jaktosik
29.05.13, 23:33
Karmię piersią 2-miesięcznego wcześniaczka urodzonego w 35. t.c. Pierwsze dziecko karmiłam 1,5 roku bez najmniejszych problemów.
Na początku maja przeszłam zapalenie piersi. Trwająca kilka dni bardzo wysoka gorączka i ogromny ból skończyły się wizytą na izbie przyjęć i przyjmowanym 12 dni antybiotykiem (duracef). W czasie zapalenia (właściwie to już pod jego koniec) na sutku pojawił się bolesny pęcherzyk (dobrze widoczny tylko bezpośrednio po karmieniu, kiedy Maluch długo ssał). Po tygodniu przyjmowania antybiotyku udałam się na kontrolę do poradni laktacyjnej, gdzie wytłumaczono mi, że pęcherzyk powstał prawdopodobnie w związku z utrudnionym wypływem pokarmu w trakcie zapalenia. Technikę przystawiania Malucha do piersi oceniono bardzo dobrze. Problem w tym, że sutek bolesny jest do dzisiaj (a minął prawie miesiąc), momentami dość mocno, pęcherzyk (czasami dwa) podchodzi krwią, Maluch czasami po karmienia z tej piersi ulewa z krwią. Wietrzę pierś w miarę możliwości, smaruję bepanthenem, co jeszcze mogę zrobić?