Dodaj do ulubionych

Menu 9 miesieczniaka???

09.07.06, 11:15
Drogie forumowiczki i pani Moniko
Zastanawiam sie co moge wprowadzic do do diety mojej coreczki, ktora jest
karmiona piersia. Do tej pory podawalam jej 3 posilki kaszke rano i wieczorem
pomiedzy zupke, i owoce w formie przekaski oraz wode do picia.Jednak
wiekszosc posilkow stonowi piers, ktorej corcia domaga sie bardzo czesto.
Troche ja tez do tego przyzwyczilam, bo jet mi po prostu wygodniej, zajmuje
sie nia sama i w natloku roznych obowiazkow brakuje mi konsekwencji co do
karmienia. Zupki natomiast, sa raczej ze sloiczka z miesem np indyk, wolowina
i mix warzywny, czsami podaje jej takie nowosci (sloiczkowe) jak spagetti i
to jej bardzo smakuje. Stad moje kolejne pytanie czy nie za wczesnie na
makaron, pomidory, ser zolty, (choc na opakowaniu tegoz sloiczka jest wiek po
7miesiacu)?
Bede ogromnie wdzieczna za odpowiedzi i pomysly kulinarne innych mam.
Obserwuj wątek
    • kazia79 Re: Menu 9 miesieczniaka??? 09.07.06, 20:29
      ja bardzo chętnie podaję mojej córci (we wtorek bedzie 9 m-cy) na próbę to co
      my jemy, bez cięzkostrawnych rzeczy. A robię tak dlatego, że mała weźmie do
      buźki wszystko, ale tylko na próbę, pomieli i wypluwa. Odrzuca nie pomijając
      nic - wszystko!!!Butelka to zabawka(choć podałam ją już baaaaaaaaaardzo dawno
      temu, wogóle jej nie akceptuje. Robię tak, bo czekam aż wkońcu coś połknie
      (innego niż mleko z piersi). Nie martwi mnie to jednak, bo wiem, że po
      odstawieniu(oj chyba niełatwym) zacznie jesć.Chciałam już odstawić ale
      poradzono mi że może być problem z odwodnieniem i poczekam (ach te upały!). Tak
      więc probuj próbuj i obserwuj minki dziecka na rożne nowośći (czego Ci
      zazdroszcze)
    • moninia2000 Re: Menu 9 miesieczniaka??? 09.07.06, 23:07
      Hej!
      Poszukaj w necie, u lekarza, w ksiazkach moze menu dla dziecka 9 mies
      karmionego piersia.. Zdecydowanie odradzam ser zolty itp.., poczekalabym z
      mlecznymi produktami, a ser zolty ma mnostwo konserwantow itp..
      Kaszki rano i wieczorem mozesz tez przemiennie z zupkami np warzywnymi stosowac
      (raczej na kolacje) z polowka zoltka np.ugotowanego na twardo do kolacyjki..
      Owoce (mnostwo) z ktorych oprocz na surowo mozna robic kompociki, kisielki
      itp..deserki ogolnie.
      Z mieska zdecydowanie odlozylabym wolowine, gdyz jest silnie uczulajacym
      produktem, raczej jeszcze do roku tak albo i dluzej kroliczek, indyk i kurczak.
      Zupki warzywno-miesne. Sprobuj gotowana dynie, dzieci raczej lubia, z
      jabluszkiem np.albo sama nawet z odrobina Twego mleka moze byc..
      Ja sama gotuje naszej coreczce ponad 10 mies.wiec polece Ci oczywiscie
      gotowanie, a idei jest mnooooostwo.
      Nasza mala zaczela sie buntowac przeciwko kaszkom, staram sie wiec rano owocki,
      plus cycus zawsze i ile chce.Albo lane kluseczki na mleczku (maminym lub
      modyfikowanym) z maczki kukurydzianej plus zoltko-
      100ml mleczka zagotowuje na wrzace wlewam dobrze rozmieszane 1 zoltko surowe z
      pol lyzki stolowej maczki kukurydzianej i jedna lyzka wody.Leje sie bardzo
      cienkim strumieniem a tworzyc sie beda mini kluseczki wielkosci kaszy perlowej,
      mozna przez sitko jak za duze..
      Malej dzis smakowalo bardzo.
      Poza tym warzywa w wielu "zestawach", zupki lub przecierki warzywne. Ja z
      pomidorem juz gotowalam obranym oczywiscie w tym wieku. Prawde powiedziawszy
      malenka uwielbia zupki z przewaga pomidorka. Brokuly, por, cebulka,
      ziemniaczek, dynia, kabaczek, fasolka, buraczka jeszcze nie wprowadzam jest
      czas.., z jabluszkiem nawet gotowane smakuje bardzo.
      Warzywa zmieniasz i rozdzielasz wg.potrzeb, tworzac rone wariacje, podobnie z
      owocami.
      Mozesz piec sama biszkopt bezglutenowy, choc ja jeszcze tego nie
      probowalam..Nawet rozmoczony w mleku smakuje na sniadanie, choc np.ja slodyczy
      zadnych malej nie daje.
      Mam ksiazke kucharska babycook, nie wszystkie ale niektore potrway
      wykorzystuje, chcesz to daj znac na maila: moninia2000@yahoo.es

      Co do braku konsekwencji w karmieniu rozumiem Cie;-)), bo sama przez to
      przechodzilam tymbardziej, iz od poczatku sama gotowalam. Nie potrafilam sie
      zorganizowac, pozbierac, a mala wolala piers. Jednak z czasem unormowalo sie,
      nadal kocha mamine mleczko(innego nie ruszy), jednak ladnie je, choc nie jakies
      wielkie ilosci;.))

      Buzka, Moni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka