Dodaj do ulubionych

---PORADNIA LAKTACYJNA---

28.10.05, 22:22
Witam,
hmmm... sądziłam, że mi się uda już karmić piersią, ale niestety.. Ciągle coś
nie jest tak, jak powinno. Jestem po cesarce, pokarm pokazał sie w 5-6 dobie
po porodzie, a syn był na butli w szpitalu (NAN1). Potem w domu też, bo pierś
odrzucał. Chcę się udać na wizytę do poradni laktacyjnej. Czy któraś z Was
taką wizytę ma już za sobą? Jak było? Czy pomogło? Czy było trudno? I czy w
końcu karmicie piersią?
Mój Juliuszek jest żywym niemowlaczkiem, baaardzo się denerwuje, jak mu za
wolno mleko leci, jak wspomóc tę laktację, jak sprawdzić, czy ja te mleko mam
w wystarczającej ilości dla mojego 6-cio tygodniowego syneczka.
Poproszę Was też o adresy i telefony poradni laktacyjnych w Warszawie. Może
polecacie kogoś szczególnie?

Pozdrawiam,
Ania :)


Pozdrawiam serdecznie :)

Obserwuj wątek
    • maff1 Re: ---PORADNIA LAKTACYJNA--- 28.10.05, 22:40
      ja mogę polecić Poradnię Laktacyjną Bona Mater
      www.bonamater.waw.pl/glowna.php
      wizyta trwa godzine w poradni, lub jesli domowa to dłuzej. Nie wyjdziesz z
      wizyty jesli bedziesz miała pytania i wątpliwosci.
      Konsultantki mają miedzynarodowy certyfikat potwierdzający posiadanie wiedzy
      ponadprzecietnej jesli chodzi o karmienie piersią. Sa bardzo przyjazne i w ich
      obecności bedziesz sie czuła dobrze.
      Na stronie Bona Mater znajdziesz zakładkę Kontakt - tam jest podany nr telefonu
      by umówić wizytę. Przyjmują na Żytniej, niedaleko szpitala na Żelaznej.
      pozdrawiam
    • aga_zetka Re: ---PORADNIA LAKTACYJNA--- 30.10.05, 15:51
      Ja również mogę bardzo polecić poradnię laktacyjną BONAMATER, z której miałam
      przyjemność korzystać. Bardzo miło wspominam p. Anię Komaszyńską - doradcę
      laktacyjnego z międzynarodowym certyfikatem.
      Podobnie jak Ty miałam cesarkę, którą wykonano mi w pełnej narkozie. Mój synek
      był dokarmiany w szpitalu przez strzykawkę, a ja w domu dokarmiałam do przez
      butelkę. Po 7 tygodniach zgłosiłam się do poradni i problem laktacji w moim
      przypadku został rozwiązany. Nadal karmię piersią, a synek ma już 6,5 m-ca.
      W moim przypadku pomógł odpoczynek, sen (przeniosłam się do innego pokoju i nie
      spałam z dzieckiem), regularne posiłki (paczki żywnościowe przysyłali mi
      rodzice) i pomoc w domu (na 3 - 4 godziny wpadała koleżanka). Zmęczenie
      fizyczne, psychiczne i brak snu lub jedzenia bardzo zaburzają laktację.
    • agusia99 Re: ---PORADNIA LAKTACYJNA--- 01.11.05, 00:01
      Witaj Osesku!
      Bez opieki lekarki z poradni laktacyjnej nie dałabym rady wykarmić starszego
      synka. Też miałam cesarkę (z powodu miednicowego ułożenia Mateuszka), na
      szczęście wykonaną ze znieczuleniem zewnątrzoponowym. Nic to. Po 3 dniach
      przybiegł do pokoju neonatolog i stwierdził, że synek za mało się rusza, bo nie
      chce niepotrzebnie wydatkować energii - wyniszcza się. Piłam herbatkę mlekopędną
      - Fitomix i tak jakoś dotrwaliśmy do 3 tygodnia. Potem wizyta w przychodni.
      Diagnoza lekarki - dziecko wyniszczone. I stwierdzenie położnej, która dotknęła
      moich piersi - "Takimi piersiami chce pani karmić? Przecież tu nie ma mleka!".
      Dostaliśmy receptę na 2 op. Nutramigenu i wróciliśmy do domu. Cóż, po tych
      przeżyciach, na następny dzień trafiliśmy do naszej kochanej Pani Doktor (jest
      pediatrą i doradcą laktacyjnym w jednej osobie) Kasi Pakuły (pracuje w szpitalu
      na Żelaznej) i dopiero wtedy ona podbudowała moją wiarę, że mogę wykarmić własne
      dziecko. Rozpoczął się trudny, ale zarazem najpiękniejszy okres w naszym życiu
      naszej 3 osobowej rodzinki. A doktor Kasia dopingowała nas w nim gorąco.
      Tak więc nie zwlekaj - jeśli chcesz, korzystaj z porady doświadczonej osoby.
      Kontakt z dr Pakułą (przez Fundację przy szpitalu na Żelaznej): 536 93 23 do
      por. laktacyjnej.
      Pozdrawiam i życzę jak najdłuższego karmienia :)
      Aga z rodzinką
      • maff1 Re: ---PORADNIA LAKTACYJNA--- 02.11.05, 09:51
        w uzupełnieniu:
        Konsultantki z Bona Mater pracują zawodowo w Szpitalu na Żelaznej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka