Dodaj do ulubionych

widze, ze nie tylko ja mam ten problem

IP: *.* 23.04.02, 09:20
Witam wszystkich, jestem tu po raz pierwszy. Szukałam takiej stronki w internecie poniewaz tez razem z mężem marzymy o dziecku. Chcemy je mieć ale zawsze góre biorą inne rzeczy. Najpierw remont łazienki, potem wymiana samochodu, teraz wymiana okien itp. itd. bardzo bardzo jestem ciekawa kiedy nastąpi ten moment kiedy powiemy dość tego i po prostu zaczniemy starac sie o dzidziusia. jestesmy juz prawie 2 lata po slubie... i sadze ze ta chwila zbliza sie nieublaganie.pozdrawiamPaula z Wawyp.s. powiedzcie jak udalo wam sie podjac decyzje o podjeciu staran o maleństwo
Obserwuj wątek
    • Gość: Adrianna Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 23.04.02, 10:29
      WitajJak udalo nam sie podjac decyzje? Hmm w 1 min padlo pytanie czy wiesz ze z dzisiejszego hm hmm moze cos byc TAk, o to TAK. I mimo iz nie mam jeszcze dzidzi na swiecie bo jest w brzuszku, przyspasabiam sie wlasnie do remontu lazienki. Pozniej jak juz bedzie dzidzia moze kuchnia. A autko i tak na raty. Na co mam czekac mam 29 lat. Ani za wczesnie ani za pozno wg mnie. Do dziela ;-))))))
      • Gość: Paulina25 Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 23.04.02, 10:36
        hmmm... now widzisz u Ciebie to wszystko jakos łatwiej poszło. ja mam 25 lat, wiem , ze mam jeszcze chwilke czasu ale mimo wszystko. u mnie jakos na odwrót: najpierw wszystko inne a pozniej dziecko. tylko co zrobic, zeby przekonac Michala, zeby wzial sie do dziela.
        • Gość: Adrianna Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 23.04.02, 10:57
          Na pewno nic na sile. powiem Ci ze ja tez na poczatku chcialam miec to wszystko tak ladnie poukladane. Doszlam do wniosku ze jak tak dalej pojdzie to nigdy sie nie zdecyduje. Ku mojemu zdziwieniu i radosci :-) udalo sie z apierwszym razem, choc sadzilam ze moge miec problemy. Tak wiec nie wiesz jak to bedzie z Toba czy wasze proby potrwaja miesiac rok a moze dwa. Moja obawa to takze wiek choc moze niepotrzebnie ale moglabym czekac do 35 i sadze ze jeszcze wtedy mowilabym ze mam czas. Trudno radzic jak przekonac ta druga polowe Moj Andrzej poprostu tez tego chcial. I oby tylko bylo zdrowe. Porozmawiaj z nim oczywiscie jesli zaczynasz odczuwac juz potrzebe macierzynstwa.
          • Gość: Paulina25 Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 23.04.02, 11:08
            wiesz Michal tez chce. kocha dzieci. widze jak do nich podchodzi, bawi sie itd. nie zabezpieczamy sie od jakiegos czasu tylko brakuje nam odwagi zeby odbyć pełny stosunek. przepraszam ze tak to opisuje ale chyba tak najłatwiej sie porozumiec słowem pisanym. nie wiem... naprawde sama nie wiem co o tym myslec... moze po prostu nie jestesmy jeszcze na to gotowi....czy walory materialne biorą góre nad wszystkim.... trudno i powiedziec....
            • Gość: 20001222 Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 24.04.02, 08:32
              Cześć. Ja też tak odwlekałam i odwlekałam zawsze znalazł się jakiś dobry powód ale w końcu w styczniu 2000 roku odstawiliśmy wszystkie zabezpieczenia. Udało mi się jeszcze "lawirować" przez trzy miesiące i stało się. Na pczątku byłam trochę rozczarowana, że to już bo liczyłam, na przeciągnięcie sprawy przynajmniej do "po wakacjach". Można powiedzieć, że los trochę zdecydował za mnie i dobrze bo pretekstów do odwlekania zawsze jest wiele. Teraz jak już mam mojego małego skarba to czasami zastanawiam się dlaczego nie zdecydowałam się wcześniej. Wiem, że jeśli miałabym drugi raz ten sam wybór to nie zwlekałabym tak długo. Jak człowiek jest młodszy to i chyba ma więcej cierpliwości.PowodzeniaKasia
              • Gość: Paulina25 Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 24.04.02, 08:48
                no widzisz, udalo wam sie podjąć tę decyzję. a u nas... mimo tego, ze nie zabezpieczamy sie praktycznie niczym, tyle tylko, ze nie kochamy sie do konca. i jakos nie mozemy sie zdobyc na odbycie pełnego stosunku. nie wiem czy mam za malo odwagi? kompletnie nie mam pojęcia.Bardzo Bardzo sie cieszę, ze masz juz swoje maleństwo, strasznie Ci zazdroszcze. masz synka czy córeczke?
                • Gość: 20001222 Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 24.04.02, 09:15
                  Mam 16 miesięczną córeczkę. Tak naprawdę to my niby chcieliśmy już mieć dzidziusia i to raczej ja nie potrafiłam podjąć tej decyzji - przestaliśmy się zabezpieczać w styczniu mimo iż tak naprawdę to chyba nie chciałam zajść w ciążę wcześniej niż we wrześniu. Wiesz trochę mnie nastraszyła moja pani doktor i znajomi. Mówili: " a co ty sobie myslisz, że to tak hop i już - zacznij się starać wcześniej bo nie wiadomo ile ci to zajmnie czasu". A to rzeczywiście okazało się hop i już i nawet nie wiem kiedy to tak naprawdę się stało. Takie nie dokońca też nie daje 100% pewności - może i za Was los zadecyduje. W moim przypadku to było super rozwiązanie bo możliwe, że ja sama to do tej pory nie potrafiłabym podjąć tej decyzji.Kasia
                  • Gość: Paulina25 Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 24.04.02, 09:29
                    moze to i dobra rada na tzw. "kopa". pójde do ginekologa i pogadam z nim o tym. moze kiedy zacznę sie przygotowywac to jakos dojdzie to do mojej swiadomosci.....
    • Gość: joanna77 Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 25.04.02, 12:09
      Witaj Paulinko! Ja też mam 25 lat i też jesteśmy 2 lata po ślubie. Mój mąż też bardzo lubi dzieci i jestem przekonana że będzie dobrym ojcem ale też cały czas słyszę że to za wcześnie i oczywiście jest mnóstwo pilniejszych spraw typu większe mieszkanie i itp. Jednak od stycznia przestałam brać tabletki a jako argument podałam: po pierwsze to że mojemu mężowi dziadkowie zmarli jak był jeszcze małym dzieckiem (bo on jest późnym dzieckiem) a moi żyją do dziś m.in dzięki temu że różnica wieku między mną a babcią jest tylko 44 lat, a po drugie podałam mu przykłady znajomych par które starały się o dziecko kilka lat. I to na szczęście go przekonało, ale narazie nic nam z tych starań nie wyszło :).Pozdrawiam Aśka.
      • Gość: Paulina25 Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 25.04.02, 12:15
        widzisz ja tez juz próbowałam dawac takie argumenty tzn. chodzi mi o to, ze od razu moze nie byc ciazy. jednakze mamy takiego znajomego, ktoremu przytrafilo sie od razu i to nie koniecznie z kobieta ktora kocha. ale to nie o to chodzi.w kazdym razie moj mąż Michal stawia naszego kolege za przyklad tego ze moze byc za pierwszym razem i tym samym dementuje moje argumenty. dziwny ten swiat mężczyzn. Michal tak samo jak Twoj mąż kocha dzieci... ale teraz mamy na tapecie wymiane okien :), boze kiedy to wszystko czytam i pisze smiac mi sie chce.pragne dziecka z calej sily...mysle, ze gdybysmy mieli wiecej znajomych ktorzy maja malenstwa to poszloby latwiej. pozdrawiam
        • Gość: Adrianna Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 26.04.02, 11:05
          Pewnie Cie to nie pocieszy bo ja przyznam, ze tez udalo nam sie zajsc za pierwszym razem, a moje rzeczywiste przekonanie bylo Pewnie za pierwszym razem sie nie uda. teraz jednak bardzo sie ciesze, bo nie musze sie stresowac np po 0,5 roku prob, ze jeste moze z nami cos nie tak, skad wynika problem. Mamy mieszkanie, autko na raty, remont lazienki i kuchni przed nami ale sie tym nie stresuje. Zycze Wam jednak powodzenia.Ada
          • Gość: Paulina25 Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 06.05.02, 09:55
            u nas juz jest po remoncie kuchni i lazienki - teraz na dniach robimy przedpokoj. autko mamy, okienka w tym tygodniu bedziemy wymieniac. takze wszystko na wlasciwym miejscu. od dwoch lat nie zabezpieczamy sie niczym innym jak stosunek przerywany. teraz stwierdzilismy ze jest juz pora na pojawienie sie 3 osoby w naszym domku. ale dopiero raz odbylismy pełny stosunek. wiedzialam, ze nic z tego nie wyjdzie bo mialam dostac miesiaczke. ale mam nadzieje, ze teraz znowu podejmiemy proby. bardzo bardzo chcialabym miec juz dzidzie.
    • Gość: AgaB. Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 26.04.02, 13:35
      Cześć,W naszym przypadku było tak. Kupiliśmy mieszkanie (kawalerkę)i przemieszkaliśmy w niej jakieś 4 miesiące, oboje bardzo dużo pracujemy, wyjeżdżaliśmy do pracy jak było ciemno i wracaliśmy jak również było ciemno. Oboje doszliśmy do wniosku że chyba coś z nami jest nie tak bo mieszkanie traktujemy jak hotel i ja zaczęłam odczuwać że czegoś mi w życiu brakuje. Mąż już od dawna chciał mieć dziecko bo bardzo kocha dzieci i najlepiej żeby to była córeczka natomiast ja do tej decyzji musiałam dojrzeć. I tak w tym ferworze pracy uznałam że muszę zmienić swoje życie i spełnić się na innym polu i zaczęliśmy się starać. Udało się za czwartym razem ( straciłam kupę szmalu na testy ciążowe - miałam obsesję że coś jest z nami nie tak). Od czterech tygodniu w naszym mieszkanku kwili mała dziewczynka która kompletnie odmieniła głównie moje priorytety życiowe i nigdy w życiu bym jej nie zamieniła na żadną karierę zawodową, ale szczerze mówiąc zrozumiałam to dopiero jak już ją miałam w brzuchu, wcześniej wcale nie byłam taego taka pewna. Mogę Ci tylko powiedzieć że jak już się zdecydujecie to ta mała kruszynka stanie się dla Was motywacją nawet do remontu łazienki. Zrobicie dla niej wszystko.pozdrawiamAgnieszka
    • Gość: Joaska Re: widze, ze nie tylko ja mam ten problem IP: *.* 26.04.02, 13:41
      Ja jestem mama rocznej Marysi...mam 26 lat....i jestem szczesliwa ze dzidia."przytrafila sie" zaraz po slubie!!!!Pewnie tez nie moglabym sie zdecydowac..bo zawsze jest cos do zrobienia..a czlowiek nigdy nie ma czasu...Teraz to juz ..mam problem innego "rzedu"..hihihihihi kiedy nastepne...No ale to juz bedzie zaplanowane i nie zdam sie na los i przypadek...choc nie cofnelabym czasu!!!!!Tak wiec nie czekajcie ....dzidzia to najwiekszy skarb..i szczescie w domu..i wcale nie trzeba miec nowych okien...my ich jeszcze nie mamy...ale zamierzamy.....wszystko...w swoim czasiesmilePozdrawiam Yomaha

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka