Dodaj do ulubionych

karmić ma tylko mama

12.11.14, 20:02
Mamy nagły i nieoczekiwany problem, córka 4, 5 miesiąca jest karmiona wyłącznie piersią. 2 miesiące temu podałam jej odciąganięty pokarm w butelce i zaakceptowała to bez problemu. Jutro jestem umówiona do lekarza, nieobecność przewiduję na ok 6-7 godzin, zapas pokarmu mam w zamrażarce. Dziś po południu chciałam przeprowadzić test czy córka pociągnie z butli, nakarmić miał tato - i tu katastrofa, lament i histeria. Nie chce jeść, tzn. z butlą sobie radzi, bo ode mnie zje ale nie akceptuje innej osoby karmiącej. Jak rozwiązać ten problem?
Obserwuj wątek
    • zabka141 Re: karmić ma tylko mama 12.11.14, 20:59
      Mnie lekarka kiedys poradzila, zeby tata karmil gdy mamy nie ma w poblizu. Moze jak cie nie bedzie w mieszkaniu to mala zaakceptuje butelke od taty?
      • ela.dzi Re: karmić ma tylko mama 12.11.14, 23:22
        Też bym pomyślała o takim rozwiązaniu.
    • yumemi Re: karmić ma tylko mama 12.11.14, 21:26
      Najprosciej zabrac dziecko ze soba.. mi by sie nie chcialo kombinowac z zostawianiem i butelkami :)
      Zreszta jak szlam do lekarza, musialam isc sama z dzieckiem i tyle, maz w pracy - dziecko do fotelika albo w wozku i tyle, podczas badania sobie chwile posiedzialo obok :)
      A jesli masz pomoc to tym lepiej, nakarmisz w przychodni czy w aucie, etc.
      • kremka2014 Re: karmić ma tylko mama 12.11.14, 22:00
        Może daj mu swoja koszulkę nocną, niech trzyma przy nosie malej zołzy 😉. Mój w ogóle nie wie co się ze smokiem od butelki robi. Mąż karmi strzykawką. Kubek medeli jeszcze lepszy,podoba się potomkowi,ale małżowi nie.
    • mruwa9 Re: karmić ma tylko mama 12.11.14, 22:00
      zabrac dziecko i tate ze soba. Gdy bedzie trzeba i mozna, nakarmisz z piersi, w miedzyczasie tata bedzie pacyfikowal dziecko. proste i skuteczne.
      • bieniewicka Re: karmić ma tylko mama 12.11.14, 22:59
        Do lekarza jeździmy najczęściej we trójkę i nie ma takiego problemu. Ewentualnie z babcia jesli tata nie mogl. Natomiast gdzieś przeczytałam ze jeśli maluch ma dostać mleko z butli to nigdy od mamy karmiącej piersią, mama ma się właśnie tylko z piersią kojarzyć, natomiast butle podaje tata czy inny opiekun. I tak to u nas bylo, te kilka razy podał tata i babcia, nigdy ja.
    • alajot Re: karmić ma tylko mama 14.11.14, 12:48
      Właśnie się obawiałam rad typu - "weź dziecko ze sobą" i "przełóż wizytę".
      Bez sensu było branie dzieciaka do przychodni, gdzie moja nieobecność w sali zabiegowej to ok 3-4 godziny, i tak by ojciec musiał nakarmić. A po co mam niemowlakowi fundować koktajl z drobnoustrojów z przychodni?
      Tego samego wieczoru gdy robiliśmy testy udało się małą nakarmić z butli, co prawda ja musiałam ukryć się w łazience, tato miał na ramieniu moją koszulkę było troche płaczui najpierw ledwie 10 ml przyjęła i zasnęła, obudzila się po godzinie (w sumie 3 godziny od ostatniego karmienia) i udało się - w sumie wydoiła 120ml.
      Po tym doświadczeniu postanowiłam jechać i zostawić dwójkę w domu. Okazało się że z butli je co 3 godziny, musi być chyba bardziej głodna, bo z piersi co 2 godziny, i 120 ml w zupełności wystarcza.
      Piszę o tym bo może będzie miał ktoś podobny problem.
      I skłąniam się do teorii bieniewickiej - od mamy pierś, butla awaryjnie od osób trzecich.

      A teraz pytanie z innej beczki, mąż sugeruje, żeby od czasu do czasu (w sensie raz na dzień/dwa dni) dać małej butlę nawet jeśli nie ma takiej potrzeby (bo jestem z piersią do dyspozycji) po to by ją bardziej z butlą oswoić i by nie było takich histerii następnym razem. Cały czas mam na myśli moje odciągniete mleko. Ja jednak obawiam się, czy w ten sposób córka nie odstawi się od piersi przedwcześnie.
      Co Wy na to?
      • jak-kania-dzdzu Re: karmić ma tylko mama 14.11.14, 12:59
        Jeżeli zamierzasz długo karmić piersią, to zupełnie bezsensowne jest uczenie 4,5 miesięczniaka butelki, bo może kiedyś tam się jeszcze przyda. Przecież za niecałe 2 miesiące rozszerzanie diety, a wtedy i posiłek bezmleczny dziecko może zjeść jak Ciebie nie będzie, a ewentualnie mleko wypić z bidonu / doidycupa / zwykłego kubka. Butelki dzieci na mm i tak się oducza w okolicach roku, więc moim zdaniem to gra niewarta świeczki, a może zaszkodzić i namieszać.
      • mad_die Re: karmić ma tylko mama 14.11.14, 13:40
        Nie ma co na zapas uczyć niczego.
        Teraz tez bym nie uczyła butelki, po prostu bym wyszła z domu (skoro zabranie dziecka nie wchodzi w rachubę) a tatę zostawiła z odciągniętym mlekiem i zestawem do nakarmienia. Na pewno nie byłaby to butelka, prędzej kubeczek lub kieliszek lub kubek do nauki picia (nie niekapek) - lub wszystko na raz. I tata na pewno dałby sobie radę, nie miałby wyjścia.
        Jakbym się miała chować w łazience to bym się chyba poryczała - z bezsilności...
        A tak mnie nie ma, nie widzę, nie słyszę, skupiam się na sobie :)

        Tak samo prewencyjne podawanie butelki raz na dwa-trzy dni. Nie widzę sensowności takiego postępowania. Dziecko już jest na tyle duże, że jakbyś musiała wyjść za - nie wiem - kilka tygodni, to ono wtedy będzie jeszcze większe i duuuuużo sprawniej poradzi sobie z kubkiem. Nawet bez wcześniejszego treningu.
        No chyba, że chcesz sobie wyjść w tym czasie na fitness, basen, do kina czy spotkać się przyjaciółkami - wtedy spoko. Ale też, jeśli o mnie chodzi, nie wybrałabym butelki. Bo to cofanie się w rozwoju. Kubek, kubek i jeszcze raz kubek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka