Dodaj do ulubionych

czy trace pokarm?

18.05.04, 18:28
witajcie.Nie wytrzymuje ...chodze cale dnie glodna z mila checia zjadlabym
laske kielbasy, kanapke z baleronem i pomidorkiem...surowke z rzodkiewki ze
szczypiorkiem wymieszane z smietanka:( pieczonego kurczaka i wszystko to co
jest NIEDOZWOLONE...dzis robilam dla meza obiadek( w koncu trzeba i o niego
zadbac) pycha mielone...niestety pycha pachnialy
dziewczyny czy wy tez macie diete?ja cale dnie malo co jem bo nie wiem co tak
naprawde moze malego uczulic...nawet z ukochanego mleczka musialam zrezygnowac
(przykazanie poloznej) bo niby maly dostaje wysypke...boje sie ze strace
pokarm!!!bo wiem ze zla dieta moze sie do tego przyczynic.nie smakuje mi
jedzenie typu:ryba na parze w warzywach czy filet z kurczaka...dla mnie to
bez smaku wiec sobie nawet nie gotuje bo wiem ze wyladuje w
smieciach...wogole to chyba mi sie smaki zmienily przez porod( nie wiem czy
to mozliwe).maly duzo u czesto doi cyca a za kazdym razem wydaje mi sie,ze
moje piersi sa PUSTE tzn dziwnie mieciutkie.co to moze oznaczac? trace pokarm?

prosze o odpowiedz...

asia mama Kacperka (19 dni)
Obserwuj wątek
    • aniael Re: czy trace pokarm? 18.05.04, 18:58
      Witam!
      Nie napisałaś ile czasu minęły od porodu i czy mały jest alergikiem?
      Prawdopodobnie nie tracisz pokarmu - po jakimś czasie piersi robią się miękkie,
      to oznacza, że laktacja się ustabilizowała i mleczka jest ani za dużo ani za
      mało - w sam raz. Jeśli dziecko przybywa na wadze, to znaczy, że wszystko ok.
      Ja uważałam na dietę przez pierwszy miesiąc, jadłam tylko gotowane rzeczy.
      Potem stopniowo wprowadzałam nowe i dziś już jem wszystko:) Także pizzę. Mleko
      piłam, ale starałam się nie przesadzać z ilością. Tyle, że moje dziecko nie
      miało alergii ani kolek, nie piszesz o swoim więc nie wiem. Myślę, że jak się
      nic nie dzieje, to chyba możesz pić mleko, a po ukończeniu pierwszego miesiąca
      pomalutku poszerzać dietę i sprawdzać reakcję. Powodzenia.
      • joasiiik25 Re: czy trace pokarm? 18.05.04, 19:32
        od porodu minelo 19 dni
    • basiak6 Re: czy trace pokarm? 18.05.04, 20:48
      Nie rozumiem takiego profilaktycznego odmawiania sobie jedzenia.... Jedna z
      zasad mowi ze karmiac powinnysmy sie odzywiac tak jak w ciazy, bo takie rzeczy
      sa dziecku znane. To ze czasem zareaguje ciut gorzej nie znaczy ze dzieje sie mu
      krzywda (chyba ze cos dziecko uczula). Ale profilaktyka nie ma sensu, jedz co
      chcesz, jesli zobaczysz ze dziecku cos nie odpowiada, sprobujesz za jakis czas.
      Przede wszystkim masz sie dobrze odzywiac a nie ograniczac jedzenie.

      Co do piersi, to powinny sie zrobic miekkie, nabrzmienie z pierwszych dni to
      glownie sprawa ukrwienia. Jesli karmisz czesto, i dziecko przybiera min 100g
      tyg, jest ok. Pokarmu nie da sie stracic tak latwo:):)
    • dziubulek111 Re: czy trace pokarm? 19.05.04, 08:30
      Przyłączam się do dziewczyn: miękkie piersi to normalny objaw, o ile maluszek
      dobrze przybiera na wadze. Moje maleństwo też miało wysypkę, kazali odstawić
      mleko, co oczywiście zrobiłam (a wraz z nim śmietanę, masło, masmixy, ser
      żółty...). Po tygodniu wróciliśmy do domu (cesarka), małemu krostki zniknęły,
      jak tylko przebraliśmy go w nasze ubranka - chyba kontaktowa nadwrażliwość na
      jakiś środek piorący. Jak skórka dzidzi była gładka, spróbowałam mleka - nic.
      Nie było pogorszenia.

      Z diety na początku wykluczyłam: cytrusy, owoce pestkowe, pokarmy wzdymające
      (groch, kapusta itd.), truskawki, czekoladę. Po kilku tygodniach dołączyły do
      nich wszystkie wędliny i soja (mały miał wzdęcia po białku sojowym, które
      dodają do wielu szynek i wędlin drobiowych). Pieczone jadłam, smażonego trochę,
      czosnek (po wypróbowaniu) też, potem nawet cebulkę. Mały zajadał się mleczkiem
      o smaku czosnkowym!

      Dietę rozszerzałam stopniowo, z niektórymi rzeczami czekałam nawet do pół roku
      (czekolada, truskawki). Obserwowałam maluszka i starałam się nie torturować
      siebie samej. Rozsądek był moim najlepszym doradcą, bo z zewnątrz (położna,
      lekarz) rady były niespójne. Dużo mi pomogły wiadomości zdobyte w szkole
      rodzenia. Polecam książkę "Warto karmić piersią" Magdaleny Nehring-Gugulskiej.
      Rzetelne infomacje i lekarstwo na rozterki.

      Pozdrawiam

      T.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka