Dodaj do ulubionych

odstawiłam synka-i strasznie tęsknię za karmieniam

15.06.11, 22:12
Antoś dwa tygodnie temu skończył rok. Mija piąta doba, jak nie karmię. Małego przygotowywałam do tego, stopniowo zmniejszając ilość karmień. Powód tej decyzji: potworne zmęczenie, Mały od 4 miesiąca życia w nocy budził się co chwila, spaliśmy razem, ale i tak rano w pracy czułam się jak zombie, a co za tym idzie szybko traciłam cierpliwość do synka. Tęsknię bardzo do tej bliskości, ale jak na ironię za nami trzy noce, które przespał od 22 do 6 rano bez przebudzenia w swoim łóżeczku. Więc powinnam być zadowolona. Ale nie jestem.
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: odstawiłam synka-i strasznie tęsknię za karmi 15.06.11, 22:23
      Wiesz zawsze mozesz wrocic i karmic np. tylko na dobranoc :)
      • terpuka Re: odstawiłam synka-i strasznie tęsknię za karmi 16.06.11, 15:21
        rozumiem Cię doskonale, tylko, że u mnie to córa po prostu przestała się mną interesować
        byłam w 7 mcu ciąży i siara jej nie smakowała, były momenty, że marzyłam o tym, żeby się odstawiła bo strasznie bolały mnie brodawki, ale jak to się stało to chyba ze dwa tygodnie chodziłam i trułam mężowi jak mi smutno ;)
        poza tym nagle doszło do mnie, że nie jest już niemowlakiem (miała 19mcy) raz nawet pomyślałam, że zaraz pójdzie do szkoły a w ogóle co ja zrobię jak się wyprowadzi ;)
        do tego doszło wstawanie po picie w środku nocy, zamiast porannego przytulania budziło mnie "mama jeść"
        ogólnie zniosłam odstawienie zdecydowanie gorzej niż córka :)
        zawsze można się poprzytulać, poturlać choć to nie to samo...
        i jak napisała mad_die można karmić raz czy dwa razy dziennie,
        roczek to jeszcze maluszek
    • emil.zola Re: odstawiłam synka-i strasznie tęsknię za karmi 16.06.11, 18:35
      Ja też odstawiłam. Tzn. syn się odstawił. Wytrzymałam półtora dnia. Przez dwa dni ściągałam ręcznie po kilka kropli, dziś wypożyczyłam laktator elektryczny (z marnym skutkiem póki co). Nie liczę na to, że syn będzie chciał ssać (jak go przystawiam, kilka pociągnięć "na sucho" i koniec, nawet jeśli jest głodny).

      Choć tak na prawdę nie do końca chodzi mi o mleko, tylko o samo karmienie i to pomimo tego, że ostatnio karmienia nie były miłe (syn się rzucał przy cycu).
      Przez to półtora dnia chodziłam i ryczałam i nie mogłam patrzeć na nic, co przypominało mi karmienie (pojemniki na pokarm, poduszka do karmienia została wepchnięta głęboko do szafy).

      Jeśli możesz, to faktycznie niech będzie to jedno karmienie, uwierz, że od razu będzie Ci na duszy lżej :)
      • dagmara-k Re: odstawiłam synka-i strasznie tęsknię za karmi 16.06.11, 19:49
        no bo nie tylko dziecko ale i mama musi byc gotowa na odstawienie. ja choc bardzo chce odstawic od kilku miesiecy to wciaz nie jestem gotowa. teraz wyjezdzamy na wakacje i po juz definitywnie odstawiam. ale jak snilo mi sie ze sie odstawila to sie rano poplakalam....

        ah... minelo wasze karmienie bezpowrotnie... ale taka kolej rzeczy.potem przedszkole, szkola, dziewczyna, studia. wyjedzie chlopaczyna 500km od domu i juz tylko raz na miesiac na nalesniki wroci.
      • filemona_0 do emil.zola 16.06.11, 21:41
        Hej, nie wiem, czy pamiętasz, odpisywałam Ci w którymś wątku o karmieniu mieszanym. Próbowałaś może sns? Jakbyś spróbowała karmić przez najgrubszy dren, to synek może by nie protestował i się znów przyzwyczaił, a pierś będzie przy okazji pobudzana do produkcji? Wiadomo, nie ma gwarancji, że się uda, bo jest już duży, ale sns kosztuje około 90pln - może warto spróbować? Mój mały ostatnio nie chciał jeść z butli ( chyba ząbkuje ), tylko z piersi ale niestety wiem, że sama moja pierś to dla niego za mało i udało się go dokarmić przez sns. Dreny go bardzo interesowały, ale jakoś je uchroniłam przed zerwaniem :-) no i jeśli masz możliwość, to proponuj pierś też między posiłkami, nawet na te parę łyków, może z czasem będzie chciał więcej? Może popróbuj pokarmić na stojąco - nam to pomagało w cięższych chwilach i pewnie jeszcze nie raz pomoże ( bo mimo, że teraz jest zakochany w piersi, wiem, że problemy pewnie jeszcze będą ).
        Wiem, że Ci ciężko, ale spróbuj wyluzować, nerwy źle wpływają na laktację, a maluszek też je wyczuje i od Ciebie 'przejmie'. Tul go jak najwięcej, ciesz się nim i proponuj pierś jak najczęściej.
        Gdybym mogła Ci w jakikolwiek sposób pomóc, wesprzeć - pisz na priv. Mi bardzo pomogła Dziewczyna ( przeogromne dzięki Tabakierko :-) ), która z karmienia mieszanego przeszła na samą pierś, kiedy jej synek miał już 3 m-ce. Mi się to nie udało, ale od prawie 6 m-cy karmię mieszanie i będę to robić jak najdłużej się da.
        Powodzenia!!
        • emil.zola Re: do emil.zola 19.06.11, 22:01
          No niestety u nas cycek już zupełnie odpadł.
          Mały pociągnie 3 razy i wypluwa.
          Wypożyczyłam laktator elektryczny medeli i zamówiłam sobie elektryczny Tufi, ale kompletnie nic nie ściąga (może parę mililitrów :( ). Kosztowało mnie to ponad 200 zł i właściwie kasa wyrzucona w błoto (teraz to muszę sprzedać).
          Nie będę chyba raczej kupowała sns, bo obawiam się, że i to nie zda egzaminu. Nawet jak laktacja mi się rozkurzy ponownie, to i tak nie sądzę, żeby syn chciał ponownie pierś, tym bardziej, ze na piersi - mimo mych usilnych starań - przez ostatnie 2 miesiące nie przybierał nawet grama (czy to z powodu lenistwa - nie chciał ssać dłużej niż ten szybki wypływ, czy z innych powodów). A przecież bez sensu cały czas go karmić przez sns.

          Wczoraj wieczorem, jak kładłam się z synkiem spać, o dziwo chwilę ćumkał pierś (ale tylko tak, dla sportu). Jaka ja byłam szczęśliwa, aż się popłakałam.

          U nas piękna przygoda z karmieniem piersią niestety dobiegła końca :(

          Teraz jeszcze trochę ściągam ręcznie te parę mililitrów i dolewam te kropelki skrupulatnie do butelki z modyfikowanym, ale wiem, że to i tak nie ma znaczenia. To za mało.
          W każdym razie trochę pomogło to mi się oswoić z myślą, że już karmić piersią nie będę.

          Najbardziej mi przykro, jak widzę, że jednak to mleko (już w niewielkich ilościach, ale jednak) jest w piersiach i nikt go nie chce :( Głupie uczucie, ale czuję się, jakby moje piersi (moje ciało) zostało oszukane.

          Pozdrawiam.


          • filemona_0 Re: do emil.zola 26.06.11, 16:06
            W takim razie jeśli jesteś przekonana, że już nie da się wrócić do karmienia, mogę Ci tylko powiedzieć, że dałaś z siebie wszystko, co mogłaś. Wiesz o tym i na pewno wiesz, że jesteś najlepszą mamą dla swojego synka, jaką mógł mieć. I że butelką też możesz nakarmić z miłością, a bliskości można doświadczać nie tylko poprzez kp.
            Domyślam się, co czujesz, bo wcześniej też miałam chwile, w których myślałam, że to już koniec kp. Wiem, że to ogromnie przykre i przytłaczające, bo bardzo chcesz, ale jest jakaś obiektywna bariera, której nie jesteś w stanie przeskoczyć. Ale tak na prawdę w tym momencie Twojemu maleństwu nie dzieje się żadna krzywda ( jasne, gdybyś z własnej woli rezygnowała, przekonywałabym Cię, że to nie jest dobry pomysł, ale w tej sytuacji - moim zdaniem, zrobiłaś wszystko, co byłaś w stanie zrobić ), jest najedzone i zadowolone. Też pewnie nie będę mogła karmić tak długo jak bym chciała i wiem, że jeśli skończy się to za wcześnie, to będę to bardzo przeżywać. Ale nasze dzieci i tak będą szczęśliwe - kp o tym nie przesądza.
            Trzymaj się kochana. Ściskam.
    • matka_karmiaca Re: odstawiłam synka-i strasznie tęsknię za karmi 16.06.11, 20:38
      Znam na to tylko jedną metodę, ale bardzo kosztowną - następnego oseska :)
      • terpuka Re: odstawiłam synka-i strasznie tęsknię za karmi 17.06.11, 11:37
        matka_karmiaca napisała:

        > Znam na to tylko jedną metodę, ale bardzo kosztowną - następnego oseska :)

        to prawda :) to jedyne co poprawiało mi humor, że już niedługo będę miała drugiego ssaka :)
    • malinaa79 Re: odstawiłam synka-i strasznie tęsknię za karmi 17.06.11, 16:49
      no i dlatego nadal karmię, bo nie zniosłabym tego - jakaś wariatka ze mnie ;)
      ja chyba po trochu leczę poczucie winy, ze pierwszego synka karmiłam tylko (aż?) 7 mies. Teraz ciagle sie odgrażam, ze już odstawiam a już karmię ponad 14 mies. Liczę, ze synek sam zrezygnuje.
      • froobek Re: odstawiłam synka-i strasznie tęsknię za karmi 22.06.11, 21:33
        Malina, chodź do nas :-)
        forum.gazeta.pl/forum/f,21000,Karmienie_piersia_powyzej_roku.html
        Za jakieś pół roku zaczniesz doświadczać od otoczenia presji na odstawienie, wtedy Ci się przydamy :-)

        Oczywiście, że sam zrezygnuje, ale raczej nie przed drugimi urodzinami.
    • justa_m1 Re: odstawiłam synka-i strasznie tęsknię za karmi 22.06.11, 22:31
      He he wiem coś o tym. Ja przeżyłam podobnie odstawienie zaś syn bardzo db sie przystosował do nowych warunków. Karmiliśmy sie 1,5 roku. No ale juz za m-c powrócę do tych pieknych chwil karmiąc drugie:)) Głowa do góry:)
      • zuza-1979 Re: odstawiłam synka-i strasznie tęsknię za karmi 26.06.11, 19:55
        Dziewczyny, wielkie dzięki za wsparcie! Nie karmię, żal cały czas taki sam, ale najważniejsze jest to, że Maluch daje sobie bez problemu radę, może tylko bardziej jest przytulaszczy. Ale co mnie dziwi to to, że cały czas w piersiach mam mleko !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka