konrad_777
03.11.08, 18:01
Czy są wśród was ojcowie co mają prace wymagającą kreatywności? Mam dwójkę
synów, pracuje w reklamie i fotografii i grunt usuwa się mi spod nóg. Od czasu
kiedy w urodził sie nam syn potem drugi, angażuję się w dom dzieci, jestem
całkowicie wyprany z pomysłów. Czuje się osaczony. Po mojej pracowni nie ma
śladu, starszy od kiedy się porusza wszystko niszczy. Życie domowe i siedzenie
z dzieci mnie kompletnie wewnętrznie wyjaławia. Obowiązki, pieluchy, ciągłe
płacze i marudzenie dzieci, żale żony że się nie angażuję jak ona, wszystko to
obciążenie i grób dla kreatywności. Nasze życie też stało się ponure, wokół
dzieci ich chorób i niekończończych się kłopotów z bałaganem i własnym kątem w
którym ciągle ciasno. Po dawnym ciekawym życiu we dwoje nie ma śladu. Trzy
razy udało mi się wyrwać daleko samotnie z domu na tydzień dwa, czego żona do
dziś nie może mi wybaczyć i złapać oddech, odżyć i złapać jakieś nowe pomysły.
Ale tylko na chwilę. Zawodowo staje się powoli kiepskim chałturnikiem mam
coraz mniej ciekawych propozycji. Im dłużej to trwa tym bardziej czuje że
jedno z drugim jest nie do pogodzenia. Czy to tylko ja nie jestem do tego
stworzony?