amiralka
15.01.15, 12:50
Ech... mojemu synkowi (9 m-cy) wychodzi kolejna para ząbków - górne dwójki. Gdybym mu nie zaglądnęła do paszczy, mogłabym to odgadnąć, każda nowa para powoduje to samo zjawisko: zastój w lewej piersi. Po nocy przy piersi - wstaję ze zmasakrowaną brodawką, po następnej nocy - z zastojem. Nie wiem jak on to robi, bo jestem w stanie spać mimo że on sobie tam ciumka nawet cały czas, ale ból w całej piersi to już nie jest fajne. Chociaż wczoraj wieczorem przypomniałam sobie, że musiałam mu wręcz wyciągnąć sutek z buzi, bo czułam małe ząbki :( W ogóle ostatnio czasem niestety je czuje! Niedawno, jeszcze nie do końca wyszły mu górne jedynki więc rozumiem, że nie do końca oswoił swoje nowe wyposażenie jamy ustnej, ale jak liczę, że zostało nam jeszcze 16 ząbków - to się zastanawiam, czy czeka mnie 8 zastojów? Błagam, już nie chcę kapusty!
Dlaczego zawsze ta sama pierś cierpi? Sutek wygląda w miarę normalnie, nie ma zapchanego kanalika jak ostatnio, ma za to jedno czerwone miejsce i w ogóle jest jakby trochę taki mniej "zwarty" niż ten prawy niebolesny. Dlaczego ból sutka powoduje zastój?
Mogłabym oczywiście go oddać tacie w nocy i nie dać piersi, ale po co tata ma w nocy nosić i uspokajać, skoro mi wystarczy przytulić i udostępnić pierś. Sławna Camilia nic nam nie pomaga, nie próbowałam żeli na dziąsła - jest sens? Nie szprycuję go na wieczór niczym przeciwbólowym.
Jakieś rady? Podobne doświadczenia? Czy jakiekolwiek wsparcie?