Dodaj do ulubionych

STRES a karmienie :((

16.08.06, 20:32
karmie piersia coreczke od 4,5 misiaca, niestety od 2 tygodni mam duzo klopotow i wraz z nimi pojawily sie u mnie bardzo wiotkie piersi , kiedys tak nie bylo. bylam zalewana mlekiem a teraz sa strasznie flaczkwate. wiem ze wiotkie piersi swiadcza o ustabilizowanej laktacji, ale czy wtedy tez podczas karmienia nie czuje sie wyrzutu oscytocynowego ? ja nie czuje, po karmieniach tez nie sa lzejsze.tylko jaki flaczek podalam tak jest nadal.na dodatek mala placze o wiele wiecej niz zwykle (głód?) wkladki laktacyjne moge wyzucic bo ani kropli na staniku nie ma - czy wy podobie mialyscie?na dodatek doszla nam jakas paskudna alergia i jestem na scislej dicie a poprawy nie ma. stresuje sie ze trace mleko, poradzcie prosze
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: STRES a karmienie :(( 16.08.06, 23:06
      Mała płacze o wiele więcej, bo odbiera twój stres.
      WYLUZUJ!
      Walnij sobie małe piwo.
      Z suchych wkładek sie ciesz - każdą dychę czy ile tam one teraz kosztują, ktora
      do tej pory wydawałaś na wkładki, wrzuc do skarbonki i za jakiś czas tę
      skarbonkę otwórz, zawartość przehulaj, a potem się zastanów, czy warto było
      rozpaczać nad uregulowaną laktacją i zaoszczędzonymi pieniędzmi.
      Wkładki laktacyjne są u większosci kobiet użytkiem przejściowym i tak ma być.

      A, i jeszcze - powiedzmy, że pokarmisz rok. Wyobraź sobie, w jakim stanie by
      była skóra piersi wiecznie pełnych, a jaka będzie po 8 miesiacach "flaczków".
      Wiecznie pełne wiązałabyś sobie po karmieniu naokoło szyi :P
    • madzikpi Re: STRES a karmienie :(( 17.08.06, 01:43
      Też przezyłam stresów więcej niż mogłabyś się domyślać. Kupiłam sobie melisę,
      parzyłam do termosu i popijałam przez cały dzień. Dodatkowo są też zioła w
      tabletkach, no i takie tabletki melisy można mieć pod ręką i sobie zazyc, gdy
      coś strasznego się dzieje. Mnie pomogła też czekolada gorzka, po kosteczce
      dziennie. Wino czerwone wytrawne lub półwytrawne i małe piwko (np ciemne - ponoć
      pobudza laktację)na pewno też pomogą, a dziecko lepiej pośpi. I pamiętaj radę
      mojej położnej: NAJPIERW TY, POTEM DZIECKO, A POTEM DłUGO, DłUGO NIC...
      Na ostresowanie pomaga robienie zakupów, najlepiej przez neta, bo z domu nie ma
      sięjak ruszyć... Uwaga, to jest niebezpieczne...
      • dyzurna Re: STRES a karmienie :(( 17.08.06, 08:40
        moj problem wlasnie polega na tym ze ze wszystkim zostalam sama od 4 miesiecy nikt mi nie pomaga doslownie nikt, maz daleko , rodzice w pracy i siostra tez wszystcy zmeczeni padaja po przyjsciu na pysk (tez im sie nie dziewie) zakupy ha to dobre ciekawe kto by z mala zostac, nie ma chetnych. zaraz placze nawet jakby ktos sie chcial z nia pobawic.
        meliske popijam oczywiscie, czekolada nie wchodzi w gre ani wino mamy alergie na niewiadomo co.
        mika piszesz wyluzuj ale to nie takie latwe jak sie jest takim nerwusem jak ja.zestresowanym od lat z ciagle obrgyzionymi paznokciami :(
        a co z tym naplywem oscytocynowym ? karmiac macie go jeszcze czy nie?...
        • idachoj Re: STRES a karmienie :(( 17.08.06, 09:43
          Ja nie mam a malutka najedzona.Przystawiaj do piersi i wtedy sprobuj się
          zrelaksowac...włącz jaką spokojną muzyczkę,pomarz sobie...może spróbuj pokarmic
          na leżąco.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka