Gość: Lumaka
IP: *.197.120.232.threembb.co.uk
28.04.15, 10:15
Matylda ma 10 tyg i Jest wczesniakiem (35tc) urodzila sie dosc drobna 2400g i w szpitalu ciagle wisiala na cycku a i tak nie przybierala wiec kazali mi dawac butelke ale sie uparlam i odciagalam i podawalam swoje (ciagle karmienie, odciaganie, karmienie-zero snu) mloda ciagle plakala i nie spala, kazli mi ja ciagle na cycku trzymac i tak przez 3tyg! Myslalam, ze przez okno wyskocze. W koncu podalismy jej smoczek! Nikt na to wczesniej nie wpadl :) sytuacja znacznie lepsza ale mloda ciagle chce wisiec na cycu :/ ssie z 5-10 min, pociumka z 5 min, dwa lyki i znowu cmoka i tak godz schodzi :/ najgorzej jest w nocy- chce usnac przy cycu i buntuje sie w lozeczku nawet ze smokiem marudzi. Jak juz zasnie po ok 1h to budzi sie za chwile na jedzenie i possie znowu 5-10 min, zakrztusi sie i juz nie chce ssac a lozeczku wydaje dziwne dzwieki przez sen (warczy,steka) po 2h znowu pobudka bo nie dojadla i znowu ssie z 5min i zasypia, nie da sie jej dobudzic! Wiec znowu malo zjadla i wstaje za 1,5-2h i tak non stop! Juz nie mam sily, permentny brak snu mnie dobija! (Nie moge jej karmic na spiaco bo mam spory biust i zakrywa malej nosek wiec boje sie karmic na lezaco) Co radzicie?