monzdr
24.11.09, 14:09
Mój synek 3 grudnia skończy pół roku.Do tej pory był wyłącznie na
piersi.Tydzien temu trafiliśmy do szpitala z zakażeniem układu
moczowego.Byłam z nim cały czas aż do dziś.W nocy zaczęłam
wymiotować,dostałam biegunki,prawie mdlałam.Kazali mi opuścić
oddział.Z synkiem został mój mąż.Teraz dowiedziałam się,że dziecko
dostało gorączki,38 stopni.Ja też mam tyle.Do szpitala poszłam
zupełnie zdrowa,ale nie mogę sobie darować,że do jego choroby
dołożyłam mu kolejną infekcję.Nigdy nie mogłam odciągać
pokarmu.Teraz zresztą nie miałabym jak mu wozić.Za chwilę przyjdzie
do mnie lekarz,podejrzewam grypę...Mąż będzie karmił Bebilonem.Co ja
mam robić,żeby zachować laktację i jak sobie poradzić,gdy z piersi
zrobią mi się balony?I jak mam przeżyć te dni bez synka przy mnie,bo
do tej pory byliśmy ciągle razem.Czasami mówiłam,że chciałabym mieć
trochę czasu dla siebie i teraz spotkała mnie kara.Piszę do Was,bo
siedzę sama w domu,obok puste łóżeczko i ból w sercu nie do
zniesienia...