Dodaj do ulubionych

To juz chyba koniec:(

18.11.09, 22:20
Musze sie komus wyzalic. Od samego poczatku mialam problemy z
iloscia pokarmu. Mala slabo przybiera na wadze i jest wiecznie
glodna. Wlasnie skonczyla 4 miesiace. Chyba juz zrezygnuje z
meczenia jej i podam jej mieszanke. Bardzo chcialabym ja karmic
piersia ale chyba nie dam rady. Stosuje wszystkie metody na
zwiekszenie laktacji ale nic to nie daje. W pewnym okresie sciagalam
mleko i dawalam jej z butelki zeby wiedziec ile zjada, tylko w taki
sposob moglam sie uspokoic ze jest najedzona. Potem pomyslalam ze
przez podawanie butelki moze odechciec jej sie ssac piers wiec
wrocilam do wylacznego karmienia piersia i nie bylo z tym problemu.
Niestety od jakiegos czasu nie moze sie juz porzadnie najesc. Sama
niewiem co jeszcze moglabym zrobic zeby utrzymac laktacje. Bardzo
czesto ja przystawiam, pije herbatki na laktacje, probowalam tez
ricinus communis ale to nic nie daje. Naprawde chce jeszcze karmic
moja coreczke ale boje sie ze w koncu przez ten moj upor zrobie jej
krzywde. Co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • tonika80 Re: To juz chyba koniec:( 18.11.09, 22:30
      Ale ja nie rozumiem - dlaczego uważasz, że się nie najada??? Jak
      przybiera na wadze? Napisz coś więcej bo jak narazie to z Twojego
      postu wynika, że jedyny problem z karmieniem siedzi w Twojej
      głowie ;-)
    • basiak36 Re: To juz chyba koniec:( 18.11.09, 22:47
      Zgadzam sie z Tonika. Nic z tego co piszesz nie wskazuje na to ze masz problem z
      iloscia pokarmu:)) Bo to nie ilosc pokarmu jest problemem -ta ilosc jest bardzo
      zmienna i scisle zalezna od efektywnego oprozniania piersi.
      I z tego co piszesz o tym sprawdzaniu ile dziecko zjada (co nie ma zadnego sensu
      bo nic nam taka informacja nie daje), to problem moze byc w tym jak
      interpretujesz zachowania dziecka - ograniczajac ssanie piersi wylacznie do
      zaspokajania glodu.

      Napisz jakie byly przyrosty od poczatku, czy dziecko ssie smoczka, czy
      chorowala, itp.
      • anosek5 Re: To juz chyba koniec:( 18.11.09, 23:23
        Tak wiec na poczatku przyrosty były ok 170 na tydzien ale ostatnio w
        przeciagu 3 tygodni przybrala tylko 150 g.
        • mad_die Re: To juz chyba koniec:( 18.11.09, 23:36
          Wiec te 170g jest wynikiem lepiej niz dobrym.
          A co sie zmienilo 3 tygodnie temu? Choroba? Szczepienie? Wyjazd? Smoczek?
        • basiak36 Re: To juz chyba koniec:( 18.11.09, 23:38
          170g jest ok, minimum to 120g, wiec jak najbardziej w porzadku.
          Jakis powod musi byc tego ze ostatnio przybrala mniej: byly jakies szczepienia,
          choroby, mniej karmien, smoczek w uzyciu?
          • anosek5 Re: To juz chyba koniec:( 18.11.09, 23:54
            Smoczek jest w uzyciu od poczatku. Wlasnie problem w tym ze nic sie
            nie zmienilo. Ani nie chorowala, szczepienia miala ale zadnej
            reakcji nie wywolaly wiec raczej nie wplynely. Przystawiam ja
            czesto, czasami nawet co godzine. Ona od 7 tygodnia przesypia juz
            noce i tak sobie mysle ze moze dlatego tak slabo przybiera ale w
            sumie to juz wczesniej by wyszlo. Wychodze z zalozenia ze skoro w
            nocy nie wstaje to nie jest glodna, gorzej w dzien. Jak karmie ja w
            ciagu dnia to czesto mi przysypia a po 10 min budzi sie z placzem,
            chyba z glodu i od poczatku. szczegolnie ok 16 zaczyna sie taki
            maraton. Rano po calej nocy mam duzo pokarmu wiec sie najada ale po
            poludniu jest go juz chyba mniej dlatego takie problemy sa.
            • mruwa9 Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 05:27
              ale 150 g dla 4-miesieczniaka to tez jest przyzwoity wynik. To
              jedno. Drugie- problem nie tkwi w biuscie, tylko w Twojej glowie.
              Panikujesz, szukasz dziury w calym i tyle. Po trzecie, najprostszy
              sposob na poprawe przyrostow wagi to pozbycie sie smoczka - o tyle
              czasu, ile mala ssie smoczka, jest ubozsza czasowo o ssanie piersi.
              Wystarczy zastapic jalowe ssanie gumy odzywczym ssaniem piersi, a
              waga szybko powinna ruszyc do gory. Smoczek zamiast piersi dziala
              tak, jak guma do zucia zamiast porzadnego obiadu. Najesz sie guma do
              zucia?
            • zaisa Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 07:21
              anosek5 napisała:

              Wychodze z zalozenia ze skoro w
              > nocy nie wstaje to nie jest glodna, gorzej w dzien. Jak karmie ja w
              > ciagu dnia to czesto mi przysypia a po 10 min budzi sie z placzem,
              > chyba z glodu i od poczatku. szczegolnie ok 16 zaczyna sie taki
              > maraton. Rano po calej nocy mam duzo pokarmu wiec sie najada ale po
              > poludniu jest go juz chyba mniej dlatego takie problemy sa.


              Skoro przesypia noc, to kiedyś musi się na nią najeść. Więc ten maraton jest jej
              potrzebny. U nas (jeszcze noworodek) to taki maraton jest +/- 20-24h. Jak ja już
              nieprzytomna jestem.
              Potrzebuje się też wyciszyć po wrażeniach i do tego potrzebuje bliskości mamy i
              ssania. Potrzebuje też odreagować te wrażenia - stąd może być płacz co jakiś
              czas (był nawet żartobliwy termin na to zjawisko "wieczorne odrykiwanie niemowląt").
              Jak przysypia przy jedzeniu to może być tragedią, jak się zorientuje, ze
              jedzenie "zwiało" z buzi.
              No i jeśli Ci to niestraszne - możesz sama zaproponować małej karmienie w nocy.
              Nie będzie chciała, nie zassie. W nocy często dzieci karmi się "na śpiocha",
              bez rozbudzania.
              Powodzenia. A do picia - może herbatka z melisy?
              Szczepienia też mogą być powodem słabego przyrostu. Reakcja poszczepienna nie
              musi w jednoznaczny sposób "wystawać" z dziecka. W jelitach jest cała masa
              węzłów chłonnych, układy pokarmowy i immunologiczny są ściśle związane (jak to u
              zywego stworzenia) i córka mogła zareagować na nie właśnie w ten sposób -
              gorszym przyswajaniem pokarmu.
              No i zawsze zostaje smoczek. Czasem daje efekty po kilku miesiącach używania
              dopiero.
              • aphoper1 Nie rozumiem 19.11.09, 08:31
                Czemu nazywacie 150g/tyg u czteromiesięczniaka "słabym przyrostem"? Myślałam, że
                w tym wieku naturalnie dzieci nieco zwalniają???
    • kaeira Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 09:43
      Czy chodziło o 150 na tydzień, czy 150 przez 3 tygodnie?
      • mad_die Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 09:52
        W przeciagu 3 tygodni dziewczyna pisze, wiec malo.
        • albaga Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 11:23
          jeśli masz dosyc karmienia piersią
          chciałabyś zakończy i dac dziecku butle
          to tutaj raczej cię nikt nie poprze,wręcz przeciwnie

          lepiej odwiedź forum:
          forum.gazeta.pl/forum/f,632,Karmienie_butelka.html
          osobiście uważam że jak podasz butlę to dziecka nie skrzywdzisz,mieszanka to nie
          trucizna
          a jak dzięki temu przestaniesz się zamartwiac,będziesz szczęśliwsza to tylko
          ogromny zysk dla malucha
          pozdrawiam
          • mruwa9 Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 11:44
            Cytuje:
            Bardzo chcialabym ja karmic
            piersia ale chyba nie dam rady.

            Ona CHCE karmic piersia. I MOZE, i karmi i dobrze jej to wychodzi,
            bo dziecko rozwija sie prawidlowo i prawidlowo przybiera na wadze,
            wiec sie najada. Tylko ona nie wierzy, ze wszystko jest w porzadku i
            szuka dziury w calym. problem w jej glowie, nie w karmieniu.
          • mruwa9 i jeszcze 19.11.09, 11:47
            a to ten typ, ktory jesli przejdzie na tak zachwalana przez Ciebie
            butelke, to bedzie sie zamartwial, ze maluch je za malo/za duzo/,
            pewnie do tego dolaczy poczucie porazki, ze " bardzo chcialam
            karmic, ale sie nie udalo". Tylkko, ze jak na razie jedyne, co sie
            nie udaje, to wiara mamy w to, ze wszystko przebiega prawidlowo, ze
            wszystko jest ok.
    • elgosia Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 11:49
      Dlaczego koniec? Mała ma 4 miesiące. Możesz dać na wieczór kleik łyżeczką i
      powolutku rozszerzać dietę. Jeśli masz problem z laktacją możesz przed każdym
      nowym posiłkiem nakarmić piersią. Możesz też dokarmić mlekiem modyfikowanym -
      nie trzeba od razu radykalnie odstawiać od piersi. A możesz również powalczyć o
      lepsza laktację, jak radziły inne forumowiczki. Zrobisz, jak uważasz. A 4
      miesiące karmienia to i tak niemało (dla zdrowia dziecka 3 to minimum). A te 150
      g to przez 3 tyg a nie przez tydzień, jeśli dobrze rozumiem...
      • mrs.t Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 12:13
        > nowym posiłkiem nakarmić piersią. Możesz też dokarmić mlekiem modyfikowanym -
        > nie trzeba od razu radykalnie odstawiać od piersi. A możesz również powalczyć o

        no ale podanie butelki z mlekiem modyfik. laktacji jej nie podwyzszy
        • elgosia Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 14:49
          Oczywiście, że podanie mleka modyfikowanego laktacji nie polepszy. Chodziło mi o
          karmienie przed każdym posiłkiem - obiadkiem, deserkiem, kaszką. Jak
          najczęściej. Mi przy takim systemie udało się karmić piersią (obok podawania
          butelki) ponad 8 miesięcy.
          • mad_die Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 14:58
            Tylo ze dziecie ma 4 msce wiec ani obiadkow, ani deserkow , ani kaszek jesc
            nie powinno - jesli ma oczywiscie dobrze przybierac na wadze.
            • elgosia Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 22:57
              Dlaczego? Przecież są od 5 miesiąca, a kleik jest bardziej kaloryczny niż mleko.
              A chyba lepiej podać te pokarmy niż wprowadzać mleko modyfikowane, o ile autorka
              postu chce karmić tylko piersią.
              • mad_die Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 23:14
                Wierzysz we wszystko co jest napisane na etykiecie? I jakby bylo napisane, ze
                jest od urodzenia tez bys dawala?
                Mleko kobiece ma 70kcal na 100ml. Kleik ryzowy (jedna płaska łyzka) - ma 19
                kalorii. Jesli rozrobisz go ze swoim mlekiem to wyjdzie bardziej kaloryczne
                danie. Jesli podasz z woda i owockami - nie.
                • basiak36 Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 23:21
                  > Mleko kobiece ma 70kcal na 100ml. Kleik ryzowy (jedna płaska łyzka) - ma 19
                  > kalorii. Jesli rozrobisz go ze swoim mlekiem to wyjdzie bardziej kaloryczne
                  > danie. Jesli podasz z woda i owockami - nie.
                  >

                  Otoz to. Do tego jeszcze dochodzi problem wchlaniania, bo o wiele lepiej dziecko
                  na tym etapie wchlania kalorie z pokarmu niz z jedzonek.
                  • elgosia Re: To juz chyba koniec:( 20.11.09, 17:13
                    Myślałam o rozrobieniu go z mlekiem z piersi, np odciągniętym w nocy. A nocne
                    mleko ma chyba więcej kalorii.
    • malgos_30 Re: To juz chyba koniec:( 19.11.09, 13:07
      Z tym modyfikowanym, to bym się jeszcze raz dokładnie zastanowiła, bo np. u nas
      wywołało skazę białkową :( Były wysypki, biegunki i inne atrakcje. :(

      Jak mój Julek chorował i zaczął spadać na wadze, to nastawiałam budzik, żeby
      karmić co 3-4 godziny w nocy i dzięki temu zaczął dość ładnie nadrabiać straty,
      mimo trwającej biegunki po antybiotykowej, a trwała ona ponad miesiąc.

      Poza tym dziewczyny słusznie piszą, że nie każda choroba, czy reakcja na
      szczepionkę daje objawy. U dziecka karmionego piersią sporo takich rzeczy
      przechodzi bezobjawowo. Trochę energii maluch musi jednak poświęcić na walkę z
      chorobą. Stąd też możliwe są słabe przybieranie na wadze.

      Uszy do góry. Jak się zaweźmiesz, to dasz radę. :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka