Dodaj do ulubionych

meczace karmienia

02.04.14, 21:28
Witam, temat na forum był wiele razy, jednak nie znalazłam nic, co by odpowiadało naszemu przypadkowi, więc piszę. Otóż mój 5 miesięczny synek przy każdym karmieniu krzyczy, płacze, wierzga, trwa to zazwyczaj parę ładnych minut, potem zazwyczaj się uspokaja i zasypia, albo po prostu wycisza. Zaczęło się jak miał około tydzień, może dwa i zdarzało przeważnie wieczorem albo w nocy, raz, max dwa razy na dobę (młody miał kolki, więc podejrzewam że to mogło mieć z tym związek). Konsultowałam się z doradcą laktacyjnym w UK, stwierdził krótkie wędzidełko, mały miał zabieg i miało być lepiej. W trzecim miesiącu zaczęło się robić coraz gorzej i częściej, ale mówili mi wszyscy ze minie, bo to taki przejściowy okres, bo chce się rozglądać, nie ma czasu jeść itd. Problem w tym, że teraz każde nasze karmienie tak wygląda (oprócz tych nocnych, bo jak już zaśnie wieczorem to je ładnie, pomijając fakt że od około 20 do 1 budzi się co pół godziny na jedzenie). Nie chcę go odstawiać od piersi, widzę, że on chce ją ssać, pomimo tych krzyków i wierzgania to jednak jak już się uspokoi i dopadnie cycka, to ssie go, aż zaśnie. Męczy jednak to karmienie nas oboje, a karmienie publiczne w ogóle odpada. Jeszcze jeden problem to taki, że przeważnie to co zje podczas takiego karmienia to zwraca. Dodam, że młody nie ssie smoka ani butli (czasem daje w butli wodę,ale jej nie pije, tylko się bawi smoczkiem - pomaga jednak jak jesteśmy poza domem, bo nie mogę go karmić, a taka zabawa jednak go uspokaja troszkę), jest na 25 centylu, rozwija się i przybiera prawidłowo, dlatego też zależy mi na utrzymaniu kp (niestety najbliższym ciężko to zrozumieć i głosy typu "po co się męczyć, daj mu butlę, kaszkę itp wcale nie pomagają). Poradźcie coś proszę
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: meczace karmienia 02.04.14, 22:34
      Próbowałaś być matką przewidującą przyszłość i proponowac pierś, zanim się rozpłacze? Pewnie ma juz jakieś przewidywalne przerwy, więc spróbuj sama zapropopnować pierś jak czujesz, ze nadchodzi czas.
    • malaidka Re: meczace karmienia 02.04.14, 23:10
      Dokładnie, spróbuj przewidzieć, dawać zanim zacznie się histeria. Do tego zwolnij trochę tempo, znajdzcie czas tylko dla siebie. Dziecko wyczuwa twój niepokój. Tym bardziej, jeśli przed każdym karmieniem masz w głowie tylko myśl o tym, czy zje, czy będą kłopoty. Może inna pozycja, może pomoże wyciszenie i zaciemnienie pomieszczenia. Syn musi jakoś odreagować nadmiar bodźców. A jeśli nic nie działa- usypiaj. Karm na śpiocha na przekór wszystkiemu, jeśli właśnie to mu pomaga. Co do częstego budzenia-tu pewnie nie chodzi o jedzenie, a o bliskość przy okazji jedzenia. Potrzebuje tego, niech ma. Świat się nie zawali, jeśli się włączysz i parę dni spędzisz z Synkiem całkowicie się jemu podporządkowując.
      Miałam identyczny problem! Frustracja ogromna, nawet nie zdawałam sobie wtedy z tego sprawy. Dziś już jest lepiej. Co prawda karmienie w miejscu publicznym nadal jest niemożliwe, ale już u znajomych tak. I uwierz- jest to postęp. No i przewiduję. Wiem ile czasu wytrzymuje bez jedzenia i pilnuję, żeby nie testować cierpliwości córki.
      Przeczekaj, nie poddawaj się.
      • katezet85 Re: meczace karmienia 02.04.14, 23:43
        Moze zle to opisalam...nie testuje jego cierpliwosci, karmie jak widze ze czas na to, jak zaczyna marudzic albo probuje sie dobrac do piersi. Histeria zaczyna sie najczesciej przy przystawieniu lub po chwili ssania. Czasem samo ukladanie powoduje ze zaczyna plakac. Probowalam roznych pozycji, probowalam w zaciemnionym pokoju, probowalam przerywac karmienie i do niego wracac. Nic nie dziala. Kiedys pomagalo odstawienie na chwile, albo dzwiek suszarki, teraz nic. Jesli chodzi o karmienie nocne, to nie przeszkadza mi to, ze sie budzi, spimy razem, tulimy sie, nie ma problemu. Napisalam to dlatego, ze wydaje mi sie ze ma to zwiazek z tym ze w dzien sie nie najada przez placze i przez to ze wszystko wraca podczas tych atrakcji.
        • malaidka Re: meczace karmienia 03.04.14, 02:09
          Jasne. A ja nie napisałam, że testujesz, bo nie tak miało to zabrzmieć. Po prostu spróbuj podać pierś zanim się o nią upomni i zobacz, jaka będzie reakcja. Może to po prostu nerwus jest:-)

          Doskonale to rozumiem. Czytając co piszesz mam wrażenie, jakbym czytała o swojej córci. A zgłaszałaś to pediatrze? Może warto, żeby go obejrzał neurolog? U nas bylo to strzałem w 10. Nie twierdzę, że każde dziecko musi mieć od razu problem z napięciem mięśniowym, ale weźcie to pod uwagę.
          A poza tym cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość. Tym bardziej, że napisałaś, że męczy was karmienie. Zrelaksuj się(tak, wiem, łatwo powiedzieć;)) przed karmieniem, nie skupiaj się za bardzo na tym. Raz nie wyszło, trudno. Uspokój go, pomyśl o czymś przyjemnym i drugie podejście. Albo karm na śpiocha, serio! Pamiętaj, wszystko inne może poczekać. Nie poddawaj się.
          I nadal mam wrażenie, że wieczorem/nocą to Synek po prostu potrzebuje mamusi, żeby się odbodźcować po całym dniu wrażeń.
          Trzymam kciuki, żebyście i wy opracowali wasz system.
          • katezet85 Re: meczace karmienia 03.04.14, 09:00
            Dzięki za odpowiedź, spróbuję dziś śpiochowego karmienia. Jak na razie było jedno - 10 min po przebudzeniu i super, trochę pojadł, trochę się porozglądał, ale na spokojnie, bez płaczu. To już postęp:) Dobrze że można porozmawiać wreszcie z kimś kto mamę karmiącą rozumie, chociażby wirtualnie:)
            • grochalcia Re: meczace karmienia 03.04.14, 09:18
              jak ja Cię rozumiem:) moj synek ma tez 5 miesiecy...czyli Skorpiony chyba tak mają:D
              i tez bardzo czesto musze karmic na spiocha, chodzac to norma...rzadko jest spokojnych karmien..pomijam fakt, ze Kuba to sprinter i jak ssie 5 minut to skacze prawie z radosci, ze tak długo:)
              przyklad z dzis, chcesz??? budzi sie rano okolo 8, usmiech do mnie, ja mu piers..i juz pierwsza histeria, ze mleko nie leci od razu tylko on musi troszke possac...a jak zaczelo w koncu leciec to odwalił taki wrzask, ze głowa mała...wierzgał, kopał, darł sie jakby go ze skóry obdzierali. Nie pomagało noszenie, tulenie..i o co???? znasz to, prawda???
              :D

              ja pierwszych swoich synow karmilam butelka i niestety pozostaja nawyki matki butelkowej. I ZAWSZE takie zachowanie traktuje jako_mam malo mleka, musze chyba dac butelke_...walcze z takim nastawieniem, ale skoro przez 5 miesiecy nie nauczylam się walczyc z tym, to juz raczej nie naucze.
              Głowa do góry, takie egzemplarze mamy:)))
              • katezet85 Re: meczace karmienia 03.04.14, 11:17
                Nie wiem czy to wynika z ich "skorpionowatości" czy to takie egzemplarze, ale dzieje się. Czasem mi się wydaje, że on się denerwuje, bo chciałby tego cycka "bardziej":) Nie wiem jak to opisać. Może mu za wolno leci?? On wogóle wszystko robi "bardzo". Jak się cieszy to maksa, jak krzyczy też, jak go coś zainteresuje to tak, że buzia otwarta na całą szerokość, oczy jak spodki i nie sposób odwrócić jego uwagi:) taki jest chłopak na maksa:p Fajnym jest facetem i uwielbiam go karmić, chcę to robić dalej, tylko oboje potrzebujemy jakiejś zmiany żebyśmy się w tym karmieniu dogadali. Czasem człowiek się utwierdzi w jakimś przekonaniu i zamyka na inne możliwości, dlatego szukam pomocy u Was. Co kilka głów, to nie jedna:)
            • rozka26 Re: meczace karmienia 03.04.14, 11:40
              A i jeszcze napiszę coś czego ja nie zauważałam wcześniej. Mianowicie, mam tak z córką, że jeśli robi się śpiąca i ja ten moment przeocze - tzn, jeśli nie położę ją spać po tym jak ziewnie ze 2 razy - to mam potem straszny ryk i lament - drze się w niebogłosy ze zmęczeniai potem trudno ją uspokoić. I przy karmieniu jest ten sam schemat, czyli jeślibym spróbowała ją nakarmić zmęczoną - to mam pewne, że będzie darcie takie, że ho ho - bo wtedy nie jedzenie jej w głowie tylko sen. Wiele razy robiłam taki błąd, że karmiłam małą ostatni raz przed spaniem około g.22 to ona wtedy już była padnięta po całym dniu emocji no i miałam za swoje - płacz, szarpanie, miauczenie przy piersi. Tak na chłopski rozum, to jak ja byłabym zmęczona i senna, a ktoś kazałby mi wykonywać jakiś wysiłek fizyczny - bo (ssanie piersi to wysiłek dla dziecka) ,to też byłabym wściekła, że zamiast spać muszę się męczyć :)






        • Gość: niuniek3 Re: meczace karmienia IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.14, 09:01
          Budzenie się w nocy może ale absolutnie nie musi mieć związku z tym czy je mało czy dużo w dzień.
          Probowalas karmić chodząc? Albo na piłce, bujając się?
          No i oczywiście nie czekaj aż będzie głodny. Spróbuj np 1h po poprzednim karmieniu. Zanim się upomni, zanim zacznies marudzić. A jak nic nie działa to na spiocha. Ja tak karmilam kilka miesięcy - bo nie miał czasu. Po drzemce zanim się obudził- reagowalam na pierwsze jekniecie. Po spacerze. niedługo podasz warzywa i kasze i karmić będziesz w nocy i już.
          • Gość: niuniek3 Re: meczace karmienia IP: *.dynamic.chello.pl 03.04.14, 09:16
            Tak jeszcze pomyslalam - może to przez to zwracanie? Może ma nasilony refluks? Może gardło go boli...co na to lekarz?
            • Gość: emilia Re: meczace karmienia IP: *.klaudyny.waw.pl.174.23.193.in-addr.arpa 03.04.14, 09:51
              Ja też pomyślałam, że może to przez nasilony refluks. Czasami podobno tak jest, że jak refluks męczy, piecze gardło i przełyk, to dzieci krzyczą i denerwują się już przy przystawianiu do piersi. Warto to sprawdzić.
              • Gość: agi1710 Re: meczace karmienia IP: *.skybroadband.com 03.04.14, 10:15
                Hej dziewczyny ja tez mam dokladnie to samo z moja Ula mieszkam w uk i dzis w tej sprawie mam wizyte w szpitalu jedyne co mam pomaga to oslonki Na brodawki nie wiem czemu ale wtedy ona je spokojnie nie szarpie sie dodam ze w nocy je normalnie
                • katezet85 Re: meczace karmienia 03.04.14, 11:20
                  A jakim cudem zalatwilaś taką wizytę w uk?? Ja mam we wtorek wizytę u health visitora, spróbuję podpytać, ale zazwyczaj o co nie zapytam, to słyszę, żeby się nie przejmować bo z tego wyrośnie:) No w końcu wyrośnie, sama wiem, ale może to wyrastanie by nam przyjemniej zleciało jakby nie to wierzganie i prężenie i krzyki:)
              • grochalcia Re: meczace karmienia 03.04.14, 11:05
                hmmm, moj tez okropnie ulewa...czy kiedy smieje sie, czy placze..nawet mowilam o tym pediatrze, ale nie kontynouwala tematu, kazala jedynie nutriton podawac.
                • 3luna3 Re: meczace karmienia 05.04.14, 11:36
                  I podajesz nutriton? Mój za chiny ludowe nie chciał tego przełknąć;>
            • katezet85 Re: meczace karmienia 03.04.14, 11:12
              O refluksie sama myślałam i to odkąd miał ok 2 tygodnie, byłam z tym u lekarza w uk, ale popatrzył na mnie tylko dziwnie, powiedział ze dziecko jest za małe żeby myśleć o refluksie. Pytałam też lekarki w Polsce, kazała czekać do ok 8 miesiąca, jak się zwracanie nie zmniejszy, to wtedy będzie diagnozować. Ale z drugiej strony gdyby to był refluks, to w nocy też by się lało, a u nas problem jest tylko za dnia, w nocy nie leci ani kropelka.
              Próbowałam dziś za radą karmienia na chodząco - więcej było rozglądania niż karmienia, ale był spokój, wniosków po jednym razie wyciągać nie będę, popróbujemy dalej co z tego wyjdzie:)
          • justynak83 Re: meczace karmienia 03.04.14, 11:55
            Gość portalu: niuniek3 napisał(a):

            > niedługo podasz warz
            > ywa i kasze i karmić będziesz w nocy i już.

            U mnie tez problem ze ssaniem w dzien. W nocy pieknie ssie. Zastanawialam sie wlasnie nad tym zeby za jakis czas podtykac synkowi wiecej jedzenia w dzien z lyzeczki a cycus w nocy. Tylko pytanie ile karmien nocnych powinno byc w takim systemie jesli zakladamy ze w dzien sa max 2 -3. I czy to wystarczy zeby pokryc zapotrzebowanie dziecko na mleko. Najgorzej ze bede musiala budzic synka w nocy.
    • rozka26 Re: meczace karmienia 03.04.14, 11:22
      Witam. Nie jesteś sama, ja mam z moją 5 miesięczną córką dokładnie takie same cyrki przy piersi. I wiesz jaki ja mam na to sposób który działa jak na razie? Mąż mi podpowiedział żebym karmiła małą od razu po tym jak się przebudzi, a nie po tym jak ją przewinę, bo zaraz po obudzeniu się jest zawsze zaspana i nie ma siły żeby wierzgać przy piersi ani żeby się szarpać czy rozglądać. I to działa! Wcześniej robiłam przez wiele miesięcy taki błąd, że karmiłam małą dopiero jak ją przewinęłam, a wtedy ona się już porządnie wybudzała i miała dużo sił żeby wariować mi przy karmieniu, a tym sposobem poradzonym przez mojego męża mam spokojniejsze karmienia. Czyli reasumując, zamiana pieluchy dopiero jak mała sobie poje, wiadomo też nie od razu po jedzeniu zmieniam jej pieluchę bo mi się urzygała jakbym nią tak manewrowała z pełnym brzuchem.Tak około po 10 - 15 minutach zmieniam. Aha, moja też ma tendencje do ciągłego ulewania, bekania - właśnie dlatego, że szarpie się przy piersi i łyka dużo powietrza. I ten sam sposób jest dobry jak dziecko budzi się z płaczem - to też pierś od razu - a nie tam jakieś zmienianie pieluchy. Jak dziecko jest głodne - to nie w głowie mu zmiana pieluchy - tylko pierś mu potrzebna od razu po spaniu. Jeśli robisz tak od zawsze, że po spaniu najpierw karmisz,a potem zmieniasz pieluchę - to nie umiem ci pomóc :)
      • katezet85 Re: meczace karmienia 03.04.14, 11:42
        Z pieluchą u nas jest nieco inaczej, bo zmiana pieluchy działa na niego uspokajająco:) i próbuję to wykorzystywać przy tych akrobacjach cyckowych, czyli robię przerwę na zmianę pieluchy, uspokaja się wtedy i czasem pomoże, da się nakarmić, a czasem jak go znów przystawię, to cyrk dzieje się od nowa. No i czasem jak płacze np gdy miał kolki - cycuś nie pomaga, a pieluszka tak. Już samo położenie go na przewijaku go uspokaja, lubi tam być, dzieją się tam fajne rzeczy:)) tyle że nie elimimuje to problemu wierzgania niestety. Co do karmienia gdy jest zaspany - działa jak najbardziej, ale to rano po przebudzeniu, ewentualnie w czasie/po drzemce. Tyle że drzemki w ciągu dnia są 2 a karmień dużo więcej.
        • mad_die Re: meczace karmienia 03.04.14, 12:52
          To może po prostu nie karm tak często?
          Może on wcale nie chce tak dużo już ssać, i dlatego wierzga i protestuje?
          Albo karm na chodzonego - pomaga!
          Na śpiocha też pomaga.
          I pomyśl, że już niedługo dasz mu owoce, warzywa, zupę i będzie inaczej :)
        • rozka26 Re: meczace karmienia 03.04.14, 12:55
          fakt, u nas też mała lubi przewijanie - gapi się wtedy na sufit i śmieje się wygląda to tak jakby miała na suficie ,,niewidzialnego przyjaciela'' :) tyle, że właśnie ją to rozbudza po spaniu i potem jak ją tylko przystawię do piersi to przez 2 minuty je ładnie, a potem cyrk. Także, też lubi przewijanie :)
    • justynak83 Re: meczace karmienia 03.04.14, 11:48
      Hej,
      U nas to samo. Synek ma 4 i pol miesiaca i nakarmienie go to nie lada wyzwanie.
      Przez ostatnie tygodnie udawalo mi sie karmienie miedzy drzemkami na spiocha czyli przed i po spaniu i jakos to szlo. Wyglada to tak ze w ciagu dnia kiedy synio ma drzemke siedze i czekam u niego przy lozeczku i na pierwsze stekniecie i jak jeszcze nie zdarzy oczu otworzyc podtykam my cycusia sunus pieknie ssie 15 min i wszyscy sa pozniej szczesliwi. Raz wyszlam do sklepu i synek zostal z mezem po przebudzeniu wzial go przewinal i na mate, dal zabawke jak wrocilam o jedzeniu juz nie bylo mowy, synek rozbudzony memła brodawke( ssaniem nie mozna tego nazwac ;)), ciagnie mnie za bluzke, smieje sie. Innym razem jak przegapilam moment robudzania, synek ciagnal jak szalony po chwili puszczal plakal prezyl sie i tak kilka razy nijak nie dawalo sie juz go nakarmic musialam czekac do nastepnej drzemki. Przed drzemka jak widzialam ze synek robi sie zmeczony hop do cycusia i spokojnie jadl po czym usypial.

      Ale ostatnio synkowi sie zmienilo i przed spaniem nie udaje mi sie go przystawic bo odwraca glowe, prezy sie i jest ryk. Noszenie, bujanie, odwracanie uwagi nie pomaga. Jakis czas temu usypial i budzil sie jesc po pol godzinki a teraz jak juz zasnie po zabawie bez jedzenia potrafi spac i dwie godziny. Ponadto pory aktywnosci sie wydluzaja i karmien w ciagu dnia jest coraz mniej :((( Dodatkowo mam stres bo synek jest na 3 centylu i jak mu tak zostanie to wogle wypadnie z siatek :(((
      Nie poddaje sie i probuje przystawiac synka przed drzemka roznie to wychodzi ostatnio mam wrazenie ze coraz mniej chetnie ssie a piers dziala na niego jak plachta na byka. Najgorzej jest wieczorami kiedy ma dluzsza pore aktywnosci i chodzi spac bez kolacji :((
      W nocy budzil sie 2-3 razy od dwoch dni tylko raz.



      • mad_die Re: meczace karmienia 03.04.14, 12:53
        A smoczka zna?
        Butelkę zna?
        • justynak83 Re: meczace karmienia 03.04.14, 13:29
          Nie zna. Smoka nigdy nie dawalam na butelke sie wkurza nawet mojego mleka nie wypije z butelki.
          • Gość: agi1710 Re: meczace karmienia IP: *.skybroadband.com 03.04.14, 14:45
            Wrocilam ze szpitala pani powiedziala ze to reflux ze czuje dyskomfort podczas jedzenia bo to kojarzy jej sie z bolem brzucha i pieczeniem przelyku dala gaviscon i zalecila karmienie w badziej pionowej pozycji np klade dziecko sobie Na brzuchu no i tak jak dziewczyny pisaly karmic Na spiocha
            • oliwa28 Re: meczace karmienia 03.04.14, 17:14
              Hej, ja zaproponowalabym odstawienie nabiału na jakiś czas. U nas były podobne cyrki od kiedy Synek skończył 2 miesiące. Dopiero niedawno ( teraz ma skończone 4 miesiące) okazało sie ze to nietolerancja białka mleka krowiego. Wcześniej były tylko jazdy przy cycu w dzień, w nocy jadł ładnie. Ponad tydzień temu przesadziłam pewnego dnia z nabiałem i wtedy pojawiła sie wysypka i wymioty. Po odstawieniu nabiału (wszelkiej "maści") wysypka oraz wymioty ustaliły a karmienie zmieniło sie na bardzo duży plus. Teraz zdarza mu sie denerwować przy karmieniu, ale to rzadko i te nerwy są zupełnie inne- "coś sobie tam poskrzecze ale w sumie wole jeść dalej". Teraz najcześciej podczas karmienia przerywa ssanie tylko po to, aby ze mną "porozmawiać" lub sie pousmiechac :) inne dziecko. Nie twierdze ze macie ten sam problem, ale wiem co to za ból jak tak wyglada karmienie i może akurat ten nabiał "rozwiąże" problem. Powodzenia.
    • katezet85 Re: meczace karmienia 04.04.14, 09:57
      Dzięki dziewczyny za wszystkie rady, dobrze przeczytać coś konstruktywnego a nie słyszeć tylko że "to nienormalne" i "dziecko jest rozpuszczone", będziemy próbować, wczoraj nic z moich prób nie wyszło, bo młodzieniec miał brzuszkowe problemy i pół dnia przepłakał, a jak już przeszło to drugie pół przespał, więc mam nadzieję, że dziś już będzie lepszy dzień, idziemy na masaż brzuszka i będziemy się próbowali spokojnie karmić:)) a we wtorek mamy podobno niedaleko nas jakas grupe dla mam z maluszkami i zajecia prowadzi doradca laktacyjny, więc może pójdę tam i zapytam też co ona o tym sądzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka