zuza-1979
15.06.11, 22:12
Antoś dwa tygodnie temu skończył rok. Mija piąta doba, jak nie karmię. Małego przygotowywałam do tego, stopniowo zmniejszając ilość karmień. Powód tej decyzji: potworne zmęczenie, Mały od 4 miesiąca życia w nocy budził się co chwila, spaliśmy razem, ale i tak rano w pracy czułam się jak zombie, a co za tym idzie szybko traciłam cierpliwość do synka. Tęsknię bardzo do tej bliskości, ale jak na ironię za nami trzy noce, które przespał od 22 do 6 rano bez przebudzenia w swoim łóżeczku. Więc powinnam być zadowolona. Ale nie jestem.