Karmienie piersią

21.03.09, 19:07
Czy któraś z Was, przed zajściem w ciążę lub będą w już w ciąży, zarzekała
się, że nie będzie karmić piersią, a później, po wydaniu potomka na świat,
zmieniła zdanie? Pytam, bo (zaraz pewnie posypią się gromy wink ), ale mnie
to...obrzydza. Nie widzę, w karmieniu piersią nic wzruszającego. Jest to dla
mnie dziwaczne i jestem na nie...smile Mąż twierdzi, że mi przejdzie jak zajdę w
ciążę, ale czy na pewno?
    • miacasa Re: Karmienie piersią 21.03.09, 19:14
      wszystkie znane mi matki, które przed ciążą były zdecydowane na karmienie
      sztuczne tak właśnie karmiły swoje dzieci - butelką, żadna zdania nie zmieniła
      po porodzie
      • paris4 Re: Karmienie piersią 21.03.09, 19:21
        ja jak najbardziej chciałam karmić piersią pierworodnego, ale
        zaliczyłam koszmar laktacyjny trwjący 6 miesięcy i głupia nie
        potrafiłam go przerwać. Drugie dziecko karmiłam bez większego
        przekonania miesiąc - dość cięzkie to miało konsekwencje dla mojego
        zdrowia. Chyba w końcu zmądrzałam bo wiem, że jesli przyjdzie mi
        urodzić jeszcze dziecko nikt i nic mnie nie zmusi do karmienia
        piersią
    • moofka Re: Karmienie piersią 21.03.09, 19:40
      a konkretnie jaki ten problem jest, bo ja nie zaczailam
    • ik_ecc Re: Karmienie piersią 21.03.09, 19:42
      Karmienie piersia obrzydliwe? Dziecko jest obrzydliwe, moja droga.
      Ciaza jest obrzydliwa - rzyga sie, ma sie zgage, hemoroidy, bola
      plecy, dostaje sie wstretna skorke pomaranczowa na udach i tylku,
      nie mowiac juz o tym ze sie tyje obrzydliwie - i to jest wersja
      najlagodniejsza. Porod obrzydliwy, chcesz szczegoly? A pozniej
      dziecko tez obrzydliwe - nic tylko sra, rzyga, wrzeszczy, nie spi,
      jak troche podrosnie to brudzi siebie i wszystko dookola, zre
      obrzydliwe rzeczy z podlogi, wrzeszczy, jak sie nauczy mowic to z
      reguly same obrzydliwe rzeczy... I tak dalej... Przemysl ta ciaze,
      bo to jedna wielka obrzydliwosc...

      • bweiher Re: Karmienie piersią 21.03.09, 19:52
        He,he.
        Jak byłam w pierwszej ciązy to karmienie piersią było dla mnie takie
        naturalne,takie NORMALNE-przecież wszędzie w gazetach,w tv matki z uśmiechem na
        twarzy karmią swoje uśmiechnięte dzieci...sielanka...
        No i ja oczywiście że też chcę!! Bardzo!!
        Przeszło mi po 3 miesiącach karmienia syna.Nie ważne z jakiego powodu.
        Powiedziałam sobie wtedy NIGDY WIĘCEJ !! Jeżeli kiedyś jeszcze będę w ciązy nie
        wkopię sie w karmienie piersią chociażby siłą chieli mnie zmusić.
        No i przy następnej ciąży już z góry mówiłam wszędzie że karmić cycem nie mam
        zamiaru,bo wiem co to za "miód".
        I nie karmiłam.Ale teraz dobrze wiem że karmienia piersią wcale a wcale nie jest
        takie naturalne i ze można tego zwyczajnie nie lubić.
      • grazyna.szc3 Re: Karmienie piersią 22.03.09, 16:07
        ik_ecc napisała:

        > Karmienie piersia obrzydliwe? Dziecko jest obrzydliwe, moja droga.
        > Ciaza jest obrzydliwa - rzyga sie, ma sie zgage, hemoroidy, bola
        > plecy, dostaje sie wstretna skorke pomaranczowa na udach i tylku,
        > nie mowiac juz o tym ze sie tyje obrzydliwie - i to jest wersja
        > najlagodniejsza. Porod obrzydliwy, chcesz szczegoly? A pozniej
        > dziecko tez obrzydliwe - nic tylko sra, rzyga, wrzeszczy, nie spi,
        SKĄD TY SIĘ KOBIETO WZIĘŁAŚ!!!!!!!!!!!!!!! GDYBY TWOJA MAMA TAK MYŚLAŁA, NIE BYŁOBY CIE NA ŚWIECIE
        > jak troche podrosnie to brudzi siebie i wszystko dookola, zre
        > obrzydliwe rzeczy z podlogi, wrzeszczy, jak sie nauczy mowic to z
        > reguly same obrzydliwe rzeczy... I tak dalej... Przemysl ta ciaze,
        > bo to jedna wielka obrzydliwosc...
        >
        >
        • asia_i_p Re: Karmienie piersią 22.03.09, 16:16
          To się nazywa ironia.
          I wiem, że można nawstawiać wink wink, ale można też zdać się na
          wyczucie czytającego.
    • mruwa9 Re: Karmienie piersią 21.03.09, 19:45
      u mnie w rodzinie byl taki przypadek.. , a potem..pierwsze dziecko
      karmione okolo roku, drugie skonczylo juz 2 lata i konca karmienia
      nie widac smile)
    • moninia2000 Re: Karmienie piersią 21.03.09, 19:49
      Dlaczego wydaje Ci sie to obrzydliwe???
      Jakos nie moge sobie wyobrazic powodu...
      Dla mnie bylo to najwspanialsze przezycie, jedno z cudowniejszych,
      karilam jak tylko moglam dlugo i ciesze sie z tego powodu.
      Byc moze zmienisz zdanie, byc moze nie...
      Poczytaj jednak, bo warto, jakie sa zalety karmienia naturalnegosmile
      • majan2 Re: Karmienie piersią 21.03.09, 20:51
        Jako osoba bardzo leniwa, cenie sobie karmienie piersią bardzo-zawsze świeże,
        czyste itd. Fakt, ze przy obu córkach nie miałam problmeów z mlekiem i
        przystawianiem, pierwsza karmiłam rok i druga tez tyle planuje.
        • arwena_11 Re: Karmienie piersią 21.03.14, 11:28
          a ja jako osoba nie lubiąca być uzależniona od kogoś uwielbiałam karmienie butelką. Mogłam wyjść spokojnie, zero bolących cycków, nie lało się ze mnie i nie brudziło ubrań.
          W ciąży byłam bombardowana widokami uśmiechniętych mam karmiących, wszędzie słyszałam jak to cudownie i w ogóle szał. Po pierwszych 2 tygodniach miałam taką traumę że na samą myśl o przystawieniu dziecka miałam dreszcze. Potem ściągałam i dawałam butlą. Wytrzymałam jeszcze miesiąc. W ciągu 1,5 miesiąca życia dziecka miałam 5 zapaleń piersi, dwa razy brałam antybiotyk.
          Rodząc córkę wiedziałam, że nigdy nie będę karmiła piersią. Gdybym miała jeszcze jedno dziecko to też tylko na butli. To jest jedna z niewielu opcji w moim życiu "po moim trupie"
          • ichi51e Re: Karmienie piersią 21.03.14, 11:56
            Karmie piersia i nic mi sie nie przelewalo. Ale prawda jest taka ze kp wygrywa z butla in the long run. Pierwsze 3 mce sa dosc koszmarne.
          • ichi51e Re: Karmienie piersią 21.03.14, 11:57
            A od kogo jest sie uzaleznionym karmiac piersia? O_O
            • arwena_11 Re: Karmienie piersią 21.03.14, 19:34
              od ssaka małego, albo laktatora. Bo cycków nie zostawisz. A butlą mąż, babcia spokojnie nakarmi.
    • paolka_82 Re: Karmienie piersią 21.03.09, 20:04
      Mnie może nie tyle obrzydzalo karmienie piersią, co nie widziałam w
      tym nic fascynującego. Irytowało mnie to że nie moge sie ruszyc z
      domu, bo Biust mam nieodpinany. Karmiłam pierwsze i drugie po ok 2
      miesiące, później przeszłam na butelkę . Nie rozumiałam jakoś co w
      tym fascynującego. Dopiero jak urodziłam córeczkę to jakoś to
      karmienie piersią mi się spodobało, mała ma 5 mies. i ciągle jest na
      samym cycu. Kupiłam butelkę i mieszanke ale stoi w szafce od 2 mies
      i jakoś mi żal odstawić malutką. Może nie zachwyca mnie to jakoś
      bezgranicznie ale nawet to polubiłam.
      Jak widac do macieżyństwa czasami trzeba długo dorastać.
      • uullaa Re: Karmienie piersią 22.03.09, 11:38
        paolka_82 napisała:

        (w kontekście karmienia piersią): "Jak widac do macieżyństwa czasami
        trzeba długo dorastać."
        Jeny, kobieto! Macierzyństwo = karmienie piersią????? To dla tych
        dwu dzieciaczków matką jeszcz nie byłaś? O ja p...lę! Jak nawrócona
        dziewica, krzyżem w kościele leżąca bredzisz.
    • atra1 Re: Karmienie piersią 21.03.09, 20:23
      ja byłam maksymalnie procyckowa i fakt, że musiałam podac flaszkę był dla mnie porażką osobistą. Do czasu, kiedy przyznałam sama przed sobą, że karmienie mnie frustruje, bo mleka mało, a młody ulewa po moim mleku jak z sikawki (znacznie mniej ulewał po sztucznym) więc po cichu zarzekałąm się, że jesli mi z mlekiem w drugiej ciązy nie będzie szło to trudno, nic na siłę. No i jakiś cud chybasmile Na razie mleka wystarcza, nie ulewa specjalnie, a ja jak spokojnie czekałam po porodzie na mleko, tak spokojnie karmię. Jak będzie tak dalej to pokarmię ile wlezie.
      • naomi19 Re: Karmienie piersią 21.03.14, 14:58
        i fakt, że musiałam podac flaszkę był dla mnie porażką osobistą.
        aha big_grin
    • mama-maxa Re: Karmienie piersią 21.03.09, 20:38
      a ja się w ogóle nad tym nie zastanawiałam i szczerze mówiąc,
      wkurzało mnie to, że wszędzie mi truli nad głową, że piersią
      cudownie, że piersią najzdrowiej. Może i zdrowiej, ale u nas się nie
      sprawdziło, karmiłam całe 4 dni - tyle co w szpitalu musiałam. W
      domu butla i to był strzał w dziesiątkę. I ja i syn przezylismy to
      dobrze i jakbym się mogła cofnąć w czasie, podjęłabym taką samą
      decyzję. Myślę, że każda kobieta powinna sama zdecydować, jak chce
      karmić swoje dziecko, wkońcu to też o jej wygodę, zdrowie psychiczne
      itd chodzi.
      • ewelsia Re: Karmienie piersią 21.03.09, 20:50
        ja nie zarzekałam się, że będę/ czy nie będę karmić piersią,
        wiedziałam, że tak trzeba, nie widziałam w tym nic wzruszającego, ot
        ssanie po prostu, ale na pewno nie było w tym nic obrzydliwego.
        Raczej naturalne.
        • kicia031 Re: Karmienie piersią 21.03.09, 21:05
          Dokladnie, normalka. Naturalne, proste, zdrowe, zawsze dostepne, bezplatne, nie
          wymagajace pracochlonnych czynnosci typu mycie butelek, podgrzewania i innych
          cudow, ktorych nawet nie znam, bo moje dzieci nie pily nigdy mleka z butelki.
          Jednym slowem ideal dla takiego lenia i skapca jak ja.
          • naomi19 Re: Karmienie piersią 21.03.14, 15:01
            Karmienie piersią nie zawsze jest naturalne. Nie zawsze jest zdrowe dla dziecka i dla matki. Nie zawsze jest 'zawsze dostepne'- kiedy mama chce iść na zakupy czy do pracy nie jest dostepne, przynajmniej dla dziecka. Na pewno nie jest bezpłatne! Czasem jak najbardziej wymagające nie tylko czasochłonnych ale i bolesnych czynności.
            Nie zaklinaj rzeczywistości.
            • mas.uka Re: Karmienie piersią 21.03.14, 20:07
              ale bredzisz. Kp jest bezpłatne, nie musisz ponosić żadnych kosztów karmiąc naturalnie
              • naomi19 Re: Karmienie piersią 21.03.14, 20:31
                Jeżeli się z kimś nie zgadzasz, to od razu on bredzi? Fantastyczny poziom dyskusji. Jak widać karmienie piersią nie tylko nie jest darmowe, ale też nie wpływa na wysokość IQ jak niektórzy fanatycy karmienia twierdzą.
              • petuniasta Re: Karmienie piersią 22.03.14, 11:07
                A te dodatkowe 500kcal co matka zjeść musi to się z powietrza bierze? Nie płaci się za to?
                • naomi19 Re: Karmienie piersią 22.03.14, 17:57
                  i to nie są byle-jakie kalorie, a potem są bajeczki, że synuś był 'żarłok; i dlatego 24/dobę przy cycku widzial, a mamunia tak schudła i poszarzała, że wszyscy pytali czy chora nie jest
                  • arkanna Re: Karmienie piersią 23.03.14, 00:36
                    pieprz.... jak potluczone az zal czytac


                    ps .i nie czytam juz
    • mathiola Re: Karmienie piersią 21.03.09, 21:19
      Tak - myślałam podobnie w pierwszej ciąży. Wydawało mi się to... niewłaściwe, bo
      jedyna znana mi w tym momencie funkcja moich piersi wiązała się z życiem
      seksualnym.
      A potem naturalnie i płynnie przewartościowało mi się coś w głowie. Wykarmiłam
      wszystkie swoje dzieci. W końcu po to dostałam cycki smile
      • naomi19 Re: Karmienie piersią 21.03.14, 15:03
        od kogo dostałaś cycki?
    • kra123snal Re: Karmienie piersią 21.03.09, 21:33
      Nie brzydziłam się, ale nie uważałam karmienia piersią za coś
      oczywistego, myśl o karmieniu w miejscu publicznym była
      paraliżująca. Jak zaczęłam w szpitalu, to nie zastanawiałam się nad
      tym, chociaż strasznie długo i potwornie mnie bolało (kilka
      miesięcy, chociaż niby było wszystko ok, największy ból przez
      miesiąc). Płakałam, wiedząc, że dziecko płacze i muszę znowu karmić,
      ale jakoś tak bezrefleksyjnie do tego podchodziłam. Nawet nie
      przemknęła mi myśl, żeby z tego powodu przestać karmić piersią i
      przerzucić się na modyfikowane.
      Nie zadręczaj się teraz. Jak spróbujesz, to zobaczysz, czy to Ci
      pasuje. Oglądać karmienie a samej karmić, to duża różnica.
    • echtom Szczerze mówiąc, karmienie piersią 21.03.09, 21:35
      uważałam za JEDYNY przyjemny aspekt wczesnego macierzyństwa.
    • twix52 Re: Karmienie piersią 21.03.09, 21:41
      Jak byłam w ciąży nie chciałam karmić piersią choć znałam wszystkie zalety. Na
      sali pooperacyjnej położna przystawiła mi dziecko do piersi i wtedy zmieniłam
      zdanie, karmiłam rok. Teraz karmię drugie jak długo zobaczymy.
    • stillgrey Re: Karmienie piersią 21.03.09, 22:30
      Karmie od 2,5 roku, od poczatku to byla dla mnie oczywistosc i nie wyobrazalam
      sobie inaczej, ale rozumiem i akceptuje, ze nie kazda musi tak czuc.
      Moje poczatki byly ciezkie, bo piersi bolaly potwornie przez kilka
      pierwszych dni, do tego stopnia, ze prawie mdlalam z bolu. (wiekszosc kobiet tak
      nie ma, wiec sie nie nastawiaj na horrorwink)
      Wytrzymalam jednak i z perspektywy czasu uwazam, ze to bylo najlepsze co moglam
      zrobic dla siebie i syna.

      Dla mnie karmienie piersia to ogromna wygoda, poniewaz:
      - od poczatku przesypialam cale noce, bez koniecznosci zrywania sie kilka razy i
      robienia w polsnie mieszanek, wyparzania butelek i calej reszty
      atrakcji zwiazanych ze sztucznym karmieniem
      - w sytuacjach awaryjnych nie musze sie martwic, ze syn bedzie glodny, bo
      jedzenie mam zawsze przy sobiewink
      - podczas choroby nie musze sie przejmowac tym, ze nie ma apetytu (na "dorosle"
      jedzenie) i sie odwodni (co bylo szczegolnie istotne kiedy zlapal rotawirusa)
      - moge sobie rano dluzej polezec w lozku, bo Mlody zawsze pierwszy glod
      zaspokaja cyckiemwink
      - do tej pory Piotrek chorowal raz-dwa razy do roku kiedy chorowalismy cala
      rodzina i sadze, ze przeciwciala, ktore wytwarzam podczas choroby, a ktore on
      przyjmuje z mlekiem, takze maja niemaly wplyw na to, ze jak dotad latwo
      wychodzil z choroby i nie bylo jeszcze (odpukac) koniecznosci podania mu
      antybiotyku czy mocniejszych farmaceutykow (do tej pory tylko czopki
      przeciwgoraczkowe i smecta - leczymy sie homeopatycznie i domowymi sposobami)
      - moj syn to absolutny cycoholik, nie ma takiej potrawy, ktora przedlozylby nad
      "cycusia", a w koncu dzieci wiedza co dla nich dobrewink
      - wracajac do czasow noworodkowo-niemowlakowych - fajnie bylo nie musiec
      przerywac spaceru kiedy dziecko robilo sie glodne - ale pewnie przy sztucznym
      mleku stosuje sie termos w takich okolicznosciach?)
      - nie bede pisacwink ze uwielbiam te chwile maksymalnej bliskosci podczas
      karmienia, bo przeciez do przytulania cycek nie potrzebny... ale jednak podczas
      karmienia jest troszke intymniej, wyjatkowiej, bo w koncu przytulic sie dziecko
      moze do kazdego, a karmienie to taka szczegolna chwila tylko miedzy dzieckiem i
      matka
      - nigdy nie mialam problemow z usypianiem Piotrka, od zawsze byl to dla mnie
      czas na ktory czekam z utesknieniem, bo wreszcie moge sie w spokoju zrelaksowac
      z ksiazka w reku, a Mlody przytulony ssie, ssie i odplywasmile
      - oszczedzilam grube tysiace na niekupionych mieszankachwink


      minusy:
      - od ponad 3 lat nie mialam w ustach kropli alkoholu, ale to moj osobisty wybor
      i niechec do laktatorowwink (palenia podczas karmienia tez sobie nie wyobrazam)
      - jesli dziecko ma alergie pokarmowa przestrzeganie diety
      - "uwiazanie" do dziecka przez pierwsze miesiace, no chyba, ze sie lubi
      odciaganie mleka, wtedy nie ma problemu
      - niemoznosc przyjmowania wiekszosci lekow, stosowania diet odchudzajacych
      - moj Piotrek ma masakrycznie irytujacy zwyczaj bawienia sie (szczypania,
      ugniatania, wykrecania, brrr) "wolna" brodawka kiedy ssie, sadze, ze to
      podswiadome i zwieksza laktacje, takze jakos to znoszewink

      jak dla mnie plusy przewazaja zdecydowaniesmile



      Ktos wyzej napisal, ze "karmienie piersia wcale nie jest takie naturalne", to co
      jest?

      acha, sama sie zdziwilam kiedy poczulam lekkie zniesmaczenie po zobaczeniu kilka
      dni temu reportazu o karmieniu piersia, w ktorym jakas babka, karmila sposobem
      "na maciore"wink czyli wywalajac cycki na wierzch (miala wyjatkowo nieapetyczne
      piersi jak na moj gustwink) takze nie uprzedzaj sie, daj Wam szanse na naturalne
      karmienie, a nuz je pokochacie, a jak nie to tez bedzie fajnie, ale chociaz
      bedziesz wiedziec, z czego rezygnujeszsmile
      (naprawde docenia sie karmienie piersia dopiero po paru tygodniach-miesiacach,
      kiedy piersi juz nie bola, a laktacja sie ustabilizuje, ja w tej chwili juz nie
      pamietam nawet co to wkladka laktacyjnawink)

      pozdrawiam i mam nadzieje, ze jesli cie nie zachecilam to przynajmniej, ze nie
      zniechecilam do karmienia piersiabig_grin
      • cytrusowa Re: Karmienie piersią 21.03.09, 22:54
        nie
        od poczatku wiedzialam, z enie bede katrmic piersia i tak pozostalo
        • elske Re: Karmienie piersią 21.03.09, 23:06
          Ja karmie piersia dla wlasnej wygody.Core karmila 1,5 roku,syna karmie od 10
          mies. A dlaczego dla mojej wygody? Bo nie oranicza mnie czas ani miejsce.Moglam
          wyjsc z domu kiedy chcialam i wrocic z dziecmi o ktorej godzinie mi pasowalo.Bo
          karmic dzieci moglam wszędzie. I w nocy spokojnie sie wysypian.Nawet nie wiem
          ile razy w ciagu nocy karmie mlodego,bo robie to instynktownie podczas snu.Wiec
          dla mnie ,to same plusy.
          • elske Re: Karmienie piersią 21.03.09, 23:09
            Ale liter pozjadalam.Chyba trzeba juz isc spac wink albo okulary założyć wink
      • chocolatemonster Re: Karmienie piersią 21.03.14, 14:20
        Czy mogę zapytać (ponieważ karmisz dłużej niż ja) czy kp pomogło Tobie schudnąć? Bo mi niezbyt a od urodzenia córki karmię b. intensywnie i spodziewałam się, że to jakoś mi pomoże. Jest inaczej (teraz staram się kontrolować porcje itd ale diety ostrej nie wprowadzę bo chcę pokarmić jeszcze trochę; w załozeniu 2 lata ale Mała jest cycoholikiem).
        • fin-dus Re: Karmienie piersią 22.03.14, 09:45
          Powiem ci, jak było u mnie.
          Waga mi na początku spadała, a potem, ok. 4 miesiąca życia dziecka zatrzymała się na pewnym poziomie i niezależnie od tego, co jadłam, ile ruchu miałam - nie spadała już więcej. I też karmiłam intensywnie, bo syn był niesamowitym żarłokiem piersiowym. Karmiłam piersią przez rok. Pamiętam, że odstawiłam syna od piersi jakoś w październiku, a w grudniu na święta byłam tak chuda, że niektórzy się zastanawiali, czy nie choruję poważnie. Waga mi spadła bardzo szybko i dużo. Aż za dużo - musiałam się potem nawet trochę podtuczyć. Hormony potrafią dziwnie zadziałać. Było to dla mnie bardzo dziwne, bo moja przyjaciółka, mająca od zawsze problemy z za wysoką wagą już 3 miesiące po porodzie ważyła dużo mniej niż przed porodem i była chyba wtedy najchudsza w całym swoim życiu. A po zakończeniu karmienia natychmiast zaczęła tyć.
          • naomi19 Re: Karmienie piersią 22.03.14, 17:56
            nie hormony, tylko nieodpowiednia dieta
            odpowiednio się żywić podczas laktacji to nie takie łatwe, jak jest napisane w poradnikach w poradni ginokologicznych
            a syn nie żarłok, tylko zwyczajnie brakowało mu dobrego jakościowo pokarmu
            • franczii Re: Karmienie piersią 23.03.14, 04:21
              Nie pierwszy raz bredzisz cos na temat kp i diety matki ale nigdy zadnych konkretow. To jakas wiedza tajemna jest? Moze bys sie podzielila bo widac jedynie ty ja posiadlas. Najwyrazniej Pediatra, polozna, dietetyk to niedouczone tluki. A to co Findus pisze to prawda. W czasie karmienia czesto zostaje kilka kg nadwagi rezerwy. Jest to zupelnie prawidlowa reakcja organizmu. A ty musisz miec jakies kompleiksy w temacie kp bo jak na osobe bez zadnego doswiadczenia ani wiedzy teoretycznej strasznie masz duzo do powiedzenia w tym temacie.
          • chocolatemonster Re: Karmienie piersią 23.03.14, 01:08
            Dziekuje za odpowiedz.smile
    • 18_lipcowa1 Re: Karmienie piersią 21.03.09, 22:59
      ja jestem w ciazy
      i nadal to dla mnie jakies takie obrzydliwe
      mimo to na poczatku chyba bym tak wolala,ale nie za dlugo....
      • pederastwa Re: Karmienie piersią 21.03.14, 14:03
        O jakie kwiatki ktoś wyciągnął wink wink wink
        • kropkacom Re: Karmienie piersią 22.03.14, 16:27
          Prawda? big_grin
    • figrut Re: Karmienie piersią 21.03.09, 23:00
      Ja, ja się zarzekałam big_grin Ale miałam wtedy 19 lat i kobieta karmiąca kojarzyła mi
      się z takim wieeelkim cycem wywalonym przed siebie, żeby ssaka nakarmić. Pewnie
      bym nie karmiła, gdyby nie fakt, że jak młodą urodziłam, wszyscy mi na siłę
      wciskali butelkę, a w szpitalu powiedzieli wręcz, że za smarkata jestem na
      karmienie i najlepiej, żebym z miejsca na butelkę przeszła. Buntowniczka jestem,
      więc zrobiłam na przekór temu, co inni mi wmawiali. Początkowo karmiłam raz
      piersią, raz butelką, ale ja śpioch jestem i w nocy nie chciało mi się grzać
      wody i mleka rozrabiać, więc z butelki zrezygnowałam po czym karmienie
      zakończyłam wraz z trzecimi urodzinami córy smile
    • deela Re: Karmienie piersią 21.03.09, 23:18
      ja pierwsze karmilam krotko i drugie tez bede karmila krotko, bo jest to dla
      mnie nieprzyjemne i tyle
    • madeleine.b Re: Karmienie piersią 22.03.09, 08:39
      A ja chciałam karmić piersią i to bardzo. A tu d.pa. Zero pokarmu i butla już od
      3 tygodnia życia. No i depresja, bo przez ten cały terror laktacyjny czuję się
      jakbym była największym na świecie potworem, co to nie kocha swojego dziecka i
      faszeruje je chemią uncertain
    • lubie.garfielda Re: Karmienie piersią 22.03.09, 09:00
      Kwestia butelka czy pierś zaczyna być niemal polityczna.

      Jestem z natury osobą leniwą i gdyby przystawianie stanowiło dla
      mnie problem momentalnie włączyłabym butlę. Nie wyobrażam sobie
      półrocznej walki bo wg mnie karmienie za cenę nerwów to gra nie
      warta świeczki.

      Przedewszystkim szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. A jak mama ma
      być szczęliwa jak z dzieckiem łączy ją coś co sama uważa za
      dziwaczne?
      • gonia28b Re: Karmienie piersią 22.03.09, 23:13
        W 100% popieram... brawo! smile
    • ellena Re: Karmienie piersią 22.03.09, 09:05
      Dzięki dziewczyny, jak widać, nie każda kobieta kochająca swoje dziecko musi
      koniecznie karmić je piersią. Rzeczywiście, ostatnio stało się to bardzo
      zalecane, modne i reklamowane, bo oczywiście ma mnóstwo zalet. Jednak po waszych
      wypowiedziach, nie czuję się już tak sfrustrowana i uważam, że mam wybór. Po
      rozmowie ze swoją mamą na ten temat, dowiedziałam się, że mama miała podobne
      odczucia i karmiła mnie i brata butelką już od ok. 2-3 miesiąca smile
    • malwinalis Re: Karmienie piersią 22.03.09, 09:31
      tak mialam, zawsze mowilam ze to zwierzece. zaszlam w ciaze i bardzo chcialam
      karmic,udalo sie tylko 3tyg. bardzo to niepowodzenie przezywalamsad((
    • jasmin80 Re: Karmienie piersią 22.03.09, 10:41
      Dla mnie jak urodziłam dziecko przez pierwsze tygodnie karmienie
      piersią nie było niczym specjalnym a jedynie tym czymś przez co
      cczułam się strasznie uwiązana i nigdzie nie mogłam się ruszyć bo
      mały co chwilę chciał cycka i długo sobie potem cyckał. Teraz moje
      dziecko ma osiem miesięcy i nadal karmię go piersią, oprócz tego je
      inne posiłki. I jak sobie myślę o odstawieniu go od piersi to nie
      wiem czy nie będzie mi tego brakowało. Piękne to są chwile jak
      dziecko przytula się do ciebie, uspokaja i ssie pierś. Przekonasz
      się o tym kiedyś i myslę że zmienisz swoje zdanie.
    • ankak0 Re: Karmienie piersią 22.03.09, 11:19
      Chciałam karmić i karmię. Dla mnie to wygodne. Jak jedziemy do kogoś
      nie musze się martwić o jedzonko, bo mam je przy sobie, wystarczy
      ustronny kącik i już. Ale jestem z małą prawie cały czas, to tez mi
      odpowiada.
      Uważam, że równie dobrze można przytulic maleństwo i podać mlaczko z
      butelki. Najważniejsze, żeby dziecię czuło miłość i spokój.
      Karmienie piersią z niechęcią jest bez sensu. Po co. Z kontaktu z
      dzieckiem zwłaszcza malutkim trzeba umieć się cieszyć, a nie
      zamartwiać czy karmienie tym czy innym jest lepsze. ja jestem
      człowiekiem wychowanym na butli, zdrowym(raz miałam anginę smile
      serio). Nie katuj się zobaczysz co Ci bedzie bardziej odpowiadało i
      nie słuchaj głupich uwag, o jedynym własciwym sposobie karmienia.
      Każda kobieta i każde dziecko mają nieco inne potrzeby.
    • uullaa Re: Karmienie piersią 22.03.09, 11:56
      Dla mnie karmienie piersią oznacza mniej więcej to samo co bycie
      nadal w ciąży. Do końca ciąży odliczałam dni, żeby przestać być
      więźniem nie tylko swojego ciała. Spróbowałam karmić i podziękowałam
      szybko. Uważam, że kobiety, które nie czują się w ciąży będąc
      ograniczone w żaden sposób, nie mają problemów z podjęciem decyzji o
      karmieniu piersią.
      • gabi683 Re: Karmienie piersią 22.03.09, 12:12
        a Ja znam takie mamy ktore mowiły ze nie a potem poczoły ta bliskosc
        z dzieckiem i sie nie opierałysmileA pozatym to bardzo idywidualna
        sprawa kazdej kobiety jak bedzie karmic.
        Dlamnie bardziej obrzydliwe jest oblizywanie somczka lub karmienie
        dziecka przez 4 lata .Ja swoje dzieci karmilam do roku smile
    • taleksander Re: Karmienie piersią 22.03.09, 12:14
      ellena napisała:
      Jest to dla mnie dziwaczne

      Dla mnie dziwaczne jest, że dziecko karmi się jakimś odparowanym, sztucznie przetworzonym, z różnymi dodatkami mlekiem od krowy, jakby jakimś cielakiem było. A do tego pakuje się mu do ust kawałek gumy lub silikonu ukształtowany jak ludzki sutek. A potem napycha się je mieszaniną wody i proszku jak gęś.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja