anulka20001
03.09.13, 14:02
Mała urodziła się 13.07 z wagą 3230, spadła w drugiej dobie do 3068, na bilansie miesięcznym ważyła 4190, dziś natomiast zaledwie 4470 czyli w 3 tyg przytyła jedynie 280g.
Od 3 tyg nie ma w użyciu butelki, wcześniej się zdarzała czasem raz, czasem 3 razy /dziennie, głównie z moim mlekiem. Nie zna uspokajacza. Do ssania ma jedynie pierś.
Od kilku dni nie awanturuje się przy piersi, wcześniej pierś szarpała - więc butla namieszała ale tak jak napisałam od 3 tyg nie ma jej w użyciu.
Od wczoraj malutka ma lekki katar, osłuchowo czysto, na stanie jeszcze 4,5 letni przedszkolak więc może coś złapała od niego ale katar pojawił się dopiero wczoraj. Szczepienie miało być dziś ale nie dałam jej zaszczepić ze względu na ten katar.
Starszaka karmiłam 3 lata więc mniej więcej wiem co należy robić - karmić częściej, dłużej z jednej piersi, budzić w nocy.
Ale może na coś innego zwrócić uwagę, czy możliwe że po rozstaniu z butelką, która jednak nie była tak często dawana, przyrosty poleciały tak dramatycznie. Przygoda z butlą trwała ok 1,5 tyg.
Pieluchy moczy, kupy zwykle raz dziennie ale takie że aż się wylewa, czasem kilka mniejszych, ssie ładnie, wędzidełko ok. Ważona na tej samej wadze, na golasa.
Szczepienie mamy przełożone na za tydzień, czy czekać ten tydzień i więcej karmić czy jednak np w piątek iść i ją zważyć.
Ach, pozbyłam się butli, przetrwałam histerie i walkę, a teraz spadek przyrostów i do tego katar. Z katarem sobie poradzę(wkraplam swoje mleko do noska, psikam wodą, układam pod skosem, oklepuję, itp) ale co z przyrostami.
Poratujcie dobre kobiety.