Dodaj do ulubionych

powrót do pracy a karmienie

24.01.05, 00:10
Wrócę do pracy jak mój mały będzie miał skończone 5 miesięcy, chciałabym
dalej karmić go piersią ( będe sciągać pokarm) , ale pewnie tzreba go będzie
dokarmiać. co radzicie: piers + mleko zastępcze czy pierś+ coś już stałego (
npo marchewka albo jakaś kaszka, w skelpach jest już dużo produktów od 5
miesiąca)?
Boję się że jak posmakuje innego smaku(coś ze słoiczka) to mleka z piersi już
nie będzie chciał.
Pozdr
Klara
Obserwuj wątek
    • biealka Re: powrót do pracy a karmienie 24.01.05, 09:17
      Moja córcia ma 5,5 miesiąca. Pracuję od prawie dwóch. Mleko sztuczne nie
      wchodziło w grę, bo mała ma uczulenie na białko a Pepti albo Nutramigenu pić
      nie chciała. Zapasy robiłam od października ale problem był taki, że nie
      chciała w ogóle pić z butelki, nawet mojego mleka. Jakoś się wszystko ułożyło.
      Je łyżeczką kaszkę Bobo Vita (na moim mleku), ale nie za gęstą - łyżeczkę
      kaszki na 50 ml mleka. Babcia dodaje jej do tego czasem troszkę owoców, bo
      samych jeść nie chce. Z zupek lubiła tylko jarzynkę z cielęcinką Gerbera, ale
      teraz coraz więcej je z wyraźną chęcią. Pierś nadal jest the best, więc nie
      obawiaj się, że Ci maleństwo nie będzie chciało ssać. W sklepach jest bardzo
      dużo produktów od piątego i szóstego miesiąca życia, jest w czym wybierać, sama
      szybko zorientujesz się co Twój maluszek lubi bardziej a co mniej. I nie
      stresuj się, gdy na początku zje jedną łyżeczkę albo dwie, musi mieć czas, żeby
      się przyzwyczaić do nowego smaku i nowej konsystencji. W pracy ściągam około
      180 ml pokarmu i to mojej Julce wystarcza na następny dzień plus zupka. Trzymaj
      się.
      • klara29 Re: powrót do pracy a karmienie 24.01.05, 23:48
        Mój pije z butelki i moje i Bebilon więc chyba nie będzie problemu, ale chyba
        rzeczywiście wprowadzę mu jakąś zupkę lub kaszkę, dzięki:)
        180ml to super, mój synek jak go czasami zostawiam na 3-4 godziny porafi wypić
        120 jednorazowo i domaga się jeszcze, więc nie wiem ile będe musiała ściągnąć w
        pracy, zeby go zadowolić:)Zobaczymy, wszystko przede mną , mam jeszcze 1,5
        miesiąca " błogiego lenistwa":)
        Pozdrawiam,
        • biealka Re: powrót do pracy a karmienie 25.01.05, 09:29
          Możesz już ściągać i mrozić. Będzie zapas w razie draki. Jesteś szczęściara, że
          Twój maluszek je z butelki, ja musiałabym zastosować drastyczną metodę, tzn
          odstawić całkowicie Julkę od piersi, tak jak to zrobiłam 10 lat temu ze starszą
          córką, ale Ola miała wtedy już 10 miesięcy, teraz jest na to za wcześnie.
          Pomęczę się jeszcze trochę, najgorsze są noce, bo moja Mała jakby chciała
          najeść się na zapas i budzi się co godzinę. Jestem w pracy czasem nieprzytomna,
          ale pocieszam się, że to nie będzie trwało wiecznie. Na razie ciesz się
          wolnością, a potem będzie tak, że w pracy będziesz odpoczywać od dziecka, a w
          domu od pracy. Będzie fajnie. Pozdrawiam.
    • agahy Re: powrót do pracy a karmienie 25.01.05, 11:49
      ja wróciłam do pracy jak moja mała miała niecałe 4 miesiące. Wtedy dostawała
      moje mleko zagęszczone sztuczną kaszką - ŁYŻECZKA, bo z butelki mleka nie jada.
      Zaczęłam - za namową lekarki - wprowadzać jej zupki - najpierw warzywne, jak
      skończyła 5 mies. - z mięskiem, deserki. A cyca dalej je - rano przed moim
      wyjsciem do pracy, po powrocie z pracy i w nocy. Pozdrawiam. Aga
    • yellow1 Re: powrót do pracy a karmienie 25.01.05, 12:08
      Moja corka za pare dni skonczy 5 miesiecy, ja juz pracuje. Od skonczonego 4 m-
      ca podaje jej deserki, zupy i kasze (kasze je lyzeczka, nie chce ssac z butli).
      Teraz, kiedy mnie nie ma (w tym czasie wypadaja 2-3 karmienia), dostaje
      sloiczek zupy lub kasze z owocami, w miedzyczasie, jesli ma ochote, je jablko
      lub deser ze sloiczka; jeden raz podczas moje nieobecnosci dostaje sciagniete
      wczesniej mleko. Mam malutki zapas mleka (na 3 dni), mroze je w sloikach po
      zupkach. Tak mysle (oczywiscie to zalezy jak dlugo pracujesz i jak czesto synek
      je): przed praca nakarm synka, potem niech zje np. kaszke lub zupke, zostaw
      butle sciagnietego mleka na drugi posilek i ewentualnie na trzeci, jesli do tej
      pory nie wrocisz, niech zje deserek. A potem cycus :) Mysle, ze nie masz sie
      obawiac, ze synek nie bedzie chcial ssac piersi, moja corka dopada do cyca jak
      smok :) Pozdrawiam :)
    • joanna_poz Re: powrót do pracy a karmienie 25.01.05, 14:05
      Od 3 dni pracuję - synek skonczył 6 miesięcy.
      Ponieważ uporczywie nie dawał się przekonać do picia z butelki od poczatku 5
      miesiąca zaczeliśmy wprowadzać nowe pokarmy: kaszki, soczki, zupki i owoce.
      Na szczeście synek był bardzo "otwarty" na nowe smaki, dlatego teraz nie mamy
      problemu. Nasz plan żywieniowy wygląda teraz następująco: rano przed pracą
      karmie piersią, ok. 10 przed spaniem kaszka, po spaniu, przed spacerkiem -
      zupa, po spacerze - deserek owocowy. Do picia soczki. Po moim powrocie - znowu
      piers. I zapewniam Cie, że nadal piers to najlepszy przyjaciel:) Do jedzenia i
      przytulania się:)
      Pozdrawiam,
      Joanna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka