czy wprowadzic mm?

12.06.12, 08:08
Witam.

Jestem mamą 2 dzieci - starsze dziecko z powodzeniem karmiłam piersią prawie 3 lata, młodsze, które ma dopiero miesiąc, również karmię. Młodsze ma bardzo duży apetyt, ładnie przybiera na wadze, dobrze przyswaja pokarm, nie ma alergii, nie ma też większych niż przeciętny noworodek, prolemów z brzuszkiem. Ale... no właśnie. Nie jest sam na świecie :) za to ja praktycznie tak, bo można spokojnie uznać, że sama wychowuję moją dwójkę ze względu na delegacyjny charakter pracy męża. I w nocy jest tragedia - młodsze budzi się regularnie, nie ma dłuższej przerwy nocnej, co 2,5h. Je szybko, ale zasypia potem godzinę, w efekcie czego ja śpię też najwyżej godzinę do kolejnego karmienia. Czyli w nocy śpię może 4h z przerwami. W naszym łóżku śpi starszak, więc nie ma mowy o wywaleniu go stamtąd i wprowadzeniu młodszego, ponieważ na tym etapie "zaprzyjaźniania" się rodzeństwa chyba by to w niczym nie pomogło. A domem, starszym dzieckiem, też jeszcze małym, muszę się potem zajmować cały dzień, nie mam kiedy odespać tej nocy.

Co radzicie? wprowadzić na noc mm? Jest ciężkosrawne, może go zasyci? A może ktoś ma jeszcze jakiś pomysł? Może któraś z mam była w podobnej sytuacji?
    • jehanette Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 08:54
      A nie masz możliwości zatrudnienia jakiejś pomocy na kilka godzin, żeby ktoś Ci ugotował, posprzątał? Może starszak pójść do jakiegoś miniprzedszkola? Albo "wprowadzic" do łóżka młodsze za pomocą dostawki, żeby było pod ręką, ale nie do końca w łóżku?

      MM nie gwarantuje Ci, że dziecko prześpi dłużej :/ co najwyżej będziesz musiała bawić się z butelką i przygotowywaniem, i pośpisz jeszcze mniej :/
      • agibubu Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 09:16
        > A nie masz możliwości zatrudnienia jakiejś pomocy na kilka godzin, żeby ktoś Ci
        > ugotował, posprzątał?

        mam, ale to nie rozwiązuje problemu :) bo nadal starszak wymaga ode mnie uwagi i nie śpi też już w dzień, więc nawet jak ta pani do pomocy posprząta mi gruntownie chatę raz w tygodniu to zasadniczo nie daje mi to czasu wolnego do spania - żebym ja mogła spać, to dzieci muszą też spać :) lub iść sobie z domu :)

        > Może starszak pójść do jakiegoś miniprzedszkola?
        Narazie nie, ponieważ z młodszym długo byliśmy w szpitalu i starsze dziecko ma teraz ogromne lęki separacyjne, nie chcę dodatkowego stresu wprowadzać

        Albo "w
        > prowadzic" do łóżka młodsze za pomocą dostawki, żeby było pod ręką, ale nie do
        > końca w łóżku?

        ja mam wielkie łóżko, mogłabym spać z jednym i drugim tylko niestety łodszy tak ryczy, że starszak się budzi :)

        Ogólnie do bani teraz u nas z tym spaniem :)
        • mruwa9 Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 09:22
          wnioskuje, ze starszy musi miec powyzej 3 lat, wiec nie powinien miec problemu z ponownym zasnieciem. Zawsze mozesz mu dac wybor: albo spimy razem i mlode cie budzi, albo moze chcesz sie przeniesc do swojego pokoju i spac osobno, bedziesz mial cisze i spokoj?
          Podanie niemowakowi piersi przez sen, po ciemku, ciagle mniej rozbudzi starszaka, niz swiecenie lampki, twoje wstawanie z lozka, zeby naszykowac butle i nakarmic mlodsze. I nie masz zadnej gwarancji, ze po przejsciu na mieszanke mlodsze zacznie przesypiac noce. Szanse sa, pewnosci nie masz. Mozesz wpasc z deszczu pod rynne.
        • klarci Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 16:02
          ale karmiąc przez sen zapewnisz większą ciszę ;)
          jak dasz pierś śpiąc z dzieckiem, to nie powinno budzić starszego. u nas to było tak, że jak mały płakał, to starszy się trochę poprzewracał. może ze dwa razy się obudził, ale zaraz zasypiał.
          no ale ja nie wyobrażam sobie spania w oddzielnym łóżku i ze względu na wygodę i bezpieczeństwo (opisywałam kiedyś tu jak moje dziecko się krztusiło cofającym się pokarmem :( ). jedyne co to starałam się, żeby do jakiegoś pół roku starszy leżał dalej od małego, czyli albo po drugiej stronie mnie, albo kładłam poduszki. bałam się, bo starszy z tych mocno wiercących. na szczęście jakoś nic się nie stało
      • myrtille Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 09:20
        Też jestem sama z dwójeczką w domu, i bywało naprawdę ciężko ale na początku.
        Córka z racji choroby nie chodzi do przedszkola, nikogo nie odwiedza, nie ma kto Jej wziąć na spacer więc jesteśmy we trójkę.
        Nie wiem jaka jest różnica wieku u Ciebie, bo jeśli drugi maluch też jest mały (ale piszesz że karmiłaś 3 lata czyli już raczej już starszy niż 3 -latek) i absorbujący to może być ciężko pogodzić, ale nie jest to niemożliwie.
        Ja mimo miliona dobrych rad typu, że powinnam wprowadzić mm bo będę uwiązana, nie będę córce poświęcać czas tyle czasu co dotychczas nawet nie myślałam o wproowdzeniu mm.
        Jasne, nocy synek nie przesypia, budzi się co 3 godziny, czasem zdarzy się co 6, a czasem co godzinę.
        Specjalnie udręczona nie jestem, właściwie to wcale.
        I z upływem czasu coraz lepiej z organizacją dnia naszego, żadne z dzieci nie jest zaniedbane i nieszczęśliwe:)
        Moja rada odnośnie pytania - nie uważam że to potrzebne.
    • mruwa9 Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 09:17
      a w jakim wieku jest starsze dziecko, ze cale musi spac w waszym lozku? A dosuniecie jego nowego lozka/materaca do waszego lozka, jako przejsciowy etap eksmisji z malzenskiej sypialni?
      Ja w podobnej sytuacji spalam z dwojka dzieci (gdy moj maz wyjechal na ponad pol roku). Ja pomiedzy nimi, zeby starsze nie skopalo mlodszego przez sen.
      • myrtille Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 09:21
        A i śpimy też wszyscy razem.
        Fajnie i wesoło:D
        Najfajniej chyba dla męża bo przesypia całą noc, Amelka właściwie też, a my z Em się przebudzamy, karmimy, przewijamy, śpiewu ptaków o 4 zaczynamy słuchać:)
    • agibubu Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 09:38
      wzięłabym młodsze do siebie, ale czy to rozwiąże problem? on się szybko najada, je energicznie, łapczywie, mi stale leci z tych piersi strumieniami, potem ulewa, stęka, popłakuje - zanim zaśnie, godzinę do półtorej go noszę, lulam, tulę, on jęczy, kwęka, robi 2 kupy, sika na potęgę, w końcu zasypia, ale za chwilę znowu jest głodny. To jeszcze nie jest ten etap, że pdam mu pierś, popije, potem pociumka do zaśnięcia, puści i śpimy. Taki etap ze starszakiem to też nastąpił gdzieś na 4-5 miesiąc karmienia i wtedy zaczęłam się wysypiać w nocy... no ale podsypiałam w dzień przy starszym...

      już trochę nie mam siły :(
      • mad_die Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 11:00
        no oczywiscie ze rozwiaze, bo nie bedziesz musiala nosic w nocy!!
        takze spij z nimi razem, mlodego przebieraj TYLKO wtedy jak ma kupe i juz.
        za dnia ZADNEJ pomocy nie masz? nawet na 2-3h zeby ktos przyszedl i mlode wzial na spacer a Ty bys pobawila sie ze starszym lub wzial starszego na spacer a Ty bys poszla spac z mlodszym?
        NIKOGO?
      • mad_die Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 11:05
        ulewanie, stekanie i poplakiwanie jest na prawde pikusiem jesli TY jestes w swoim lozku, pod swoja koldra i tylko malucha tulisz, lulasz, bujasz na kolanach....
        tez tak mialam, takie nocki czasami, ale ja z tych co z lozka końmi mnie nie wyciagniesz, wiec jak kupy nie bylo w pieluszce to młody mial "tlumaczone" ze mama sie nie ruszy, ze uspokajamy sie na lozku :)
        w chwilach zalamania budzilam meza, zeby on troche pochodzil ;) ale Ty tej opcji nie masz.... ja bym tate sciagnela nawet z drugiego konca swiata ;) albo pomoc sobie na noc wziela :)

        a ze starszakiem to pewnie juz za chwile bedziesz mogla sprobowac sie go "pozbyc" z lozka ;)
    • mrs.t Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 11:18
      Ja tez sie bym sklaniala ku wersji wez mlode do lozka, pieluche zmieniaj tylko jak kupa,miej wszystko pod reka, nie wstawaj z lozka
      wydaje mi sie ze najbardziej rozbudza i rozwala sie stawanie,noszenie,czekanie az male usnie,powrot do lozka ,zasypianie i juz czas na pobudke.

      Po wprowadzeniu malenstwa do lozka,liczylabym ze
      1)bedzie mniej absorbujace,bedzie lepiej spalo przy tobie, (w odpowiedniej,bezpiecznej pozycji,z zabzpieczonym bokiem lozka,i podpartym lokciem,w pollezzcej pozycji mozesz drzemac jak male usypia)
      2)starszak przyzwyczai sie do placzu,i tez sie tak budzic nie bedzie.
      Moi (mam roznice 2 lata) szybko sie nauczyli spac przy wtorze placzu,az mne to dziwi..

      Nie wywalalabym starszaka z lozka,bo jak ja tak zrobilam (nie miescilismy sie wszyscy) to doszly mi tylko wedrowki do jego lozka,i masakryczne od tego zmeczenie
      rozumiem ze taki 3latek , jeszczd moze twej obecnosci potrzebowac

      nie liczlabym tez na mm,ani nie winila kp za obecna sytuacje,tylko wlsnie -oddzielne spanie
      i wobec tego prostym rozwiazaniem tej sytuacji jest wspolne spanie,a nie kombinowanie z mlekiem

      w najgorszym wypadku,wrzuc na tryb awaryjny /oszczedzajacy energie,i pomysl ze jeszcze tylko kilka mcy takiej trudnej sytuacji..
      Potem beda nowe wyzwania:)

      • mruwa9 Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 12:31
        mrs.t napisał:

        > Nie wywalalabym starszaka z lozka,bo jak ja tak zrobilam (nie miescilismy sie w
        > szyscy) to doszly mi tylko wedrowki do jego lozka,i masakryczne od tego zmeczen
        > ie

        Moje dzieci w wieku 3 lat wiedzialy, ze jesli czegos ode mnie w nocy chca, to zamiast wolac mnie maja sie same przemiescic do naszej sypialni, najlepiej z wlasna koldra, i polozyc sie obok, bez budzenia rodzicow.Bo obudzona w nocy matka jest gorsza, niz komunizm na Kubie.
        • mad_die Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 12:42
          > Moje dzieci w wieku 3 lat wiedzialy, ze jesli czegos ode mnie w nocy chca, to
          > zamiast wolac mnie maja sie same przemiescic do naszej sypialni,

          DOKŁADNIE!
          Moje nawet wcześniej to wiedziały ;)
          Po prostu jak już opanowały wchodzenie/schodzenie z kanap, lóżek itp to zakupiliśmy im ich własne, "dorosłe" lózka. I tam na nich zasypiały (tzn były usypiane, piersią przeważnie :)) To tak koło 2 urodzin było.
          Dzięki temu, jak się młodszy pojawił córkę miałam gdzie przenieść bez strachu o to, że poczuje się odrzucona - ona po prostu wracała do swojego łóżka :)
          A teraz młodszy zasypia na swoim już i jak ma ochotę to przyłazi do nas - SAM.
        • mrs.t Re: czy wprowadzic mm? 13.06.12, 23:00

          > > szyscy) to doszly mi tylko wedrowki do jego lozka,i masakryczne od tego z
          > meczen
          > > ie
          >
          > Moje dzieci w wieku 3 lat wiedzialy, ze jesli czegos ode mnie w nocy chca, to
          > zamiast wolac mnie maja sie same przemiescic do naszej sypialni, najlepiej z wl
          > asna koldra, i polozyc sie obok, bez budzenia rodzicow.Bo obudzona w nocy matka


          moj niby tez to wiedzial ale w danym momencie nie moglismy spac wszyscy na kupie wiec nie chodzilo mi o to by on sam do mnie przychodzil..
    • d.o.s.i.a Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 11:51
      MM moze pomoc, ale nie musi. U moich znajomych dzieci podanie butelki mleka wieczorem znaczaco pomagalo wydluzyc dzieciom czas snu. Czy pomoze u Ciebie - to jest ruletka. Zawsze mozesz sprobowac, jak sie nie uda, to wrocic do piersi. Jak nie sprobujesz to sie nie dowiesz.
      Aha. MM nie jest ciezkostrawne.
      • ziembkaaa Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 13:17
        zgadzam się...
        córa mojej przyjaciółki (wielki żarłok karmiony mm) budziła się w nocy co 2 h na butle
        synek kuzynki (karmiony gł. piersią) po podaniu porcji mm na noc spał 5-6 h
        czyli...ruletka ;)
        p.s.
        mm nie jest ciężkostrawne tylko ciężej strawne niż mleko mamy ;)
        • d.o.s.i.a Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 15:58
          > mm nie jest ciężkostrawne tylko ciężej strawne niż mleko mamy ;)

          A skad ta informacja?
          Czy mleko mamy tez jest tak lekko strawne, jesli dziecko nie potrafi np. strawic laktozy? Jak przelewa sie mu w brzuchu, co sie bardzo czesto zdarza?
          Jakos tak jest, ze na mm klopoty brzuszne najczesciej mijaja, wiec na czym polega jego rzekome gorsze trawienie...?
          • ziembkaaa Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 17:49
            Widzisz, a moja córa dostała dwa razy pod moją nieobecność kasze na mm i miała okropne problemy z brzuchem i wypróżnieniem.
            Nietolerancja laktozy występuje bardzo rzadko (wg wikipedii u 1.5% dzieci w PL). Z resztą... mleko mm posiada laktozę, która jest przecież bardzo potrzebna (m. in. do rozwoju mózgu)
            Gorsze trawienie polega m.in na dłuższym trawieniu (dzięki czemu niektóre dzieci dłużej po nim śpią) i gorszym przyswajaniu np. składników mineralnych z mm niż z mleka kobiecego (mm ma dlatego w składzie m. in. dużo więcej żelaza niż mleko kobiece...a żelazo ma właściwości zapierające)
            • d.o.s.i.a Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 19:19
              > Gorsze trawienie polega m.in na dłuższym trawieniu (dzięki czemu niektóre dziec
              > i dłużej po nim śpią) i gorszym przyswajaniu np. składników mineralnych z mm ni
              > ż z mleka kobiecego

              A w jaki sposob chcesz udowodnic, ze skladniki z mm sie gorzej przyswajaja? Dzieci mm cierpia na niedobory?
              Dodatkowo udowodnij prosze na poziomie biochemicznym w jaki sposob mm moze trawic sie dluzej jesli zawiera tak samo shydrolizowane czasteczki jak mleko ludzkie, a czesto nawet bardziej (mleko nisko- i bezlaktozowe).
              Dodatkowo prosze udowodnij w jaki sposob dluzsze trawienie przeklada sie na dluzszy sen. Mysle, ze z takimi teoriami mozesz smialo pretendowac do nagrody Nobla ;) A moze i jakis lek na bezsennosc wynajdziesz?
              • ziembkaaa Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 20:03
                Nie napisałam, że dzieciom butelkowym czegokolwiek brakuje...w mleku mm jest znacznie więcej żelaza niż w mleku kobiecym, żeby mogło przyswoić się tyle ile powinno ( żelazo z mleka matki przyswaja się w ok. 50 %, z mm w ok 5%),
                Nie posiadam wiedzy biochemicznej, ale pamiętam jak moja pediatra, w odpowiedzi na biadolenie, że moje dziecie budzi się co rusz na karmienie (wtedy jako świeżynka nie zdawałam sobie sprawy, że to nic dziwnego;)) zaproponowała podanie czasem mleka modyfikowanego, które rzekomo trawi się dłużej niż mleko matki. Tak więc moja wiedza oparta jest tylko na opinii pediatry, jeśli dysponujesz przekonywującymi dowodami (najlepiej w postaci jakiegoś wartościowego artykułu) na to, że jest inaczej to będę wdzięczna za sprostowanie;)) Bo inaczej jestem zmuszona wierzyć lekarzowi ;)
                A co do snu i jedzenia...to owszem, rytm czuwania i snu u noworodka i małego niemowlaka jest związany z jedzeniem. Nie myślalaś chyba, że chodzi mi o ludzi dorosłych czy starsze dzieci?
                BTW...
                tak się zastanawiam dosiu.. (z racji tego, że prawie nigdy nie próbujesz pomagać rozwiązywać problemów związanych z kp a za to co chwilę próbujesz udowodnić, że nie ma róźnicy między mm a mlekiem z piersi i że dziewczyny namawiają tu do głodzenia dzieci) karmisz/karmiłaś piersią? jak długo? a może jesteś lekarzem, położną? czy po prostu masz poczucie antymisji? rozumiem jeszcze, jak krytykujesz "terrolaktacyjne" wypowiedzi, mnie się też nie podoba na tym forum robienie z mm trucizny niemal...ale czasem naprawdę przesadzasz :)
                • d.o.s.i.a Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 23:43
                  > położną? czy po prostu masz poczucie antymisji? rozumiem jeszcze, jak krytykuje
                  > sz "terrolaktacyjne" wypowiedzi, mnie się też nie podoba na tym forum robienie
                  > z mm trucizny niemal...ale czasem naprawdę przesadzasz :)

                  O nie, nie. Ja nie mam zadnej antymisji. Ja po prostu sprostowalam nieprawdziwa informacje o tym, ze mm jest ciezkostrawne.
                  • mad_die halo mrs.t! 13.06.12, 07:32
                    Już któryś raz z kolei dosia zapytana o to kim jest, co robi, ile dzieci wykarmiła i jak - nie udziela na to pytanie odpowiedzi...
                    Coś mi tu śmierdzi...
                    Może wypadałoby dosię zablokować? Skoro ona jedyna pozostaje tutaj tylko tak bardzo anonimowa?
                    Co Ty na to mrs.t?
                    • mruwa9 Re: halo mrs.t! 13.06.12, 08:28
                      daj spokoj.Prawdziwa cnota krytyk sie nie boi, a dosia raz po raz kompromituje sie totalna ignorancja na temat karmienia piersia. Doswiadczenia ma najwyrazniej zerowe i taka sama wiedze na ten temat.
                      Sugeruje po prostu NIGDY nie odpowiadac ani nie komentowac jej postow. Znudzi jej sie.
                      • ona1983.10 Re: halo mrs.t! 13.06.12, 08:46
                        Ja kilka razy pytałam i stawiałam hipotezy odnosnie jej karmienia, nie opisała nic. Moim zdaniem dziewczynie sie nie udało przez swoją wiedze na temat kp - max 2 tyg karmienia i teraz sprzedaje te swoje rewelacje, a może ktos podłapie i nie bedzie jedyna w swojej klapie odnosnie KP. Tez mi się wydaje, że nie ma sensu opdpisywać na te pie...ty - dziewczyna kieruje chyba tylko wielka zazdrosc, że inni KP a ona no cóz butla dobra na wszystko :)
                    • pa-ti11 widzę 13.06.12, 12:25
                      że forum ma się dobrze
                      kolejny stopień: "blokowanie" osób
                      buhaha
                      śmieszne to forum
                      jedynie DOSIA jeszcze coś napisze "nie po linii" z kp-ekstremistkami i blokadę proponują
                      • ziembkaaa Re: widzę 13.06.12, 14:00
                        nie byłoby nic złego w słowach krytyki, gdyby przy okazji rzeczywiście próbowała pomóc mamom, które chcą karmić piersią a mają jakieś problemy...z resztą Ty też nigdy nikomu nie pomoglaś, za to zawsze odzywasz się gdy "trzeba" coś skrytykować lub wyśmiać
                        • d.o.s.i.a Re: widzę 13.06.12, 15:18
                          Ziemko, czy "pomoc" oznacza tylko i wylacznie kp? Polecilam autorce o wyprobowanie mm, do niczego jej nie zmuszajac. Podanie mm akurat pomoglo wielu dziewczynom na tym forum, wiec nie rozumiem co mi zarzucasz.
                          • jul-kaa Re: widzę 13.06.12, 15:38
                            Odpowiesz na moje pytania?
                          • ziembkaaa Re: widzę 13.06.12, 16:56
                            Zarzucam, nie zarzucam...w zasadzie na każdy problem z kp proponujesz podanie butli (a to rzadko jest dobrym rozwiązaniem, jeśli chce się utrzymać karmienie naturalne)....nie pisałam tylko a propos tego wątku, tylko ogólnie.
                            p.s.
                            szkoda, że tak wybiórczo odpowiadasz na pytania.
                            zapytałam czy karmisz/karmiłaś ew. jesteś fachowcem ponieważ tak jak nie chciałabym, żeby w sprawach małżeństwa doradzał mi singiel tudzież mnich, tak porady na temat k.p. osoby, która nie karmiła ( lub karmiła bardzo krótko) są dla mnie bezwarościowe.
                            p.s. 2
                            Nie mam nic, absolutnie nic do tego, że matka woli karmić mm.... jej wybór. Ale bardzo nie lubie jak do tego wyboru dorabia ideologię i zaprzecza faktom. Bo faktem jest, że generalnie (może poza przypadkami alergii "nie do okiełzniania") mleko matki jest lepsze dla niemowlęcia i małego dziecka niż mleko modyfikowane). Tak samo jak nie podoba mi się gloryfikacja karmienia piersią i postrzeganie mleka matki jako eliksiru chroniącego dziecko przed chorobami, alergiami i innym złem.
                            • d.o.s.i.a Re: widzę 13.06.12, 17:06
                              > abym, żeby w sprawach małżeństwa doradzał mi singiel tudzież mnich, tak porady
                              > na temat k.p. osoby, która nie karmiła ( lub karmiła bardzo krótko) są dla mnie
                              > bezwarościowe.

                              Porad na temat kp nie daje, bo od kp sa na tym forum wieksze specjalistki ode mnie. Nigdy na eksperta od kp sie nie mianowalam. Stad nie bardzo rozumiem pytania o to ile dzieci wykarmilam. W tym konkretnym pytaniu polecilam sposob sprawdzony u kolezanki - chyba wolno mi,prawda? Prostuje natomiast nieprawdziwe twierdzenia zarowno o kp, jak i mm i dzieki temu, mam nadzieje, mam swoj wklad w poziom tego forum. A forum tylko wtedy jest dobre, gdy przekazuje informacje prawdziwe, a nie ideologicznie nacechowane.

                              > Nie mam nic, absolutnie nic do tego, że matka woli karmić mm.... jej wybór. Ale
                              > bardzo nie lubie jak do tego wyboru dorabia ideologię i zaprzecza faktom. Bo [
                              > b] faktem[/b] jest, że generalnie (może poza przypadkami alergii "nie do okiełz
                              > niania") mleko matki jest lepsze dla niemowlęcia i małego dziecka niż mleko mo
                              > dyfikowane).

                              Nigdy nie twierdzilam, ze jest inaczej. I nigdy nie dorabialam zadnej ideologii do niczego. Jesli uwazasz inaczej, wskaz prosze gdzie to robie.

                              • ziembkaaa Re: widzę 13.06.12, 17:49
                                Miło, że tak dbasz o naszą wiedzę teoretyczną, że Ci się chce;)...ale nie raz na problemy z karmieniem polecałaś podanie butelki - a to chyba wykracza poza Twoje kompetencje, skoro nie karmiłaś i masz wiedzę jedynie teoretyczną na temat właściwości mleka mm.
                                A że zaprzeczasz faktom...owszem....nie potrafisz np. przyjąć do wiadomości, że przy kłopotach z karmieniem, podanie butelki (nie ważne czy z mm czy z mlekiem matki) może doprowadzić do zakończenia kp. Nie potrafisz tak samo przyjąć do wiadomości, że jeśli dziewczyny doradzają unikanie smoczków i butelek, to nie dlatego że chcą zagłodzić dziecko, przecież dziecko można dokarmić na wiele innych sposobów i jednocześnie starać się naprawić kp.
                                A...i jeszcze...nie potrafisz przyjąć do wiadomości, że dziecko które przybiera mniej niż wskazują tabelki i nie ma 20 fałdek na udkach niekoniecznie musi być głodne/chore. Jak już kiedyś pisałam ja byłam mega małym ale zdrowym kurczakiem urodzonym z masą 2700 i przybierającym w ślimaczym tempie...i prawdopodobnie wg opinii osób trzecich moja matka mnie głodziła, jak nic ;)
                                Co do ideologii...może się mylę, ale próbujesz tu udowodnic, że mm jest idealnym substytutem mleka kobiecego...a tak nie jest. Owszem, mm zaspokaja potrzeby dziecka konieczne do prawidłowego rozwoju, ale mleko matki posiada składniki, których nie ma w mm a które także spełniają ważną rolę (np przeciwciała, hormony, czy w końcu enzymy takie jak lipaza czy lizozym).
                                Tak czy inaczej myślę, że Twoja wiedza bardziej by się przydała na forum "karmienie butelką", bo pewnie niejedna mama nie karmiąca piersią ma jakieś tam wyrzuty sumienia...Twoje wypowiedzi mogły by mieć wymiar terapeutyczny ;)
                                • d.o.s.i.a Re: widzę 13.06.12, 17:58
                                  > Tak czy inaczej myślę, że Twoja wiedza bardziej by się przydała na forum "karmi
                                  > enie butelką", bo pewnie niejedna mama nie karmiąca piersią ma jakieś tam wyrzu
                                  > ty sumienia...Twoje wypowiedzi mogły by mieć wymiar terapeutyczny ;)

                                  Ach i znowu ta wyzszosc... :-(
                                  • ziembkaaa Re: widzę 13.06.12, 18:20
                                    Jaka wyższość?
                                    Mam przyjaciółkę, której nie udało się karmić piersią i dosyć to "odchorowała". Bo fakt..promocja karmienia naturalnego jest powszechna (i dobrze...bo ma to podstawy medyczne). Ale jeśli mama nie może karmić to dobrze ją zapewnić, że dziecku nie wyrządza żadnej krzywdy i nie jest "gorszą matką". Ot tyle;)
                                    Strasznie zaśmieciłyśmy wątek....także z mojej strony tyle.
                                    • d.o.s.i.a Re: widzę 13.06.12, 18:30
                                      > Mam przyjaciółkę, której nie udało się karmić piersią i dosyć to "odchorowała"

                                      Pytanie dlaczego "odchorowala"? Moze dla tego, ze zewszad slyszala i naczytala sie, ze mm nie tylko "ciezkostrawne", "smoczek i butelka wszystko jej zepsuly", "nie miala podstawowej wiedzy o laktacji, wiec teraz wciska kit, ze sie "nie udalo"", jej dziecko jest "niemadre" bo nie odrzucilo butli i mleko matki "najlepsze na wszystko" itp. itd. Ach, moznaby tu powyciagac dziesiatki takich kwiatkow.

                                      > Strasznie zaśmieciłyśmy wątek....także z mojej strony tyle.

                                      Z mojej tez.
                                      • ziembkaaa Re: widzę 13.06.12, 18:38
                                        Tak, nie miała podstawowej wiedzy..
                                        Dała sobie wmówić, że noworodek nie powinien całymi dniami być przy piersi (mimo, ze dziecko przybierało dobrze...ba... nawet baaardzo dobrze). Zaczęła dokarmiać butelką, miała coraz mniej pokarmu a przy okazji dziecko chętniej ssało butle niż pierś.
                                        Tym razem już naprawdę finito ode mnie;)
                                      • jul-kaa Re: widzę 13.06.12, 19:20
                                        Coś tak czułam, że czołowa forumowa specjalistka nie odpowie na postawione jej pytania. Nie jestem zaskoczona.
                                        W żaden sposób nie da się jak sądzę potwierdzić informacji, że "na mm klopoty brzuszne najczesciej mijaja", bo jest to zwykła bzdura.
                    • d.o.s.i.a Re: halo mrs.t! 13.06.12, 15:15
                      Hola hola, droga Mad_die. Forum z definicji jest anonimowe i nie ma jak narazie obowiazku spowiadania sie tutaj z tego kim sie jest, co sie robi i ile dzieci sie wykarmilo, ani legitymowania sie dowodem osobistym. Zreszta, pisalam juz nie raz, ze dzieci nie mam, mam natomiast wiedze w dziedzinie biochemii i neurobiologii. Jesli wiec bedziesz laskawa wskazac mi punkt regulaminu, ktory lamie swoimi wypowiedziamy, to obiecuje, ze sama sie stad wyniose.

                      Dopoki jednak regulaminu nie lamie, to mam prawo dzielic sie swoja wiedza, tak samo jak Ty i inne forumowiczki. A ze sie nie zgadzamy? Trudno. Jestem na tym forum, zeby dbac o jego poziom i wychwytywac nieprawdziwe informacje. Tak sie zlozylo, ze wiekszosc nieprawdziwych informacji tutaj podawanych odnosi sie do mm, wiec nic dziwnego, ze pozornie wychodzi na to, ze bronie mm. Inteligenty czlowiek rozrozni miedzy promocja mm, a prostowaniem nieprawdziwych informacji i mitow o kp.

                      I pozwol, ze w dalszym ciagu pozostane sobie "tak bardzo anonimowa".
                      • ona1983.10 Re: halo mrs.t! 13.06.12, 15:22
                        Dosia to wez nam wytłumacz łopatologicznie czemu dzieci (przewaznie ), dłuzej spia po MM - ja jestem ciekawa - skoro jest tak samo lekko strawne jak mleko matki, to co daje takiego magicznego? Nie biorąc po uwage, że czasem wlewa się z butelki wiecej do brzuszka dziecku niz powinno ono wypic. Co ma w sobie takiego skoro jest na równi z mlekiem matki?
                        • d.o.s.i.a Re: halo mrs.t! 13.06.12, 15:52
                          Jak sama wiesz, roznie to bywa z ta dlugoscia spania, wiec mm nie ma nic "magicznego" w sobie. Wszystko to kwesia objetosci przyjetego jedzenie w danej jednostce czasu. Po prostu z butelki dziecko moze wypic szybciej wieksze ilosci - szybciej zapelnic brzuszek. I tak, na piersi bedzie jadlo np. godzine malymi porcjami (albo wisialo od 17 do 23), w trakcie i tak juz 3/4 z tego strawi wiec idzie spac praktycznie prawie glodne i budzi sie znow za 2 godziny. Na butelce moze wypic jednorazowo wieksza ilosc w krotszym czasie, wiec ma co trawic po prostu. Glukoza z kp bedzie uwalniania szybciej i szybciej nastapi jej spadek, dziecko bedzie szybciej glodne. Przy mm proces ten bedzie bardziej rozlozony w czasie jesli dziecko wypilo wiecej w krotkim czasie. Stad glod moze przyjsc pozniej.
                          Wszystko zalezy jak karmisz. Jesli dziecko bedzie pilo butelke mleka od 17 do 23 to nie sadze, zeby pospalo 5 godzin.
          • katriel Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 22:44
            > Jakos tak jest, ze na mm klopoty brzuszne najczesciej mijaja,

            A skad ta informacja?
          • jul-kaa Re: czy wprowadzic mm? 13.06.12, 13:50
            d.o.s.i.a napisała:
            > Jakos tak jest, ze na mm klopoty brzuszne najczesciej mijaja, wiec na czym pole
            > ga jego rzekome gorsze trawienie...?

            A skad ta informacja?
            A w jaki sposob chcesz udowodnic, ze na mm klopoty brzuszne najczesciej mijaja? Udowodnij to proszę na statystycznej próbie.
            Mysle, ze z takimi teoriami mozesz smialo pretendowac do nagrody Nobla ;)
    • agibubu ok 12.06.12, 13:46
      wezmę go dzisiaj do łóżka i jutro dam znać co z tego wyszło :) o ile przeżyjemy wszyscy tę noc :)))
    • klarci Re: czy wprowadzic mm? 12.06.12, 15:57
      ja śpię z ponad trzylatkiem i z półrocznym teraz, od początku.
      jeżeli masz możliwość, to moim zdaniem powinnaś wziąć kogoś do pomocy, ale takiego elastycznego, który raz przyprzątnie, raz weźmie starszego na spacer, może do klubiku, a raz weźmie młodsze na spacer np. w porze jego snu, kiedy Ty poświęcisz czas tylko starszemu.
      jeżeli tylko masz taką opcję to na prawdę weź to pod uwagę. wystarczy, że ktoś taki będzie te 2-3 godzinny codziennie, czy co drugi dzień i już masz ogromne odciążenie.
      a jak ciężko jest wiem, bo zaraz po narodzeniu się drugiego dziecka mąż był praktycznie 24 godziny 6 dni w tygodniu w pracy :/ Młody co prawda w nocy spał nieźle, w dzień za to przyklejony do mnie (co zresztą mi nie przeszkadzało, tylko trudno wtedy odpowiednio zadbać o starsze)
    • agibubu po nocy 13.06.12, 08:18
      Dziękuję za Wasze rady i sugestie.
      Noc przebiegła bez płaczu, spałam bardzo płytko, ale rzeczywiście nie wstawałam. Starszak trochę się kręcił, ale bez większych przebudzeń. Ogólnie mam poczucie mniejszej frustracji niż po poprzednich nocach. Młodsze jest też spokojniejsze od rana, więc może rzeczywiście jego poczucie bezpieczeństwa cierpiało na tym oddzielnym spaniu.
      • luliluli Re: po nocy 13.06.12, 08:21
        :)
        Życzę, żeby teraz było tylko lepiej;)
        Oby za kilka dni/nocy było jeszcze lepiej!
        • myrtille Re: po nocy 13.06.12, 08:36
          Cieszę się, że lepiej. Oby tak dalej:)
          • mruwa9 Re: po nocy 13.06.12, 08:44
            wiadomo, zycie z niemowlakiem i malym dzieckiem tocy sie po sinusoidzie: lepsze okresy przeplataja sie z tymi gorszymi, ale z czasem tych lepszych bedzie coraz wiecej, a kiedys bedziecie sie z tego smiac.
            Bedzie dobrze :-)
      • mad_die Re: po nocy 13.06.12, 09:16
        i super :)
      • jul-kaa Re: po nocy 13.06.12, 13:51
        agibubu napisała:
        > spałam bardzo płytko, ale rzeczywiście nie wstawałam

        To ja Ci jeszcze powiem, że pewnie po jakimś czasie bardziej się przyzwyczaisz (Ty!) do spania z maluchem i będziesz lepiej spała. To może potrwać kilka/kilkanaście dni, ale jest szansa (spora jak sądzę), że będziesz się lepiej wysypiać :)
        Powodzenia!
        • madziulaz Re: po nocy 14.06.12, 11:22
          i o to wszystkim chodziło:))
      • ciri-123 Re: po nocy 20.06.12, 13:05
        super że ci to wyszło :)
        mnie podobna sytuacja czeka za chwilę
        właśnie wróciliśmy ze szpitala z maleństwem i na razie mąż ma urlop, wiec jest ok- normalnie jest cały tydzień poza domem.
        Starsza córa ma 2 lata i generalnie śpi w swoim łóżeczku, ale zdarza jej się prawie co noc "wpaść " do nas na jakiś czas zwłaszcza nad ranem.
        Maluch wzięłam do nas do łóżka a starsza na razie spałą u dziadków.
        Teraz gdy starsza wróci do domu miałam wielki dylemat co z nią zrobić i czy to będzie bezpieczne żebym sama spała z dwójka w łóżku.
        Myślę że dopóki jest mąż będziemy jej dalej pozwalać wpadać- a później może nie będzie tak zle.

        Powiedzcie mi tylko czym zabezpieczacie drugi brzeg łóżka - do tej pory starsza spała między nami

    • kiki1981 Re: czy wprowadzic mm? 13.06.12, 22:35
      Napiszę co ja myślę. Przelaciałam na szybko inne odpowiedzi i sama dodam dwa słowa. Mam w domu 2,5 latka i niecałe 8m dziecko. Powiem Ci że da się to pogodzić. Jest/było cięzko ale się da. U nas jest tak. Mąż śpi w drugim pokoju (ze względu na 5 zmianowy charakter pracy). Ja śpię z młodą w łóżku a starsza śpi na swoim fotelkiu dosuniętym do mojego łóżka. Fak fotelik kupiliśmy jak byłam w ciązy aby córka przyzwyczaiła się do niego. Teraz jak położysz starsze na innym łóżku to może czuć się odrzucone, ale z drugiej strony może to być dobra sytuacja. Mozna kupic w prezencie fotelik, tapczanik i wytłumaczyć że to prezent, że się jest starszym bratem/siostrą i ma się swoje królestwo do spania. Nie jest łatwo w usypianiu dwóch dzieci na raz. U nas różnica wiekowa mała więc starsza była zazdrosna. Teraz strasza się uspokoiła ale młoda teraz fika na łózku nie chce spać. Ja podaję pierś w nocy kiedy tylko chce ssać. Młoda je na spaniu i satarsza nawet o tym nie wie (nie budzi sie). MM nigdy nie dałam.Przy mm jest więcej roboty a nie gwarantuje przespanej nocy. Fakt też śpię niewiele i przy 2,5 latku też wiele jest roboty ale wolę dać pierś (bo lubie karmić ;-)). Powodzenia, zrobisz jak będzie Ci wygodniej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja