kriss_1
24.04.13, 08:13
Witam,
Mam problem jak w tytule- mój 10 - miesięczny bezsmoczkowy, bezbutelkowy, karmiony za żądanie syn od wczoraj odmawia piersi. Nawet nie próbuje sie przyssac, po prostu jak tylko go próbuje przystawic - nawet do jeszcze nie odslonietej piersi- drze sie i ucieka. Zdarzyło się, ze raz wziął pierś do buzi, ugryzł mnie i uciekł. Mleko sciagam, bo mam nadzieję jeszcze utrzymać laktację. W sumie wygląda to tak- przedwczoraj wieczorem zasnął bez piersi - co mu sie rzadko zdarza- w nocy jadł raz, od tamtej pory do popołudnia nic- zwykle jadł kilka razy- pił niewiele z doidy cup- po południu kupiłam zwykły niekapek z miękkim ustnikiem, wypił z niego moje mleko duszkiem, chciał jeszcze więc dałam mu pierś i zjadł, ale pózniej znów mnie oddychał, następny posiłek nad ranem. Teraz znów nie chce, choć z niekapka mleko wypił. Odciaganie idzie mi słabo. Chce dalej karmić ale wyglada na to,ze to koniec kp... Gdyby nie dotyczyło to mojego dziecka, nie uwierzylabym,ze takie rzeczy sie zdarzają. Nie jest chory- ma katar,ale akurat to mu nigdy nie przeszkadzało. Je normalnie.
Dodam,ze mam jeszcze niespełna 3- letnią córkę, którą bez problemów karmiłam 16 miesięcy- odstawiłam jak byłam w ciąży z synem.
Jest szansa,ze mu sie odwróci?