gogania
23.07.13, 20:35
Szukam już wszędzie informacji, może tu mi kto rozjaśni w głowie, ale od początku:
dokładnie 4 tyg. temu urodziłam synka. Poród przez cesarskie cięcie. Synka do karmienia dostałam dopiero w 3 dniu od porodu - nie było żadnego problemu z mlekiem, ale panie położne dokarmiały małego z butli. W szpitalu byliśmy tydzień, częstotliwość moich karmień rosła, ale dopiero ostatni dzień pobytu to dzień bez butli.
W domu kilka pierwszych dni było bezproblemowych, ale potem zaczął się cyrk. Karmię w zasadzie non stop, synek wrzeszczy wniebogłosy i uspokaja się tylko przy piersi. Wiem, wiem - tak bywa. Mogę karmić, sęk w tym, że mały bardzo słabo przybiera: najniższa waga to 3450, obecnie 3700 (4 tyg). Synek ssie dobrze - potrafi sobie zrobić malinkę na rączce. Brodawki w czasie ssania mnie nie bolą, dolną wargę wywija. Tyle, że przysypia przy piersi. Zaczęłam mleko odciągać i raz dziennie mu to podaję (raz, bo na dobę udaje mi się wyciągnąć 100ml) i dostaje jeszcze pierś, wtedy widać, że się najada - jest spokojny, po niejakim czasie usypia.
Co robić? Martwi mnie ta waga :/ Pediatra kazała raz dziennie dokarmiać