Dodaj do ulubionych

czy to możliwe - trójka dzieci

09.02.07, 21:41
Mili Panowie! Jak myślicie czy facet może pokochać kobietę z trójką nieswoich
dzieci i mówić szczerze, że kocha ją, więc pokocha też jej dzieci i bedą żyć
długo i szczęśliwie razem. To oczywiście uproszczenie, ale w takiej w skrócie
jestem sytuacji. Serce chce wierzyć, a rozum mówi, że to chyba niemozliwe, że
facet nie wie co mówi i co proponuje...Jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • dedi3 Re: czy to możliwe - trójka dzieci 10.02.07, 06:29
      jestem przekonany że czemu nie. ze starymi przyjaciółmi też ci chyba nie każe
      zerwać kontaktu nie? jeśli kocha ciebie to bezwarunkowo, a jeśli nie
      bezwarunkowo to nie jest ciebie warty. o. i napisałem. pozdro dla trójeczkibig_grin
      • your_and Re: czy to możliwe - trójka dzieci 10.02.07, 10:37
        dedi3 napisał:
        > zerwać kontaktu nie? jeśli kocha ciebie to bezwarunkowo, a jeśli nie
        > bezwarunkowo to nie jest ciebie warty. o. i napisałem. pozdro dla trójeczkibig_grin

        Pobożne życzenia.
        Bezwarunkowo to kochają rodzice dzieci (a to nie zawsze). Za samo to że istnieją.
        Miłośc partnerska, jak i inne relacje społeczne są ściśle warunkowe. Dlatego
        żony zostawią pijaków i damskich bokserów, a małżonkowie porzucają się po
        zdradzie. To sie właśnie nazywa miłość warunkowa. Jeśli złamie sie pewne warunki
        - do widzenia.
        • arienne07 Re: czy to możliwe - trójka dzieci 10.02.07, 10:55
          Ja zawsze się wściekam, kiedy słyszę że facet np. zostawiawia dla innej żonę z
          dziećmi( nie mówię tu o sytuacji autorki bo nie wiem jaka jest), bo wydaje mi
          się że taka kobieta ma marne szanse na fajny związek. Bardzo chciałabym
          wierzyć, że znajdzie sie taki mężczyzna który pokocha również dzieci, ale
          bałabym sie że na deklaracjach w pierwszej fazie związku się skończy. Potem
          przyjdzie szara egzystencja, problemy i może już nie być tak różowo.
          Ale każdy ma prawo do szczęścia i chociaż z obawami to chyba lepiej spróbować,
          niż potem nieustannie się zastanawiać co by było gdyby....
          • your_and Re: czy to możliwe - trójka dzieci 10.02.07, 11:20
            arienne07 napisała:
            > się że taka kobieta ma marne szanse na fajny związek. Bardzo chciałabym
            > wierzyć, że znajdzie sie taki mężczyzna który pokocha również dzieci, ale
            > bałabym sie że na deklaracjach w pierwszej fazie związku się skończy.

            O relacje trzeba dbać. Z dziećmi jest jak z innym bagażem wnoszonym do życia
            przez partnera. Jeśli sie go kocha to akceptuje się to co z osoba wnosi (czasem
            problemy finansowe, chorobę, nałogi). Ale nie ma sie co łudzić i wymagać że
            będzie to pełna prawdziwa miłość ojcowska. Na to szansa właściwie jest już stracona.

            Ale przekazanie dzieciom wzoru relacji kochających sie rodziców (nawet jeśli to
            nie są naturalni rodzice tylko ojczym czy macocha!) to najlepsza inwestycja w
            rozwój uczuciowy, przyszłość i szczęśliwe własne relacje dzieci w przyszłości.
            Nawet jeśli w pewnej chwili matce wydaje się że czas poświęcany dzieciom,
            zaangażowanie w nie mogą przez inną relację ucierpieć.
            • arienne07 Re: czy to możliwe - trójka dzieci 10.02.07, 11:38
              Zgadzam się, tylko że życie bywa niprzychylne w tym względzie. Jak sie tak
              rozglądam po okolicy to widzę mnóstwo młodych wdów które zostały z małymi
              dziećmi. Teraz to już starsze kobiety. I nigdy nie znalazły mężczyzny. To
              naprawdę przykre. A swoją drogą jak można nie kochać się(chodzi o sexsmile) przez
              20 lat np.
    • your_and Re: czy to możliwe - trójka dzieci 10.02.07, 09:08
      Zadajesz niemądre pytanie. Pewnie że może. Ale zastanów się co to znaczy
      pokochać i miłość. To poczucie że ktoś jest najważniejszy na świecie dla Ciebie
      i że ty jesteś najważniejszą osobą dla niego. Niby oczywiste ale niełatwe w
      takiej sytuacji.
      Nie każdy facet którego oczarujesz zniechęci sie odpowiedzialnością za trójkę
      nieswoich dzieci , każdy jednak zniechęci sie jeśli dasz mu odczuć że jednak ta
      trójka jest najważniejsza dla ciebie na świecie, a on ewentualnie jest czwarty w
      kolejności.
      Zresztą podobne uczucie powwoduje korozję nawet związków ze swoimi dziećmi, co
      dopiero z cudzymi...
      • bj32 Re: Your_and 10.02.07, 12:11
        Podwórkowa logika poparta domowymi podręcznikami z psychologii to cudowna
        rzecz. Potencjalny partner od początku wie, że będzie czwarty. Jeśli nie zdaje
        sobie sprawy, to albo egoista, albo głupek.
        Ciekawi mnie, czy Ty wiesz co to jest miłość? Np. do dzieci. I które z dzieci
        Twoim zdaniem jest najważniejsze? i w jaki sposób stopniować miłość do nich? I
        dlaczego którykolwiek partner miałby sądzić, że będzie ważniejszy niż dzieci.
        Naturalne czy przysposobione...
        Tak sobie czytam Twoje posty i się zastanawiam, czy w ogóle masz pojęcie o czym
        piszesz. Czy masz partnerkę i dzieci, czy też podpierasz sie wyłącznie tym, co
        zrozumiałeś z tekstów Milskiej i Eichelbergera. I czy nie wydaje Ci się aby, że
        masz monopol na wiedzę psychologiczną?
        W życiu bywa różnie. Nie zawsze tak, jak napisali w gazecie...
        • arienne07 Re: bj 10.02.07, 12:27
          Zajrzyj na prv- czeka smaczeksmile)
        • your_and Re: bj32 10.02.07, 13:40
          bj32 napisała:
          > rzecz. Potencjalny partner od początku wie, że będzie czwarty. Jeśli nie zdaje
          > sobie sprawy, to albo egoista, albo głupek.
          > Ciekawi mnie, czy Ty wiesz co to jest miłość?

          Ciekaw jestem czy ty wiesz zatem co to miłość? Obyś nie dała tak tego odczuć
          partnerowi jak tu piszesz na forum w swoim związku.
          Miłość do dzieci ma by je przygotować do własnego dorosłego życia. Miłość miedzy
          partnerami jest po to by wspierać się do końca życia. I trzeba umieć zachować
          priorytety.

          > I czy nie wydaje Ci się aby, że masz monopol na wiedzę psychologiczną?

          A Ty? To jest forum. Ktoś pyta, ktoś odpowiada. W swojej najlepszej wierze.To co
          wdanej. A kogoś to potrafi denerwować. I tyle
          • bj32 Re: bj32 10.02.07, 16:11
            " Obyś nie dała tak tego odczuć
            > partnerowi jak tu piszesz na forum w swoim związku. " Znaczy co? Możesz to
            jakoś sprecyzować? Jakoś fatalnie swój związek przedstawiam? Jestem z mężem 11
            lat i jakoś żyje nam się zgodnie i szczęśliwie. Nic nie wiem o tym, żebym
            narzekała...
            A wypowiedziach podpieram się raczej doświadczeniem życiowym niż artykułami,
            linkami, czy literaturą fachową.
            Jedyna rzecz, która mnie denerwuje w Twoich wypowiedziach to to, że robisz
            wrażenie tak pewnego swojego zdania, jakby było jedynym słusznym. Kompleks
            Boga? Na to podobno lekarze nieraz cierpią...
    • egon26 Re: czy to możliwe - trójka dzieci 10.02.07, 16:12
      Mało danychwink Ale powiem ci tak że możecie być szcześliwi, to czy on dzieci
      pokocha to nie jest tak ważne. Dzieci są i potem odchodzą w swoje życie. A wy
      zostaniecie razem. Miłość to wielkie słowo i czy można pokochać obce dzieci??
      napewno tak. Nie znamy sytuacji twojej i jego, nie wiemy czy ma swoje dzieci
      czy może wogóle mieć w jakim wieku jest. Może doszedł do w niosku ze swoich
      mieć nie będzie a niechciałby na starość być sam. Chciałby by "coś" po nim
      zostało - choc wspomnienie twoich dzieci że był dobrym przyjacielem. To czy je
      kocha nie jest wazne, ważne by je lubił i lubił spędzać z nimi czas, miłość czy
      też przyjaźń wkońcu sama przyjdzie i to się liczy. Jeśli lubi dzieci czemu
      twoje mają być jakimś problemem dla niego. Faceci przeciesz adoptują opce
      dzieci - a te są mu bliższe przez ciebie.
      Może jeszcze chcesz poznać nasze osobiste zdanie. Ja mam dziecko i jestem
      szcześliwy z moją żoną. Gdybyśmy się jednak kiedyś rozstali i poznałbym inną
      panią z dziećmi, nie były by one dla mnie problemem, napewno nie były by tym co
      mój syn. Ale zaprzyjaźnić się i wspólnie spędzać dobże czas- czemu nie.
      Zastanów się czy ten ktoś jest dobrym człwiekiem, czy lubi twoje dzieci i
      będziesz znała odpowiedź czy warto z nim być.
      powodzenia.
      • arienne07 Re: Egon 10.02.07, 17:51
        Twój wywód w jednym miejscu mnie trochę wyprowadził z równowagi.
    • galia29 Re: czy to możliwe - trójka dzieci 13.02.07, 13:22
      Mój osobisty wujek pokochał i poślubił kobietę z trójką dzieci, czarnoskórych
      zresztą. Nie wiem czy kochał te dzieci, ale bardzo na to wyglądało,
      rozpieszczali je okrutnie ale widać było ,że tworzą prawdziwą rodzinę.I właśnie
      dzwonił, załamany, bo go żona porzuciła dla innego...Kobieta z trójką
      nastoletnich dzieci, a każde z tych dzieci waży po 120 kilo smile
      • bj32 Re: 120?! n/t 13.02.07, 13:26

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka