anosek5
18.11.09, 22:20
Musze sie komus wyzalic. Od samego poczatku mialam problemy z
iloscia pokarmu. Mala slabo przybiera na wadze i jest wiecznie
glodna. Wlasnie skonczyla 4 miesiace. Chyba juz zrezygnuje z
meczenia jej i podam jej mieszanke. Bardzo chcialabym ja karmic
piersia ale chyba nie dam rady. Stosuje wszystkie metody na
zwiekszenie laktacji ale nic to nie daje. W pewnym okresie sciagalam
mleko i dawalam jej z butelki zeby wiedziec ile zjada, tylko w taki
sposob moglam sie uspokoic ze jest najedzona. Potem pomyslalam ze
przez podawanie butelki moze odechciec jej sie ssac piers wiec
wrocilam do wylacznego karmienia piersia i nie bylo z tym problemu.
Niestety od jakiegos czasu nie moze sie juz porzadnie najesc. Sama
niewiem co jeszcze moglabym zrobic zeby utrzymac laktacje. Bardzo
czesto ja przystawiam, pije herbatki na laktacje, probowalam tez
ricinus communis ale to nic nie daje. Naprawde chce jeszcze karmic
moja coreczke ale boje sie ze w koncu przez ten moj upor zrobie jej
krzywde. Co o tym myslicie?