Dodaj do ulubionych

problemy z karmieniem

16.03.06, 15:35
już nie wiem jak sobie poradzić więc piszę, może jeszcze znajdzie sie jakać
pomoc. Miałam cc po której pojawiły sie komplikacje, podawali mi sporo leków
więc karmić zaczęłam dopiwero po 5 dobie - i tragedia :( pokarmu miałam
bardzo mało(nawał zdążył minąć) a do tego Mała zachowywała sie jakby miała
alergie na moje piersi, od początku była karmiona butelką więc brodawek nie
umiała dobrze złapać. a panie pielęgniarki zamiast mi pomagać to po kilku
minutach nieudanych prób zabierały Małą i same karmiły butelką. dopiero po 2
dniach któraś wpadła na to, że może spróbować przez kapturki- i udało się,
ale pokarmu już prawie wcale nie było. wróciłam do domu... i robie wszystko
żeby zacząć karmić tylko piersią ale nic z tego. przystawiam córeczke co 3
godziny, ale odrazu jest potworny płacz(bo nie leci tyle ile by chciała) no i
komentarze bliskich(że tylko ją męcze, że i tak nie bede miała pokarmu, itp) -
więc biore butelke, i po sprawie... Mimo wszystko jednak chce karmić, czuje
sie źle przez to, że mi nie wychodzi... już trace nadzieje, próbowałam
odciągać ale poleciało tylko kilka kropli(i tu znów pytania domowników ile
odciągnęłam i komentarze) wiec straciłam nadzieje... masowałam piersi, cały
czas biore te granulki homeopatyczne, pije karmi, zioła, co jakiś czas
przystawiam Małą... i nic :((( prosze pomóżcie mi, doradźcie coś... jest
jeszcze jakaś szansa, że zaczne normalnie karmić? co mam robić???
Obserwuj wątek
    • maja45 Re: problemy z karmieniem 16.03.06, 20:44
      Możesz spróbować połozyc sie z dzieckiem do łozka na cały dzień i podawać jej
      pierś no-stop-jeśli oczywiście masz taką mozliwosć.
      spróbuj sie uspokoić i zrelaksowac-pokarm rodzi się w głowie.Zestresowana mama
      karmić nie będzie-pod wpływem stresu kurczą sie kanaliki i mleko slabo wypływa-
      to z kolei zniechęca dzieciaczka do ssania i koło sie zamyka:-(
      Jeśli masz możliwość pokaż dziecko i swój spośób karmienia certyfikowanemu
      (czyli takiemu, który zdal międzynarodowy egzamin)doradcy laktacyjnemu-może
      powodem jest zła technika karmienia.
      Wykaz doradców laktacyjnch znajduje się na stronie :
      www.laktacja.plPzdr.
      M.
      • maja45 Re: I jeszcze raz 16.03.06, 20:48
        www.laktacja.pl
        • julca2 Re:dodam 17.03.06, 12:50
          dziewczyny ktore mialy cc w szpitalu odciagaly sobie pokarm ile wlezie,
          polecam, bo wlasnie sama wczoraj kupilam laktator reczny avent, pokarm
          stopniowo wzrasta. nie sluchaj nikogo, komentowac zawsze latwiej i doradzac.
          wez sie za siebie tak jak ja. moge podac namiar w w-wie na zakup tanszego bo
          kosztowal 99 zl laktatora, a te reczne z apteki sa zle i strasznie boli przy
          odciaganiu, czym szybciej tym lepiej, ew. mozesz kupic na allegoro
          • stanowcza Re:dodam 17.03.06, 17:44
            przy problemach z karmieniem reczyn laktator jest za slaby, ja tez przed
            porodem kupilam reczny avent isis, najlepszy z recznych, a jak przyszla chwila
            proby, to maz szybko pojechal do poradni laktacyjnej wypozyczyc elektryczny i
            używam go do teraz - medela lactina electric plus, jest super, ale nie do
            kupienia, kosztuje 2800.
            ja zastanawiam sie nad kupnem elektrycznego, tez firmy medela.
            moje dziecko dostaje pokarm tylko dzieki laktatorowi, w tej chwili mala ma 7
            tygodni, a problemy zaczęły się dwa tygodnie po porodzie i walczę z nimi do
            teraz, już nie raz chciałam spalić pokarm farmakologicznie, potem zaczęłam pić
            szałwię aby zahamować laktację, jednak pokarm cały czas był, niedużo, ok. 300-
            350 na dobę, ale zawsze coś. A teraz to mi się małej żal zrobiło (poraz n-ty),
            żesiedzi na sztucznych prochach i ściągam elektrycznym ile się da, aby miała na
            każde karmienie, jak dotąd udaje mi się uzbierać na 2-3 z 5 na dobę...
      • ahima Re: problemy z karmieniem 18.03.06, 11:34
        maja45 napisała:
        -pokarm rodzi się w głowie

        nie, pokarm rodzi sie w piersi, a takie stwierdzenia są jeszcze bardziej
        stresujące, bo jak nie mam pokarmu to co, mam coś nie tak z głowo???
        Jeśli chcesz karmić piersią zrób wszystko co jest możliwe, czyli częste
        przystawianie, herbatki laktacyjne, granulki o których piszesz. Jeśli się nie
        uda, to odciągaj ile się da, karm ile się da, a resztę dokarmiaj. Ty masz być
        szczęśliwą Mamą, a Twoje dziecko najedzonym, przybierającym na wadze, również
        szczęśliwym bobaskiem. Nerwy nie służą Tobie i dziecku. A dokarmianie nie
        świadczy o złym zachowaniu Matki. Poz atym nie każda kobieta może karmić
        piersią wbrew temu co mówią doradcy laktacyjni. Na rodzinę i znajomych nie da
        się nie zwracać uwagi, ale może warto im otwarcie powiedzieć na czym Ci zależy
        i że bardziej potrzebujesz wsparcia niż krytyki. Takie postawienie sprawy bywa
        pomocne.
        Życzę dużo dobrych emocji... :)
        ahima
    • katutek Re: problemy z karmieniem 17.03.06, 15:26
      najlepiej wygoń wszystkich bliskich ( żartuję) Karm jak najczęściej a nie tylko co trzy godziny. Postaraj się nie słuchać nieżyczliwych i jak najbardziej uwierzyć w siebie a na pewno się uda. Powodzenia
    • aaniac Re: problemy z karmieniem 17.03.06, 18:13
      Tak jakbym widziała siebie sprzed kilku miesięcy...dokładnie miałam to
      samo.Tyle, ze mój MążBAAARDZO mnie wspierał!!!Dzięki niemu nie poddałam się i
      Karol jest tylko na cycusiu-już4,5miesiąca!!!:)Przystawiałam Synka baaardzo
      często, odciągałam pokarm i po 3,4 tygodniach PIERWSZY SUKCES-CAŁY DZIEŃ BEZ
      DOKARMIANIA!!! Trzymam baaardzo mocno kciuki za Ciebie! Nie poddawaj się! Buziaki!:)
      • siegrun Re: problemy z karmieniem 22.03.06, 16:35
        Mialam podobny probem z pierwszym dzieckiem.Dzien wygladal mniej wiecej tak, ze
        staralam sie karmic przez kapturek ok 15 minut, zeby nie zmeczyc dziecka, potem
        dawalam butelke z odciagnietym pokarmem, a po tym wszystkim odciagalam mleko.
        Liczyla sie kazda kropla odciagnietego pokarmu. Wieczorem niestety bylam juz
        tak skonana ze okolo 23.00 maz dawal butelke z mieszanka. Po niecalych trzech
        miesiacach sprawa sie unormowala. A jezeli chodzi o rezygnacje z kapturka jak
        juz bobas zaskoczy? Co kilka dni obcinac o 1 mm. Az w koncu bedziesz mogla
        karmic bez niego. Mnie sie udalo i potem karmilam mala ponad 2 lata.
        Powodzenia i cierpliwosci.
    • aaniac Re: problemy z karmieniem 17.03.06, 18:20
      aha-picie karmi, to tylko mit-każda porcja alkoholu jest szkodliwa:(.Myślę,że
      musisz sobie odpuścić uwagi złośliwych osób-mniej stresu, dziecko i Ty weselsze,
      no i więcej mleczka:)Pozrdawiam!
    • pustynniczka Re: problemy z karmieniem 18.03.06, 10:47
      dziękuje Wam za wszystkie rady, czytam to, nabieram nowej wiary i nadziei - a
      później wracam do rzeczywistości i poddaję sie... najgorsze jest to, że nie mam
      nikogo kto by mnie wspierał, ojciec dziecka krótko przed porodem nas zostawił.
      staram sie przystawiac Małą, ale gdy tylko zaczyna sie niecierpliwić że mało
      leci to płacze a wtedy wszyscy domownicy sie nad nią litują, mówią żebym jej
      nie meczyła że i tak nic z tego nie bedzie. i jak tu mówić czy chociaż myslec o
      sukcesie? chyba dam już sobie spokój... :(
    • f-uncia Re: problemy z karmieniem 19.03.06, 12:52
      Moze kup sobie reczny laktator medeli (jakies 50-70 zl)
      [www.intertom.com.pl - na tej stronie znajdziesz wsrod dystrybutorow
      miejsca gdzie mozna kupic i wypozyczyc sprzet] i wypozycz modul elektryczny.
      Koszt okolo 5 zl na dobe. W ten sposob mam nadzieje szybko poudzisz laktacje i
      potem taki profesjonalny zestaw bedzie zbedny. Nie przejmuj sie iloscia, bo ta
      ilosc bedzie wzrastac im wiecej bedziesz karmic. Teraz jest ci ciezko bo
      maluszek potrzebuje o wiele wiecej niz zaraz po porodzie, a ty nie nadazylas za
      nim. Faktycznie przydalby ci sie sprawdzony doradca laktacyjny. A jeszcze co do
      samego odciagania, to mimo ze nie mialam wiekszych problemow, nie umialam
      poczatkowo sciagnac laktatorem wiecej niz pare kropelek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka