Dodaj do ulubionych

stresujace karmienie

22.11.05, 14:00
coraz bardziej stresuje mnie karmienie piersia. Wiem, ze to jest dla dziecka najlepsze, tylko to mnie trzyma. Piersi sa miekkie, mala nie zawsze chce ssac. Byc moze mam malo pokarmu ze stresu, byc moze powinnam przelamac te bledne kolo, przystawiac mala do piersi caly dzien non stop, zeby mleka bylo wiecej. Ale to sie wiaze z placzem z glodu, nie mam sily tego sluchac. Pozyczalam juz laktatory, przez kilka dni bylo lepiej, ale wracalo do stanu poprzedniego. Mimo najszczerszych checi psychicznych jest coraz gorzej. I najgorzej, ze mnie to meczy bardzo. Zle sie z tym czuje, chociaz wole dac malej butle niz sluchac jej wrzasku.
Jest jeszcze ktoras mama w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • aga55jaga Re: stresujace karmienie 22.11.05, 15:46
      miękkie piersi nie oznaczają iż mleka jest za mało - wręcz przeciwnie to znak
      unormowanej laktacji.
      W jakim wieku jest twoja córeczka?
    • dagamama Re: stresujace karmienie 22.11.05, 15:50
      stres jest największym wrogiem karmienia - wiem bo też sama bardzo się
      stresowałam
      teraz mój synek ma 17 miesięcy a ja nadal karmię go piersią
      spróbuj coś na uspokojenie: herbatka z melisy, lampka czerwonego wina, coś
      homeopatycznego na stres
      a na laktację: ziółka Fitomix, piwo Karmi (ostatnio w knajpce wypiłam 2 butelki
      i myślałam że mnie "zaleje" mlekiem ;-) !)

      powodzenia

      Daga
    • niewinna Re: stresujace karmienie 22.11.05, 16:12
      Hej ja tak karmię już 3 miesiące , butli jeszcze nie podałam ale jestem blisko.
      Już nie wytrzymuje szarpania się przy cycku i ryków. Przyczyna takiego
      zachowania pozostaje dla mnie ciągle tajemnicą. Mała jest już 2 miesiące na
      samej piersi a poprawy w ssaniu nie widać. Teraz ratują mnie kapturki ale pewnie
      dłużej nie pociągnę. A stres to mnie już dawno zabił i to zależy od psychiki czy
      bedziesz w stanie to przetrwać czy nie. Mi tam zadna melisa nie pomaga jak mam
      za sobą 8 godzinnych karmień z szarpaniem i płaczem. Zrób tak żeby Tobie było
      dobrze a dziecko na tym tylko skorzysta. Pozdrawiam!
      • mj77 mam już dość 22.11.05, 18:28
        dziś przystawiałam cały dzień, żeby mleczka było tyle, ile mała chce. Ssała krótko, ale intensywnie, kończyłyśmy, kiedy mała zaczynała wypluwać, szarpać i piszczeć. I tak calutki dzień. Spała też niewiele, tzn. bardzo krótko, bo pewnie głód nie pozwalał jej spać. Przed 18 się zaczęło, widać, że była zmęczona, ale nie mogła zasnąć, piersi też nie chciała ssać, przy kilkakrotnym przystawianiu po prostu wyła. Skapitulowałam, bo też już wyszłam z siebie i ryczałam jak bóbr. Podałam bebilon. Nie skończyła całego mleczka, bo usnęła. I tak śpi spokojnie do teraz. A ja obiecuję sobie, że przestanę ją tak dręczyć, bo sama nie chciałabym być cały dzień głodna
        Nie wiem co o tym myśleć. Zaopatrzę się chyba w poważny laktator i kiedy mała nie będzie chciała cyca, po prostu ściągnę i podam w butelce
        aha, córka ma 11 tygodni
        a ja piję cały czas herbatkę hipp, karmi i melisę
        • aga55jaga Re: mam już dość 22.11.05, 19:16
          maluchy tak mają nie wiem dlaczego- to była też dla mnie tajemnica niewiadomo
          dlaczego płacz. Wszystko wydaje się być ok a tu ryk. Ja często rozbierałam
          dzieci w trakcie takich ekscesów i na golaska przytulałam je do piersi - może
          to nieco ekscentryczne ale pomagało
        • dagamama Re: mam już dość 23.11.05, 10:41
          z moim synkiem było podobnie - po kilku chwilach ssania puszczał pierś i bardzo
          sie denerwował, chwytał znów i znów puszczał - po kilku tygodniach takich
          cyrków za każdym razem gdy się zaczynał złościć podnosiłam go do pionu, gdy mu
          się odbiło ponownie ssał cycusia - w ciągu jednego karmienia podnosiłam go do
          pionu kilka razy
          gdy potrafił już podnosić główkę karmiłam go leżąc na plecach (dzidziuś
          brzuszkiem do mojego brzuszka) - gdy chciało mu sie odbić podnosił główke i
          potem jadł dalej - jak się najadł to zazwyczaj zasypiał
        • mruwa9 Re: mam już dość 23.11.05, 11:03
          IMHO dziecko jest nerwowe i nie chce spac nie dlatego, ze masz malo pokarmu,
          tylko dlatego, ze Ty jestes nerwowa. Moze latwo mi sie mowi: wyluzuj, ale to Ty
          musisz przerwac bledne kolo i nie wpadac w obsesje laktacyjna. Sama napij sie
          herbatki uspokajajacej lub czegos w tym stylu, sprobuj sie polozyc z dzieckiem
          w lozku przy piersi i zdrzemnac przy okazji, a mala niech ssie, ile ma ochote.
          W pierwszej kolejnosci Ty sie musisz wyluzowac, a nie myslec non stop o
          pokarmie, laktatorach i glodowce dziecka. Sika? Kupy robi? Przybiera na wadze?
          Wybierz sie do poradni, zeby zwazyc dziecko i uspokoj sie. Przestan sie
          zamartwaic, uwierz, ze piersi produkuja tyle pokarmu, ile mala potrzebuje, bez
          wzgledu na wielkosc i "konsystencje" biustu. Laktator olej, bo podajac
          odciagniety pokarm z butelki latwo rozkojarzyc (i zmniejszyc) laktacje, dziecko
          jest o wiele skuteczniejszym laktatorem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka