13.02.16, 22:46
Witam się. Piszę na szybko bez wcześniejszego przeszukania forum więc proszę o wyrozumiałość. Karmię piersią 10 miesięczną córkę. Jestem teraz w ogromnym stresie dotyczącym rozwodu. Od 3 tygodni właściwie stres jest ciągły. Jem z rozsądku- bo przecież karmię to jeść powinnam. Tak sobie powtarzam. Jak się ma stres i nędzne odżywianie do karmienia? Mam wrażenie, że albo pokarmu jest mniej ale słabo wypływa.. Nie wiem. Właściwie dopiero dziś zwróciłam uwagę na to, że nie jest tak jak przed tym wszystkim. Z tego wszystkiego chudnę-powiedzmy że mam jeszcze z czego Ale za 5 kg już nie będę miała. Cóż począć? Jaki ma to wpływ na dziecko i karmienie? Dziękuję z góry za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • yumemi Re: Stres 14.02.16, 11:24
      Nagle chudniecie - moze byc wrazenie ze produkcja sie zmniejszyła ale wtedy organizm kondensuje wszyskie wartości odżywcze w mniejszej ilosci pokarmu. Dla Ciebie to jedynie sygnał ze dziecko moze chciec ssac czesciej - swoje wyciągnie.
      Pilnuj tylko zeby pic regularnie i normalne ilosci, jesc w miarę regularnie, moze jakas melisa dodatkowo. Musisz sie odżywiać - moze to zabrzmi głupio ale żaden facet nie jest wart tego zebys nadwerężala swoje zdrowie. Rozwód to ogromny stres, nie ma co udawać ze nie jest , ale musisz o siebie dbać.
      Dziecku nic nie bedzie - stres jest częścią zycia. Podczas wojny kobiety karmiły podczas bombardowan i musiały sobie radzić.
      Współczuje takiej sytuacji i zycze duzo sił.
      • ela.dzi Re: Stres 14.02.16, 12:07
        Tak samo kobiety w Afryce czy dżungli karmią mimo, że nie dojadają. Powodzenia :)
    • malwina.okrzesik Re: Stres 14.02.16, 18:54
      Odżywianie nie ma aż takiego związku z karmieniem, ale stres ma duży związek. Przy stresie blokuje się oksytocyna, czyli hormon powodujący wypływ pokarmu. Stąd uczucie że słabiej leci.
      Cóż począć ? Rozumiem, że stres nieunikniony, ale jednocześnie warto zrobić co się da, żeby dziecię miało jak najwięcej kontaktu z piersią. Ile się uda karmić, tyle będzie dobrze. Czasem życie niesie zbyt trudne wyzwania , także młodym mamom. Dużo sił życzę !!!
      • elphina Re: Stres 15.02.16, 12:07
        Dziękuję za odpowiedzi. Od wczoraj jest jakby lepiej-przemyślałam i poukładałam pewne sprawy. Poza tym doszłam do wniosku, że myśląc przy karmieniu o karmieniu jakoś to idzie. Rzeczywiście córcia zareagowała-nie pije częściej za to 2 x dłużej. Może damy radę jeszcze trochę, chociaż wydaje mi się, że niestety nie dojdziemy do 18 miesięcy jak u starszej :(
        • yumemi Re: Stres 15.02.16, 16:10
          A czemu nie mialabys karmic 18 mcy i dłużej?
          Jesli dziecko nie dostaje substytutow piersi typu smoczki, butelki, mm, kaszki na mm - nie ma szans zeby przedwcześnie sie odstawilo.
          • kasia_sroka Re: Stres 15.02.16, 17:54
            Nie dostaje. Muszę wrócić do pracy w związku ze zmianą sytuacji-to karmić mogę w nocy pewnie. a w dzień co? żadnego mleka? Nie rozmyślałam jeszcze o tym bo dużo mam na głowie.
            • kasia_sroka Re: Stres 15.02.16, 17:55
              nie przelogowałam się. ale nie szkodzi ;)
            • yumemi Re: Stres 15.02.16, 20:42
              Dziecko ma 10 mcy :-)) mozesz spokojnie karmic kiedy jestes w domu bez żadnych substytutow. W dzien tylko domowe dorosłe jedzenie. Jak wracasz z pracy karmisz na rzadanie plus weekendy, odciaganie zbedne tylko na poczatku moze byc trzeba w toalecie w pracy do uczucia ulgi odciagac - ja wrocilam do pracy jak corka miała 11 mcy, nie było mnie od 6 do 17 - Dostawała owsiankę na wodzie rano plus owoce, obiad etc jak wracalam z pracy karmiłam ile chciała.
              Luz, zero problemów z tym jakie mleko dac jak podac etc - ułatwienie kiedy dziecko chore etc
            • san_vito Re: Stres 15.02.16, 22:17
              A ja zle wspominam kp i pracowanie. Mialam zarwane noce i chodzilam wykonczona. Przy drugim dziecku chyba nie bede karmic piersia po powrocie. Tylko jaki wplyw na mlodzsza beda mialy choroby starszej.
              • yumemi Re: Stres 15.02.16, 23:06
                Ja miałam zarwane noce przy pierwszym gdzie odstawilam przed powrotem do pracy.. Nocne zabawy z kubkami, woda, zwracanie mm przy chorobie.
                Przy drugim mogłam przynajmniej spac z dzieckiem obok przy piersi - duzo łatwiej. Wracalam z pracy, dziecko na piers, dla mnie luz i odpoczynek :-)
                • elphina Re: Stres 16.02.16, 22:42
                  Po problemach jedzeniowych pierwszej córki jestem przewrażliwiona na punkcie jedzenia. Boję się jakoś podskórnie, że będzie miała za mało tego mleka. Nie ukrywam też, że boję się właśnie wykończenia nocnego. Chociaż z drugiej strony może spróbujemy. W tej chwili mała dostaje pierś jak się budzi 5-5.30, śniadanie np platki jaglane z owocami czy jajecznica na parze itp 7.30-8, pierś do drzemki koło 11, 12.30 obiad-zjada sporo, 14.30 pierś, 16 jakiś podwieczorek i około 18 pierś do spania. W nocy budzi się ze 2 razy plus między 4-5.30 śpi ze mną bo ciumka co chwilę. Nad ranem słabo śpi. Czyli skoro w dzień życzy sobie te kilka razy mleko to kiedy ona to nadrobi? Nie będzie wcale spała w nocy chyba.. Pójdę z falą chyba i może się uda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka