26.06.06, 17:44
cześć!

jestem mamą trzymiesięcznej Oliwii kiedy moja córcia miała dwa miesiące mój
pediatra nakazał mi jeść truskawki po to aby dziecko nie było alergikiem od
tamtej pory codziennie włączłam do mojej diety nowe potrawy (pod warunkiem że
nie było reakcji ze strony dziecka) i dzisiaj jem juz wszystko nabiał też :)
poza ogórkami i roślinami strączkowymi! (tego nie wolno)
Obserwuj wątek
    • agaa_p Re: truskawki 26.06.06, 18:25
      to dziwne bo wszyscy truskawki odradzaja
    • jakw Re: truskawki 26.06.06, 18:33
      Bez przesady, ogórki jadłam od samego początku i nie bardzo widzę powody
      "niewolności" . Nabiał zreszta też.
      • ewa_mewa Re: truskawki 26.06.06, 20:30
        Truskawki jadłam od dnia porodu (Mały ma 3 tygodnie), tak samo mleko krowie i
        ogólnie nabiał. Na razie żadnych objawów. Nie dajcie sie zwariować, to że
        truskawki mogą uczulać nie znaczy że automatycznie każdego alergizują. Po prostu
        trzeba spróbować i obserwować reakcję. A matkom unikającym nabiału z powodu
        rzekomych alergii gratuluję - efekty w postaci osteoporozy będziecie obserwować
        już niedługo.
        • arsz Re: truskawki 27.06.06, 15:39
          Też byłam tak nastawiona do 5 tygodnia.
          Niektóre matki, jeśli mają wiedzę na temat alergii, to unikają nabiału i wiedzą co robią.
          W każdym razie generalizowanie to największy problem na forum.
          Jak ktoś je - na zdrowie. Jak nie ma objawów, jeszcze lepiej. Tylko się cieszyć. Ale teoretycznie może uczulać wszystko i nie ma się co nastawiać.
    • ameraa Re: truskawki 26.06.06, 20:58
      a czym to sie różnia te nieszczęsne ogórki od pozostałych surowych warzyw
      (pomijając fakt, że w 90% składają się z wody), że szczególnie ich nie można
      spozywać???? Bardzo mnie to ciekawi bo pierwsze słyszę...
    • moreno500 Re: truskawki 26.06.06, 21:07
      ja truskawek nie próbuję, bo sama jestem uczulona, ale zjadłoby się, oj
      zjadło...
    • mathiola Re: truskawki 26.06.06, 21:29
      Moje malenstwa skonczyly miesica, jem wszystko (prawie): nabial, owoce, warzywa
      (nawet czosnek), pije kawe w umiarkowanych ilosciach, jutro zamierzam
      skosztowac truskawek - (bo czeresni juz probowalam i bylo ok), wlaczam
      stopniowo i obserwuje, dzieciaczki na razie ok, pominawszy jedna przygode
      krostkowa ktore okazaly sie byc potowkami :) Dieta matki karmiacej pt. bulka z
      margaryna na wszelki wypadek to czysty idiotyzm.
    • deni10 Re: truskawki 26.06.06, 22:14
      truszkawek jeszcze nie jadłam, ale co do nabiału, to niestety nie jadam (popijam
      wapno), ale nie ze względu na skazę białkową ale na kolkę. Moja mała
      (12tyg)miała straszne kolki i P. dr. zasugerowała odstawienie nabiału- pomogło.
      Przy kolejnych próbach, typu kanapka z żółtym serem- kolka wracała.a truskawek
      spróbóję...
      • ameraa Re: truskawki 26.06.06, 22:19
        Wiesz co deni, a może spróbuj jogurty naturalne i kefiry. Ser żółty ogólnie jest
        ciężkostrawny (nawet dla dorosłego człowieka). Mój mały tez zwijał się po nim w
        kłębek. Ale jogurt albo kefir jem codziennie i wwzystko ok.
        A nadla chciałabym sie dowiedzieć co z tym ogórkiem
        • deni10 Re: truskawki 27.06.06, 14:27
          Ja jem ogórki i wszystko jest ok. Może chodzi o sposób chodowania ogórków, skoro
          to sama woda, to pewnie całe świństwo z nawozów się wchłania (?) Myślę, że
          teraz, bdy pojawią się te prawdziwe a nie szklarniane to będzie ok, ale to tylko
          przypuszczenia.
          • zabolek27 Re: truskawki 27.06.06, 14:38
            a czy lody mozna jesc?
            • agaa_p Re: truskawki 27.06.06, 18:58
              esli chodzi o nowalijki to odradza się je ze względu na to, że są "podpędzane"
              chemicznie. W przypadku truskawek, to mówiła mi jedna z doktorek, że mogą one
              ujawniać reakcje alergiczne w dużo późniejszym czasie, tak że nawet po roku
              może się okazać, że dziecko ma alergie i to wcale nie koniecznie na truskawki.
              Niesety nie podała mi na potwierdzenie żadnego źródła badawczego, coś co
              mogłoby uwiarygodnić tę opinię. A wielka szkoda i trudno w takim przypadku
              uważać jej słowa za wiarygodne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka