Dodaj do ulubionych

Wyjazd bez dziecka a kp

08.06.11, 21:59
Za miesiąc muszę wyjechać na 2 dni .Synek pozostanie z moją mamą .Będzie miał 9 tygodni .Karmię go piersią .Co muszę wiedzieć przed wyjazdem by nie zaburzyć laktacji ???
Dodam,ze synek będzie karmiony butlą w czasie mojej nieobecności .Jak odciągać pokarm?Systemem 7-5-3 ???Boje się ,ze synek obrazie się na pierś gdy pozna butlę .Może dokarmianie bezsmoczkowe?tylko jakie????
Teraz karmię synka za żądanie i za bardzo nie wiem kiedy powinnam odciągać pokarm by go mrozić i przechować do wyjazdu ???
Ile mililitrów szykować na porcję, skoro karmię na żądanie to moje mleko może synek pić ile chce podczas mojej nieobecności ???
Może któraś zostawiła tak malutkie dziecko na 2 dni i karmiła dalej z powodzeniem .
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: Wyjazd bez dziecka a kp 08.06.11, 22:09
      Szczerze?
      Nie zostawiłabym tak małego dziecka z NIKIM, nawet najbardziej zaufaną osobą, najbardziej kochającą, rozumiejącą i tak dalej.
      Wyjazd nie ucieknie.
      Co innego choroba, ona nie wybiera.
      Ale wyjazd?

      Wiesz ile stresu zafundujesz swojemu dziecku?
      • Gość: Olga Re: Wyjazd bez dziecka a kp IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 04.03.21, 16:57
        Kobieta zadaje konkretne pytania, a nie pyta o Twoje zdanie na ten temat. Jeśli nie masz nic do powiedzenia w temacie to siedź cicho
    • matka_karmiaca Re: Wyjazd bez dziecka a kp 08.06.11, 22:49
      Nie zostawiłabym na 2 dni dwumiesięczniaka, ale rozumiem, że mus to mus...

      Rozumiem, że babcia na wynalazki typu dren, strzykawka, kubeczek i łyżeczka nie da się za bardzo namówić? To może Medela Calma?

      Pokarm odciągać tak często, jak dziecię ssało. Można 7-5-3, można bardziej "swobodnie".

      Porcje szykuj malutkie, łatwiej połączyć dwie niż podzielić jedną. Dla dzieci karmionych mm porcja w tym wieku to 130ml, ja nigdy w życiu tyle na raz nie uciągnęłam.
    • mruwa9 Re: Wyjazd bez dziecka a kp 08.06.11, 23:22
      Szczerze? Tak male dziecko zabralabym ze soba na wyjazd. Z mama czy niania.
    • justkawb Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 01:00
      Rozumiem, ze oprocz stresu zwiazanego z pozostawieniem synka odczuwasz obawe o to, jak to wplynie na kp. Mruwa wspomniala o zabraniu dziecka ze soba. Wiele matek w ten sposob rozwiazuje podobne dylematy.
      Jesli jednak nie masz mozliwosci, zeby synka zabrac ze soba, jest kilka sposobow na to by nie zaburzyc laktacji. Karmic mozna lyzeczka albo kieliszkiem, ale mozna tez butelka. Najwieksze ryzyko zaburzenia ssania istnieje w pierwszych 6-8 tgodniach zycia, bo wtedy niemowleta sie jeszcze ucza. Potem butelka moze nabroic, ale sa tez niemowleta, ktore sobie radza.
      Jesli chodzi o wielkosc porcji, to wiekszosc dzieci kp na jedno posiedzenie wypija ok 60-120 ml mleka. Moze uzgodnij z mama, zeby synek byl karmiony na zadanie (a nie wg zegarka). Mozesz sprobowac odciagac rano, przed karmieniem.
      To tak na szybko.
      • justkawb Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 01:05
        A, i jezeli zdecydusz sie na butelke, to sa tez sposoby na karmienie butelka dziecko kp. Tu daje link do artykulu po angielsku w pdf www.llli.org/docs/0000000000000001WAB/WAB_Tear_sheet_Toolkit/22_bfabreastfedbaby.pdf
        Jesli nie znasz angielskiego, daj znac.
        • fil.ona Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 07:35
          niestety dziecka zabrać nie mogę.
          • mad_die Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 12:22
            Pomyśl dobrze, jesli na prawdę MUSISZ jechać, pokombinuj tak, żeby jednak dziecko zabrać ze soba. Ono jest za małe, żeby zostac z kimkolwiek tylko z powodu Twojego wyjazdu.
            • fil.ona Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 13:02
              Nie dołujcie mnie .Muszę jechać .Nie będę rozpisywać się o co chodzi ale sprawa jest bardzo poważna i niestety tylko w tym terminie mogę ją załatwić .Dziecko jechać nie może .Już na samą myśl mi ciężko ale jak mus to mus .
              • mad_die Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 14:28
                Dlaczego dziecko jechac nie może? Wg mnie lepiej dla dziecka jeśli bedzie z mamą w podrózy i w obcym hotelu niż z babcią ileś kilometrów od mamy. Wiesz, ze dzieci nie mają poczucia czasu, i niestety, ale dla takeigo malucha rozłąka na dwa dni to dużo za dużo.
                • mruwa9 Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 17:02
                  Rozumiem, ze fil.ona bedzie bardzo zajeta, dlatego pisalam, zeby zabrac ze soba dziecko ORAZ osobe do opieki nad nim. Wtedy przynajmniej co drugie-trzecie karmienie bedzie moglo odbyc sie z piersi, plus noce bez przeszkod. Latwiej cos takiego przetrwac, niz zupelnie zostawic tak malutkie niemowle na tak dlugo.
                  • dagmara-k Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 17:14
                    ja tez bym nie zostawila. rocznej karmionej piersia nie zostawilam, tylko bralam ze soba - szlam zalatwic co mialam zalatwic a maz mi dowozil na przerwy na karmienie i noc spedzilam z corka. wyobrazam sobie ze chyba w kosmos musieliby mnie wyslac, zebym jej nie zabrala. ale i tak sprawdzilabym najpierw jakie sa mozliwosci przebywania niemowlat w kosmosie.
                    podoba mi sie pomysl mruwy - przeciez ktos sie moze tam gdzie bedziesz opiekowac dzieckiem a ty karmic chociaz niektore karmienia.
                    no nie zostawilabym malenstwa, ktore zna w zasadzie tylko swiat z toba, a nie wie co to swiat bez ciebie. trudno mi wyobrazic sobie sytuacje ze musze zostawic. poza szpitalnymi akcjami nieprzewidzianymi.
                • ona1983.10 Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 17:47
                  Dziewczyny - ona pisze, ze nie moze itp a wy jak zahiptotyzowane swoje morały. Prosi was o pomoc jak to zorganizowac a wy z odwrotnej strony. Jest jej na pewno ciezko bo to malutkie dziecko i kazdej matce by bylo, a takie zarzekanie sie ze ja to bym nie zostawila.... nie zalatwia jej problemu - tyle mozemy powiedziec o sobie na ile nas sprawdzono. :) Trzeba dziewczynie pomoc - moze ta calma medela? Moze kubeczkiem ? Zawsze macie 1000 rad na temat karmienia piersia wiec pomozcie i teraz bez zbednych komentarzy :).
                  Na pewno dziewczyna musi sciagac laktatorem mleczko, zeby utzrymac laktacje (nie prawda jest ze sie nie da bo sie da - wystarczy zajrzec na forum karmienie piersia inaczej) - kwestia karmienia malca, zeby po powrocie bylo wszystko ok.
                  • mad_die Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 20:29
                    > Dziewczyny - ona pisze, ze nie moze itp a wy jak zahiptotyzowane swoje morały.
                    > Prosi was o pomoc jak to zorganizowac a wy z odwrotnej strony.

                    My tak piszemy, żeby pokazać, że jednak można inaczej, trzeba tylko spojrzeć na sytuację z innej strony - ze strony dziecka.
                    I jeśli filona zechce choć pomysleć, że może jednak dałoby się zabrać malucha ze sobą i babcię lub męża do pomocy, to takie rozwiązanie byłoby o niebo lepsze, dla niej i dla dziecka.
                    • dagmara-k Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 20:45
                      no mnie sprawdzono. nie zostawilam wyjezdzajac. a raz bylam na weselu jak dziecko mialo jakies 2-3 miesiace. wrocilam o polnocy mimo ze osoba ktora sie dzieckiem opiekowala zapewniala, ze zjadlo moje mleko i smacznie spi. po prostu nie dalam rady sie bawic, tylko ogladalam fotki malej w komorce pod stolem;P bardzo trudno jest zostawic gdziekolwiek na noc takie malenstwo. a co dopiero 2 dni. tu chyba nikt nie pisze zeby moralizowac, tylko wlasnie zeby pomoc w zorganizowaniu tego wyjazdu, skoro jest on konieczny ponadprzecietnie. zeby sie ten wyjazd udal jak najmniejszym kosztem mamy i malenstwa
              • kaeira Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 17:15
                Co to znaczy "za małe, żeby zostać bez niej"? No bez przesady. Jak trzeba, to trzeba. To nie koniec świata, jeżeli dziecko zostaje w domu, ze znanym sobie opiekunem.
                Natomiast ja naprawdę bardzo dobrze bym się zastanowiła, czy nie można tego jednak jakoś rozwiązać. Czy na pewno nie ma np. takiej możliwości, żeby ktoś jechał wraz z tobą, i w czasie, kiedy bycie z dzieckiem jest niemożliwe, się nim opiekował? Ja bym wolała się wykosztować na taką osobę towarzyszącą w zamian za możliwość karmienia choćby kilka razy dziennie i spędzenia z dzieckiem nocy.
                Może gdybyś jednak coś napisała o specyfice wyjazdu, może coś udało by się wykombinować.

                Ale w każdym razie:
                -odciągać możesz kiedykolwiek, masz masę czasu. Jeśli nie masz problemow z odciaganiem, wystarczy raz dziennie - więcej może spowodować nadprodukcję. Zwykle leci najlepiej rano i przed południem, ale musisz sprawdzić, jak u ciebie będzie. Porcję mrozisz, i już.
                -oczywiście, że dziecko powinno być karmione na żądanie. Porcje lepiej mrozić stosunkowo małe, żeby się nie marnowały jakby co, jak dziecko nie zje wszystkiego.

                Co do tego, ile dziecko zje. Oto odpowiedz poprzedniej ekspert forum na pytanie o dziecko 2,5m.
                "Dziecię zjeść może bardzo różnie raz 50 raz 100, a raz 130
                ml na przykład. Można posiłkować się wzorem: masa ciała wyrażona w
                kilogramach x 140 i to podzielone przez dzienną ilość karmień. Ale
                to tylko uśrednione wyliczenia, dzieci się matematyką nie zajmują i
                zjadają czasami tyle ile wyliczymy, czasami mniej czy więcej.
                pozdrawiam :) monika staszewska"
                • fil.ona Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 22:13
                  Zeszłyśmy trochę z tematu :)Jadę do pracy,jeszcze nie znam szczegółów może coś uda się wynegocjować .Dziecka zabrać nie mogę ale może uda mi się dojechać póżniej powiedzmy na sam finał i zyskam dodatkowe godziny z dzieckiem.
                  Wracając do tematu
                  Leczę się teraz na grzybicę piersi .Czy mogę ściągać pokarm laktatorem i go zamrozić ???
    • fiamma75 Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 22:22
      Też nie rozumiem tej nagonki.
      Jakby dziewczyna nie musiała, to by nie zostawiła. Na pewno nie jest jej łatwo, a Wasze wypowiedzi na pewno nie pomagają.

      Nie zostawiłam na tak długo, ale na 12 godz. (na 6 nocy pod rząd) 5 tyg. maluszka z tatą (w szpitalu)- co prawda dostawał z butelki, ale to moje drugie dziecko, więc nie bałam się ew. problemów bo wiedziałam, ze sobie poradzę.
      Zgromadź jak największy zapas mleka. Nawet jeśli będzie za dużo, to przynajmniej nei będziesz sie martwić, że zabraknie. Pić może różnie. Najprościej, żeby w razie czego jak najmniej Twojego mleka się zmarnowało, podgrzewać niewielkie porcyjki np. 40-50 ml. Jak będzie jeszcze głodny, to wtedy następną porcję.
      W jaki sposób podać? Może strzykawką? To całkiem wygodny sposób szczególnie przy dzieciach, które lubią małe porcyjki. Może Calmą Medeli?
      Co do odciągania na zapas - najlepiej zrobić to przed karmieniem - najwięcej się udaje. Ew. podczas kp z drugiej wolnej piersi, ale to dość trudne technicznie.
      Podczas wyjazdu - ustal sobie rytm np. co 3 dni a w nocy co 4 albo inny, który by odpowiadał . Nie przejmuj się ilością mleka, weź jakieś zdjęcie synka albo zajmuj się czymś relaksującym podczas odciągania.
      Na pewno syne będzie b. przeżywał Twoją nieobecność. Poproś swoją mamę, żeby go dużo nosiła, przytulała, zwł. podczas karmienia.
      • mruwa9 Re: Wyjazd bez dziecka a kp 09.06.11, 23:28
        fiamma75 napisała:


        > Na pewno syne będzie b. przeżywał Twoją nieobecność. Poproś swoją mamę, żeby go
        > dużo nosiła, przytulała, zwł. podczas karmienia.

        No wlasnie o to chodzi- nawet najlepsza babcia to nie mama. Nie pachnie mlekiem , jak mama, jej serce bije inaczej, niz mamy, mleko z butelki czy kubka to nie to samo, co z piersi, nawet, jesli jest to mleko mamy. Moze sie zdarzyc, ze dziecko bedzie WYLO z tesknoty za mama, ze nie bedzie potrafilo zjesc tego pokarmu, ktory mama zostawi, a babcia bedzie wyla razem z dzieckiem, z niemocy. Przezylam cos podobnego z moim dzieckiem, choc zostawilam je tylko na dwie godziny. I wszystko bylo przygotowane-dziecko zatankowane pod korek, odciagniety pokarm, babcia bardzo chetna, kubki, nawet butelka. I co? I dupa blada. Dziecko przez dwie godziny bylo w ciezkiej rozpaczy, nie chcialo, nie potrafilo wypic tego , co zostawilam, bo pokarm bez piersi sie nie liczyl. Dziecko chcialo do mamy, do piersi. W koncu w spazmach i rozpaczy zasnelo, ssac policzek babci, ktora w srodku przezywala taka sama rozpacz, jak dziecko. A w moim przypadku mowa byla tylko o dwoch godzinach. Jak tu w takim stanie przezyc dwa dni??? Dlatego pisze, zeby jednak wykosztowac sie i zorganizowac ten wyjazd razem z dzieckiem i opieka do dziecka, ale zeby nie pozbawiac dziecka dostepu do piersi na az tak dlugo. Bo moze sie zdarzyc, ze zanim fil.ona dotrze do celu podrozy, juz bedzie w trybie pilnym wzywana z powrotem do dziecka, z ktorego rozpacza babcia sobie nie poradzi i z wyjazdu i tak beda nici.
        • nestea1 Re: Wyjazd bez dziecka a kp 10.06.11, 09:28

          • ciociacesia podobno dzieci do 3 lat 10.06.11, 10:31
            i tak wszystko zapomna. tak powiedzial moj ex i od tego czasu przestal odwiedzac corke. we wrzesniu konczy 3 lata moze znow zacznie do niej przyjezdzac?

            a serio, opis mruwy nie musi byc przesadzony. ja przy 2 mies corce poszlam do fryzjera i historia byla podobna, tyle ze dziecko ssalo babci przedramie. wiadomo ze teraz z perspektywy 2 lat wydaje sie to drobiazg bez znazenia, ale bycie w epicentrum tej dzieciecej rozpaczy i brak mozliwosci utulenia go jest koszmarem dla osoby opiekujacej sie. 2 dni? masakra. chociaz mysle ze po gora 6-7 godzinach by sie poddalo
            • kaeira Re: podobno dzieci do 3 lat 10.06.11, 10:50
              ciociacesia napisała:
              > i tak wszystko zapomna. tak powiedzial moj ex i od tego czasu przestal odwiedzac corke.

              :-(
          • kaeira Re: Wyjazd bez dziecka a kp 10.06.11, 11:04
            nestea1 napisała:
            >Twój opis był tak histeryczny, że od razu wiadomo, że przesadzony. [...] >Nigdy nie zdarzyła mi się opisywana przez Ciebie sytuacja

            Aha, bo wszystkie dzieci są takie same jak twoje i tak samo reagują??

            Tak oczywiście nie jest, więc nie zarzucaj innymi histerii i przesadzania. Może być koszmar, a może przejść dość gładko - tylko niestety, tego wcześniej nie wiemy.


            >Dziecko w tym wieku ma pamięć dżdżownicy, także nie sądzę, by zauważyło 2-godzinną nieobecność mamy.

            Czyli wg ciebie dziecko zapomina o mamie po kilku minutach. Niezła teoria. Nie odczuwa jej nieobecności, nie odczuwa braku piersi, kiedy będzie chciało jeść albo possać. Tiaaa.
            • ciociacesia bo ludzie myla 10.06.11, 11:51
              > Czyli wg ciebie dziecko zapomina o mamie po kilku minutach. Niezła teoria. Nie
              > odczuwa jej nieobecności, nie odczuwa braku piersi, kiedy będzie chciało jeść a
              > lbo possać. Tiaaa.
              fakt ze po roku dziecko tego incydentu nie pamieta z tym ze nic nie pamieta jako niemowle. a prawda jest taka ze ludzie zapamietuja rozne pojedyncze wydarzenia z bardzo wczesnego okresu zwlaszcza jesli towarzyszyly im silne emocje
              • dagmara-k Re: bo ludzie myla 13.06.11, 22:36
                no wlasnie :(
                urazow wczesnodzieciecych majacych wplyw na psychike w zyciu doroslym raczej nikt swiadomie nie pamieta...

                nie chodzi o nagonke. nikt nie mowi, ze dziewczyna robi zle, fe, nieladnie, be. tylko mowimy ze bysmy sie ze wzgledu na dziecko nie odwazyly zostawic go na tak dlugo bez mamy i bez piersi. a jak komus wyjscie ze znajomymi takie potrzebne, ze porownuje do tej sytuacji....

                ja napisalam jak zrobilam. i ze nie wyobrazam sobie sytuacji co mialoby byc wazniejsze od karmienia i mojej obecnosci jesli nie nagla operacja czy cos w tym stylu, z czym nie ma dyskusji.
          • edytadk Re: Wyjazd bez dziecka a kp 10.06.11, 11:55

            >
    • zolla78 Re: Wyjazd bez dziecka a kp 13.06.11, 00:58
      Ja swoje zostawiłam w tym wieku na prawie dwa dni (dzień i dwie noce) z jej tatą, potem zostawiliśmy małą na dzień i noc u mojej mamy. Zgodzę się z wpisami, że są egzemplarze, które pewnie bez mamy i dwóch godzin nie przetrzymają, ale pewnie część tych wypadków, jest to efekt działania samych mam, które nie odstępują tej opieki innym, w tym ojcom dzieci, przez co te nie mają okazji się przyzwyczaić do innych opiekunów. Jeżeli widzisz, że dziecko dobrze znosi opiekę innych jak tata czy babcia, to moim zdaniem nie ma się co stresować tak krótkim wyjazdem, a i dziecko aż takiego stresu jak niektórzy tu piszą, nie przeżyje. Odnośnie karmienia, to mleko mrozić w małych porcjach, na wyjeździe ściągać laktatorem. I po problemie. Z tym podaniem butelki to pewnie różnie bywa. Ja nie miałam problemu, gdyż ściągałam i podawałam od razu butelkę. Ale moja siostra, która również musiała swoją córkę kilkutygodniową od czasu do czasu zostawiać tak, że wypadało jej karmienie lub kilka, pozwalała jej podać butelkę i nie zaburzyło to kp w jej wypadku w ogóle. Wracała i dalej normalnie karmiła. Nie ma co demonizować, to tylko dwa dni.
      • dagmara-k Re: Wyjazd bez dziecka a kp 13.06.11, 22:41
        pitu pitu pierdu pierdu. mialam taka wizje ze jak bede glosno, czyli normalnie sie zachowywala przy noworodku i wczesnym niemowlaku, jak bedzie u nas otwarty na gosci dom, jak bedziemy zwyczajnie sie zachowywac w obecnosci babc, cioc i wujkow, to bede miala dziecko odwazne, "cyganskie", chetne do kontaktu... aha! po 3 tygodniach mala pokazala ze jest jeszcze cos takiego jak wrodzony temperament. ocenic wychowanie to mozna po kilku latach a nie 9 tygodniach rodzicielstwa.
      • edytadk Re: Wyjazd bez dziecka a kp 14.06.11, 14:27

        > ale pewnie część tych wypadków, jest to efekt działania samych mam, które nie odstęp
        > ują tej opieki innym, w tym ojcom dzieci, przez co te nie mają okazji się przyz
        > wyczaić do innych opiekunów.

        Jestem najlepszym przykładem tego, że ta "zależność" jest kolejnym mitem. Jak już powyżej pisałam, syn od narodzin był typem cygańskim, jak mama była to dobrze, jak nie było, też super. Córka (drugie dziecko) - wręcz przeciwnie. Zapewniam Cię, że jedno i drugie traktowałam od początku tak samo, szczególnie że różnica między nimi to 2.5 roku. Jeszcze gdyby było odwrotnie, tzn. pierwsze dziecko było "mamusine", a drugie "już" nie, to pewnie dałoby się dorobić teorię, że nad pierworodnym się trzęsłam, nikomu nie dawałam, no to uzależniłam od siebie. A w tej sytuacji? Jakie wytłumaczenie dla podtrzymania tezy o moim własnym wkładzie w uzależnienie od siebie drugiego dziecka mi zaproponujesz?:-)
        • zolla78 Re: Wyjazd bez dziecka a kp 14.06.11, 15:53
          edytadk napisała:
          <Jestem najlepszym przykładem tego, że ta "zależność" jest kolejnym mitem.>

          Ja napisałam tylko, że pewnie "część" dzieci histeryzujących bez mamy to efekt bycia tylko i wyłącznie z nią. Nie pisałam i nie uważam, że tak jest zawsze. Sama widziałam dzieci jak Twoje, tj. model wychowania ten sam, ale dzieci kompletnie różne. Ale dużo też sytuacji obserwuję, że najpierw mama nie pozwala nikomu się do dziecka zbliżyć, praktykuje wszystkie formy "rodzicielstwa bliskości", a potem narzeka, że nawet na 4 h nie może z tatą zostawić
          • dagmara-k Re: Wyjazd bez dziecka a kp 14.06.11, 23:30
            ale w jakim wieku one histeryzuja? ja przez pierwsze pol roku wyszlam bez corki dokadkolwiek 2 razy albo 3, raz na 4 godziny podczas ktorych wessala sie w ramie przyjaciolki robiac jej since i nie jedzac ani pijac NIC przez ten czas, a normalnie ssala co godzine. z tata zostala to plakala zamiennie i zjadla ciut zupki. potem przez 4 miesiace nie wychodzilam bez niej NIGDY i nigdzieona beze mnie tez nie;) spala ze mna, karmilam tylko ja, kapalam tez, bo akurat tak maz wtedy pracowal. a potem poszlam w 11 miesiacu do fryzjera a tydzien pozniej wrocilam do pracy. zero placzow przy niani, 10 sekund lub mniej krzyku jak wychodze i dosc smutne "papa", ale potem juz tylko normalna zabawa, spanie i jedzenie do 8 godzin.

            taka zaleznosc nie jest zero-jedynkowa. zawsze sa odcienie rozne sytaucji domowej. plus temperament na ktory wiekszego wplywu wychowanie nie ma.
            • zolla78 Re: Wyjazd bez dziecka a kp 15.06.11, 14:08
              dagmara-k napisała:
              > taka zaleznosc nie jest zero-jedynkowa. zawsze sa odcienie rozne sytaucji domowej. plus temperament na ktory wiekszego wplywu wychowanie nie ma.>

              Ja się z tym jak najbardziej zgadzam. Że bywają różne dzieci jeżeli chodzi o płacz jak nie zajmuje się nimi mama i wychowanie nie zawsze ma tu wpływ. Ale będę obstawała przy zdaniu, że w części wypadków ma to wpływ i mamy same sobie tworzą sytuację, gdy dziecko jest przyzwyczajone tylko do nich, a potem narzekają, że nigdzie nie mogą wyjść. I uważam, że w okresie noworodkowym mniej to zależy do temperamentu dziecka a więcej od sposobu organizowania opieki nad nim przez rodziców. Przecież taki malec nie myśli jeszcze a działa instynktownie. Przyzwyczajony od początku, że zajmuje się nim tylko mama, zostawiony u innej osoby, jak się czymś przestraszy czy zechce przytulenia, będzie płacz bo chce mamy, nie dostanie, będzie jeszcze większy płacz, bo jej nie ma. I nic tego nie zmieni. 11 m-czne dziecko, to już mały człowieczek. Łatwiej go czymś zainteresować w międzyczasie, odciągnąć uwagę. Tu bardziej o jego zachowaniu po rozstaniu z mamą będzie decydował jego charakter. Ale oczywiście, że może być różnie i nie należy generalizować.
              • luliluli Re: Wyjazd bez dziecka a kp 16.06.11, 17:37
                zolla78 napisała:

                I uważam, że w okresie noworodkowym mniej to zależy
                > do temperamentu dziecka a więcej od sposobu organizowania opieki nad nim przez
                > rodziców. Przecież taki malec nie myśli jeszcze a działa instynktownie. Przyzwy
                > czajony od początku, że zajmuje się nim tylko mama, zostawiony u innej osoby,

                > jak się czymś przestraszy czy zechce przytulenia, będzie płacz bo chce mamy, ni
                > e dostanie, będzie jeszcze większy płacz, bo jej nie ma. I nic tego nie zmieni.
                > 11 m-czne dziecko, to już mały człowieczek. Łatwiej go czymś zainteresować w m
                > iędzyczasie, odciągnąć uwagę. Tu bardziej o jego zachowaniu po rozstaniu z mamą
                > będzie decydował jego charakter. Ale oczywiście, że może być różnie i nie nal
                > eży generalizować.

                Zgodnie z tym co napisałaś charakter dziecka przychodzi z wiekiem, a to nieprawda:)
                Wprost odwrotnie, im później, tym bardziej gra rolę sposób wychowania, najpierw to charakter w czystej formie.
                Mój syn od wyjścia ze szpitala (miał 6 dni) płakał zawsze, gdy tylko nie był w moich lub męża ramionach (a przecież w szpitalu co chwilę nosiły go obce panie położne czy nasi goście, powinien się chłopak przyzwyczaić;)), zostało mu tak do końca 4 miesiąca - żadne z naszych rodziców, rodzeństwa, znajomych nie miało do tego czasu okazji nawet wziąć go na ręce, bo samo pojawienie się mu przed oczami obcej osoby czy przebudzenie w obcym miejscu wywoływały u niego atak histerii i płaczu, którego nie dało się ukoić przez kilkadziesiąt minut. Do dziś nie wiemy, czemu reagował aż tak ostro, ale faktem jest, że gdybym to ja miała zostawić moje dziecko na kilka godzin lub nie daj Boże dób, zapłakałoby się na śmierć, ewentualnie z przerwami na sen ze zmęczenia płaczem. I nie przesadzam:)
                Po tych 4 miesiącach stopniowo mu przechodziło, bez żadnych treningów, a raczej przeciwnie, z wielką ostrożnością z naszej strony. Dziś można go nazywać cygańskim dzieckiem i aż trudno uwierzyć, że było inaczej.
                Każde dziecko jest inne i nie ma uniwersalnych odpowiedzi:)
                Ale fakt - znam też dziecko, któremu obecność rodziców była zupełnie obojętna i to raczej ono jest dla mnie "dziwne";)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka