Dodaj do ulubionych

Bicie dzieci

24.01.08, 13:47
No własnie, moje pytanie tyczy się bicia dzieci. Czy któryś z was
stosuje tę ,,metodę wychowawczą''? Dajecie czasami klapsa lub lanie
swojemu dziecku? Wiele kobiet kojarzy facetów ze stosowanie kar
cielesnych wobec pociech.
Ja osobiście nie wyobrązam sobie bic własnej córki, nigdy nawet nie
dałem jej klapsa, gdyż dla mnie takie ,,metody'' to nic innego, jak
zadawanie dziecku cierpienia, lęku. A zero jakiejkolwiek
skuteczności i efektów.
Teraz chce poznac zdanie innych facetów na temat bicia dzieci.
Obserwuj wątek
    • adolf1973 Re: Bicie dzieci 24.01.08, 14:06
      Powiem szczerze, czasami zdarza mi się synowi dac klapsa, ale to
      naprawde rzadko, ogólnie wolę stosowac inne kary.
      Laniu jestem jak najbardziej przeciwny

      ...........................
      ,,Bez szczęśliwego dzieciństwa całe życie jest kalekie'' (Janusz
      Korczak)
      ,,Wszystko co osiągnięte tresurą, naciskiem, przemocą - jest
      nietrwałe, niepewne, zawodne'' (Janusz Korczak
    • egon26 Re: Bicie dzieci 24.01.08, 14:09
      Ja od zawsze wychodzę z założenia że bicie słabszego jest nie w porządku. Tak że
      mały pierwszego łomotu może się spodziewać w wieku 17-19 lat gdy będzie już
      większym i silniejszym człowiekiemwink
      Nie bije i nie mam zamiaru, choć czasem ręka świerzbi- ale bicie zamiast
      wychowywać bardziej sprawia chwilową ulgę rodzica. Czasem podniosę na niego głos
      i puszcze mu wiązankę, ale w sumie też rzadko- w stosunku do żony niestety
      jestem bardziej porywczy- częściej na nią krzyczę. Za często.
      • znikad Re: Bicie dzieci 24.01.08, 16:11
        Nie musze - Oni sie sami bija miedzy soba wystarczajaco wink))
      • nancy.boy Re: Bicie dzieci 24.01.08, 20:31
        Również wychodzę z założenia, że bicie istoty słabszej i po prostu ode mnie
        zależnej jest najzwyczajniej w świecie nie fair. Wychowywanie dziecka w
        atmosferze strachu (na zasadzie 'jak ojciec przyjdzie to dostaniesz takie lanie,
        że popamiętasz' wink służy tylko rozwojowi problemów w dorosłym życiu. Jest tysiąc
        różnych sposobów na to, żeby dziecko nie robiło czegoś, czego nie wolno mu robić
        i przemoc nie jest jednym z nich. Pozdrawiam.
    • johnnysixcannons Re: Bicie dzieci 24.01.08, 23:16
      Ja nie biję ,choć skrzyczeć potrafię.Za to mojażona (prywatna nie
      mylić z zonami) już 2 razy dała małej klapa.Strasznie się brutalna
      przez tą ciążę zrobiła.Martwię się ,czy mi nie przyłoży,bo drobny i
      słabego zdrowia jestem.
      A poważnie , to bicie dziecka uważam za porażkę "opiekuna"(trzymajmy
      się standartów europejskich i nie używajmy pojęć rodzic,mama,tata).
    • kckk Re: Bicie dzieci 25.01.08, 09:36
      Klapsy rozdają w przedszkolu i bez Waszego przyzwolenia.
      I co Wy na to?
      • egon26 Re: Bicie dzieci 25.01.08, 09:55
        kckk napisał:
        > Klapsy rozdają w przedszkolu i bez Waszego przyzwolenia.
        > I co Wy na to?

        Wypadało by klapsa dać Pani która się dziećmi zajmuje w przedszkolu. Ale to nie
        w każdym tak jest u mojej chrześnicy Panie nie biją dzieci, u nas w sumie nie
        wiem. Ale coś co mnie przeraziło to pomysł zakonnic by dawać wszystkim dzieciom
        pić z jednego kubka- bo tak ponoć czasem jest u nas. I trochę mnie to przeraża
        choć dzieci i tak czasem same się dzielą - lizakiem, kanapką, piciem więc w
        sumie to chyba żadna różnicawink
      • nancy.boy Re: Bicie dzieci 25.01.08, 10:19
        kckk napisał:
        > Klapsy rozdają w przedszkolu i bez Waszego przyzwolenia.
        > I co Wy na to?

        To akurat zależy od przedszkola. Tam gdzie kadra jest słabo przeszkolona i nie
        wie, jak radzić sobie z dziećmi, będzie dochodziło do takich sytuacji.
      • babcia47 Re: Bicie dzieci 27.02.08, 01:24
        na szczęście nie trafiło nam się takie "paskudztwo" i lepiej dla
        takiej "Pani"..miała by ze mną do czynienia.. najlepsze i
        najdelikatniejsze co by ją mogło spotkać to utrata pracy..bo mogłaby
        utracić też twarz i to w dosłownym tego słowa znaczeniu! Mieliśmy
        podobną "Panią" w żłobie Młodszego syna, olewała obowiązki, mały
        codziennie był oddawany z mokrymi ciuchami, mimo, że od ok. roku
        korzystał z nocnika..na jej nieszczęście mały w wieku 2 lata i 3
        miesiące potrafił nam wiele opowiedzieć, jak pani nie reagowała na
        prośby dzieci o wyjscie do łazienki, jak zostawiała je
        same....przeniesliśmy go do zaprzyjaźnionego przedszkola, chodził
        razem ze starszym bratem (w wieku 2 lat i pół roku) gdzie potem
        świetnie sobie radził, jego Pani mówiła, że chciałaby żeby reszta 3-
        latków była tak samodzielna jak on. Zabierając ze żłoba nie
        owijaliśmy w "tekstylia" dlaczego zabieramy Małego.."Pani" straciła
        pracę w niedługim czasie, bo dyrekcja zaczęła sie przyglądać jej
        pracy..
    • daaar0 Re: Bicie dzieci 26.01.08, 12:39
      Temat powraca jak bumerang na różnych forach, co jakiś czas.
      Myślę, że do tematu trzeba podejść indywidualnie. Generalnie jestem przeciw,
      ale... Owszem zgadzam się, że klaps to porażka. Muszę przyznać, że mam na swoim
      koncie dwie, albo trzy takie porażki sad(.
      Mam bardzo inteligentną trzylatkę. Czasem zastanawiam się jak by sobie poradziła
      z nią taka niania z tvn? Swoją drogą zastanawiam się czy facetka naprawdę zawsze
      wychodzi zwycięsko z tych wszystkich potyczek z dzieciakami. Niestety czasami
      puszczają mi nerwy, a klaps jest jedynym sposobem, aby moja kochana córeczka
      raczyła zwrócić na mnie uwagę. Oczywiście dwie minuty potem już incydentu nie
      pamięta. Tylko tata ma moralnego kaca przez dłuższy czas.
      • johnnysixcannons Re: Bicie dzieci 26.01.08, 17:13
        Myślę,że pamięta.Ty też pamiętasz.Moje postanowienie noworoczne
        to:'nie dać się wyprowadzić z równowagi".Na razie idzie jak krew z
        nosa.Podobnie jak z żucaniem palenia:próbuje nie zapalić kolejnego
        papierosa i zaczynam w kólko od początku.Na szczęście rzuciłem 4
        lata temu.Wychowanie córy jest jednak trudniejsze.
    • loola_kr ale wojan się rozpetała! 30.01.08, 12:14
      tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=566&w=74775245
      na ten własnie temat.
    • babcia47 przychodzi taki moment.. 30.01.08, 16:00
      kiedy dziecka pełno wszędzie i niestety robi rzeczy, które mogą byc
      dla niego lub rodzeństwa po prostu niebezpieczne..niestety czesto
      tłumaczenia nie docierają..Ja stosowałam metodę trzystopniową: za
      pierwszym razem tłumaczyłam czego nie wolno i dlaczego! np. nie
      rzucaj w małego brata ciężka zabawka, bo zrobisz mu krzywde możesz
      okaleczyc, bedzie go bolało..itd. Jeżeli przyłapałam drugi raz:
      ponownie tłumaczyłam i ostrzegałam, że jeżeli to powtórzy dostanie
      klapsa. Za trzecim razem: bez słowa, natychmiast klapsa dostawał..a
      potem ocierając łezki tłumaczyłam ponownie za co tego klapsa
      dostał..przy każdym dziecku nie musiałam dawać klapsa więcej niz dwa
      razy..i dochodziliśmy później co najwyżej do drugiego
      etapu...Czasami to jedyna metoda, ale tylko w przypadkach kiedy
      dziecko sobie lub innym moze zagrozić..Jak mawiał mój Tato..lepsze
      bite jak zdechłe
    • marzena8003 Re: Bicie dzieci 25.02.08, 15:20
      Mój mąż od jakiegoś czasu już nie panuje nad swoimi emocjami. Gdy
      tylko córka daje mu w kość to on niby tak normalnie daje jej klapsa.
      Dosyć mocno. Ja normalnie w takiej sytuacji nie wytrzymuje i robię
      mu później wymówki. Ale on zamiast coś z tego zrozumieć, że bicie
      dziecka nie daje żadnego rezultatu wychowawczego - wręcz przeciwnie-
      to ten wrzeszczy już wtedy nawet na mnie. Cholera, nie jest
      przepracowany, ciągle tylko obwinia mnie, że to ja jestem
      wszystkiemu winna. Kurcze, boje się ich samych razem zostawiać. No i
      co mam zrobić. Ostatnio nawet mu wykrzyczałam, że jak się nie zmieni
      to zarządam rozwodu a jemu ogranicze prawa rodzicielskie.
      • babcia47 Re: Bicie dzieci 25.02.08, 22:41
        jeżeli daje jej klapsa za to że sam czuje się bezradny..to może
        pokaz mu jak odwracać uwagę dziecka kiedy jest kłopotliwe lub jak
        się z nim bawić, żeby samemu mieć z tego fajną zabawę..i podrzuc
        trochę literatury..ale nie książek, raczej czasopism..bo do
        dłuzszego czytanie pewnie tez nie ma cierpliwości..albo zaproś na to
        forum..ja toleruje klapsa tylko w sutuacji kiedy dziecko może zrobić
        krzywdę sobie lub młodszemu rodzeństwu albo zniszczyc coś b.cennego
        (w sytuacjach "kryzysowych" kiedy nie ma czasu na czekanie aż do
        dziecka dotrze tłumaczenie)w każdej innej sytuacji jest to przejaw
        bezradności!! i tak to chyba trzeba traktować u męża..nie radzi
        sobie..
      • egon26 Re: Bicie dzieci 26.02.08, 08:59
        marzena8003 napisała:
        > Mój mąż od jakiegoś czasu już nie panuje nad swoimi emocjami.

        Twojemu mężowi wypadało by pokazać jakiegoś duże pana lub podobnych rozmiarów do
        niego i powiedzieć. Jak chcesz się wyżyć i to bij się z kimś twoich rozmiarów,
        bo bić dziecko które waży pewnie 5 razy mniej od niego wcale nie jest męskie.
        Może też warto by było popatrzyć obiektywnym okiem czy dziecko faktycznie nie
        jest zbytnio rozpieszczone i jeśli jest zrobić z tym coś jak najszybciej, kupić
        literaturę. Jeśli tobie ciężko ocenić zachowanie dziecka, poproś jakąś znajomą
        tylko obiecaj jej że się nie obrazisz jak uzna że dziecko jest niewychowane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka