uciec od tego wszystkiego. Nic mnie nie cieszy, bo moje życie wydaje mi się do niczego - nieudane, zmarnowane, szare. Nie widzę też perspektyw. Skąd wziąć siłę do życia? Skąd Ty bierzesz Deela? Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: No właśnie Deela... 07.07.08, 20:19 Depresje są różne - siebie nigdy w życiu bym o nią nie podejrzewała, bo jestem wulkanem energii i optymizmu. Poszłam do psychiatry dlatego, ze widziałam, że brakuje mi cierpliwości do dziewczynek. Bardzo na nie krzyczałam. Po długim wywiadzie, ku mojemu zaskoczeniu, padła diagnoza - depresja (jakaś tam). Wywaliłam na lekarkę zszokowane oczy - jak to JA? DEPRESJA? Przecież mnie chce się żyć, lubię ludzi, jestem wesołą, szczęśliwa w małżeństwie, miałam szczęśliwe dzieciństwo, żadnych zawodów miłosnych ... JAKIM CUDEM? Ano czasami nie musi być przyczyn w środowisku, czasami depresja jest wynikiem chemicznych (hormonalnych) zmian w organiźmie, czasami jest obronną reakcją u "silnej baby" itd. itp. Jesli dostrzegasz coś niepokojącego, idź. Psychiatra krzywdy Cinie zrobi, a kto wie, może rzeczywiście jest Ci potrzebny? Ja się cieszę, że poszłam. Dzięki odpowiedniemu leczeniu moje dzieci nie muszą się już mnie bać. Odpowiedz Link Zgłoś
sebaga Re: No właśnie Deela... 07.07.08, 20:30 > Jesli dostrzegasz coś niepokojącego, idź. Psychiatra krzywdy Cinie > zrobi, a kto wie, może rzeczywiście jest Ci potrzebny? krzywdę może zrobić, jeśli terapia jest prowadzona przez kogoś kto nie ma pojęcia co robi( co się często zdarza) to może być więcej problemów niż korzyści.. Latwo jest rozgrzebać to co siedzi w głowie pacjenta, potem zaczynają się schody.. Odpowiedz Link Zgłoś
sebaga Re: No właśnie Deela... 07.07.08, 22:34 nie sprecyzowałam.. Jestem za terapią u psychologa, ale cięzko o dobrego. Dlatego sama jeszcze nie poszłam a chcialabym, boję się po prostu skutków. Z mojego najbliższego otoczenia na 5 terapii każda była do bani. No może poza jedną, częsciowo, podczas której lekarka robiła wrażenie zainteresowanej autentycznie. Niestety po kilku sesjach stwierdziła, ze "to ona nie wie" ... Ale nie generaluje, na pewno są świetni psycholodzy, którzy potrafią pomóc, tylko gdzie ich szukać.. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Wulkany energii i optymizmu 08.07.08, 13:00 > Depresje są różne - siebie nigdy w życiu bym o nią nie podejrzewała, > bo jestem wulkanem energii i optymizmu. Poszłam do psychiatry > dlatego, ze widziałam, że brakuje mi cierpliwości do dziewczynek. > Bardzo na nie krzyczałam. Ano właśnie- te wulkany energii, co to każdemu dadzą dobre słowo, każdemu pomogą, czesto robią to kosztem siebie. Mam dwa takie przykłady w najbliższym otoczeniu- tacy ludzie często na zewnątrz są postrzegani jako opoka, silni ludzie, wspaniali koledzy, a dla siebie/najbliższych- już im nie starcza siły, chęci Kończy się depresją/wrzodami żołądka/niewydolnością wątroby (serio) Odpowiedz Link Zgłoś
deela zebra 07.07.08, 20:45 po prostu nie ma wyboru, czasami zdarzaja sie dibre rzeczy ktore stawiaja na nogi, poza tym zauwazylam ze NAPRAWDE nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo tym zyje Odpowiedz Link Zgłoś
lucerka Re: Miała któraś z Was depresję? 07.07.08, 20:46 Lila ma racje, warto przejsc sie do psychiatry lub do psychologa. Trzeba tez pamietac, ze psychiatrzy sa od tabletek a psychologowie raczej od terapii. Ja dziesiec lat temu, z dnia na dzien, stalam sie innym czlowiekiem. Obudzilam sie po prostu ktoregos dnia i nie moglam wstac z lozka. Zawalilam studia itd. Przyczyna czysto somatyczna. Nie mialam zadnej traumy. Bralam przez jakis czas leki i jest ok, moge funkcjonowac. Ale juz nigdy nie doszlam do siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Miała któraś z Was depresję? 07.07.08, 21:03 Zebro ja bym proponowala wizyte u psychologa. Jezeli nawet nie masz depresji moze wplynie to jakos konstruktywnie na Twoje zycie. Na Twoje postawy, decyzje. Czytajac Twoje posty wcale sie nie dziwie Twojemu samopoczuciu. Moze skorzystanie z profesjonalnej pomocy bedzie mialo oddzwiek w tym co robisz. Pojawi sie ta sila. Spojrzysz na wiele spraw inaczej. Najgorzej nic nie robic i trwac w zawieszeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: Miała któraś z Was depresję? 07.07.08, 23:13 dokładnie. To nie tylko kwestia depresji jako jednostki klinicznej, ale można zyskać dużo cennych porad na zycie i jak radzić sobie ze swoimi emocjami. Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Miała któraś z Was depresję? 07.07.08, 22:41 chciałam wejść tu żeby napisać, że nigdy nie miałam. A teraz to już w sumie sama nie wiem... Wiecie co, chyba też się przejdę do psychologa. Jakoś za dużo ostatnio dźwigam na barkach. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Miała któraś z Was depresję? 08.07.08, 07:43 Miałam. To był straszny, ponury okres w moim życiu. Siostra zochorowała na chorobe nowotworową, ja byłam wtedy bez pracy, miałam bardzo złe stosunki z moja Mamą i Bratem. Wpadłam w swoisty letarg. Płakałam, jeśli w sklepie chciałam kupić smietanę, a jej nie było. Miałam głupie myśli, żeby zakończyć to wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: Miała któraś z Was depresję? 08.07.08, 08:41 Moja koleżanka walczyła z depresja ponad rok od zdiagnozowania. Zaczęło sie od wyszukiwania problemów zdrowotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
kicia031 Re: Miała któraś z Was depresję? 08.07.08, 09:17 Bol istnienia tak przerazliwy, ze nie dawal sie wytrzymac. SEnnosc wieczorem, bezsennosc od 4 rano, brak apetytu - stracilam 9 kilo. Bralam leki i pomoglo, ale wiem, ze nie na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
selavi2 Re: Miała któraś z Was depresję? 08.07.08, 10:08 Tak. Ale leczona farmakologicznie dopiero 2 lata temu - przez rok. Okazalo sie ,ze wogole przez cale zycie mialam epizody depresyjne zwiazane z moim dziecinstwem i ojczymem alkoholikiem ( szanowanym nauczycielem, tyranem, despota i sadysta)i ojcem, ktory njchetniej gumka "myszka" wymazalby mnie z e swojego zycia. Potem przyszly-rozwod, i rozstanie z kolejnym partnerem, utrata legalnej pracy na 8 lat,zabicie swojego dziecka(ciaza mimo srodkow anty) i po tym ostatnim fakcie nastapilo wielkie BUM. Najwieksze ze wszystkich. Zaczelam od mitingow i terapii dla Doroslych Dzieci Alkoholikow 6 lat temu, 2 lata temu byl psychiatra i leczenie, zeby doprowadzic do normy chemie mozgu. Jest ok., ale klasycznie jesienia i zima ciezej mi sie zyje. A depresje mialam tzw."z usmiechem". Objawiala sie ona miedzyinnymi totalna agresja wyrazana przez krzyk, najgorzej ze do moich dzieci, po paru tyg. takiego funkcjonowania tak mialam go dosyc i tak bylo poza mozliwoscia zmiany, ze poszlam do lekarza. Okazalo sie , ze ta agresja to tak naprawde paniczny lęk, na dodatek zupelnie irracjonalny. Inne objawy to: bezsennosc - zasypianie na 3-4 godziny nad ranem, niechec do wychodzenia z domu, siedzenie godzinami przy kompie, placz z byle powodu, poczucie, ze sie ma w sobie "czarna dziure", zero mysli o przyszlosci, beznadzieja, wrazenie, ze dluzej juz tego nie wytrzymam (wtedy poszlam do lekarza) i jeszcze poczucie, ze wszystko dookola jest jakby za szybką. Dla mnie najgorsza byla bezsennosc i agresja, frustrowaly mnie jeszcze bardziej. I sama terapia (w ktorej zreszta uczestnicze dalej) nie wystarczyla - potrzebne bylo okresowe leczenie. Dodam, ze cale zycie bylam osoba tzw.silna, zawsze dawalam sobie rade, jestem wesola, szczera i otwarta, lubie ludzi i kontakt z nimi. Ale kilkadziesiat lat walki robi swoje i nastepuje zmeczenie materialu. Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: Miała któraś z Was depresję? 08.07.08, 11:25 U mnie tak jak u Deeli depresja to wynik innej przypadłości, więc nie wiem, czy się powinnam wpisywać. Ale się wpiszę, bo pozytywne jest to, że po farmakoterapii i psychoterapii jest dużo, dużo lepiej. Czyli zdecydowanie warto szukać pomocy, no i dobrze by było przypuścić na deprechę zmasowany atak. Czyli po pierwsze leki (o ile psychiatra uzna je za konieczne), po drugie znalezienie dobrego terapeuty. Odpowiedz Link Zgłoś
anetuchap Re: Miała któraś z Was depresję? 08.07.08, 12:46 Też miałam depresję,niestety Podobnie jak u Lucerki spadła ona na mnie nagle i niespodziewanie. Pewnej nocy nie mogłam spać aż mną telepało,a rano nie miałam siły wstać z łóżka,a jeśli miałabym wstać,to po to,aby wyskoczyć przez okno. Leczyłam się farmakologicznie i bardzo pomogło,ale moje życie nie będzie już nigdy takie jak z przed depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Miała któraś z Was depresję? 08.07.08, 15:08 Od lutego leczę się z depresji u psychiatry. Mówiąc szczerze, mam zupełnie inne odczucia niż większość z Was - chodzę na terapię do podobno bardzo dobrego psychologa i leczę (a właściwie leczyłam) się farmakologicznie u bardzo dobrego psychiatry. Moim zdaniem psycholog nie pomógł mi zupełnie nic, a psychiatra i rozmowa z nim jak najbardziej tak. Moja depresja to wynik sytuacji w domu podobnie, jak u Ciebie Zebra. Nie miałam ochoty na nic. Za sprzątanie strasznie ciężko mi się było zabrać, dzieciaki bardzo często wyprowadzały mnie z równowagi, nie chciało mi się zrobić nic dla siebie. Byłam zaskoczona diagnozą, gdyż mimo wszystko potrafiłam jednak cieszyć się życiem i prawie zawsze byłam wesoła, a jednak nie wszystko grało. Od lutego brałam Asertin50 i wszystko zaczęło się zmieniać na lepsze. Nabrałam ochoty do życia, poszłam do fryzjera, poczułam się dużo lepiej sama ze sobą, dzieciaki zrobiły się fajniejsze (ja nie krzyczałam tylko przytulałam, one przestały reagować agresją na agresję ). Od tygodnia nie biorę już tabletek i widzę, że radzę sobie już bez nich. Dzięki tabletkom miałam okazję poznać efekty zmiany mojego zachowania i już ich nie biorąc idę dalej tą nową drogą postępowania, którą miałam okazję poznać. Odpowiedz Link Zgłoś
kicia031 Figrut 08.07.08, 15:19 Mi tez pomogl psychatra i leki, a nie psycholog. Odpowiedz Link Zgłoś
gemmavera Re: Figrut 09.07.08, 15:06 Różnica między lekami a terapią jest taka, że dobrze dobrane leki pomagają niemal od razu - po kilku dniach czy tygodniach stosowania. Natomiast terapia działa że się tak wyrażę długofalowo - nie ma spektakularnych i natychmiastowych efektów, za to jest mozolna i trudna praca nad sobą. U mnie efekty terapii zaczęły się pojawiać stopniowo, za to trwały jeszcze dłuuugo po jej zakończeniu. Ale to nie było na zasadzie "dziesięć wizyt u terapeuty i pstryk - oto nowa ja". Dlatego sądzę, że w przypadku terapii trwającej od lutego nie można jeszcze orzekać, że poskutkowała albo nie poskutkowała. Odpowiedz Link Zgłoś
renkag Re: Miała któraś z Was depresję? 08.07.08, 15:15 Figrut, to pocieszające co piszesz, bo ja już niby wyszłam ale tak boję się nawrotu, że nei mogę się cieszyć życiem. I jeszcze te posty, które mówią, że nigdy nie będzie tak jak dawniej. Ja już chorowałam 2 razy, ale po pierwszym epizodzie zaszłam w ciążę i zapomniałam co to depresja. Wróciła zupełnie niepodziewanie wraz z moim popwrotem do pracy - nie mogłam się z tym pogodzić, że to już koniec "siedzenia w domu" - mi było tam bardzo dobrze. Teraz już nawet "mój" psycholog mówi, żebym już przestała chodzić na terapię tylkok zaczęła żyć i przestała koncentrować na sobie. Ja sama jestem psychologiem i problem w tym, że ciągle mam swoją teorię na temat swojego zdrowia psychicznego i problemów Jestem też DDA i psycholog do którego chodziłam specjalizował się w tym temacie - ale nawet ona nie odkryła u mnie tego syndromu, poza 1-2 cechami choć ja ze 3 razy się doszukiwałam i podchodziłam do tego tematu. Odpowiedz Link Zgłoś
asiula_3 Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 11:03 Ja u siebie podejrzewam. Mam objawy somatyczne...Ale boję się i iść do psychiatry i nie iść... Na zewnątrz oczywiście gram twardą ale w środku się rozpadam...Coraz częśćiej chciałabym zasnąć i nigdy się nie obudzić...ale wtedy skrzywdzę dzieci...chociaż może tak byłoby dla nich lepiej niż żyć z rozchwianą matką...? Raz umówiłam się na wizytę u lekarza - odwołał z przyczyn rodzinnych. Drugi raz nie miałam odwagi się umówić. Ale może znajdę kiedyś dość siły. Pomożcie proszę znaleźć rozsądnego psychiatrę w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 11:19 Tu jest fajna pani psychiatra(psychologowie zresztą też): www.otep.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 11:22 Joanna Szewczyk, dla uściślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mma_ramotswe Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 12:05 Wydaje mi się, że jak ktoś raz na to zapadnie, to sie już nie pozbędzie. Będą lepsze okresy, ale predyspozycja zostaje Jak z alkoholizmem. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 12:23 Chyba muszę się z tym zgodzić, mimo, że od dawna jest już (prawie) dobrze, czasem "coś" kładzie się na mojej duszy. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 13:01 Wcale nie jestem przekonana, że z depresją jest jak z alkoholizmem, pomijając nawet fakt, że alkoholizm może nieść ze sobą jakąś doraźną przyjemność Depresja IMO pojawia się wtedy, gdy człowiek zaczyna sobie uświadamiać, że bohater nie zawsze wygrywa. I nie mam na myśli konkursów, stanowisk czy lotto. Chodzi o świadomość, że mnie też może się "to" zdarzyć. Że mogę smiertelnie zachorować, może to dotknąć moich dzieci, że moje życie nie będzie wyglądać tak, jak sobie wymarzyłam, że dokonałam złego wyboru i sama zamknęłam się w klatce, że z tej sytuacji nie ma wyjścia itd.Ale podkreślam chodzi o świadomość, że to jest realne, nie o wiedzę, że coś tam się moze zdarzyć. I ta świadomość zazwyczaj pozostaje już w człowieku na zawsze, o ile nie uda się dość szybko znaleźć rozwiązania, które pozwoli znów uwierzyć, że ze wszystkim zawsze sobie poradzę. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 12:14 Miałam depresję, ale nie wiem, co to znaczy mieć depresję niewynikającą z czarnych myśli. Pomogła mi roczna psychoterapia. Leków nie brałam, nie chciałam. Efekt jest taki, że mam dużo lepszą świadomość tego, co czuję i dlaczego to czuję i mogę niemal natychmiast zareagować zmieniając sposób myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
renkag Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 12:26 Ale jak zmienić ten sposób myślenia - bo ja ciągle do niego wracam Odpowiedz Link Zgłoś
pieskuba Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 12:29 W tym właśnie może pomóc terapia. Odpowiedz Link Zgłoś
renkag Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 12:31 Ja już długo chodzę na terapię, a po terapii zawsze wracam do starego sposobu myślenia Jak pisałam, już psycholog powiedziała, żebym zajęła się życiem a nie tym przyglądaniem sie sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 12:39 Trudno powiedzieć "jak", nie wiedząc, co to za myśl wywołuje depresję. Jeśli wracasz do starego sposobu myślenia, to może oznaczać, że ta nowa myśl nie jest "mocna", że ma słabe punkty. Odpowiedz Link Zgłoś
renkag Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 12:51 U mnie to jest błędne koło - myśl wywołująca u mnie depresję, to ta, że na pewno nadal jestem chora, a jak nie to zaraz znowu wróci ta depresja. Najbardziej dołuje mnie myśl o nawrocie depresji i sprawia, że przez cały czas czuje się "depresyjnie" - tak na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 13:07 Znam to, znam) Tutaj rzeczywiście nie pomoże "niekoncentrowanie się na sobie". IMO warto się pogodzić z tym, że nawrót depresji jest możliwy, bo jest. Nie zapobiegniesz wszystkim wydarzeniom i wszystkim czarnym myślom. Nie warto wmawiać sobie, że nic takiego się nie zdarzy, bo jak wiadomo wszystko się może zdarzyć. Warto natomiast skupić się na tym, że jak depresja wróci, to też sobie z nią poradzisz. Terapeutka zresztą na pewno zadawała Ci pytanie: a co się wtedy stanie? Odpowiedz Link Zgłoś
renkag Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 13:15 No tak - też to znam. Więc akurat z tym muszę już poradzić sobie sama, bo wszystko w teorii wiem Odpowiedz Link Zgłoś
malila Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 13:20 Jeśli teoria nie sprawdza się w praktyce, to oznacza, że to zła teoria. Czyli, jeśli nie pomaga świadomość, że sobie poradzisz, to oznacza, że albo wątpisz w to, że sobie poradzisz, albo boisz się czegoś, co jest efektem depresji, albo kurna nie wiem, co Odpowiedz Link Zgłoś
renkag Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 13:23 Ja się boję, że przy następnej depresji sobie nie poradzę I nie mogę zaakceptować faktu, że to może wrócić. Ale to mi bardziej podpada pod nerwicę niż depresję Odpowiedz Link Zgłoś
anetuchap Re: Miała któraś z Was depresję? 09.07.08, 14:51 Moja depresja nie była skutkiem "czarnych myśli". Miałam jakieś problemy,ale nie takie,które by mnie przerastały czy dołowały. Po prostu neuroprzekaźniki w moim mózgu się zbuntowały i już. Nie wiem,co by było gdybym nie leczyła się farmakologicznie, wolę nie myśleć. Próbowałam psychoterapii,ale niczego nowego o sobie się nie dowiedziałam. Uważam,że depresja powinna być leczona farmakologicznie i wspomagana psychoterapią. Odpowiedz Link Zgłoś