Dodaj do ulubionych

kłopoty ze ssaniem

09.09.11, 16:07
Mam wrażenie że mimo prawidłowego przystawienia moja córka za słabo ssie.. nie słyszę przełykania przez cały czas "karmienia". Ci kilka/kilkanascie minut mleko wyplywa z piersi samoczynnie przy czym odczuwam charakterystyczne mrowienie, a mała wtedy intensywnie przełyka. natomiast pomiędzy tymi wypływami tego przełykania prawie nie słychać. mała sobie glimie sutka, a gdy go wypluje i ucisnę otoczkę brodawki to zawsze tam coś wypłynie, nie raz i tryśnie mocniej. zupełnie jakby mała tylko spijała to wyplywające mleko a nie wysilała sie za nadto aby wyssać więcej.
Dodam, że od 3 tygodni musiałam dokarmiać ją mm bo słabo przybierała. Teraz przybrała aż nadto, więc butelka znów poszła w odstawkę, zaparłyśmy się i podaję tylko pierś. zastanawiam sie czy jej sposób ssania ma wpływ na przybieraniena wadze. czy można jakoś ją zmotywować do silniejszego ciągnięcia?

wiem wiem, butli piło sie łatwiej itd. ale przed butelka bylo to samo.
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: kłopoty ze ssaniem 11.09.11, 21:41
      skoro przed butelką było to samo, znaczy, ze mała nie umie ssać dobrze - bo przecież na samej piersi wcześniej słabo przybierała tak?
      więc tutaj potrzebna jest nauka ssania piersi, musisz nauczyć małą jak ssać pierś prawidłowo
      tutaj masz jak to zrobic:
      nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=45:breastfeeding-starting-out-right&catid=5:information&Itemid=17
      nbci.ca/index.php?option=com_content&view=article&id=75:when-latching&catid=5:information&Itemid=17
      a do tego idz do dobrego doradcy lakatacyjnego, takiego który na słabe przyrosty nie poleci dokarmiania butelką tylko nauczy jak karmić piersią, zeby dziecko się najadało i przybierało na wadze

      a po czym poznać że się najada? moczy przynajmniej 6 -8 pieluch na dobę, przybiera na wadze (po tym tygodniu na samej piersi idź dziecię zważyć na tej samej wadze co poprzednio wazyłas), kiedy ssie pierś to ssie miarowo, powoli, spokojnie, takimi jakby dlugimi pociągnięciami - wtedy dostaje najwięcej mleka, bo jesli ssie chaotycznie, szybko, krótko - to źle ssie
      • adzisan Re: kłopoty ze ssaniem 12.09.11, 15:14
        W kwestii najadania się - na pewno liczba pieluch zabrudzonych/zasikanych jest własciwa.
        Chyba sęk tkwi w mocy ssania. Gdy mleko wypływa mała robi takie dłuższe zassania, a normalnie to sobie ssie jak smoka - pyk pyk pyk - dość szybko i wtedy faktycznie nie przełyka.

        Niestety, po odstawieniu butelki przerwy między karmieniami rzadko wynoszą 2-3 godziny- chyba że w nocy - wtedy i ssie lepiej i non stop połyka. w ciągu dnia rzadko mogę się od niej oderwać i coś zrobić w domu. sesja karmienia potrafi trwać 3 godziny.

        co zrobić z tą silą ssania w dzień?
        • fizula Re: kłopoty ze ssaniem 12.09.11, 22:07
          Karmienie będzie efektywniejsze, gdy będzie częstsze, a krótsze. To normalne, że niemowlę lubi często ssać i podczas ssania odżywczego (z połykaniem, pociąganiem) robi przerwy na ssanie nieodżywcze.
          Skuteczny sposób ssania może zaburzać smoczek, też uspokajacz, choćby podawany niewiele razy. Żeby maluch nie ssał tylko nieodżywczo, można go do karmienia rozebrać bardziej, żeby nie zasnął od razu.
          Właściwie nie podając zmian wagi, nie wiemy czy w ogóle powinnaś coś zmieniać w swoim karmieniu.
        • mad_die Re: kłopoty ze ssaniem 12.09.11, 22:24
          > W kwestii najadania się - na pewno liczba pieluch zabrudzonych/zasikanych jest
          > własciwa.

          nawet teraz, kiedy jest sama pierś, bez butelek i smoczków?

          > Niestety, po odstawieniu butelki przerwy między karmieniami rzadko wynoszą 2-3
          > godziny-

          przerwy nie musza tyle wynosić, bo każde dziecko jest inne - jedno bedzie jadło co 3h i bedzie super rosło, inne bedzie jadło co godzinę i też bedzie super roslo, a jeszcze inne bedzie jadło co 2h i nie bedzie roslo dobrze. nie ma reguły. tzn jest jedna - karmi się takiego malucha na żądanie nie patrząc na zegarek a pilnując, by dobrze ssał.
          więc jak widzisz, że źle ssie, to albo delikatnie zabierz piers i poprawnie nasadź znowu na pierś, zmień piers, odbij, ponoś, zmień pozycję, zmień pieluchę.
          do tego - takie małe dziecko umie jesć i spac jednocześnie, więc często mamie się wydaje, że ono już śpi, a ono jeszcze sobie je - łyka co jakiś mleko, ale nadal je. i najlepiej jest karmić wtedy do momentu, aż dziecko samo puści pierś z buzi lub gdy wyjęta piers nie powoduje przebudzenia.
          oczywiście warunek jest jeden - dziecko musi efektywnie ssać, bo jeśli nie umie ssać, to nawet nie wiem ile by wisiało na piersi, to się nie naje.

          więc jak zawsze - podstawa to nauka ssania, nauka dostawianie do piersi, karmienie na żądanie, bez smoczków. a gdy przyrosty beda nadal słabe, sprawdzenie czy nie ma infekcji, czy w domu nie było infekcji, czy ważenia na tej samej wadze były zawsze itp. i wtedy dokarmienie, ale bez smoczka - bo zalezy nam na kp, tak?

          > co zrobić z tą silą ssania w dzień?
          a jak karmisz w dzień? w jakiej pozycji? kiedy? ile razy?
          najlepiej jest karmić zanim dziecko będzie bardzo głodne i zmęczone, bo takie po prostu zaspokoi pierwszy głód i pójdzie spać. czyli nie czekamy na ostatnią oznakę głodu, jaką jest płacz, ale reagujemy na pierwsze oznaki głodu, czyli mlaskanie językiem, szukanie główką piersi, taka ogólna gotowość dziecka itp.
          • adzisan Re: kłopoty ze ssaniem 14.09.11, 21:07
            > nawet teraz, kiedy jest sama pierś, bez butelek i smoczków?
            Tak, mówię o ostatnim tygodniu. codziennie ok 10 pieluch.

            Bywają dni, że karmię ją przez cały dzień - z jedyną drzemką wymuszoną przez spacer ( i to max 2 godziny) i z przerwami na przewijanie, noszenie, zabawianie ( co w sumie daje przerwy nie dłuższe niż 45 minut). Wtedy po prostu nie wychodzę z łóżka. Trochę mi szkoda wyjść na spacer, bo wolałabym żeby mała zdrzemnęła się będąc w domu - wtedy mogłabym cokolwiek zrobić;) Ale twardo wychodzę !

            No i oczywiście na KP zależy !!!! :D dlatego walczymy.
    • malwina.okrzesik Re: kłopoty ze ssaniem 14.09.11, 12:10
      Mleko wypływa z piersi falami, bo oksytocyna powodująca wypływ uwalniana jest pulsacyjnie. Dlatego dzieci nie jedzą jednostajnie z piersi, ale mają okresy mniejszej i większej aktywności w czasie jednego karmienia.
      W Pani sytuacji, jeśli jedno karmienie trwa bardzo długo, proponowałabym dwie rzeczy:
      1. częstsza zmiana piersi w czasie jednego karmienia, jak malutka zaczyna "glumkać' :-), przysypiać, to przełożyć ją do drugiej piersi, bo z tej drugiej będzie lepiej lecieć. I znowu po jakimś czasie, dać do tej pierwszej. Można zrobić nawet 2, 3 cykle : lewa-prawa-lewa-prawa i jeszcze raz lewa - prawa. Ssanie jednej piersi pobudza wypływ z drugiej.
      2. gdy w czasie ssania dziecko jest mniej aktywne można pobudzić odruch wypływu mleka, chwytając pierś (kciuk na górze, pozostałe palce na dole) i rytmicznie, delikatnie uciskać, jakby "pompować" mleko do buzi dziecka.
      • adzisan Re: kłopoty ze ssaniem 14.09.11, 21:01
        Pani Malwino,
        Bardzo dziękuję za odpowiedź ! :) Zastanawialam się już, czy to ze mną coś nie tak czy z dzieckiem, bo nie słyszałam, że tak to właśnie jest z wypływem.
        Uspokoiła mnie Pani !
        Z resztą przyznaję, że od wczoraj jest znacznie lepiej. Podejrzewam, że tamte problemy były spowodowane odstawieniem butelki - mała musiała trochę popracować, żeby porządnie rozkręcić produkcję i teraz już się to jej udało.
        Częste zmiany piersi też stosowałam, bo to był sposób na uspokojenie jej choć na parę minut.
        Dzięki raz jeszcze !
        • adzisan Re: kłopoty ze ssaniem 16.09.11, 15:24
          po 10 dniach w 95% na samej piersi przybrała rowno 200 g. :D Pani doktor pochwaliła moje starania o powrót do 100% piersią ! :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka