mala terrorystka

IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 28.04.15, 10:15
Matylda ma 10 tyg i Jest wczesniakiem (35tc) urodzila sie dosc drobna 2400g i w szpitalu ciagle wisiala na cycku a i tak nie przybierala wiec kazali mi dawac butelke ale sie uparlam i odciagalam i podawalam swoje (ciagle karmienie, odciaganie, karmienie-zero snu) mloda ciagle plakala i nie spala, kazli mi ja ciagle na cycku trzymac i tak przez 3tyg! Myslalam, ze przez okno wyskocze. W koncu podalismy jej smoczek! Nikt na to wczesniej nie wpadl :) sytuacja znacznie lepsza ale mloda ciagle chce wisiec na cycu :/ ssie z 5-10 min, pociumka z 5 min, dwa lyki i znowu cmoka i tak godz schodzi :/ najgorzej jest w nocy- chce usnac przy cycu i buntuje sie w lozeczku nawet ze smokiem marudzi. Jak juz zasnie po ok 1h to budzi sie za chwile na jedzenie i possie znowu 5-10 min, zakrztusi sie i juz nie chce ssac a lozeczku wydaje dziwne dzwieki przez sen (warczy,steka) po 2h znowu pobudka bo nie dojadla i znowu ssie z 5min i zasypia, nie da sie jej dobudzic! Wiec znowu malo zjadla i wstaje za 1,5-2h i tak non stop! Juz nie mam sily, permentny brak snu mnie dobija! (Nie moge jej karmic na spiaco bo mam spory biust i zakrywa malej nosek wiec boje sie karmic na lezaco) Co radzicie?
    • mad_die Re: mala terrorystka 28.04.15, 10:31
      Radzimy pomyśleć, ze dziecko tak na prawdę ma 5 tyg, bo urodziło się przed czasem.
      Radzimy pomyśleć, że nie jest terrorystą, tylko TYPOWYM i zupełnie NORMALNYM noworodkiem, któremu nie powinnaś zatykać buzi smoczkiem, tylko nauczyć się ją karmić.
      Radzimy poczytać tutaj o typowych zachowaniach noworodka:
      theleakyboob.com/2011/08/baby-explains-normal-newborn-behavior/

      > Matylda ma 10 tyg i Jest wczesniakiem (35tc) urodzila sie dosc drobna 2400g i w
      > szpitalu ciagle wisiala na cycku a i tak nie przybierala wiec kazali mi dawac
      > butelke ale sie uparlam i odciagalam i podawalam swoje (ciagle karmienie, odcia
      > ganie, karmienie-zero snu) mloda ciagle plakala i nie spala, kazli mi ja ciagle
      > na cycku trzymac i tak przez 3tyg!
      Powinnaś podziekować lekarzom za to, bo nie ma NIC lepszego dla wcześniaka niż mleko mamy.

      Myslalam, ze przez okno wyskocze. W koncu p
      > odalismy jej smoczek! Nikt na to wczesniej nie wpadl :)
      Straszne.
      Smoczek podany za wczesnie utrudni Wam karmienie piersią, bo laktacja nieustabilizowana, bo dziecko małe i nie umie ssać dobrze. Nikt Wam tego nie odradzał?

      sytuacja znacznie lepsz
      > a ale mloda ciagle chce wisiec na cycu :/
      No czyli nie lepsza.
      Radzę smoczka się pozbyć.

      ssie z 5-10 min, pociumka z 5 min, dw
      > a lyki i znowu cmoka i tak godz schodzi :/
      A jak przyrosty wagowe? Jak mała rośnie? Jaką miałą wagę spadkową najniższą? Ile przybierała co tydzień od urodzenia?

      najgorzej jest w nocy- chce usnac pr
      > zy cycu i buntuje sie w lozeczku nawet ze smokiem marudzi.
      Dziwisz się jej?
      Przez 35 tygodni ciąży spała z mamą, a teraz ma zadowolić się zimnym łóżkiem i gumą w buzi?

      Jak juz zasnie po ok
      > 1h to budzi sie za chwile na jedzenie i possie znowu 5-10 min, zakrztusi sie i
      > juz nie chce ssac a lozeczku wydaje dziwne dzwieki przez sen (warczy,steka) po
      > 2h znowu pobudka bo nie dojadla i znowu ssie z 5min i zasypia, nie da sie jej
      > dobudzic!
      Najważniejsze - waga.
      Jak waga?
      Potem zachowanie ocenimy.
      Teraz waga się liczy.

      Wiec znowu malo zjadla i wstaje za 1,5-2h i tak non stop! Juz nie mam
      > sily, permentny brak snu mnie dobija! (Nie moge jej karmic na spiaco bo mam sp
      > ory biust i zakrywa malej nosek wiec boje sie karmic na lezaco) Co radzicie?
      Nie dawać smoczka.
      NAuczyć ssać pierś.
      Wziąć dziecko jeśłi nie do swojego lozka, to choć dostawić możliwie blisko siebie.
      I nauczyć się karmić na leżąco, duży biust w tym nie przeszkadza, jak dziecko umie ssać, to swoje wyssie.
      • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 28.04.15, 10:47
        urodzila sie 2400, przy wypisie wazyla 2200 a teraz 3800 (9+2tyg) czyli ze 175/tydz. Co do karmienia- chodze na zajecia co piatek i panie mowia, ze jest dobrze przystawiona i dobrze ssie tyle, ze... Krotko! Kaza ja odkladac do lozeczka i jak zacznie marudzic to znowu przystawic itd... Wiec przez tydz zabawa taka trwala po 2-3h przez cala noc az nad ranem usypialam z nia na rekach i maz ja zanosil do lozeczka i smoczek dawal zebym sie przespala. Jak mam ze smoczka rezygnowac skoro tylko ssac usypia?! Teraz jest mala ale jak mam usypiac na cycku roczne dziecko?!?! Taka sama rada jak ciagle karmienie i pozwalanie wisiec na cycku! Tyle, ze przez 3tyg to robilam i zero snu, ciagle w pidzamie, nawet do wc nie bylo jak wyjsc bo tylko sutek opuscil jej usta to byl ryk, i czy to byla zdrowa sytuacja? Nawet polozna na wizycie stwierdzila, ze to patologiczna sytuacja! Juz wole tego smoka podac!
        • kamagama Re: mala terrorystka 28.04.15, 11:23
          Ale tak jest.Mowie Ci jako mama dwóch córek.przy pierwszej tez mi sie to zachowanie nie podobało,myślałam ze cos jest nie tak,zapchalam smoczkiem,dokarmialam mm po ktorym zapchana usypiala na pare godzin,ale moje karmienie się skończyło szybciej niż zaczelo,bo Mala nie chciała ssać piersi i odciagalam 8mcy i dawalam butelka,bo tak mi się wydawało prościej a na dłuższą metę stalo sie katorga.

          Przy drugim bylam madrzejsza,zaakceptowalam ze taki maluch ssie non stop,czesto a krotko,kupiłam chustę i choc bylo trudniej,bo miałam starszaka pod opieka to dalysmy wszystkie trzy rade. Teraz mija 3mce od porodu i jest lepiej,choc wczoraj znowu karmilam od 14 do 22ej non stop bo akurat mamy skok rozwojowy,ale ostatnie 2 tygodnie byly juz calkiem znośne i ustabilizowane.

          Słuchaj dziewczyn,bo to co piszą to prawda i sprawdza sie. Jak ladnie przybiera na wadze to przez pierwsze miesiace musisz sie dostosować do dziecka o ile oczywiście chcesz karmić piersią.
        • jak-kania-dzdzu Re: mala terrorystka 28.04.15, 11:26
          Gość portalu: Lumaka napisał(a):

          > Taka sama rada jak ciagle karmienie i pozwalanie wisiec na cy
          > cku! Tyle, ze przez 3tyg to robilam i zero snu, ciagle w pidzamie, nawet do wc
          > nie bylo jak wyjsc bo tylko sutek opuscil jej usta to byl ryk, i czy to byla zd
          > rowa sytuacja? Nawet polozna na wizycie stwierdzila, ze to patologiczna sytuacj
          > a! Juz wole tego smoka podac!

          No bez przesady, patologią nazywasz ZDROWE i NORMALNE zachowanie niemowlaka, do tego wcześniaka?!?! I noworodka nazywasz terrorystą?! Trochę za mocne słowa.
          Zdajesz sobie sprawę że jakieś 99% niemowląt do 3 miesiąca jest nieodkładalna, śpią i jedzą jednocześnie, bo potrzebują tyle snu i tyle jedzenia, że natura tak to wymyśliła że najlepiej jak niemowlaki to robią jednocześnie. I normalne, że dziecku śpi przy mamie, jedząc, bo daje mu to poczucie bezpieczeństwa, ogradza od nadmiaru bodźców.
          Kup sobie chustę, wsadzaj małą w dzień, a w nocy naucz się karmić na leżąco. Ja też ma duży biust i da się, dwie, trzy nocy treningu i potem kiedy tylko dziecko się przysysało, ja zasypiałam błyskawicznie i nie było problemu.
          I przepraszam Cię bardzo, ale mocno przesadzasz, masz w domu niemowlę, więc wizja płaczów z byle powodu i niewyspania to tak jeszcze przez kolejne 3 lata. Taki lajf.
          I btw mam roczniaka i tak, usypiam go na piersi, wieczorem i do drzemki w ciągu dnia, kilka / kilkanaście minut ssania i dziecko śpi. A jak mnie nie ma, to usypia tata albo babcia BEZ SMOCZKA, bo go nigdy nie było i też dziecko przytulone do taty/babci zasypia w kilka minut.
          Jeśli Ci zależy na kp, to korzystaj z rad Ci Mad_die, bo ona się na tym zna i wie, co pisze. Śmiem twierdzić, że dziesiątkom dziewczyn, które trafiły na to forum uratowała karmienie piersią.
          • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 28.04.15, 11:40
            dzieki za rady, wezme je pod uwage i chyba musze sie nauczyc odpuscic obowiazki domowe i karmic na potege :)
          • panizalewska Re: mala terrorystka 28.04.15, 12:02
            Jeżeli nie jesteś samotną mamą, czyli masz chłopa, to teraz OBOJE jesteście rodzicami. A we troje jesteście mieszkańcami tego samego "gospodarstwa domowego" ;) Tyle, że ten najmłodszy członek rodziny nie kuma, że ma jakieś obowiązki ;) Pana radzimy zagonić do robienia zakupów, albo róbcie zakupy przez internet - z dzieckiem przyssanym do piersi spędziłam na zakupach spożywczych w necie upojne godziny w pierwszych miesiącach życia ;) Pan może zmywać, łazienkę ogarniać, porządki. Może zachustować maleństwo i pójść na spacer nawet na godzinkę, żebyś mogła ODPOCZĄĆ, a nie zaiwaniać przy garach. Można przez jakiś czas bazować na daniach gotowych, dobry garmaż u sprawdzonego sprzedawcy jest nawet zdrowy. Mama i teściowa nie mogą czasem podrzucić gara zupy albo czegoś bardziej pracochłonnego, na co teraz nie macie czasu? Kotlety np, albo pieczeń jakaś?

            Karmienie dużą piersią w nocy jest możliwe, mam rozmiar 85H, miękkie to, leje się i dziecko odstaje ode mnie na pół metra, jak karmię na leżąco. Nigdy nie było "brzuchem wprasowane w brzuch" bo by się udusiło. Da się, nawet w nocy :)
            Moja starsza córa była cycofilna, karmiła się 4 godziny bez przerwy, ryk jak tylko szłam na szybkie siku. Karmiłam ją w sumie 2 lata i 4 miesiące, i tak, usypiałam 2-latkę przy piersi.
            Generalnie chodzi o to, żeby sobie ułatwiać życie, a nie próbować dostosowywać noworodka do swojego życia. Bo to nie wyjdzie. I będzie stres i spina. A jest parę prostych sposobów na ułatwienia, bez smoczka, butelek.
          • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 28.04.15, 12:05
            A wiec zaczelam karmic o 9:05 i do 10:30 mloda se dziumgala i nie dala cycka zabrac ale nie ssala efektywnie dluzej niz 10 min, odczepila sie to podalam jej druga piers ktora ssala efektywnie 6min a teraz 30min sobie tylko posysa. Czy tak ma byc? Ciagle czytam fora i ciagle co innego :/ pisza, ze ma duza potrzebe ssania i podac smoka, wy zeby smoka nie podawac czyli juz ponad 2h siedze a obiadu mi skrzaty nie ugotuja :/ jestem mloda mama, mieszkam daleko od rodziny a maz pracuje wiec nie mam na kogo liczyc jesli chodzi o pomoc :/ strasznie jestem zagubiona w tym wszystkim:(
            • terefere134 Re: mala terrorystka 28.04.15, 12:31
              Przytulam. Zagubienie jest normalne, zmęczenie tez. Też nie mam rodziny blisko, mąż wraca późno, po 19/20. Pierwsze dwa miesiące były trudne, czasami czulam że cały dzień nie mam czasu zjeść. Nawet rozmrozenie wydawało się wyzwaniem. Smoczka nie dalam, balam się że mi laktacje zaburzy. Tata czasem usypial bujajac wieczorem, dziecko spalo na nim, on oglądał film a ja odsypialam. W dzień chusta mi pomagała, dużo czasu też siedzialam na kanapie i czytaniu, oglądaniu filmów , a młoda jadła. Skupił am się na karmieniu i jedzeniu, to były priorytety, olalam spacery, czy jakiś schemat dnia. Po drugim miesiącu było łatwiej, zaczeła lepiej spać, teraz znowu nie spi :-)
              Dasz radę. To wszystko mija szybciej niż nam się wydaje.
            • ela.dzi Re: mala terrorystka 28.04.15, 12:57
              To już zależy od Ciebie. Ja podałam smoczka i nie żałuję, ale moje dziecię było inne - nie chciało ssać piersi jak leciało mleko. Musisz mieć tylko świadomość, że smoczek w każdej chwili może zaburzyć prawidłowe ssanie piersi. U nas tak się nie zdarzyło i znam trochę matek karmiących (długo), których dzieci też miały/mają smoczki.

              Karmię 17 miesięcy, a smok jest z nami ze 16.
            • jak-kania-dzdzu Re: mala terrorystka 28.04.15, 13:02
              Dużą potrzebę ssania ma każde niemowlę, bo tylko to gwarantuje, że przeżyje. No jakby się inaczej najadło? i Dopominało o pierś. Smoczek ssie się inaczej niż pierś, med_die czy yumemi tu kiedyś napisały, że smoczek to tak jakbyś ssała palce, a pierś tak jak przedramię, bo przecież dziecko nie ssie sutka, tylko masuje językiem i żuchwą pierś 'od dołu'. Więc podawanie smoczka takiemu maluchowi może się skończyć tym, że zacznie za płytko łapać pierś i będzie Ci ssał sam sutek, a to jest mega ból, rany, infekcje i inne takie atrakcje. Więc wywal smoczek póki możesz.
              Smoczek łatwo dać, trudniej odzwyczaić.
              A obiad olej, serio, w pierwszych miesiącach to nie jest priorytet. Niech mąż zrobi duże zakupy, kupi sporo mrożonek, owoców, warzyw, kasz, makaronów, kurczaka. Gotujcie wieczorem proste, jednogarnkowe dania i na drugi dzień garnek / patelnia na kuchenkę / do mikrofali i masz obiad.
              Kup sobie też dużo suszonych owoców, bakalii, orzechów, jakieś wafle i obłóż się nimi podczas karmienia i jedz :)
            • mad_die Re: mala terrorystka 28.04.15, 13:23
              A wiec zaczelam karmic o 9:05 i do 10:30 mloda se dziumgala i nie dala cycka za
              > brac ale nie ssala efektywnie dluzej niz 10 min, odczepila sie to podalam jej d
              > ruga piers ktora ssala efektywnie 6min a teraz 30min sobie tylko posysa. Czy ta
              > k ma byc?
              Tak, tak ma być. Po tej drugiej piersi, jak już wyssała ją efektywnie dajesz ZNOWU na pierwszą i tak aż do skutku, czyli jak padnie snem kamiennym lub odessie się zadowolona.

              Ciagle czytam fora i ciagle co innego :/ pisza, ze ma duza potrzebe s
              > sania i podac smoka, wy zeby smoka nie podawac czyli juz ponad 2h siedze a obia
              > du mi skrzaty nie ugotuja :/
              Obiad może ugotować mąż, dzień wcześniej. Albo zrobic zakupy i przyszykować półprodukty, a Ty tylko wrzucisz na patelnie/do garnka i po sprawie - obiad sam się zrobi.
              JEsteś z UK tak? Więc polecam Ci nie czytać tamtejszych forów dzieciowych, a jeśłi już to znajdź jakąś breasfeeding support group i tam się radź dziewczyn.
              Jak karmisz to czytaj sobie the leaky boob albo nbci.ca albo the mule - tam znajdziesz odpowiedź na każde pytanie.

              jestem mloda mama, mieszkam daleko od rodziny a ma
              > z pracuje wiec nie mam na kogo liczyc jesli chodzi o pomoc :/ strasznie jestem
              > zagubiona w tym wszystkim:(
              Rozumiem samotność, zagubienie, też tak miałam. Do rodziny mam 1200km, z jednym dzieckiem na piersi dałam radę, z drugim też, teraz trzecie w drodze - też dam radę.
              Ważne jest, żeby wsparcie mieć w mężu.
              I żeby wiedzieć, że taki maluch, zwłaszcza urodzony przed czasem, nie potrzebuje do szczescia łóżeczka i smoczka, tylko mamy i jej piersi - on tam najlepiej się rozwija i dojrzewa.
              Także nie myśl, co bedzie za rok ze ssaniem, bo za rok to kochana... hoho... bedzie inna historia :) Na razie skup się na tu i teraz. A tu i teraz masz wczesniaka, noworodka, malucha z potrzebą bycia przy mamie, co dobrze rośnie na Twoim mleku. Nie psuj tego smoczkiem i nauką zasypiania w łóżeczku - na to też przyjdzie czas.
              • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 28.04.15, 15:01
                Tak, mieszkam w uk i chodze na breastfeeding group ale tam mloda ssie z 10min i puszcza piers a panie mowia, ze to jej powinno wystarczyc wiec wracam spacerkiem spokojnie do domu i tylko przekrocze prog i znowu sesja 1h na cycku ssanie/spanie/ciumkanie... Nie potrafie okreslic momentu 'juz sie najadlam, teraz sie pobawie' . Dzisiaj ide ja zwazyc wiec zobacze ile przybrala. Moja mama kazala mi wprowadzic schemat: na cycku 30min max, 2h przerwy i znowu cycek (tylko jeden na raz, na zmiane a nie dwa przy jednym karmieniu!) nas tak wychowala i zyjemy a ona wszystko w domu i w polu musiala zrobic. Jej slowa: my zawsze gospodarke mielismy, matka nas pod krzakiem zostawiala i w polu robila i do cyca co 2-3h na 20-30min, nikt sie nie patyczkowal! No i co ja mam myslec? W koncu ja i siostra zyjemy wiec troche racji ma :/
                • mad_die Re: mala terrorystka 28.04.15, 15:25
                  Gość portalu: Lumaka napisał(a):

                  > Tak, mieszkam w uk i chodze na breastfeeding group ale tam mloda ssie z 10min i
                  > puszcza piers a panie mowia, ze to jej powinno wystarczyc
                  No i starcza, na spotkanie grupy :)
                  Ale pamiętaj, że mała tak na prawdę ma 5 tygodni, więc to jeszcze kurczak jest.
                  I nie szukaj u niej rytmu, raczej zdaj się na nią.

                  wiec wracam spaceru
                  > em spokojnie do domu i tylko przekrocze prog i znowu sesja 1h na cycku ssanie/s
                  > panie/ciumkanie...
                  No i prawidłowo.

                  Nie potrafie okreslic momentu 'juz sie najadlam, teraz sie
                  > pobawie' .
                  Takie rzeczy bedą się działy za kilka(naście) tygodni. Teraz zamiast się frustrować, lepiej odpoczywaj i czekaj, aż mała podrośnie :) bo uwierz, dzieci rosną szybko, ZA szybko...

                  >>Dzisiaj ide ja zwazyc wiec zobacze ile przybrala.
                  I to powinno być Twoim jedynym wyznacznikiem, waga małej. Bo jesli waga jest ok, znaczy, że spędza tyle czasu przy piersi ile potrzebuje.
                  Mozesz usprawnić jej te karmienia wywalając smoczka i ucząc ją ssać efektywnie - poszukaj filmów na nbci.ca

                  Moja mama kazala m
                  > i wprowadzic schemat: na cycku 30min max, 2h przerwy i znowu cycek (tylko jeden
                  > na raz, na zmiane a nie dwa przy jednym karmieniu!)
                  No cóż, Twoja mama pewnie chce dobrze, jednak... nie ma racji.
                  Moja mama też mi swego czasu radziła - daj jej butelkę. Jednak jakoże jej doświadczenia z kp były żadne, a i wychowywała nas 30 lat temu, kiedy wiedza na temat dzieci była zadna, to się jej nie słuchałam.Wolałam poczytać psychologię rozwojową, to forum, i liczne strony o kp w sieci wiszące - taka na przykład kellymom.com to KOPALNIA wiedzy na temat kp i okołodzieciowe. I tam NIKT o chorym schemacie nie pisze.

                  nas tak wychowala i zyjemy
                  > a ona wszystko w domu i w polu musiala zrobic.
                  Oczywiście.
                  Jednak czy była z tego powodu zadowolona? Ze musi dziecko pod krzakiem zostawić i iść w pole?
                  No i czy Ty musisz dziecko zostawiać i iść w pole? Chyba nie.
                  Serio, mamie podziękuj za rady, poproś o inne wsparcie (może niech przyjedzie i Ci ugotuje coś?) a sama zacznij czytać o prawdziwych potrzebach noworodka i mamy po porodzie.

                  Jej slowa: my zawsze gospodarke
                  > mielismy, matka nas pod krzakiem zostawiala i w polu robila i do cyca co 2-3h
                  > na 20-30min, nikt sie nie patyczkowal! No i co ja mam myslec? W koncu ja i sios
                  > tra zyjemy wiec troche racji ma :/
                  Wiesz, Twoje dziecko odłożone do lozeczka też w końcu zasnie samo, kwestia czasu i płaczu. Zatkane smoczkiem też przeżyje. Ba! Nawet jak dasz jej sztucznego mleka to bedzie żyła.
                  Ale czy o to chodzi? Takiego wsparcia szukasz i potrzebujesz?
                  Ja raczej szukałam poparcia w moich uczuciach i jak czułam, że źle ze dziecko płacze samo, to nie chciałam usłyszeć "zostaw je niech se płucka potrenuje" tylko raczej chciałam usłyszeć "ty jesteś mamą, czujesz najlepiej".
                  Jak mała wisiała na piersi od 11 rano do 18 wieczór (co jej się swoją drogą raz przytrafiło ;)) to ostatnią rzeczą jaką chciałam słyszeć jest "daj jej butelkę" tudzież "to chore tyle karmić" - potrzebowałąm wtedy pomocy, wsparcia i zrozumienia mnie jako początkujacej matki i córki, początkującego ssaka.
                  I u Was jest tak samo.
                  Dlatego mówię Ci, zachowanie córki to nie terror, to NORMALNOŚĆ noworodkowa. Jej potrzeba ssania, to podstawa jej przeżycia. Tak samo Twoja frustracja i niepokój są normalne. I uwierz, ze jeśli poczytasz trochę o małych ssakach, to zrozumiesz potrzeby córki, a wtedy Twoje niezadowolenie ze stanu rzeczy zniknie.
                  • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 28.04.15, 17:28
                    A wiec mala przybrala 240g w tydz wiec bardzo dobrze rosnie, tyle pocieszenia :) moze i macie racje z tym odpoczynkiem przy cycku, mnie tez sie przyda troche posiedziec a nie tylko sprzatanie, gotowanie, zakupy... Musze sie nauczyc odpuscic bo do tej pory (4lata malzenstwa) tylko ja sie domem zajmowalam mimo pracy na caly etat a maz byl tylko mezem, dlatego teraz mi tak trudno bo widze jak to wszystko czeka na posprzatanie czy prasowania a on dlugo pracuje i tez nie ma ochoty wracac i zakasywac rekawy :/ i to musze mu dobitnie przedstawic-on tez musi cos robic. Dobrze, ze nie ja jedna mam taki 'problem' :) od znajomych z dziecmi slysze zeby sie nie meczyc tylko butelke dac bo one wszystkie na mm dzieci mialy I wszystko jest ok. Tyle, ze ja chce karmic piersia a nie butelka! Dlugo nam zajelo nauczenie sie ssania i przystawiania po wyjsciu ze szpitala bo przyzwyczaila sie do butelki wiec teraz nie chce tego zmarnowac :/ jeszcze tylko mi powiedzcie kiedy mam zmienic piers bo do tej pory trzymalam ja tylko na jednej przez ok 40-60 min a ona usypiala i budzila sie po 1,5-2h czyli fizycznie mam 1h przerwy :/ panie na zajeciach odradzily zmiane piersi bo podobno przyzwyczai sie do latwego ssania mleka 1szej fazy a do tego wartosciowego sie nie dossie :/ strasznie to wszystko skaplikowane :/ zeby tak ktos mogl przez kilka dni ze mna pomieszkac, poobserwowac i doradzic ;)
                    • mad_die Re: mala terrorystka 28.04.15, 18:00
                      Gość portalu: Lumaka napisał(a):

                      > A wiec mala przybrala 240g w tydz wiec bardzo dobrze rosnie, tyle pocieszenia :
                      > )
                      No i super!

                      moze i macie racje z tym odpoczynkiem przy cycku, mnie tez sie przyda troche
                      > posiedziec a nie tylko sprzatanie, gotowanie, zakupy...
                      Oczywiscie, ze musisz nauczyć się odpoczywać :)

                      Musze sie nauczyc odpus
                      > cic bo do tej pory (4lata malzenstwa) tylko ja sie domem zajmowalam mimo pracy
                      > na caly etat a maz byl tylko mezem, dlatego teraz mi tak trudno bo widze jak to
                      > wszystko czeka na posprzatanie czy prasowania a on dlugo pracuje i tez nie ma
                      > ochoty wracac i zakasywac rekawy :/ i to musze mu dobitnie przedstawic-on tez m
                      > usi cos robic. Dobrze, ze nie ja jedna mam taki 'problem' :)
                      Oj.... czasami sobie kobiety same kuku taką postawą robią...
                      Jasno powiedz mężowi co i jak, czego potrzebujesz i tak dalej. Może i jemu się nie chce i jest zmeczony, ale te pierwsze tygodnie miną szybko. A Wam to na dobre wyjdzie :)

                      od znajomych z dzi
                      > ecmi slysze zeby sie nie meczyc tylko butelke dac bo one wszystkie na mm dzieci
                      > mialy I wszystko jest ok.
                      Poszukaj sobie znajomych kp :) to pomaga :D

                      jeszcze tylko mi
                      > powiedzcie kiedy mam zmienic piers bo do tej pory trzymalam ja tylko na jednej
                      > przez ok 40-60 min a ona usypiala i budzila sie po 1,5-2h czyli fizycznie mam
                      > 1h przerwy :/
                      Widziałaś filmy na nbci.ca? Tam masz pokazane dobre, efektywne ssanie i "ciamkanie". Ja robiłam tak, ze póki maluch ssał efektywnie, czyli ssał i łykał pokarm to siedział na jednej piersi. Jak przestawał łykać, albo łykał za mało, to zmieniałam pierś - zazwyczaj. Bo czasami wygodniej mi było zostawić malucha na jednej piersi/ręce a drugą mieć do kompa :D
                      Dla ułatwienia powiem, że dzieci zwykle jedzą tak:
                      - ssanie-łyk-ssanie-łyk-ssanie–łyk - to leci to pierwsze mleko
                      z czasem ilość tłuszczu w mleku się zwiększa (w miarę upływu czasu ssania) i wtedy ssanie wygląda tak
                      - ssanie, ssanie, ssanie, ssanie, ssanie - ŁYK - ssanie, ssanie, ssanie, ssanie, ssanie - LYK - ssanie, ssanie, ssanie, ssanie, ssanie - ŁYK
                      po takiej sesji dziecko może zasnać lub domagać się zmiany piersi lub odessać się zadowolone,
                      a czasami po tym drugim ssaniu i chwili odpoczynku przy piersi następuje nowy wyrzut mleka i znowu dziecko ssie-łyka-ssie-łyka-ssie-łyka-ssie-łyka
                      I tak można w nieskończoność, bo póki jest ssanie dobre, jest mleko :)
                      Także zmieniaj piersi jak Ci wygodnie. Zobacz, czy podanie dwóch piersi na jedno karmienie sprawi, ze mała wiecej pośpi :)

                      panie na zajeciach odradzily zmiane piersi bo podobno przyzwyczai
                      > sie do latwego ssania mleka 1szej fazy a do tego wartosciowego sie nie dossie
                      > :/
                      Źle Ci doradziły. U każdej kobiety mleko inaczej zmienia zawartość tłuszczu w miarę upływu czasu ssania, więc takie uogólnianie nie służy dobrze ... Jeśli maluch ssie dobrze - a Twoja córka ssie dobrze - to zjada dokładnie takie mleko jakiego potrzebuje i tyle ile potrzebuje.

                      strasznie to wszystko skaplikowane :/ zeby tak ktos mogl przez kilka dni ze
                      > mna pomieszkac, poobserwowac i doradzic ;)
                      Wirtualnie Cię wspieram :)
                      I serdecznie polecam poczytanie o laktacji, fajnie pisze hafija.pl
                      • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 28.04.15, 19:49
                        Sprawdzilam te filmiki i jesr tak: przez ok 10min ssie jak na 1szym fimiku a potem 2 i 3 filmik :/ czyli sie bawi i tyle. Dzieki za napisanie z tym ssaniem :) dzisiaj przetestuje Twoja metode i zobaczymy czy pospimy chociaz ze 3h :) napisze rano jak minela noc :)
                        • mad_die Re: mala terrorystka 28.04.15, 20:19
                          Gość portalu: Lumaka napisał(a):

                          > Sprawdzilam te filmiki i jesr tak: przez ok 10min ssie jak na 1szym fimiku a po
                          > tem 2 i 3 filmik :/
                          To zależy.
                          Film really good drinking oraz good drinking to efektywne opróżnianie piersi.
                          Film nibbling to takie ciamkanie.
                          Więc jeśli zaczyna ciamkać, możesz:
                          - pobudzić ją do ssania efektywnego (drapiąc po plecach, pod brodą, za uchem)
                          -gładzić pierś w stronę sutka, żeby mleko popłynęło szybciej
                          albo
                          - zmienić pierś

                          >czyli sie bawi i tyle.
                          Jednak taka zabawa powoduje, ze przybiera bardzo ładnie na wadze :) wiec nie masz się czym martwić.

                          Dzieki za napisanie z tym ssaniem :)
                          > dzisiaj przetestuje Twoja metode i zobaczymy czy pospimy chociaz ze 3h :) napi
                          > sze rano jak minela noc :)
                          Powodzenia!
                          • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 29.04.15, 08:41
                            A wiec raport o poranku :) po sesji cycek-lozeczko-placz-cycek Tyska usnela po ok 1.5h (22:00) i spala do 1:20 :) nakarmilam ja z obu piersi ale po wsadzeniu do lozeczka znowu marudzila wiec wzielam ja do lozka i usnela po chwili przy cycku tak jak i ja :) zaczela gledzic o 4! :) wiec ja przylozylam do drugiej piersi i znowu usnelam. Ale chyba malo zjadla bo byla pobudka o 5 wiec podalam ta sama piers i spalysmy do 7 :) teraz zjadla sniadanie i chce sie bawic. Tylko co mnie nurtuje: skoro nie wiem czy oproznia piers to czy nie zrobia sie zastoje albo produkcja spadnie? Ps: maz nie zadowolony, ze mloda sie zadomawia w naszym lozku :/
                            • panizalewska Re: mala terrorystka 29.04.15, 09:11
                              No to piękna, z mężem masz problem, nie z dzieckiem. Skoro do tej pory tylko Ty zawsze ogarniałaś chałupę, mimo pracy, to pewnie od męża niczego nie wymagałaś w domu? Albo "i tak ja zrobię to NAJlepiej / NAJszybciej / NAJmniej kłopotu będzie"? Jakbym moją mamę widziała. Ogromną krzywdę póki co robiłaś sobie. Teraz pan mąż będzie zdetronizowany na rzecz dziecka, co w normalnie ustawionych związkach jest normalne, akceptowalne przez wszystkie strony. Ale u Ciebie małżonek może się sfoszyć, nie wspierać Cię w kp, a wręcz podkopywać i utrudniać. Bo foch. I jeszcze musi przejąć obowiązki domowe. To już łolaboga jest dla niego.

                              Więc teraz trzeba podwójnych pokładów samozaparcia i cierpliwości z Twojej strony, żeby wilk był syty i owca cała. Ty masz się nie katować 10 razy wstając do łóżeczka w nocy, bo wyczerpana możesz zasnąć na stojąco w dzień i upuścić dziecko. I TO JEST priorytet. I mężowi to trzeba wytłumaczyć. Że teraz on jest gospodarzem domu i ma z tego tytułu więcej obowiązków, a dziecko wyrośnie ze spania przy rodzicach prędzej niż później. I ma też Tobie ułatwiać życie, czyli ma poniekąd 2 niepełnosprawne osoby na utrzymaniu i pielęgnowaniu ;) Więc niech się nie foszy, tylko będzie Bohaterem Domu i stanie na wysokości zadania.
                            • kjut Re: mala terrorystka 29.04.15, 09:11
                              Ps: maz nie zadowolony, ze mloda sie zadomawia w naszy
                              > m lozku :/

                              A czemu nie zadowolony? Jesli mu nie wygodnie to moze pomyslcie, zeby przeniesc go na jakis czas na materac na podloge. Albo wszystkich na podlogę. Albo spróbowac z dostawką. Opcji jest mnóstwo. Jak boli się o Wasz zycie intymne to przypomnij mu, ze seks mozna uprawiac tez poza lozkiem. A jesli "bo tak" to jak taki kozak, to niech on wstaje, odkłada ją do tego łózeczka, potem ją po chwili podnosi, daje Tobie do piersi, potem lula i znów odkłada. Szybko wymięknie, zobaczysz ;)
                              • mruwa9 Re: mala terrorystka 29.04.15, 09:17
                                :-)
                                U nas tak bylo, choc na szczescie moj maz jest doroslym i odpowiedzialnym czlowiekiem, a nie stroszacym fochy dzieciuchem, zazdrosnym o wlasne potomstwo., wiec kwestia trojkata w lozku od poczatku byla naturalna.
                                Ja, obudzona w nocy, potrafie zabic, wiec gdy to maz w nocy mial wstawac i pacyfikowac mlode, pierwszy wprowadzil je do naszego lozka i polozyl przy mojej piersi :-)
                                Wszystkie nasze dzieci sa bezlozeczkowe i w niemowlectwie spaly z nami, co nijak zwiazkowi nie zaszkodzilo.
                                • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 29.04.15, 09:35
                                  Maz na poczatku wstawal, przynosil, uspokajal nawet ja do lozka przynosil ale szybko sie tym wszystkim 'zmeczyl' i jak prosilam zeby ja po karmieniu przewinal to juz mial problem :/ chlop juz stary (36) i zyciem zmeczony ;) w dzien ja troche ponosi, pobawi zebym mogla ugotowac/posprzatac :) taki dobry czlowiek ;) chyba jest tez troche zagubiony bo tyle lat sami a teraz maly bezbronny czlowiek sie pojawil co potrzebuje non stop uwagi :) nie chodzi o seks tylko boi sie, ze ja zgniecie :) juz raz zsunela mu sie z sofy i siadla na tylku na podlodze (ok30cm) i teraz ma paranoje :/// on lubi wszystko 'po swojemu' nawet kota nauczyl kibelka uzywac bo mu nie pasowalo czyszczenie kuwety jak bylam w ciazy! Wiec charakter ma ciezki :) i on chyba nie wie jak podejsc do takiego dziecka, raczej z tym zajmowaniem sie mloda poczeka az ona zacznie siedziec i sie bawic bo teraz tylko mama i cycek potrzebny a on nie ma miejsca :) musze z nim to wszystko dokladnie obgadac bo musi przejac obowiazki ale tak jak napisalas- ja to zawsze robilam bo szybciej i wygodniej niz prosic o to czy tamto no i mam za swoje :/ jutro nasza ricznica slubu i wiem o jaki prezent poprosze :) posprzataj mieszkanie i powies pranie ;)))
                                  • mad_die Re: mala terrorystka 29.04.15, 10:20
                                    Po pierwsze - bezpieczne spanie razem, to spanie na płaskiej powierzchni, bez tony poduszek i pięciu kołder, bez alkoholu, narkotyków, silnych leków i nikotyny. Więc niestety ale spanie na kanapie odpada i tego niech mąż nie robi.
                                    W Waszym łóżku będzie bezpieczne.
                                    Co do męża - mam taki sam egzemplarz w domu i powiem Ci... pracuj nad nim!! inaczej minie kilka lat i nic się nie zmieni, a pan bedzie miał fochy, że dzieckiem zawładnęłaś i że on NIC nie może zrobić (a oczywiście że może, tylko mu się nie chce). I nie, niech nie czeka aż mała zacznie siedzieć, bo wtedy znajdzie się kolejna wymówka, uwierz mi, znam to z autopsji... Konsekwentnie angażuj go w opiekę nad maluchem, nie ma że to że tamto. Płacz u taty na klacie nie jest krzywdą, a tata z czasem nauczy się ten płacz uspokajać. Musi tylko chcieć. A takim dorosłym chłopcom "chcenie" przychodzi ciężko, oj ciężko... Bardzo dobrze, że robi wszyzstko po swojemu (swoją drogą, Ty pewnie też tak robisz :P), mama i tata nie muszą dokładnie tak samo uspokajać, zabawiać, zmieniać pieluch i chodzić tymi samymi ścieżkami na spacery.
                                    Także.... szczerze i od serca Ci radzę, nie zwlekaj. Im dłużej bedziesz zwlekać tym SOBIE zrobisz większą krzywdę. Wiem co mówię...
                                    A którą rocznicę bedziecie swiętować?
                                    • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 29.04.15, 10:40
                                      4 lata po slubie a mieszkamy razem ponad 6 wiec mialam duuuzo czasu zeby go rozleniwic ;) jak mala placze to on jakos nie umie jej uspokoic a ja po 10-15 min jej placzu przejmuje mloda bo mi jej szkoda i w 2min spokoj :/ jego motto: chyba jest glodna albo moze ja brzuch boli- pewnie TYcos zjadlas! Az mam ochote mu kopa zasadzic! Jak dostala tradziku od hormonow to mi wmawial, ze to od mleka bo tak wyczytal (chociaz tyle, ze czyta) i przez 2tyg zero nabialu a malej i tak nie przeszlo, wizyta u lekarza i diagnoza- tradzik niemowlecy nie alergia! Ale przez 2tyg slyszalam, ze to przez ta kanapke z serem czy platki z mlekiem! Musze prztyznac, ze kapie mala jak jest w domu (pracuje na zmiany) ale ubieranie juz zostawia mi bo mala placze po wyjeciu z wody i on sie 'stresuje' :) idziemy na spacer to z wozkiem dumnie kroczy ale jak juz wrocimy to ja musze mala rozebrac bo on glodny albo siku... Co za typ :/ chyba zaczne go bic ;) moze cos mu sie w tej lepetynie poprzestawia ;) chcialam sie przespac, mial ja na spacer zabrac to wyszedl na 15min i odwrot bo mloda marudzila to pewnie glodna, pokolysalam ja troche i usnela ale juz mu sie nie chcialo ubierac wiec skonczylam drzemiac na kanapie z mloda na klacie :)
                                      • ela.dzi Re: mala terrorystka 29.04.15, 10:48
                                        Samo się w łepetynie nie poprzestawia, jeśli to taki typ jak Twój mąż. Czeka Was trochę czasu i rozmów na przedstawienie jak to teraz ma wyglądać.
                                  • amiralka Re: mala terrorystka 29.04.15, 21:41
                                    Przy kocie i kibelku wymiękłam, dzięki Lumaka! Mój egzemplarz (chłopa, nie kota, czy kibelka) choć bardzo domozaradny i samodzielny (i uczynny!) też miał lekki zgryz po narodzinach małego, to tylko na forum same orły, sokoły, herosy;) Pozdrów męża i powodzeniu w karmieniu.
                        • ela.dzi Re: mala terrorystka 28.04.15, 20:43
                          Jeśli córka tak przybiera, to się tak nie stresuj. Zaufaj jej i uwierz we własne możliwości.
                • Gość: Yumemi Re: mala terrorystka IP: 31.112.190.* 28.04.15, 17:34
                  W UK powinnas dostac dobre wsparcie w breastfeeding grups, np z NCT.

                  Co do dziecka - przede wszystkim nie gotuj, nie sprzątaj - tym niech zajmie sie partner.

                  Wcześniakom jeszcze bardziej niż innym dzieciom nie dajemy smoczkow - obojętnie co, ograniczają dziecku ilosc mleka jaka pije, a taki maluch narażony jest na anemię etc
                  Karmimy kiedy chce.
                  A Ty odpoczywaj póki mozesz, za pare miesięcy skonczy sie promocja, karmienia bedą krótsze i juz sobie nie posiedzisz. Wykorzystaj karmienia na odpoczynek, książki, TV etc

                  Dziecko ma prawo wisieć na piersi - jesteśmy jedynym gatunkiem który ma z tym problem.
                • terefere134 Re: mala terrorystka 28.04.15, 21:22
                  Mi nikt nie radził na szczęście. Jedyny błąd jaki zrobilam jeszcze w ciąży to przeczytałam Tracy Hogg Język Niemowląt i przez pierwszy miesiąc nam się z mężem wydawało, ze skoro dziecko godzinę temu jadło to nie może być głodne. Apogeum przyszło jak w 6tym tygodniu przyjechała prababcia Młodej, pediatra i kazała karmić co 3 godziny, nie nosić, nie usypiac przy piersi i pozwalać płakać w lozeczku. Przemyslalam i kazalam światu się odpier.... I to mi najlepiej zrobiło.
                  • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 28.04.15, 22:36
                    Wlasnie ta ksiazke mi siostra polecila :) jeszcze nie kupilam... Ona karmila syna piersia ale Marek urodzil sie o czasie i wazyl 3800 czyli tyle co Tyska po 2mcach :/ ssal pieknie z jednej piersi 15-20min i zadowolony 3-4h :) u mnie byl problem od poczatku z przystawieniem, potem dokarmianie, kapturki... Dopiero od 6tyg 'normalnie' karmie. Wlasnie byla sesja: 10min na jednej potem 6na drugiej i odpadla, potrzymalam ja kilka minut do odbicia i do lozeczka, poszlam posprzatac po kapieli... 10min i wrzask! Znowu do pierwszego z 5min i sutek razem z mlekiem wypadl z buzi, potrzymalam chwile i do lozeczka... Znowu sie wierci i znowu cycek... Tak juz ponad godz :/ possie 2min i spi, glaskanie itp nie pomaga, tylko tylek plaskiego dotknie to sie budzi :) ale slabo wspolpracuje to moje dziecko :) maz jest na noc w pracy to chyba bedzie ze mna spac. Tyle, ze nie chce jej tez do tego przyzwyczajac :/ i tak to u nas jest :) ja o niebie a mloda o chlebie...
                    • panizalewska Re: mala terrorystka 28.04.15, 22:56
                      Tyle, ze nie chce jej tez do tego przyzwyczajac

                      Ale po co dziewczyno sama sobie robisz pod górkę????
                      Nie odkładaj, nie przekładaj. Połóż się z dzieckiem do swojego łóżka, przygotuj przekąski, warzywa, coś konkretnego, wiadro wody i sobie leżcie razem. Zaśnie po milionie piersi NIE ODKŁADAJ NIE PRZEKŁADAJ tylko zostaw ją tam śpiącą i idź zęby umyj, czy coś tam innego w łazience ;) Chciałabyś, żeby Twój facet Cię budził z błogiego snu, szturchając, potrząsając krzyczał no weź się Lumaka wypierniczaj z łóżka BO TAK. Bo nie będę Cię przytulał, nie bo nie i już.

                      Czyli bo co? Bo jaka światła teoria za tym stoi?
                    • Gość: Yumemi Re: mala terrorystka IP: *.9-3.cable.virginm.net 28.04.15, 22:58
                      Do czego nie chcesz jej przyzwyczajać :-)) Uważasz ze na zawsze juz spalaby z wami? :-)
                      To tak jakbyś bała sie ze kładąc ja przyzwyczajasz ja do lezenia i nie uczysz raczkowac - nie robisz tego bo wiesz ze sama zacznie raczkowac kiedy bedzie gotowa.
                      Ze spaniem jest to samo - małe dzieci sa przygotowane na to ze nie bedą odkładane do zimnych lozeczek.
                      Ja nie odkladalam dzieci długo bo po co - duzo łatwiej miec dziecko blisko - zadowolone i spokojne i im wiecej bliskości tym ładniej sie same usamodzielniaja.
                      Kup chuste, na przykład - nos, tul, odpoczywaj. Duzo bliskości.
                    • ela.dzi Re: mala terrorystka 29.04.15, 07:45
                      To naprawdę lepiej odkładać do łóżeczka jak widać, że córcia tego nie chce i Ty wstajesz do niej non stop ? Ty lubisz spać z mężem, więc postaw się w sytuacji swojej córki. Ona lubi się w Ciebie wtulać, pozwól jej na to. Do osiemnastki nie będzie z Wami spała.

                      A z innej beczki, jeśli córka przybiera w normie (a tak jest) i Tobie przeszkadza, że jest cały czas na piersi, to nie pozbywaj się smoczka, tylko kontroluj przyrosty i miej rękę na pulsie. Polecam.
                      • Gość: Yumemi Re: mala terrorystka IP: 31.112.190.* 29.04.15, 08:45
                        Ela- jeden mały problem, dziecko jest wcześniakiem i jakiekolwiek ograniczanie pokarmu nie jest wskazane (a smoczek to oznacza wlasnie)
                        Inna sytuacja gdzie dziecko ma 6+ tygodni, super przybiera etc.
                        • ela.dzi Re: mala terrorystka 29.04.15, 10:32
                          Ja sobie zdaję z tego sprawę, nie jestem za smoczkami jak nie ma potrzeby, ale mam też przed oczami matkę tego dziecięcia i wiem, że to choć trochę mogłoby jej pomóc psychicznie, a to jest chyba tutaj kluczowe. A dziecko przybiera w normie i jednak zbliża się do granicy 6 tygodni.
                          • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 29.04.15, 10:45
                            Wiem, ze smok to zlo i moze popsuc ssanie ale Mati nie ma problemu z jakoscia przyssania (ssie efektywnie ok 10min) a potem tylko sie bawi przez godz i sobie ciumka bo nawet pobudzanie nie pomaga zeby zaczela mocniej ssac wiec uwazam, ze smok nie przeszkadza jej w jedzeniu bo na wadze przybiera jedzac po 10-15min
                            • mad_die Re: mala terrorystka 29.04.15, 11:05
                              Więc jej nie dawaj smoczka.
                              Jak skończy jeść, zabierz pierś i ponoś, daj tacie, ubierz i wyjdź na spacer albo idźcie spać.
                              Jak będzie dalej chciała ssać, daj drugą pierś.
                              Smoczek moze zadziałać z opóźnieniem i potem cieżko odkręcać i uczyć ssania na nowo.
                            • mruwa9 Re: mala terrorystka 29.04.15, 12:52
                              NA RAZIE nie ma problemow posmoczkowych.
                              Ale istnieje ryzyko, ze za chwile zacznie sie szarpanina przy piersi, odmowa jej ssania, , zastoje pokarmu, bol pogryzionych brodawek i spadki wagi.
                              Naprawde latwiej zapobiegac niz leczyc.
                              Takie ciumkanie to tez jest ssanie i tez jest ciagle trwajacym posilkiem! Zabranie piersi w tym momencie na mur skonczy sie pobudka po chwili i ponownym szukaniem piersi. Bo tak to jest, gdy przerywa sie dziecku posilek. Podczas tego pozornie bezsensownego ciumkania ciagle produkuje sie pokarm i to ten najbardziej sycacy, o najwiekszej zawartosci tluszczu, jedncozesnie piersi otrzymuja sygnal do produkcji, dostosowanej do potrzeb dziecka.
                              Wprowadzajac smcozek zaburzasz ten delikatny stan rownowagi, a w polaczeniu z twoja niewiedza na temat fizjologii laktacji i niezrozumienia potrzeb oraz fizjologii noworodka/malego niemowlaka, wkraczacie na krotka sciezke do zakonczenia karmienia.
                              Meza zagonic do roboty. Pogadac szczerze i jasno, ze to WASZE (nie TWOJE) dziecko, ze oboje jestescie rodzicami, ze to wasza wspolna odpowiedzialnosc i obowiazek, ze nie jestes cyborgiem nie do zdarcia i ze oboje musicie grac do tej samej bramki, jesli wasza rodzina ma przetrwac w dobrej kondycji.
                              Argumentu, ze go opieka nad dzieckiem stresuje, nie przewiduje sie.
                              Jedynie w karmieniu piersia jestes niezastapiona. Cala reszte prac i obowiazkow mozna rozdzielic.
            • mistgirl Re: mala terrorystka 28.04.15, 13:26
              hej, kp bywa trudne głównie dlatego, że nikt nie uprzedza jak to będzie wyglądało. Też sobie myślałam, że pokarmię Maluszka 20 minut, ona uśnie w łóżeczku, a ja obiadek, chata lśni i te sprawy. Rzeczywistość mnie wyśmiała i zafundowała trzy miesiące siedzenia na kanapie:P Dostosowałam się i było fajnie! Kp mnie rozleniwiło - nadrobiłam wszystkie zaległości serialowe, książkowe, filmowe. Posiedziałam w necie ( i to forum uświadomiło mi, że nie jestem dziwakiem). Obiady? Kto by jadł obiady? Kanapki, sałatki - wszystko co jest zimne, szybko się robi i da się zjeść jedną ręką - i też się można wyżywić. A teraz jest zupełnie inaczej i muszę łapać uciekającego niemowlaka. Pomyśl, że córeczka już nigdy nie będzie taka malutka i trzymaj się ciepło.
              • terefere134 Re: mala terrorystka 28.04.15, 14:08
                Pamiętam jak 3 dni z rzędu jadlam nachosy, bo to było jedyne łatwo dostępne jedzenie, nie miałam czasu nawet kanapki zrobić, a rodzina opieprzala ,że zdjęć nie przysylam...
                • kamagama Re: mala terrorystka 28.04.15, 14:35
                  Hehe ja tez slyszalam ciagle pytania o zdjecia:)po Wielkanocy jak rodzina zobaczyla jak nasze zycie wyglada z malym ssakiem,pozwalaja sobie tylko "nowych zdjec pewnie nie mieliscie czasu wrzucic?"fakt,ze jeść jadłam,bo musiałam starszej dać jeść,wiec i mi cos skapnelo:)jedzenie jedna reka,granie w gry planszowe,rysowanie opanowalam do perfekcji😃
                • cricetus Re: mala terrorystka 28.04.15, 15:32
                  Ha, ja przy drugim dziecku, nauczona doświadczeniem, jeszcze w ciąży nagotowałam i poporcjowałam całą zamrażarę żarcia :) I pierwsze 3 miesiące leciałam na tych obiadach + gotowcach typu pierogi z biedronki.
                  • mistgirl Re: mala terrorystka 28.04.15, 21:31
                    Ja tak sobie myślę, że przy drugim to będzie dopiero hardkorowo:) Bo zamiast seriali i książek będą pewnie malowanki i puzzle wolną ręką... A za te zdjęcia to miałam ochotę własnego ojca zastrzelić - w pierwszych 2 tyg. zdychałam w połogu, brałam 11 pryszniców dziennie, ale koniecznie musiałam pamiętać o nowej porcji zdjęć dla dziadka:P
                    • Gość: niuniek3 Re: mala terrorystka IP: *.dynamic.chello.pl 29.04.15, 22:06
                      wiesz - bardzo szybko będziesz tęsknić za tym czasem kiedy bezkarnie możesz cały dzień leżeć, spać, czytać, albo gapić się na Stwora małego. Zrozumiałam to dopiero przy drugim dziecku. I spędziłam super czas. Długo - ponad 3m może 4... było super. Ssal 10 min spał 5-10 czasem 30...
                      Tylko musisz to zaakceptować. Za kilka tygodni posprzatasz, ugotujesz, poprasujesz. Teraz zlej to. te kilka tygodni to nic w skali życia. ..
                      a męża angażuj jak najwięcej w opiekę. Przewijanie w nocy tez.
                      • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.197.120.232.threembb.co.uk 30.04.15, 12:49
                        A wiec odstawiamy smoka :) mala kolejna noc zaczela w lozeczku po zjedzeniu jednej piersi (40min) usnela i spala 2,5h potem sie obudzila na drugie danie wiec zabralam ja do lozka, podalam piers i poszlam spac :) nawet nie wiem ile jadla ale wstala po prawie 3h znowu na drugiego cyca, pobudka po 2h, potem po 1,5h juz potem nie chciala spac bo zrobilo sie widno i tata po powrocie z pracy troche halasu robil wiec wstalysmy po 7. Ale szczerze, to wreszcie troche snu :) tylko plecy lekko bola bo spie sztywno, jeszcze troche niepewna jestem jak z nia spie bo to takie male ;) ale jest o wiele lepiej! W dzien pozywia sie ok 30-40 min na jednej piersi bo wole podawac na zmiane niz dwie za jednym karmieniem (robimy tak od poczatku) bo mala zaczela bardzo ulewac (nigdy wczesniej tego nie robila) jak zje z obu piersi, mimo odbijania i trzymania jej na ramieniu przez 10-15 min, jak zasnie, odkladam ja do bujaczka to po ok 20min ulewa strasznie duzo i dostaje czkawki wiec chyba troche za duzo tego i jej sie nie miesci ;) maly lasuch. Co do meza to uswiadomilam mu, ze do 18-tki nie bedzie z nami w lozku ;) no i jak bedzie w domu na noc to sie przekona, ze tak jest latwiej i szybciej :) ale to w przyszlym tyg mu to przedstawimy w praktyce ;)
                        • panizalewska Re: mala terrorystka 30.04.15, 13:49
                          Super! :)
                        • mruwa9 Re: mala terrorystka 30.04.15, 14:27
                          no i pieknie :-)
                          Na bolace plecy sugeruje kilka dodatkwych poduszek, ktorymi mozesz sie poobkladac. Za plecami, pod lokciem, metoda prob i bledow dojdz do tego, jaki uklad umozliwi ci rozluzniona i niewymuszona pozycje podczas snu i jednoczesnego karmienia.
                          Pracuj nad mezem, angazuj w prace domowe i okolodzieciowe, z tego wynikaja same korzysci. Scalaja rodzine, poprawiaja relacje miedzy ojcem a dzieckiem, zwlaszcza, gdy tata na wlasnej skorze czuje, co oznacza bycie tata i co oznacza opieka nad niemowlakiem. I dlaczego masz prawo czuc sie wykonczona.
                          Zainwestuj tez w chuste i nie upieraj sie przy lozeczku. Jesli mala bedzie mogla cale dnie spedzac przy tobie, jesc i spac, ty odzyskasz troche swobody i mobilnosci, a wszyscy- wiecej spokoju. Bo to, co zwykle zzera energie i sily, to walka z dzieckiem i jego potrzebami ("niech juz wreszcie zasnie i niech wreszcie da sie odlozyc"). Akceptacja dziecka i jego potrzeb, ze wszystko jest ok i ze to absolutna norma dla wieku, oraz ze to nie bedzie trwalo wiecznie, zwykle przynosi spokoj i ulge.
                        • Gość: Yumemi Re: mala terrorystka IP: 213.205.251.* 30.04.15, 14:30
                          Podajemy zawsze druga piers. Nie sugerujemy sie ulewaniem - ulewanie to sprawa czysto kosmetyczna jesli dziecko przybiera ok i nie oznacza ze sie przejadło. Po prostu niedojrzaly jeszcze układ pokarmowy.
                          Przy ulewaniu lepiej karmić czesciej.

                          A poza tym super wyglada na to ze sie odnajdujesz juz coraz lepiej w tym wszyskim :-)
                          • panizalewska Re: mala terrorystka 30.04.15, 15:54
                            Iiiiii się nie zgodzę. Miałam hiperlaktację przy starszej. Jak dojadała jeszcze z drugiej piersi, to zawsze bełt był na pół metra i ja się musiałam przebierać cała. Nie dawałam drugiej piersi (a mała była spokojna, szczęśliwa itp) - nic się nie działo, przyrosty rewelacyjne. Dla mnie przebieranie siebie i małej codziennie 3-6 razy nie było kwestią kosmetyczną li tylko, tylko niemożnością przerobienia prania :P No i więcej zachodu, niż pożytku.

                            Jak się dzieć najada z jednej, czyli przyrosty ok, a dzieć wesoły, to ja bym nie dawała drugiej piersi. Dopiero jak wyraźnie poprosi, niech to będzie nawet za 15-30 minut, czy ile tam chce.
                            • Gość: Yumemi Re: mala terrorystka IP: 213.205.251.* 30.04.15, 17:50
                              Zalezy - bywa ze sie z tej samej piersi nawet i dwa karmienia pod rząd karmi.
                              Jak dziecko skonczy jeść, wyraźnie oprozniona jest piers - obojętnie co - podajemy druga piers. Nie ograniczamy.
                        • Gość: terefere134 Re: mala terrorystka IP: *.opera-mini.net 30.04.15, 21:02
                          Ja na szybko. Z dzieckiem spać nie chcialam i do 14 tyg nie musiałam. Potem się Małej odwidzialo samotne spanie. Przez jakies 3tyg walczyłam odkladajac a Mała budziła się co godzine, półtorej. Czułam się jak zombie i zmęczona brakiem wieczoru, który spedzalam na bezskutecznych próbach odlozenia. Pewnego razu uspilam na łóżku i nie ruszylam, tylko zostawiłam. Zadziałało. Następnego dnia mąż wyniósł łóżeczko a przy naszym łóżku położył materac od pojedynczego łóżka na podłodze. I tak część nocy spędzam z mężem, część z dzieckiem na materacu (boję się ją zostawić na łóżku a z materaca na podłodze nie spadnie). Miałam obawy jak w sumie na to mąż zareaguje, ale ciagle mi tylko powtarza, że ma być mi wygodnie i ma działać.
                          Co do spania sztywno - mija z czasem, kombinuj z poduszkami. Mi po ponad miesiącu jest już całkiem wygodnie. A i wstawać nie trzeba :-)
    • ela.dzi Re: mala terrorystka 28.04.15, 10:38
      A nie ma możliwości, żeby ktoś Ci pomógł ?

      On tak naprawdę ma 5 tygodni, czyli dopiero co skończyła okres noworodkowy. Niestety w tym wieku dzieci tak jedzą - często i mało, bo żołądek jest mały. To nie jest tak, że ona nie dojada, on po prostu je tyle ile chce i może w danym momencie. Wiem, że to marne pocieszenie, ale to naprawdę minie. Może zapakuj małą do chusty ? I przyznam, że karmienie na leżąco to jest to, żałuję, że tak późno się przekonałam.

      Jakie są przyrosty i waga spadkowa ?
    • mruwa9 Re: mala terrorystka 29.04.15, 00:41
      szukasz dziury w calym.
      Masz NORMALNIE i PRAWIDLOWO zachowujace sie dziecko, zadna terrorystke.
      Troche empatii.
      Mala ma prawo byc nieodkladalna, ma prawo domagac sie piersi non stop, ma prawo nie umiec spac samodzielnie i nie akceptowac lozeczka.
      Zamiast walczyc z tym , co prawidlowe i zatykac corke gumowa zatyczka, postaraj sie ja zrozumiec. Takie zachowanie to czysty atawizm, warunkujacy przezycie.
      Skup sie nie na walce z dzieckiem, ale na wypracowaniu metod umozliwiajacych pogodzenie wody z ogniem, czyi porzeb dziecka i potrzeby snu mamy. Nie istnieje cos takiego jak "nie da sie". Trzeba cwiczyc i szukac, metoda prob i bledow, wygodnych pozycji, umozliwiajacych jednoczesne karmienie i twoj sen. I mozesz calymi dniami , podczas niekonczacych sie karmien, lapac kazda okazje do drzemki. Jak niedzwiedzica, ktora po urodzeniu mlodych przez wiele miesiecy nie opuszcza z nimi gawry.
      Mozesz kupic chuste i chustowac dziecko calymi dniami. ZObaczysz, jak dlugo potrafi spac.
      Zreszta w tym wieku dzieci lacza czynnosc snu i ssania w jedno, stad takie zachowanie .
      Absolutna norma dla wieku.
      Nie jestes ani pierwsza, ani ostatnia, ani jedyna w takiej sytuacji.
      To kwestia twojego nastawienia.
    • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.29.165.190.threembb.co.uk 05.05.15, 15:59
      A wiec po kilku dniach napisze co i jak :) Matylda skonczyla wisielcze sesje, zjada szybko, puszcza piers po 15-20 min jak podaje druga to placze i kreci glowka wiec karmie tylko jedna. Wieczorem po kapieli polezy przy piersi 30-40 min az zasnie, odkladam ja do lozeczka i spi 4h :) potem 30min, pielucha, przytulanie i zasypia w lozeczku, znowu 4h snu i pobudka po 6 wiec biore ja do lozka i karmie na spiaco wiec ja moge dospac do ok 8:30 bo mala juz zaczyna spiewac i gadac ;) w dzien co 2-3h wcina. Dzisiaj ja wazylam i w tydz 260 urosla wiec nie gloduje :) dziekuje za dobre rady :) powiem tylko, ze w sobote wyszlysmy na spacer i kawe do znajomej a maz wysprzatal mieszkanie, wiec tez zaczyna rozumiec sytuacje. Nastepny krok to odciaganie pokarmu i wyjscie na basen/zakupy bez malej ;) tylko kiedy odciagac pokarm i jakie sa ogolne zasady? Skoro mala oproznia piers to mam odessac z drugiej czy jak?
      • kjut Re: mala terrorystka 05.05.15, 17:46
        Generalnie nie odciągać. Chyba ze chcesz mieć zapasy w lodówce :) ewentualnie jeśli z jakiś powodów masz tak przepełniona pierś, że aż boli - wtedy ręką, odrobinę, do uczucia ulgi. W każdym innym przypadku odciąganie niepotrzebnie :)
        • panizalewska Re: mala terrorystka 05.05.15, 18:12
          Kjut wyluzuj. Jak dziewczyna chce wyjść na dłużej bez dziecia, to z mlekiem warto zostawić
          • kjut Re: mala terrorystka 05.05.15, 18:44
            A gdzie ja napisałam ze nie może?
            • kjut Re: mala terrorystka 05.05.15, 18:49
              Aaa. Spoko. Źle przeczytałam pytanie. Niedokładnie jakoś. Myślałam, że dziewczyna pyta czy odciagac w ogóle a nie jak to zrobić gdy chce wyjść :)
      • panizalewska Re: mala terrorystka 05.05.15, 18:11
        Super, congrats! :)
        Dobrze się odciąga podczas ssania z drugiej piersi, lepiej rano, w każdym bądź razie nie wieczorem. Jak nakarmisz z jednej to odciągasz z drugiej, potem można znowu z pierwszej. Jeżeli będziesz chciała łączyć kilka porcji mleka to muszą być w tej samej temperaturze. Czyli przynajmniej 2 butelki / saszetki. Mleko w temp pokojowej postoi teoretycznie 8 godzin, ale jest ciepło, ja bym włożyła do lodówki. W lodówce 3 dni.
        • Gość: Lumaka Re: mala terrorystka IP: *.range86-139.btcentralplus.com 05.05.15, 19:38
          Dzieki wielkie :) jutro postaram sie odciagnac troche, nie wiedzialam, ze mozna laczyc ale to nawet lepiej :) moze uda mi sie ze 100-150ml uzbierac na jedno karmienie powinno wystarczyc :) mam zamiar zakupic pojemniczki i mrozic to nawet po powrocie do pracy sie przyda zeby malej troche jeszcze maminego mleczka dac :)
          • panizalewska Re: mala terrorystka 05.05.15, 20:24
            Super są torebki do mrożenia mleka, Canpoku albo Aventu, Medeli. Nie zajmują miejsca w zamrażarce, mają zamknięcie strunowe
            • mruwa9 Re: mala terrorystka 05.05.15, 21:15
              albo zwykle szklane sloiczki. Praktycznie nic nie kosztuja ( z odzysku).
            • ela.dzi Re: mala terrorystka 05.05.15, 21:47
              Najtańsze jakie znalazłam to Tufi.
          • mad_die Re: mala terrorystka 05.05.15, 21:33
            Po powrocie do pracy też można karmić :)
        • ela.dzi Re: mala terrorystka 05.05.15, 21:49
          To chyba zależy od kobiety, ja najwięcej ściągałam właśnie wieczorem.
          • agniecha.rych Re: mala terrorystka 05.05.15, 22:32
            A co do mrożenia, można mrozić w pojemniczkach na mocz?
            • mruwa9 Re: mala terrorystka 05.05.15, 22:39
              odradzam. Nie sa przeznaczone do przechowywania zywnosci, tluszcz z pokarmu moze wchodzic w reakcje chemiczna z plastikiem pojemnika.
              W moczu przeciez tluszczu nie ma.
            • ela.dzi Re: mala terrorystka 06.05.15, 08:57
              Nie wypowiem się, bo nie wiem. Z jednaj strony pojemniki są jałowe, ale prawda jest taka, że nie są przeznaczone do żywności. Ja zakupiłam takie woreczki, wtedy były najtańsze na rynku :

              www.bangla.pl/opinie/p11813/tufi-torebki-do-przechowywania-pokarmu
              Tylko miarka na woreczku zawyża ilość mleka, sama zapisywałam na woreczku dokładną ilość.
        • agniecha.rych Re: mala terrorystka 05.05.15, 22:27
          Masakra...jakbym czytała swoją historię :) nawet mąż i kot się zgadzają...mój Wisicycek kończy niedługo trzy miesiące i właśnie skończyliśmy trzy godzinny maraton jedzenie ciamkania i miłości...może obudzi się za 4h a może za 1h. Teraz już wiem że patent działający dzisiaj nie koniecznie musi działać jutro...jeżeli wczorajsza noc była koszmarem, bo budził się co godzine...to niekoniecznie dzisiaj też tak będzie. Ja też słyszałam od mam i teściowych...masz za mało pokarmu, masz słaby pokarm, dlaczego on nie śpi, powinien zjeść i spać 3h dzieci tak robią...a ja w swoim uporze i dzięki Dziewczynom z tego forum :-* siedziałam na kanapie po 12h i karmiłam. Nie wiem dlaczego ale o tym żadna mądra książka nie pisze...Teraz Młody już czasami pozwala odsapnąć w ciągu dnia ale nadal bywają dni płaskiego tyłka, studiowania programu tv i bolącego nadgarstka od książki. Dom zapuszczony, kot niedopieszczony, sterta prania, dwie suszarki prasowania...patrze i mam wyrzuty sumienia ale zmęczenie bierze góre...okres ochronny ze strony męża niestety już się skończył i znowu muszę być (nie) perfekcyjną panią domu. I może nie mam wielkiego doświadczenia ale jestem przekonana że najważniejsze to zufać sobie i dziecku i słuchać Dziewczyn na formum :) powodzenia dla mnie i dla Ciebie! ;)
          • agniecha.rych Re: mala terrorystka 05.05.15, 22:35
            Aha...i mając za mało pokarmu a może za bardzo wodnistego Młody przybierał 350 tygodniowo...na wodzie! Prawdziwy cud ;)
            • jak-kania-dzdzu Re: mala terrorystka 06.05.15, 07:32
              Tak, tak Agniecha, bo tylko my, kobiety mamy taką cudowną moc zamiany mleka w wodę! :D Żaden inny ssak tego nie potrafi, ani krowy, ani klacze ani kotki czy inne wielbłądzice, szympansice ;) Tylko kobiety jakieś ułomne pod względem ilości i 'tłustości' pokarmu :)
              Btw prasowanie odpuść, ja nie prasuję już ponad rok od kiedy młody się urodził, chłop sobie sam czasem koszule przejedzie żelazkiem jak mu trzeba, ręce ma, obie, zdrowe, sprawne.
          • Gość: Yumemi Re: mala terrorystka IP: 213.205.251.* 06.05.15, 09:13
            Ja tylko dodam ze u nas kot wlazil na kolana jak karmiłam :-)) A na ksiazke warto jakas podpórkę sobie zrobić.
            Ech gdzie te czasy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja