gogania
30.11.13, 11:58
Synek tydzień temu skończył 5 miesięcy i od kilku dni w nocy mamy niezłą rozrywkę: mam wrażenie, że śpi płytko. Budzi się przy pierwszym nocnym karmieniu i zaczyna około godzinną zabawę:) Wyspany, uśmiechnięty, a gugu, abu itp. Nie pomaga noszenie, kładzenie się razem w łóżku - possie chwilę i owszem, po czym na nowo bawimy się :) Pewnie, że lepiej, że nie płacze w tym czasie ;P W ciągu dnia młody śpi mało - w sumie max. 3h. Do tej pory noce przesypiał ładnie. Budził się na karmienie różnie, czasem 2 razy, czasem 10 razy ;), ale przystawienie do piersi usypiało niezawodnie na nowo.
Generalnie zaczynam panikować, że znowu się nie najada, choć ostatnie przyrosty na to nie wskazują. Ważony był 2 tyg. temu i wtedy mieliśmy przyrost 460g/miesiąc. Wcześniej: 400g/2tyg, 1000g/4tyg. Jest wesoły, energiczny, silny. Dziecko zna butelkę i niestety od paru dni dowodzi, że nie jest tym wyjątkiem, które umie ssać i pierś, i butelkę, bo zaczęły się cyrki przy piersi. Po kwadransie uspokajania, szusznia, noszenia zaczyna ssać. Nie podoba mi się to, chcę karmić dalej piersią, więc od dziś koniec z flaszką - jeśli mam dokarmiać, to z kubeczka. Ale czy mamy jeszcze szansę to naprawić? Pocieszcie!