Smutno

14.11.08, 20:08
Siedzę sobie sama i doła łapię. dziecko śpi,w końcu czas
wolny,miałam z mężem dzisiaj winko pić przy dobrym filmie. Skończyło
się tak,ze na prośbę o postawienie miski na pranie w łazience,a nie
w przedpokoju (zaznaczam,że tylko poprosiłam) usłyszałam bardzo
chamską odpowiedź: gdybyś tyle nie gadała,to oszczędziłabyś struny
głosowe. Strasznie to bezczelnie zabrzmiało,poczułam się,jak kura
domowa,która ma stulić pysk i swoje robić. Popłakałam się,ale mąż
olał to z góry na dół. POtem,jak zwykle zresztą,zajął się sobą-
zrobił sobie kolację,włączył film,a ja musiałam wykąpać
dziecko,położyć je spać. Teraz siedzi w drugim pokoju i ogląda sobie
film i ma wszystko gdzieś.Ja nawet nie umiem zrobić mu awantury,bo
jest mi tak bardzo przykro...Nawet wściekła nie jestem na
niego,tylko płakac się chce. I jeszcze dopadły mnie mysli,że ja
właściwie nawet nie mam komu się wypłakac w mankiet. Wszystkie
koleżanki,z którymi byłam blisko,powyjeżdżały albo w ogóle od
początku mieszkały daleko. Jest też garstka,która olała mnie po
pojawieniu się mojego syna na świecie. jestem sama jak palec. Nawet
nie mam z kim pogadaćsad
    • myga Re: Smutno 14.11.08, 20:15
      Przytulam cie wirtualnie i wysylam aniolki na pocieszenie...
      • kea100 Re: Smutno 14.11.08, 20:18
        Hmmm,no miłe to nie było,ale chamskie również nie.Gdzie tu chamstwo?
        • black_memento kea 14.11.08, 20:20
          Nie umiem tego opisać słowami. Ale mąż miał taki wyraz twarzy i taki
          ton głosu,gdy to mówił...jakby mnie miał za nicsad
        • sir.vimes Np. w delektowaniu samotnie wspólnej piątkowej 14.11.08, 20:59
          kolacji przy filmie?

          W słowa męża autorki nawet nie wnikam, cała scena smutna i o szarmanckim
          zachowaniu małżonka nie świadczy..
    • gaskama Re: Smutno 14.11.08, 20:18
      Rozumiem i współczuję. Nie da się pogadać z nim i spytać, czemu tak
      zareagował? Może uda się ten wieczór zamienić jeszcze w
      sympatyczniejszy? Jeśli nie, to weź winko i jakąś miłą książkę i nie
      zamartwiaj się.
      • black_memento gaskama 14.11.08, 20:22
        Kurde,właśnie nie zdążyłam tego wina kupić. Zresztą nie lubię sama
        pić. Miałam nadzieję,że mąż mnie przeprosi,ale on mnie olał. Ja nie
        będę prosić o rozmowę,bo boję się,że skończy się jeszcze gorzej,niż
        jest.
        • gaskama Re: gaskama 14.11.08, 20:26
          Jezu, chyba o mnie i moim niemężu piszesz. Ja natomiast mam paranoje
          i nie pójdę spać pokłócona, więc nieraz pierwsza wyciągam rękę, mimi
          że uważam, że to ja mam rację. A i winka też sama nie znoszę pić.
          Jeśli dasz radę zasnąć w tym nastroju, w jakim jesteś, to polecam
          nadal dobrą książkę i ... kakao zamiast winka.
          • black_memento Re: gaskama 14.11.08, 20:28
            No właśnie ja też zawsze pierwsza wyjaśniam,rozmawiam,dażę do zgody.
            Ale dzisiaj nie umiem tego zrobić. trochę mnie korci,ale nie zrobię
            tegosmile sad
            • myga Re: gaskama 14.11.08, 20:33
              Nie warto dazyc do zgody za wszelka cene. Bo w ten sposob dajesz mu przyzwolenie
              na przyszlosc na lekcewazenie ciebie. Powiedz mu, co czujesz i jak to odebralas
              i ze sobie tego na przyszlosc nie zyczysz. Albo zrob przyslowiowa zadyme, nawet
              z wrzaskiem. Szkoda, ze ja zapozno to zrozumialam.
              "masz to, na co godzisz sie"
              ps. Aniolki polecialy na gazetowasmile
              • black_memento Re: gaskama 14.11.08, 20:46
                Nie zrobię zadymy. Zawsze robię i do niczego to nie prowadzisad
                Aniołki przecudne,dziękuję smile smilesmilesmilesmile Ale pomyłka- nie 20,a 21-
                jeden śpi już smacznie w łóżeczkusmile
                • myga Re: gaskama 14.11.08, 20:49
                  ciesze sie, ze ci sie podobalysmile Najwazniejsze, ze juz ci nie jest smutno, czyli
                  zadzialaly!
            • sir.vimes NIe rób, nie rób 14.11.08, 21:00
              lepiej sobie coś pysznego zjedz.

              • black_memento Re: NIe rób, nie rób 14.11.08, 21:01
                Zjadłam jużsmile teraz manicuresmile
        • patrycja25.live Re: gaskama 14.11.08, 20:30
          E tam, co ma byc gorzej?? Najwyzej bedzie spal na innej na kanapie a nie z toba w lozku, przynajmniej sie bedziesz mogla rozwalic na cale wyro smile Idz i usiadz obok niego i zacznij ogladac film jak gdyby nigdy nic, a po chwili powiedz mu, ze Cie to bardzo zabolalo co powiedzial. Moze on zrozumial zle Twoja wypowiedz i tez mu sie jakos dziwnie zrobilo. Przed wami caly wekend nie warto go psuc juz teraz. Badz ta madrzejsza i lepsza dzis, niech bedzie swieto tych ... (nie powiem kogo bo nie umiem znalesc odpowiedniego okreslenia na caly ten ich popaprany gatunek, czasami maja humory gorzej niz baba przed okresem). Powodzenia, glowa do gory!!
          • black_memento patrycja 14.11.08, 20:33
            Na innej kanapie to ja śpię dzisiajsmile
    • lucerka Re: Smutno 14.11.08, 20:28
      A nie zdazysz jeszcze gdzies do kina? Ja bym poszla. Mezu uslyszalby
      tylko trzasniecie dzwiami.
      • mamabuly Ja też jak się czasem zeźlę to do kina idę:) 14.11.08, 21:05
        Uwielbiam to!!

        No i złość mi juz w drodze do kina przechodzi.

        Więc po powrocie już sobie na spokonie kwestię przedyskutowujemysmile
    • gagunia Re: Smutno 14.11.08, 20:28
      Współczuję, ale nie możesz pozwolić sobie na takie traktowanie. Moim zdaniem
      powinnaś facetowi uświadomić, że nie życzysz sobie takich odzywek, natomiast
      oczekujesz pomocy przy dziecku i pracach domowych.
      Weź się w garść. Huknij mu raz z grubej rury, to ustawisz go do pionu na długi
      czas. Bez wdawania się w dyskusje. Inaczej będzie Cie nadal olewał i oglądał
      filmy, podczas gdy ty będziesz zasuwała przy dziecku.
      • black_memento Re: Smutno 14.11.08, 20:32
        oj nie raz mu huknęłam z grubej rury,nie jestem typem
        biednej,zagubionej,zahukanej. Nie dam sobie w kaszę dmuchać,jak to
        mówiąsmile dzisiaj juz mi się nie chce kłócić po prostu. choć raz
        chciałabym,zeby umiał przyznać się do błędu i zwyczajnie przeprosić.
        A,kino nie wchodzi w grę,bo musiałabym jechać teraz autobusem do
        miasta (mieszkam daleko od centrum na obrzeżach). potem nie miałabym
        powrotusad
    • dlania Re: Smutno 14.11.08, 20:52
      Ja kiedyś, dawno temu, jak mój przyszły mąż nie traktował mnie jak powinien i
      płakałam przez niego, usiadłam sobie na podlodze w ciemnej kuchni i włożyłam
      kosz na śmieci (pełny) na głowę, żeby pokazać mu jak sie czuję. Poskutkowało.
      Jak chcesz to spróbuj, metoda jak każda innawink
      Od tego czasu jest lajtowowink
      • black_memento Re: Smutno 14.11.08, 20:53
        Hahahahahahahahah!!! Boję się jednakze,bo w koszu są osr... pampersy
        i resztki z obiadusmile
        • dlania Re: Smutno 14.11.08, 20:57
          black_memento napisała:
          ! Boję się jednakze,bo w koszu są osr... pampersy
          > i resztki z obiadusmile

          No ale czyż to nie jest doskonała metafora twojego samopoczucia, które przed
          chwila opisywałaś?wink
          • black_memento Re: Smutno 14.11.08, 20:59
            Kurde,w sumie tak. Tylko,znając jego,trzeba będzie mu tę metaforę
            wyjaśniac,a może nawet zawołać go do kuchni: chodź na
            chwilę,zobacz,mam kosz na śmieci na głowie. to taka metafora,która
            polega na...
            Szit,właściwie to jestem pewna,ze tak by byłosmile
            • myga Re: Smutno 14.11.08, 21:01
              Tylko,znając jego,trzeba będzie mu tę metaforę
              > wyjaśniac,
              __________
              to moze jemu ten kosz na glowe? I wyjasniac nie trza, zawsze to z autopsji
              bedzie wiedzial, ze tak sie wlasnie czujeszsmile
              • black_memento Re: Smutno 14.11.08, 21:03
                myga,nieee. Wystarczy,że kiedyś kopnęłam z calej siły wiadro z
                zimną,brudną wodą po myciu podłóg i wylądowało na nim;/ smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja