moninia2000
03.04.06, 17:05
Witajcie!
Karmie piersia nasza coreczke od urodzenia Jej juz 7 miesiecy temu. Jednak
ostatnio bardzo sie zmartwilam, gdyz wykryto mi lekka anemie i powazne braki
witamin oraz mineralow... Jestem baaardzo slaba, nie mam sil na nic,
apatyczna dosc i spiaca wiecznie.. Coreczka okaz zdrowia i lobuziara. Kocham
ja nad zycie, zawsze chcialam dlugo karmic piersia, jednak nakazano mi od
zaraz odstawic. Powod: problemy zdrowotne.
JA walcze, biore dodatki,minearly,witaminy itp..i powolutku odstawiam, choc
nie chce calkowicie.. jak to widzicie?
Ktos byl moze w podobnej sytuacji?
NA razie doszlysmy do tego, iz karmie tylko 1 lub 2 razy dziennie i w nocy.
Ostatnio na szczescie Majeczka je tylko raz w nocy (i to juz w sumie nad
ranem), widac jedzonko za dnia pomaga Jej.
Jednak nie jest zbyt chetna do jedzenia, szczegolnie rano. NA kolacje jeszcze
nic nie chce procz piersi.. W sumie najlepiej obiadki wcina, choc zdarza sie
ze i one odchodza w odstawke.. Dzis np.zjadla troche kaszki (sukces, na
spacerze je lepiej) ale obiadku maluutko. Potem daje Jej piers i nyny.
Jeszcze spi, a wiec moge spokojnie napisac tutaj..
Prosze o porady..
Na codzien nie mam pomocy, jestem z malenka sama caly dzien, maz pracuje..
W weekendy pomaga mi cudownie i wlasciwie sam przejmuje stery.
Buziaki dla wszystkich zmeczonych, anemicznych czy chorych mam, ktore wciaz
chca karmic, ale pamietaja tez o swoim zdrowiu.
I dla tych zdrowych!;-))