11.07.11, 08:33
No i trafilismi w te 0.015% i jesli dobrze pojdzie to nasza prawie 5-letnia coreczka bedzie miala troje rodzenstwa.

Pomimo tego, ze byla duzym wczesniakiem (35tydz) zanikl jej odruch ssania w trzeciej dobie i przez 3 tygodnie walczylismy ale w koncu sie udalo i byla karmiona piersia do ok 14 miesiaca.

Wiem, ze dwojke da sie wykarmic piersia ale czy jest sposob na to, zeby trojaczki kp? czy to raczej bedzie musialo byc mieszane? Przyznam, ze wolalabym kp bo jest 'latwiej' i nie trzeba myslec o butlach itp.

Jeszcze przed nami daleka droga (dopiero 18 tydz a ja na dodatek mam niewydolnosc szyjki wiec nic nie jest jeszcze pewne...) ale tak z ciekawosci pytam:)
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: trojaczki 11.07.11, 09:29
      Obawiam sie, ze szanse na donoszenie ciazy masz niemal zerowe, wiec dzieci zapewne urodza sie jako wczesniaki i to ich wczesniactwo (inkubatory, dojrzalosc, umiejetnosc ssania, wsparcie personelu szpitala, czyli warunki w szpitalu, mozliwosc stalego bycia z dziecmi itd) bedzie determinowalo wasza mleczna droge, zwlaszcza na starcie. Jesli masz bardzo duzo determinacji i silna motywacje, to moze sie uda, ale tu wiele czynnikow bedzie niezaleznych od Ciebie, jak podejrzewam :-(
      A tak poza tym gratulacje (oj, zazdroszcze :-)
    • antycyponek Re: trojaczki 11.07.11, 10:07
      Jeżeli znasz dobrze angielski, bardzo dużo materiału na ten temat można znaleźć na anglojęzycznych stronach. Googluje się np. nursing triplets lub breastfeeding triplets. Zobacz np:

      www.mothering.com/breastfeeding-triplets-advice-successful-moms
      www.multiplebirthsfamilies.com/articles/post_q8.html
      Powodzenia!!!
      • ewikowa Re: trojaczki 11.07.11, 10:14
        urodzilam sie w anglojezycznym kraju i lepiej znam angielski od polskiego:) i szukalam juz po stronach anglojezycznych ale zazwyczaj jest generalnie o 'breastfeeding multiples' ale bez jakichs konkretow - tylko np 10,10 a trzeci 5 min z kazdej piersi. Przyznam sie, ze interesuje mnie podejscie od strony pl:)

        bede dalej szperala:)

        mam nadzieje, ze donosze do 34 tygodnia to juz byloby rewelacyjnie. narazie 32 jest bardziej realistyczne ale no coz, z ta niewydolnoscia szyjki i tym, ze nie moga mnie zaszyc (z pessar mialam w ostatniej ciazy ale niestety i tak ujscie sie otwarlo i przelezalam plackiem 16 tyg w szpitalu) wiec nie wiadomo jak to teraz bedzie:)

        • ewikowa Re: trojaczki 11.07.11, 10:17
          mruwa9 - masz racje - na szczescie bede rodzila w szpitalu w ktorym dlugo lezalam a tam mnie nawet jeszcze salowe pamietaja ( hehehe pozytywnie!) wiec na szczescie wsparcie personelu jest, tzn jesli donosze do 34 tyg bo inaczej to bede gdzie indziej rodzila i to juz bedzie calkiem inaczej.
          A co do zazdrosci - narazie jest przerazenie:) - wyobrazam sobie dwojke ale nie trojaczki ( i od 3 pokolen wielkiej rodziny nie bylo 'multiples' - wiec to jeszcze wiekszy ewenement:)
    • kaeira Re: trojaczki 11.07.11, 10:30
      Hej, zobacz tu:

      forum.gazeta.pl/forum/w,570,118791655,118791655,Bardzo_zmotywowana_mama_czyli_jak_sie_chce_.html
      Jeśli jesteś z W-wy, a nawet jeśli nie jesteś, proponowałabym kontakt z wymienioną w tym wątku matką trojaczkow, doradczynią laktacyjną - nie wiem, gdzie obecnie pracuje, ale z Googlem powinno pójść łatwo.
      • ewikowa Re: trojaczki 11.07.11, 10:33
        nie jestem z wawy ale na 1000000% odszukam i skontaktuje sie!!!
        Dziekuje!
        • kaeira Re: trojaczki 11.07.11, 10:46
          Na inny temat: czy używasz poczty gazetowej? Chciałabym napisać do ciebie - I think we have a lot in common :-)
          • ewikowa Re: trojaczki 11.07.11, 10:55
            I certainly do:) poczta gazetowa will redirect to my general email, so I'll get it anyways:)
    • malwina.okrzesik Re: trojaczki 11.07.11, 16:52
      Gratulacje!
      da sie wykarmić trojaczki piersią, dobrym przykładem jest wspomniana w tym poście Małgosia Gierada-Radoń. Zachęcam do kontaktu z nią, bo jest profesjonalistą i doświadczoną mamą w jednej osobie. To ważne, bo na pewno zrozumie Pani niepokój i lęki związane z karmieniem trojaczków.
      Rozmawiałam kiedyś z Małgosią na temat jej doświadczen, powiedziała, że karmienie wyszło jej bardzo naturalnie, prosto. Miała prowadzić dzienniczek, zapisywać co się dzieje (oczywiście wydawało się, że będą duże problemy), a tu nic: dzieciaczki dokarmiane sondą przy piersi przez kilka pierwszych dni a potem tylko pierś. Jak widać dużo zależy od motywacji. I od stworzenia wokół siebie od samego początku środowiska przyjaznego karmieniu piersią.
      życzę powodzenia w karmieniu piersią!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka