Dodaj do ulubionych

czy dieta matki...

28.08.11, 18:57
Czy dieta matki ma wplyw na mleko? Jakie macie osobiste doswiadczenia. Moja corunia ma duze kolki i tak sie zastanawiam czy to moze moja wina. Lekarz mi powiedzial, ze kolki powstaja przez pecherzyki powietrza w jelitkach a nie przez to co zje mama. Juz sama nie wiem. Zmieniac cos w swoim jedzeniu (nie stosuje zadnej szczegolnej diety, po prostu staram sie nei jesc smieci jedzeniowych) czy zostawic jak jest.
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: czy dieta matki... 28.08.11, 20:00
      Jedyny wpływ jaki moze miec, to taki, że zła dieta - w sensie niedożywienie matki - może skutkować gorszymi przyrostami wagowymi dziecka.
      Ale dopóki się dobrze odżywiasz, zdrowo, masz prawidłowo zbilansowaną dietę, to dziecię dostaje to co potrzeba do rozwoju.

      Po czym wnioskujesz, ze mała ma kolki? jak ona się zachowuje? Ile ma? Jak rośnie? Jak ją karmisz? Jak często?
      • kingusia1974 Re: czy dieta matki... 28.08.11, 23:36
        Poznaje kolki po tym, ze placze przerazliwie i rusza raczkami i nozkami. Moja corunia ma poltora miesiaca. Obecnie rosnie prawidlowo. Sprawdzam w kazdym tygodniu na tej samej wadze. Ostatnio urosla w ciagu tygodnia 240g. Ale nie bylo tak rozowo na poczatku. W trzecim tygodniu ponoc przybylo jej tylko 10 g na tydzien (na innej wadze sprawdzano). "Specjalisci" zdecydowali, ze trzeba sztucznym dokarmiac, choc niesmialo (nie bedac pewna czy problem nie lezy w moim mleku) proponowalam, ze przeciez moge zciagac wlasne mleko. Maz dopajal dziecko sztucznym bo uwazal, ze jestem egoistyczna matka, ktora glodzi dziecko w imie pragnienia karmienia piersia. Uparlam sie jednak i teraz karmia ja wylacznie piersia. Dokarmiam "deserkami" z wlasnego mleka zciagnietego laktatorem, bo mala nie zsie jak nalezy ... albo ma takie kolki, ze nie da rady. Podczas karmienia czesto zachowuje sie niespokojnie, wtedy wiem, ze sie nie najada. Rusza sie, robi sie czerwona, wydaje dzwieki i malo co ciagnie mleko, czesto puszcza piers, czesto wybucha placzem. Po prostu przynajmniej polowa posilkow to jest 3,4 posilki, szczegolnie poranne na 6,7,8 jakie jej daje to wlasnie walka z tym niespokojnym zachowaniem.
        Stad moj niepokoj o moja diete, bo byc moze ta dieta wplywa ma te kolki, ktore pozniej maja wplyw na jakos jedzenia.
        • basiak36 Re: czy dieta matki... 28.08.11, 23:40
          Do
          > karmiam "deserkami" z wlasnego mleka zciagnietego laktatorem, bo mala nie zsie
          > jak nalezy ... albo ma takie kolki, ze nie da rady. Podczas karmienia czesto za
          > chowuje sie niespokojnie, wtedy wiem, ze sie nie najada. Rusza sie, robi sie cz
          > erwona, wydaje dzwieki i malo co ciagnie mleko, czesto puszcza piers, czesto wy
          > bucha placzem.

          czy smoczki sa w uzyciu? Butelkowe, do ssania?
        • basiak36 Re: czy dieta matki... 28.08.11, 23:42
          Dodam ze dieta to ostatnia rzecz na jaka patrzymy przy kolkach.
          Jeden z najczestszych powodow takich zachowan jakie opisujesz, to niezbyt dobra technika ssania, albo sposob trzymania przy piersi, dziecko sie wtedy moze nalykac wiecej gazow, i miec bole brzuszka. Wtedy wazne jest aby przystawiac czesciej do piersi, zanim dziecko zacznie plakac ze glodne, duzo nosic, omijac smoczki jakiekolwiek, etc.
        • mad_die Re: czy dieta matki... 29.08.11, 11:02
          Jej zdenerwowanie, ruszanie nózkami, płacz wynika bardziej z tego, że ona nie umie ssać piersi - jak sama piszesz. A Ty myslac, że jej nic nie leci, dajesz jej mm lub swoje mleko odciągniete, butelką jak myślę. I tym samym nie uczysz jej ssać piersi, tylko uczysz, że jak sobie mała zazyczy, to dostanie butelkę.
          Jesli chcesz karmic piersią, to najpierw naucz małą ssać pierś. A nie zrobisz tego dając butelkę.
          Masz dobrego doradcę laktacyjnego w poblizu? Jesli nie, popatrz tutaj i poczytaj:
          nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
          Mozesz rowniez karmić w tej pozycji, ona bardzo uspokaja dziecię i uczy jak samemu zlapać piers:
          https://www.biologicalnurturing.com/images/Recipe.jpg
    • blaue777 Re: czy dieta matki... 29.08.11, 09:35
      Przede wszystkim odbijaj ją często. Nawet 2 razy w trakcie jedzenia, szczególnie jeśli zaczyna marudzić przy karmieniu. I oczywiście po. Niby dzieci piersiowe nie muszą odbijać, ale do odbicia trzeba je nosić. My nosiliśmy nawet w nocy, ale wtedy rzadko odbijała. Po drugie unikałabym pokarmów wzdymających jeżeli takie jadasz. I w końcu - kolka zwana jest dolegliwością 100 dni, więc połowa już za Tobą:)
      • 1mzeta Re: czy dieta matki... 29.08.11, 12:02
        "Po drugie unikałabym pokarmów wzdymających jeżeli takie jadasz."

        W celu ?
        • basiak36 Re: czy dieta matki... 29.08.11, 15:21
          1mzeta napisała:

          > "Po drugie unikałabym pokarmów wzdymających jeżeli takie jadasz."
          >
          > W celu ?

          Chyba tylko wtedy jesli na mame takie potrawy dzialaja wzdymajaco? Bo oczywiscie spozywanie wzdymajacych potraw nie oznacza ze dziecko wzdymac.
          • blaue777 Re: czy dieta matki... 29.08.11, 18:48
            Bo nie zaszkodzi a może pomoże
            • basiak36 Re: czy dieta matki... 29.08.11, 20:11
              blaue777 napisała:

              > Bo nie zaszkodzi a może pomoże

              Zaszkodzic nie zaszkodzi, byle nie zaczac ograniczac sobie wartosciowych skladnikow odzywczych przez kolki.. Lepiej zeby dziecko mialo kolke przez pol godzinny dziennie niz zeby matka sobie odmawiala waznych skladnikow odzywczych.

              Statystycznie, kolki po prostu sa i ma je spora czesc dzieci do ok 12 tygodnia, z dieta matki czy bez. Statystycznie, czesciej powodem jest niedojrzalosc ukladu pokarmowego, i dieta nie ma sensu, na drugim miejscu niewlasciwa technika ssania (np tez przez butleki i smoczki) i co za tym idzie polykanie nadmiaru powietrza.
              Diete sie rozwaza kiedy wiadomo ze na pewno ze ssaniem problemow nie ma, kiedy probowalo sie noszenia, tulenia, przeczekalo sie troche czasu, i nic to nie daje, dziecko sie meczy wyraznie, do tego np pojawiaja sie brzydkie kupy, etc.
              • blaue777 Re: czy dieta matki... 29.08.11, 22:17
                basiak36 napisała:

                Lepiej zeby dziecko mialo kolke przez pol godzinn
                > y dziennie niz zeby matka sobie odmawiala waznych skladnikow odzywczych.

                Jak zaczynałam karmić stosowałam się do rad położnej - no bo niby dlaczego miała mówić nieprawdę?! - dopiero potem odkryłam nasze forum:) W każdym razie byłam na super diecie tak naprawdę bez żadnego powodu ("profilaktycznie" i z powodu jak się potem okazało normalnego śluzu w kupie). Ale dzięki tej diecie odkryłam wiele wartościowych produktów spożywczych, których wcześniej nie znałam albo nie stosowałam, wyniki badań miałam super, dziecię rozwijało się dobrze, nie miało żadnych kolek, a ja dodatkowo odzyskałam licealną figurę. Może bez diety też byłoby ok, ale dzięki niej zmieniłam żywienie swojej rodzny, a teraz reformuję starsze pokolenie:)
                PS. ALe jak zdarzyło mi się przegiąć z selerem to wylądowałam z Małą u lekarza, więc nie można też mówić, że dieta zupełnie nie ma wpływu na dziecko - a o to pyta założycielka wątku.
                • basiak36 Re: czy dieta matki... 29.08.11, 22:27
                  PS. ALe jak zdarzyło mi się przegiąć z selerem to wylądowałam z Małą u lekarza,
                  > więc nie można też mówić, że dieta zupełnie nie ma wpływu na dziecko - a o to
                  > pyta założycielka wątku.

                  Moze miec, tyle ze w tym przypadku pojawia sie dosc czesta sytuacja w Polsce gdzie matka ma dziecko ktore zachowuje sie tak jak to powyzej opisane i oczywiscie kazdy od razu ze to dieta:) Podczas gdy czesciej to nadmiar gazow z nieprawidlowej techniki ssania. A to latwiej naprawic.I jesli to nie pomoze, wiadomo ze mozna zaczac szukac dalej i szukac wtedy w diecie. Ale lepiej od diety nie zaczynac. Znam wiele historii mam ktore katowaly sie dietami a problem u dziecka polegal na tym ze zle ssalo..

                  PS moja coreczka reagowala kosmicznym ulewaniem i biegunka jesli zjadlam chocby kawalek czekolady, sprawdzilam dla pewnosci.. wiec odstawilam czekolade na 6 mcy, potem juz bylo ok:)
        • mia_siochi Re: czy dieta matki... 29.08.11, 19:04
          I wody gazowanej, bo bąbelki z krwią dostają się do mleka;)
          • blaue777 Re: czy dieta matki... 29.08.11, 19:46
            :)) Jeżeli unikanie wody gazowanej nam pomoże, to czemu nie...;) Placebo też czasem "działa".

            forum.gazeta.pl/forum/w,570,77678206,77886636,Re_kolka_co_moge_jesc_na_100_.html
            Jak tzw. wzdymające są dobrze tolerowane to może wyeliminowałabym cos innego - coś co mama je codziennie albo coś, po czym bóle brzucha się nasilają. W końcu przez te nieszczęsne pierwsze 3 m-ce można trochę zmienić dietę, tym bardziej jak dziecku coś dokucza.
            • blaue777 Re: czy dieta matki... 29.08.11, 19:50
              blaue777 napisała:


              > coś co mama je codziennie

              Oczywiście, jeżeli kolki występują codziennie. Jak co jakiś czas to zaobserwuj po czym...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka