maman3
23.06.11, 22:43
TO piate dziecko, poprzednie karmiłam piersią do 15 m-ca każde, problemy były tylko przy pierwszym i wynikała raczej z mojej niewiedzy i stresu . Urodziłam 5 dni temu, wczoraj w szpitalu zaczął sie nawał, cały dzień tylko piers, w nocy tez-mały jadł i conajmniej godzinę przerwy na sen. Po przyjeździe do domu nawał sie cofnął-bardzo byłam zdenerwowana i zastanawiam się, czy to nie wpłynęło na ten fakt. Dziś mały non-stop na piersi, nawet sie nie zdrzemnęłam, jest noc-a on dalej chce piersi, ssie dobrze, ale wyraźnie tak, jakby pokarm szybko się kończył. Czy to mozliwe, że ze zdenerwowania straciłam pokarm? Co robić?