gochagocha
19.05.04, 14:29
Moja corcia ma 2,5 miesiaca. Moj kochany pyszczek uwielbia moje piersi.
Usmiecha sie do nich cala buzienka zanim zacznie ssac.
Niestety w tarczycy mam 3-centymetrowego guza. Musza mi go usunac. Nie ma
innej mozliwosci. Nie moge tez czekac. Operacja wiaze sie z 5-dniowym pobytem
w szpitalu. Nie wiem jaki jest dalszy ciag. Czy po operacji bierze sie jakies
leki ale najprawdopodobniej tak. Oznacza to dla mnie koniec karmienia. Chce
przeciagnac termin tej operacji jak najdluzej sie da ale wrzesien to
ostateczny termin, nie moge odkladac tego dluzej. Wtedy Agatka skonczy 6-
miesiecy.
Czy ktoras z Was przechodzila to ? Czy ktoras z Was mimo ogromnego
nastawienia i pragnienia karmienia piersia musiala odstawic dziecko z takiego
czy innych powodow ale wbrew swojej woli ? Jak sobie psychicznie z tym
poradzilyscie bo dla mnie jest to niewyobrazalny stres.
Ale odkladanie tej operacji moze sie dla mnie skonczyc tragicznie. Musze
wybierac pomiedzy swoim zdrowiem a karmieniem coreczki. Co mi radzicie i jak
mam sobie z tym poradzic, jak mam zrobic zeby nie bylo mi szkoda zabrac tej
slicznej, ufnej buzience jej ukochanego cycusia ...