m.matkowski
07.10.07, 09:50
Krzyś skończył właśnie swoje pierwsze 6 miesięcy - jak ten czas się wlecze.
Ale do tematu: od około 2 tygodni próbujemy podawać mu coś innego o jedzenia
niż tylko mleko. I kończy się na próbach. Nie trafia łyżeczką do buzi. Co
robić? ;o)
A tak na serio to nie chce jeść nic innego. Jabłuszko ugotowane i przetarte.
Chodź synku, tylko troszeczkę. Włożymy trochę do paszczy. Synek się wykrzywi i
wypluje to, co dostał. Przetarta marchewka - to samo. Dodatkowo są sygnały
dźwiękowe (nie potrafię napisać tego dźwięku: tak jakby się krztusił i
próbował to zwrócić (przypominam, że ma to dopiero na języku). Nie skutkuje
podawanie na palcu, strzykawką (skutkuje przy podawaniu lekarstw), ulubioną
czerwoną łyżeczką (lubi ją sam wsadzać do buzi - jak ma na niej marchewkę to
też, ale kończy się na wypluciu).
Macie jakieś tricki dotyczące początków karmienia papkami? Ile czasu będzie
trwała taka zabawa?