Dodaj do ulubionych

przyrosty wagi, rozszerzanie diety - problem

29.04.14, 18:10
Potrzebuję pomocy. Swojemu lekarzowi jakoś nie ufam w tej kwestii. Za to mąż nic nie czyta, nic się nie dowiaduje ale generalnie zgadza się z lekarzem niestety. Nawet jeśli pokazuję czarno na białym ze to co mówi kupy się nie trzyma.
Kwestia wygląda tak: mały przybierał pięknie. Pierwsze cztery miesiące 1.2kg/msc, piąty mż: 1kg na miesiąc. A potem się sypło, mieliśmy 100g/tydzień, ostatnie dwa tygodnie nie przybrał nic. Obecnie waży 9.5 kg i dwa dni temu skończył 6 msc. Jeszcze nie siedzi, jedzeniem interesuje się od tygodnia. Dlatego mi się nie spieszyło i póki co jest tylko na piersi. Wg lekarza to źle. Musi dostawać kaszkę i od dwóch tygodni jeden posiłek mleczny powinien być zastąpiony zupką z mięsem. Na pytanie jak go karmić skoro nie siedzi odpowiada: na półleżąco, wszystkie dzieci tak jedzą. Na pytania o to jak się to ma do standardów who odpowiada, że jesteśmy w Polsce i standardy są inne. Acha-do wagi się nie odniósł, bo ostatnia nie została odnotowana w książeczce zdrowia. Wg książeczki przyrosty mamy 400g/6 tygodni i to mu wystarcza. Kaszka na być w ramach profilaktyki glutenu. A zupkę trzeba bo to przyzwyczajanie do nowych smaków i "juz czas". Mąż "się nie zna wróć zgadza się z lekarzem". No i uważa, że mały powinien na głodnego dostać papkę łyżeczką bo "inaczej przecież nie ma szans żeby coś zjadł".
Moim zdaniem mały jest tak wysoko w siatkach, że kaszek mu nie trzeba, warzywa na pewno mu na wagę nie pomogą i nie są konieczne juz, wiec poczekałabym jeszcze te dwa tygodnie, żeby przynajmniej z podparciem siedział. No i dawałabym mu po piersi jeśli już, a nie od razu zamiast. Info dla tych którzy czytali mój inny wątek o smoczku - oczywiście idzie od razu w odstawkę.
Acha, moim zdaniem mały nie przybrał bo po pierwsze był przeziębiony a po drugie ostatni tydzień zaczął się turlać s przez to dużo więcej ruszać.
Następną wizytę u lekarza mamy za dwa tygodnie. Max póki co nie zgadza się na "ściemnianie" lekarzowi, że młody coś oprócz kp dostaje.
Dlatego teraz pytania: czy aby na pewno moje postępowanie jest słuszne i jeśli tak to czy macie może jakieś porządne publikacje które przekonają męża do mojego stanowiska (samo forum na pewno nie zadziała)?
Dzięki z góry.
Obserwuj wątek
    • feronique Re: przyrosty wagi, rozszerzanie diety - problem 29.04.14, 19:05
      www.publichealth.hscni.net/sites/default/files/Weaning%20Polish_0.pdf
      Tu masz jakąś publikację. Ja urodziłam dwójkę dzieci w dwóch różnych krajach. W obu wszyscy lekarze i położne byli zgodni co do tego, że nie należy wprowadzać nic przed 6. miesiącem życia, a następnie należy zacząć stopniowo wprowadzać różne smaki (nie posiłki, chyba że dziecko podejdzie do tematu nader ochoczo). Do 1. roku życia dziecko wszystko, czego potrzebuje, może spokojnie czerpać z mleka, a wprowadzanie pokarmów stałych ma wartość poznawczą, nie kaloryczną i służy temu, żeby po ukończeniu 12 miesięcy dziecko można było bezboleśnie przestawić na zbilansowaną dietę stałą.
    • mad_die Re: przyrosty wagi, rozszerzanie diety - problem 29.04.14, 19:56
      A potem się sypło, mieliśmy 100g/tydzień, ostatnie
      > dwa tygodnie nie przybrał nic. Obecnie waży 9.5 kg i dwa dni temu skończył 6 m
      > sc.
      Takiego dużego dziecka się tak często nie waży - to po pierwsze. Bo dzieci rosną skokowo.
      Syn waży słusznie, więc nie ma się czym przejmować. Zaczyna się ruszać więc te przyrosty nie będą już tak spektakularne.

      Musi dostawać ka
      > szkę i od dwóch tygodni jeden posiłek mleczny powinien być zastąpiony zupką z m
      > ięsem.
      Oczywiście kasza przy takiej wadze jest zbędna. A posiłek owszem, możesz wprowadzić, ale OBOK mleka, nie zamiast. Czyli mleko dalej wiedzie prym i jest na każde żądanie a wprowadzasz do menu jakieś warzywa i owoce.

      Mąż "się
      > nie zna wróć zgadza się z lekarzem". No i uważa, że mały powinien na głodnego
      > dostać papkę łyżeczką bo "inaczej przecież nie ma szans żeby coś zjadł".
      Mężowi powiedz, że na leżąco się nie je ;) ale na kolanach taty i owszem. Więc niech tata weźmie małego na kolana podczas obiadu i niech mały je razem z Wami, to co Wy. I już.

      Moim zdaniem mały jest tak wysoko w siatkach, że kaszek mu nie trzeba, warzywa
      > na pewno mu na wagę nie pomogą i nie są konieczne juz, wiec poczekałabym jeszcz
      > e te dwa tygodnie, żeby przynajmniej z podparciem siedział. No i dawałabym mu p
      > o piersi jeśli już, a nie od razu zamiast.
      Skoro mały jest zainteresowany jedzeniem już teraz, to co będziesz się chować i jeść za jego plecami?
      Daj go tacie na kolano i jedzcie razem.
      Nie masz gwarancji, że za te 2tyg zacznie siedzieć z podparciem, a takie okienko wielkiego zainteresowania talerzem rodzica się trafia tylko raz ;)
      Mleko nadal podstawa, czy podasz mu pierś przed czy po - nie ma znaczenia. Przecież on i tak sobie tego brokuła czy fasolki posmakuje, jak pociumka jedną różyczkę dziennie to serio, będzie sukces :)

      Następną wizytę u lekarza mamy za dwa tygodnie. Max póki co nie zgadza się na "
      > ściemnianie" lekarzowi, że młody coś oprócz kp dostaje.
      Nie ma co ściemniać, siadajcie razem jutro do stołu i jedzcie co tam macie na obiad/lunch :)
    • Gość: niuniek3 Re: przyrosty wagi, rozszerzanie diety - problem IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.14, 15:00
      Jeśli dzieć zainteresowany jedzeniem to dawaj na kolana i jemy. Dwa tygodnie nic nie zmienią. A mężowi uświadom że lekarze są od leczenia i niestety rzadko kiedy mają pojęcie o żywieniu.
      I pokaż mu pierwszy lepszy schemat żywienia niemowląt kp. Wszędzie zaczynamy po 6mz. Od warzyw. Z czasem i kasze będą.
      A papki są dla 4miesieczniaków karmienionych sztucznie.
    • kjut Re: przyrosty wagi, rozszerzanie diety - problem 30.04.14, 17:22
      Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Doszliśmy do porozumienia. Póki co jedzonko na kolanach u nas, bez kaszek. Dzisiaj mały dostał banana i ogórka był zadziwiony :D jeśli za dwa tygodnie waga dalej będzie stała w miejscu to pomyślimy co dalej. Tak czy siak zgadzamy się ci do tego, że naszemu dziecku nic nie dolega i zagłodzony na pewno nie jest :D
      • Gość: Agata Re: przyrosty wagi, rozszerzanie diety - problem IP: 46.22.169.* 30.04.14, 18:38
        Moja Pediatra uważa ze po 5 mies 300g przyrostu to jest dobrze. Też znajdziesz mój wątek o małych przyrostach gdzies poniżej. Mięso dla takiego malucha jakas pomyłka. Kasze możesz podać w formie napoju z kubka lub przez rurkę. Moja starsza była fanką takiego picia. Ale generalnie to jas bym szła za intuicja i BLW . No i na mój rozum to waga nie.stoi w miejscu u dzieci ruszajacych się jeśli nie ma spadków wagi :-P
        • kjut Re: przyrosty wagi, rozszerzanie diety - problem 30.04.14, 19:37
          Ja to w ogóle bym lekarza olała, ale męża nie oleje ;)
          Na temat mięsa: w tabelach przypadkiem jakiegoś drobiu nie ma od 6 miesiąca? Rzeczywiście kurczaka mu dać nie mogę?
        • kjut Re: przyrosty wagi, rozszerzanie diety - problem 30.04.14, 19:39
          Nie mogę Twojego wątku znaleźć :(
          • Gość: Agata Re: przyrosty wagi, rozszerzanie diety - problem IP: 46.22.169.* 30.04.14, 20:09
            forum.gazeta.pl/forum/w,570,150542575,150542575,7_mies_niskie_przyrosty.html
            Młody zmniejszył przyrost bo się zaczął ruszać, a kupy to był etap przyzwyczajanie się układu pok. Do jedzenia taki urok malucha.
            Mięso może i jest ok w 6 mies ale jak rozszerzasz od 4, na początek to lekko strawne O owoce i warzywa.ja z reszta mam w głębokim powazaniu te schematy. Dzieciom rozszerzam na czuja i na oko. Mięsa sklepowego się brzydzę i starszemu dziecku długo nie podawałam, chyba dopiero w 11 mies. ryba była za to częstym gościem na talerzu. Strączkowe też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka