Gość: guest
IP: *.*
20.08.01, 08:05
Hej,Panowie, jak radziliście sobie ze smutkiem, huśtawką nastrojów, wynajdywaniem problemów w najdrobniejszych sprawach itp. swoich Pań podczas ciąży? Wiem, że to hormony, ale... Moje wszelkie działania (może nie takie, jak być powinny???) odnoszą, jak mi się wydaje, skutek wręcz odwrotny...Pozdrawiam,ST