ira.siad 05.02.07, 16:03 Sobie tak właśnie myślę i doszedłem (fajne słowo ) do wniosku (ma się rozumieć), że w zamian za seks, żona nast. dnia nie daje mi zbyt wiele pracy w domu. Tak więc łączę przyjmne z pożytecznym. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ira.siad Re: Praca za seks 05.02.07, 16:05 Post scriptum - słowo "nie daje" z poprzedniego postu, proszę wymienić na "zleca" Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi chyba mam coś z oczami, bo przeczytałam: 05.02.07, 16:47 > doszedłem (...) do kiosku Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: Praca za seks 05.02.07, 19:58 Moderatorkę proszę o usunięcie tych buntowniczych okropności. Jeszcze mój mąż przeczyta i uwierzy i całkiem mi spać nie da))) Odpowiedz Link Zgłoś
hipopotamama Re: Praca za seks 05.02.07, 21:53 A co w tym układzie jest niby "użyteczne"? Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: Praca za seks 05.02.07, 23:23 Nie wiem jak tonapisać by cię nie obrazić Ty już poprostu stary jesteś. I żona widzi jak się starałeś i zmęczyłeś. I potem daje ci więcje luzu byś sobie odpoczoł do wieczora i zaczoł coś z nowu;P Choc motywacja może być też inna Ale nie bede pisał bo o to byś się obraził ;pppp Tylko jedna rzecz mnie w twojej wypowiedzi zaintrygowała, skoro ty łączysz przyjemne z porzytecznym. Żona każe ci mniej robić więc pewnie ona robi więcej. Wiec co ona z czym łaczy ?!?!? Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: Praca za seks 06.02.07, 07:37 baaaaaa Ira posunę się dalej twierdząc że żona seksualnie spełniona następnego dnia jest jakaś taka hmmm sam nie wiem ... inna lepsza czasami nawet bardziej do życia bo są dni że człowiek żałuje, że nie jest zapalonym wędkarzem Odpowiedz Link Zgłoś
gov.single Re: Praca za seks 06.02.07, 08:22 Zaraz, zaraz....ja z rana małokontaktowa jestem...Ira!!-to znaczy , ze właściwie zona KUPUJE u Ciebie seks!!Jezuuuu...a ja myślałam, ze jak sie ma faceta w tym wieku to sie opędzić nie mozna... Dp Lamperta: Całkowicie sie z Toba zgadzam. Kiedy jesteśmy spełnione jesteśmy przeurocze...a jeszcze jak sie rano trafi seks...uuuuaaaa-super dzien jak w banku Odpowiedz Link Zgłoś
arienne07 Re: Praca za seks 06.02.07, 11:04 Sex rano jest niewykonalny jak ktoś ma małe dziecko bo zazwyczaj dzidzia jest w łóżku. To chyba tylko gov może sobie ta to pozwolić(pozazdrościć) A swoją drogą, to mężczyźni również bywają milsi i bardziej do życia. No bo spórzcie, taki Ira jak następnego dnia się tylko byczy to i pewnie przyjemniejszy w obyciu Odpowiedz Link Zgłoś
gov.single Re: Praca za seks 06.02.07, 12:56 Arienne-mam nadzieje, ze nie ograniczacie sie tylko do łózka A czy mnie jest łatwiej?...hm...trudno powiedziec czy lepiej być "nakrytym" przez roczniaka czy przez nastolatkaNa szczęście mój syn rano spi snem kamiennym-trzeba go armatą z łózka sciągać. A w sumie nieważne gdzie i kiedy.....ważne z kim...i zeby w ogóle... Odpowiedz Link Zgłoś
arienne07 Re:Sex tylko w łóżku! 06.02.07, 16:12 Gov uwierz mi, że ja teraz to tylko o sexie w łóżku marzę, po tym jak wczoraj poszłam na spacer z małym. Wyjęłam saneczki bo fajna pogoda. Najpierw z góry w pół zgięta trzymałam sanie, żeby mi dziecko nie uciekło. Potem sie okazało, że na drodze są ubytki w śniegu i co rusz musiałam dźwigać sprzęt z posażerem. Na moście to już śniegu w ogóle nie było i też dźwiganie. A z powrotem to samo tylko pod górę!! Dzisiaj boli mnie wszystko. Jestem za nieskomplikowanym sexem w łóżku!!! Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re:Sex tylko w łóżku! 06.02.07, 16:35 My to jesteśmy burżuje do sexsu mamy specjalny pokój, sypialnia jest do spania a sexroom - wiadomo do czego Taki sexroom można odpowiedniu urządzić i jest fajnie, nastrojowe światło i takie tam inne ciekawe rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
gov.single Re:Sex tylko w łóżku! 06.02.07, 19:33 Kurcze-Wy to mnie nieziemsko intrygujecie Odpowiedz Link Zgłoś
arienne07 Re:Sex tylko w łóżku! 07.02.07, 10:51 Człowiek to ma taką nudną egzystencję, a tu ktoś mówi że jest nieziemsko zaintrygowany.. Dziwne Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: A mi się dowcip przypomniał 06.02.07, 13:05 jak facet się koledze skarżył, że żonę ma brudasa, flejtucha, cały dzień w papilotach i szlafroku itd. No i jak się jej pozbyć, bo rozwodu wziąć nie mogą, a normalnie zamordować też nie potrafi. No to kolega mu doradził: weź się przełam, całą noc nad nią popracuj, to z wyczerpania zejdzie. Facet się zastosował, jak wychodził do pracy, to żona po figlaszkach ledwo zipała... A po południu: W domu porządek, żona po fryzjerze, śliczniutka, zadbana, obiadek na stół.. Facet zgłupiał i pyta - Co ci się stało? Przecież nigdy tak nie było. A żona na to - Jak ty do mnie jak do człowieka, to ja do ciebie też. Tak więc , panowie drodzy, w obie strony to działa)) Odpowiedz Link Zgłoś