Dodaj do ulubionych

Pomocy - muszę od razu odstawić synka od piersi.

09.09.11, 11:24
Dzisiaj lekarz stwierdził, że mam niestety boreliozę :((( i muszę brać antybiotyk. Zgodziłam się na silniejszy, ale uniemożliwiający karmienie piersią przez ok. dwa tygodnie. I tak z dnia na dzień muszę syna przyzwyczaić do butelki. Dotąd dziecko (11 miesięcy ma dziś dokładnie) jadło w ciągu dnia 2 posiłki inne niż mleko, resztę ode mnie. Do tego od ok. 2 miesięcy budzi się 2 razy w nocy i chce possać, potem zasypia. Rano też pierś.
Próbowałam wcześniej już kiedyś dawać mu butelkę, ale nie chciał ssać i przestałam.
Czasem daję mu do picia soczek itp , ale wtedy popija go z łyżeczki i jakoś to idzie, może wolniej niż z butelki, ale idzie.
Jednak przecież mleka mu nie będę dawać łyżeczką, trwałoby za długo, zanim by się najadł.

Karmienia u mnie były w sumie regularne, syn domagał się o określonej porze. Czy więc po prostu zastąpić je teraz butelką?

Najgorsze chyba, że niestety czasem traktował pierś jako usypiacz, possał trochę, żeby się wyciszyć i zasypiał.
Nie wiem, jak teraz to będzie, ale jakoś muszę dać radę, dzisiaj wezmę tabletki i już nie mogę karmić.

Czy ktoś był w podobnej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • lothos Re: Pomocy - muszę od razu odstawić synka od pier 09.09.11, 11:39
      Właśnie przeczytałam, że mogłam zarazić boreliozą dziecko, karmiąc je piersią. :(((( Nie byłam świadoma choroby.
      • basiak36 Re: Pomocy - muszę od razu odstawić synka od pier 09.09.11, 19:41
        lothos napisała:

        > Właśnie przeczytałam, że mogłam zarazić boreliozą dziecko, karmiąc je piersią.
        > :(((( Nie byłam świadoma choroby.

        A gdzie przeczytalas? Pytam z ciekawosci, pamietam swego czasu dyskusje o tym na forum i takich przypadkow do tego czasu nie odnotowano? Czy cos sie zmienilo w ciagu ostatnich lat?
    • jul-kaa Re: Pomocy - muszę od razu odstawić synka od pier 09.09.11, 12:22
      Bardzo Ci współczuję!

      A z czego synek w ogóle umie pić? Mój w tym wieku pił już ze wszystkiego - z bidonu, doidy, kubka z rurką, niekapka. Cokolwiek Twój zaakceptuje będzie dobrze! Nie ma najmniejszego powodu uczyć go butelki.
      Ja zawsze odradzam soczki - tak generalnie.
      Pozdrawiam, trzymaj się!
      • lothos Re: Pomocy - muszę od razu odstawić synka od pier 09.09.11, 14:46
        Mój synek nie umie jeszcze pić z niekapka, próbował, najpierw szło dobrze, potem gorzej, pije z kubka plastikowego, ale jak chce ugasić pragnienie. Jedzenie dostaje łyżeczką, z tym nie ma problemu.
        Nie wiem, jak go nakarmię do syta, jeśli to będzie sztuczne mleko - łyżeczką to strasznie długo. Mojego mleka mu nie mogę dawać po przyjęciu antybiotyku. Byłam w aptece, ale jeszcze nie mieli tego leku dla mnie - dopiero po 15.00 będzie (mieszkam w Holandii, inny system).
        Mój syn ma Zespół Downa, więc skupiłam się na karmieniu piersią, bo to zdrowe i dobre dla motoryki ust i późniejszego rozwoju mowy.
        Może będę mu dawać mleko sztuczne taką większą łyżeczką, może to zadziała?

        • jul-kaa Re: Pomocy - muszę od razu odstawić synka od pier 09.09.11, 21:16
          A może taka butelka z łyżeczką - naciska się i pokarm wypływa: mamakupuje.pl/Silikonowa_butelka_z_lyzeczka_do_karmienia_NUBY-402.html

          A jak u synka z piciem przez rurkę? Dla mojego to świetna zabawa, bardzo chętnie tak pije.
          I jeszcze jeden pomysł - duża strzykawka (z sondą lub bez). Jeśli już nic innego nie wyjdzie, to moze tak. Strzykawka ma 50ml, synek nie będzie musiał ssać smoczka. Wkłada się czubek strzykawki (lub sondy) do buzi i wyciska pokarm.
          Jeśli synek ma obniżone napięcie w obrębie ust, to rzeczywiście może mieć problem z innymi formami pobierania mleka niż ta, do której przywykł.

          Rozumiem, ze chcesz wrócić do karmienia piersią po leczeniu?
        • justysialek Re: Pomocy - muszę od razu odstawić synka od pier 10.09.11, 00:10
          Ja kupiłam mojemu niekapek ale też nie potrafił pić, więc sama spróbowałam - strasznie mocno trzeba ssać. Po prostu wyjęłam ten silikonowy zaworek ze środka i teraz przez te dziurki trochę kapie ale pije się dużo łatwiej - wystarczy lekk zassać. Mój mały jest zachwycony.
    • basiak36 Re: Pomocy - muszę od razu odstawić synka od pier 09.09.11, 19:40
      Zalaczam pare linkow od poprzedniego eksperta, pani Moniki:
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,52246126,52249666,Re_Borelioza_a_karmienie_piersia.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,570,95871864,95904709,Re_karmienie_piersia_a_borelioza.html
    • malwina.okrzesik Re: Pomocy - muszę od razu odstawić synka od pier 09.09.11, 20:15
      Odradzam uczenia butelki jak dotychczas nie była stosowana, to taki krok wstecz. Jak synek pił z kubeczka to mieszankę też tak wypije.
      Może Pani hamować laktację, wtedy oprócz tabletek stosować oklady z lodu na piersi, pić szałwię.
      Może też Pani wrócic do karmienia piersią po zakończeniu leczenia. Trzeba wtedy odciągać mlekopodczas leczenia, żeby produkcja nie zanikła.
      Nic nie wiem o tym, aby boleriozą można się było zarazić przez pokarm matki.

      Życzę dużo siły !
    • jul-kaa Re: Pomocy - muszę od razu odstawić synka od pier 09.09.11, 21:18
      Jeszcze mi przyszło do głowy, że możesz to sztuczne mleko zagęszczać jakąś kaszką, żeby synek się szybciej najadał i karmienie łyżeczką było łatwiejsze.
      • lothos Re: Pomocy - muszę od razu odstawić synka od pier 10.09.11, 11:02
        Dziękuję serdecznie za wszystkie porady, pani Ekspert i Wam wszystkim, jul-kaa, justysialek,
        jest mi lepiej już na duszy. Na jednej stornie w sieci znalazłam informację, że przez mleko i inne wydzieliny ciała może borelioza przejść dalej, Ale to pewnie w późniejszym stadium.
        Ja mam już ten rumień ponad miesiąc, więc się martwię. Dotąd jeszcze w aptece nie mają mojego leku, już sobota, jutro apteka nieczynna, może będę musiała czekać do pn.
        Dziękuję za wszystkie linki, przejrzałam, na pewno mi się przydadzą.
        Zastanawiam się nad inną formą karmienia niż butelki, spróbuję zwykłym kubkiem, kubkiem niekapkiem, jak radziła jedna z Was - wyjmę ten plastikowy zaworek, bo też próbowałam sama z tego pić i nie jest to łatwe. Albo łyżeczką mleko z dodatkiem kaszki.
        Jak będę brać lek i karmić sztucznie, zastanowię się, czy chcę nadal karmić czy może już syna odstawić. Generalnie chciałam co najmniej do roku. Synek nie ma problemu ze ssaniem, napięcie mięśni wokół ust ma dobre.
        No nic, rozpisałam się, jeszcze raz dziękuję z całego serca, może ktoś jeszcze ma jakiś pomysł - chętnie przyjmę.
        • jul-kaa Re: Pomocy - muszę od razu odstawić synka od pier 10.09.11, 22:59
          Pomysłów więcej nie mam, ale wpadłam Cię jeszcze raz pocieszyć - wszystko będzie dobrze!

          Jeśli będziesz chciała dalej karmić, to warto odciągać mleko w trakcie przerwy na leczenie. Jeśli nie, to pewnie dobry wstęp do odstawienia.

          Trzymajcie się oboje, powodzenia!
    • jagusiia Lothos 11.09.11, 10:39
      Jesli Ty masz boreliozę, to syn prawdopodobnie też już ją ma (bakteria borella krąży we krwi i z mlekiem przechodzi do organizmu dziecka). Więc teraz nie ma juz sensu przerywanie karmienia, a ma sens dobranie antybiotyku dla Ciebie, aby z Twoim mlekiem dostawał go też synek i był w ten sposób leczony, jakiś nie bardzo agresywny antybiotyk. Leczenie borelizozy wczesnej przeprowadza się dłuzej słabszymi dawkami. I moim zdaniem przerywanie teraz karmienia jest bez sensu. Ty nie masz podejrzenia boreliozy tylko już chorobę, wiec myślę, że lepiej karmić dziecko i leczyć je lekiem, które będzie dostawać w pokarmie (przenika do mleka). Skonsultuj się mailowo z lekarzem, który leczy tylko boreliozę w Polsce. Jest kilku. Mają dużą wiedzę.
      • jagusiia Re: Lothos 11.09.11, 10:43
        A tak nawiasem mowiac, pamiętasz ukaszenie kleszcza?
        Twój rumień jest wędrujący? Zmienia położenie na ciele?
        Może to rumień innego pochodzenia.
        Robiłaś testy na boreliozę ? Np westernB.?
        Na jakiej podstawie lekarz ją stwierdził ?

        Jesli masz ją od 2 miesiecy i w tym czasie karmiłaś dziecko, to myślę, że bez sensu teraz przerywać karmienie, mały może mieć bakterię po tak długim czasie, lepiej go dalej karmić i ew dobrać lek dla was obojga.
      • lothos Re: Lothos 11.09.11, 17:55
        Dziękuję za poradę, szczerze mówiąc byłam lekko skołowana, wiadomość że to borelioza nie była miła oczywiście, zdecydowałam się na lek od lekarza tutaj w Holandii, silniejszy, po którym większa pewność, że choroba zniknie - mogłam też wybrać słabszy lek i nie przerywać karmienia. Ale tutejsza lekarka powiedziała mi, że z mlekiem dziecko bakterii nie otrzyma, więc wybrałam ten silniejszy antybiotyk.
        Poszukam w internecie jakichś linków do lekarzy w Polsce, kurczę, może masz rację, że lepiej dać lek i dziecku.
        Mały ma już dwa ząbki i ostatnio zaczął mnie mocno pogryzać przy karmieniu. Zastanawiałam się, czy przy tej okazji nie zaprzestać karmić, ale jeśli miałabym karmieniem podać i jemu lek i tym pomóc, to się przemęczę bez dwóch zdań.
        • ninka_mm Re: Lothos 11.09.11, 20:55
          Współczuję zachorowania, ale odradzam słuchanie dziwnych porad powyżej (jagusi). Lekarz, choć z Holandii, nie postawił tej diagnozy na podstawie widzimisię, więc myślę, że wie, co robi i powinnaś brać przepisany antybiotyk i nie czekać. Borelioza nieleczona może być naprawdę niebezpieczna i nie ma co się wahać - trzeba się leczyć. Kuracja bywa trudna i niekiedy długotrwała (generalnie im szybciej, tym łatwiej o wyleczenie). Radzę wziąć przepisany antybiotyk i mieć nadzieję, że jeden cykl wystarczy i będzie po kłopocie. Jeśli będziesz stymulować piersi, podtrzymasz laktację i możesz wrócić do karmienia po odstawieniu leku.

          Wątpliwie, że zaraziłaś syna, bo choć stwierdzono obecność wirusa w takich wydzielinach ciała jak mleko, nie jest udowodnione, że można się tą drogą zarazić. Nie martw się więc na zapas, dla spokoju możesz poprosić o zrobienie testu u dziecka, ale dalsze karmienie z narażaniem własnego życia nie ma w tym układzie sensu.

          Myślę, że bardzo pomoże jeśli poprosisz kogoś o pomoc przy karmieniu. Dziecku będzie łatwiej jeść z łyżeczki, czy pić z kubka/bidonu/ewentualnie spróbować butli jeśli karmić je będzie mąż, czy ktoś z rodziny, czy przyjaciół.
          • jagusiia Re: Lothos 11.09.11, 22:07
            Borelioza to nie jest żaden wirus, tylko bakteria Borella, ona krąży w ustroju, w krwi, przenika do mleka matki, tę chorobię odkryto właśnie poprzez wykrycie bakterii w mleku karmiącej matki. Także dziecko Lothos może też potrzebować leczenia. Jeśli matka jest zarażona (nie miała robionych testów), to ta bakteria mogła trafić z mlekiem do ustroju dzidziusia. Moim zdaniem powinnaś zrobić test Western Blot sobie, żeby się upewnić, że to borelioza. Nigdy, przy boreliozie test nie wychodzi negatywnie. Zrób test zanim wezmiesz antybiotyk i zanim zdecydujesz się odstawić malca. Jeśli to juz trwa tak długo to 3 dni róznicy nic nie zmieni.
            • lothos Re: Lothos 12.09.11, 13:33
              Ja już wzięłam pierwszą tabletkę Doxycycline Accord. Odstawiłam syna od piersi. Wczoraj, z ciężkim sercem, bo płakał, domagał się cyca. Lekarka mi powiedziała, że wykonywanie testu w moim przypadku nie jest konieczne, bo mam typowy dla tej choroby charakterystyczny rumień, w moim przypadku na nodze. No więc komuś muszę zaufać, kogoś się słuchać.. Mieszkam w Holandii, tu jest inny system lecznictwa, nie ma prywatnych lekarzy i robienia badań na własną rękę.
              Lek podobno jest skuteczny, ale nie wiem czy na sto procent wybije wszystko. :(
              Ponieważ lekarka rodzinna uważa, że dziecko się nie zaraziło, a ja chcę wiedzieć dokładniej, czy to prawda, to pójdę do pediatry, do którego zawsze chodzę i byłam zadowolona, wyjaśnię o co chodzi i że chcę zrobić małemu testy.
            • basiak36 Re: Lothos 12.09.11, 15:23
              Tyle ze przypadku zarażenia przez pokarm matki nie odnotowano..
              • lothos Re: Lothos 13.09.11, 11:42
                No właśnie, to mnie pociesza.
                Synek jakoś pije mleko - a właściwie je "je" łyżeczką. Kaszkę podaję mu też przez kubek niekapek z wyjętym tym plastikowym zaworkiem ze środka.
                Tylko wieczorem jest gorzej, bo domaga się piersi, pewnie na dobranoc, żeby się przytulić. Nauczyłam go niestety wcześniej zasypiać przy cycku.

                Chciałabym się wyleczyć z tej paskudnej choroby.:(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka