Dodaj do ulubionych

płynie...

IP: *.* 17.04.02, 16:01
jak poradzić sobie z mlekiem, które płynie między karmieniami? wkładki laktacyjne są kosmicznie drogie, czy sa jakieś inne sposoby? a co zrobić w nocy, kiedy jest ośmiogodzinna przerwa? budzę się cała mokra mimo pieluchy tetrowej włożonej w stanik. wiem, lepiej za dużo niż za mało, ale to nic przyjemnego chodzić w mokrym staniku. czy żadna z was nie ma takich kłopotów?
Obserwuj wątek
    • Gość: AgaP Re: płynie... IP: *.* 17.04.02, 18:00
      WitamFirma Avent ma w swoim asortymencie tzw. muszle laktacyjne do zbierania pokarmu. Jest to produkt wielokrotnego użytku i pomimo dużego wydatku na wstępie, raczej zaoszczędzisz na tym zakupie.Pozdrawiam Aga
      • Gość: Yaga Re: płynie... IP: *.* 17.04.02, 23:01
        Szkoda, że wcześniej nie wiedziałam o tych muszlach... Ja też miałam dwa nieustające źródełka, mój dwa razy większy niż normalnie biust w dzień i w nocy powiększałam jeszcze o pieluchy wpychane pod stanik + wkładki laktacyjne belli (tańsze od tych zagranicznych i wg mnie lepsze). Zapas herbatek mlekopędnych, który dostałam w prezencie, schowałam na samo dno szafki i czekałam, aż się wszystko unormuje. I się doczekałam! Po czterech miesiącach, ale lepiej późno niż wcale ;). Teraz jest wszystko OK, nie przeszkadza mi 10-cio godzinna nocna przerwa - mogę już wyjąć spod prześcieradła ceratę, która przez kilka miesięcy ratowała nasze nowe łóżko :). Był nawet moment, że wyciągnęłam wyżej wspomniane herbatki, bo tego mleko zrobiło się trochę mało. Ale teraz jest już tyle ile trzeba.Trzymaj się Martusek, u Ciebie też niedługo będzie normalnie :hello:
    • Gość: janeczka Re: płynie... IP: *.* 19.04.02, 20:11
      Hi, hi, na naszej wersalce są ogromne plamy, ktorych nie mogłam doprać...Moj pokarm przeciekał przez wkładki, koszule, przescieradło i gruby koc...Zdziwiło mnie to, że nie karmisz nocą. Ze mnie się lało , mimo że dziecko piło co 2-3 godziny.Powiem Ci na pocieszenie, że ta sytuacja, po kilku tygodniach albo miesiacach powinna się unormować. Piersi pojmą, że mają do wykarmienia jedno dziecko a nie pięcioro...Pozdrawiam.
    • Gość: DorotaJ Re: płynie... IP: *.* 19.04.02, 21:31
      Dziewczyny, a końcu nie czuję się jak odmieniec. Wszystkie znajome straszyły mnie opowiesciami o braku mleka, o płaczach i żalu. Nczytałam się o tym tomy. Zakupiłam dwa opoakowania Hippa. I co? Przeżywam to co Wy! Czyli cieknie ze mnie prawie non-stop zamiast tylko przy karmieniu, noc jest walką z samą sobą - zawsze spałam nago, a już na pewno nie w staniku, których w ogóle nie nosiłam!, pod przescieradłem obowiazkowa ceratka zabrana własnemu dziecku, itp. itd.A wiecie, co mi doskier najbardziej? Że nie mogę ubrać cienitkich bluzeczek, które przygotowałam sobie przed porodem, bo - jak już pisałam na forum - mamy czym oddychać teraz!Próbowałam z muszlami laktacyjnymi - są świetne, ale w domu. Na długie wyjście wkładam do stanika odwójne wkładki. A i tak przy dzisiejszym karmieniu po 4 godzinnym spacerze druga piers nie wytrzymała i miałam "mleczną" połowę bluzki. Awaryjnie noszę w "dzieciaczkowej" torbie kamizelkę!Ale fajnie, że nie tylko ja cieszę się nadmiarem!PozdrawiamDorotaJ
      • Gość: procenka Re: płynie... IP: *.* 21.04.02, 11:42
        hej dziewczyny!a ja po prostu usmiecham sie szeroko widzac 2 mokre plamy na koszulce!kilka dni temu wrocilam ze szpitala - synek mila zapalenie pluc, bylismy tam tydziec. caly czas karmilam go piersia. a na oddziale niemowlecym na 20 dzieci tylko 4 byly karmione piersia, reszta na sztucznym. matki uwazaja, ze tak jest wygodniej, zreszta po prostu lubia sobie zapalic czy wypic kilka kaw... w kazdym badz razie chodzac po oddziale czulam sie tak, jakbym zamiast mokrych plam miala 2 wielkie ordery. bylam dumna, ze karmie piersia. i synek wyzdrowial blyskawicznie. a ile przybral!pozdrawiam wszystkie plamiace, plama od mleka to zaden wstyd, tylko powod do dumy.iza procenka
    • Gość: Zużka Re: płynie... IP: *.* 30.04.02, 22:53
      Hej, jak mi miło,że nie tylko ja tak okropnie "przeciekam"- mój Kubuś ma już 4,5 miesiąca i nadal mi to się zdarza,ale po przetestowaniu różnych wkładek mam super sposób -najlepsze są pampersy.Kupuję te najmniejsze, obcinam gumeczki i przylepce , przecinam na pół i jestem bezpieczna, a jaki mam biust!!!!
      • Gość: DorotaJ Re: płynie... IP: *.* 01.05.02, 08:08
        Oj Zuźka, jaki fajny pomysł. Zaraz go wypróbuję...Pozdrowienia dla przeciekających...DorotaJ
    • Gość: Paka Re: płynie... IP: *.* 30.04.02, 23:35
      W nocy (gdy np. pójdę do kibelka, usłyszę płacz Zosi i mleczko płynie...) doraźnie pomaga mi jak ścisnę palcami jednocześnie obie brodawki. No ale w mieście, w dzień jest to raczej niemożliwe ;). Podobno dobrze wtedy skrzyżować ręcę na piersiach i ucisnąć je troszkę.Pozdrawiam.Paka z Wrocławia
    • Gość: Kiziuk Re: płynie... IP: *.* 01.05.02, 18:18
      mamakajtka napisała/ł:> jak poradzić sobie z mlekiem, które płynie między karmieniami? wkładki laktacyjne są kosmicznie drogie, czy sa jakieś inne sposoby? Ja zamiast wkładek używam zwykłych podpasek. Przecinam je na pół i wkładam do stanika. Wkładki są tylko na wyjścia :-)Pozdrawiam
    • Gość: MagdaK30 Re: płynie... IP: *.* 01.05.02, 19:46
      Witam przeciekające Mamunie!Właśnie dzisiaj nad ranem obudziłam się w kałuży mleka... To była moja pierwsza noc z moim, narodzonym w piątek 26.04.02 Słoneczkiem. Jest mi tak trudno poradzić sobie z karmieniem, ale bardzo mi na tym zależy więc staram się jak mogę. Błagam podpowiedzcie, czy odciągać mleko przy takim nawale, czy nie? Czy budzić dziecko w nocy do karmienia jeżeli śpi 8 godzin? Z góry dzięki!Magda
      • Gość: Paka Re: płynie... IP: *.* 01.05.02, 23:05
        Czesc Magda, :)musialabys napisac cos wiecej, np. ile malenstwo przybiera na wadze, jak czesto karmisz je w dzien. Tak na pierwszy rzut oka to wydaje mi sie, ze 8-godzinna przerwa w nocy jest zbyt dluga. Radzilabym Ci nastawiac sobie budzik i karmic co najmniej co 4 godziny w nocy. Najlatwiej Ci bedzie to robic karmiac na lezaco - wtedy Ty sobie bedziesz podsypiac, a dzidzius sobie podje. Ale wiem, ze na poczatku karmienie w pozycji lezacej moze byc dla Ciebie trudne (pewnie w kazdej pozycji karmienie na poczatku jest baaardzo trudne ;), przynajmniej ja tak mialam). Potem naprawde jest cudownie - jest o co walczyc!Jak tam Twoje brodawki? Jesli Cie bola, to w naturalny sposob cieszysz sie z tej dluzszej przerwy, ja tez sie cieszylam, ze Zosia przesypiala 6 godzin. Ale pewnie juz wiesz, ze karmienie nocne jest bardzo wazne, ze wzgledu na zmieniajacy sie wtedy sklad pokarmu. Ponadto mleko jest produkowane wedlug potrzeb malenstwa, wiec lepiej zeby sie nie ustabilizowalo na zbyt niskim poziomie. Mimo wszystko najwazniejsze jest zdrowe spokojne podejscie do zycia. Jesli malenstwo bedzie przybieralo ladnie, to nie budz na sile! Na pewno :) wspaniale sobie ze wszystkim poradzisz. Nie wahaj sie prosic o pomoc w domowych obowiazkach. A Ty spij duzo (razem z dzidziusiem), wietrz co trzeba ;), rob sobie nasiadowki z kory debu i rumianku, pij duzo wody mineralnej niegazowanej i herbatek owocowych, i sprawdzaj czy Ci sie nie robia zgrubienia w piersiach (jesli maluszek nie wypije wszystkiego, to musisz te zgrubienia likwidowac odciagajac mleczko - ale nie do konca!, tylko tyle, zebys nie miala takich twardych plackow, bo wtedy moze sie przypaletac zastoj pokarmu, co tez nie jest jeszcze koncem swiata ;) ).Jesli masz jakies pytania, to pisz. Jesli bedziesz miala duzy klopot (OBY NIE) to podam Ci moj telefon, to pogadamy.Pozdrawiam.Paka z Wroclawia
      • Gość: DorotaJ Re: płynie... IP: *.* 02.05.02, 09:36
        Cześć Magdo,moja Ninka jest dokładnie o dwa miesiące młodsza.Jeżeli czujesz, że piersi Ci zaraz pękną to odciagnij tyle, aby poczuć ulgę. Ja tak robiłam i wszystko było w porządku.A jeżeli dzieciaczek Ci przesypia całą noc to tylko ciesz się z tego - wg mnie to chwilowe :-) :-)Generalna zasada, przynajmniej sprawdziła się u mnie, to dać do wyssania maleństwu pierś aż do "murzyńskiego zwisu".Serdecznie pozdrawiam (jeszcze pamietam swoje początki)DorotaJ
    • Gość: MagdaK30 Re: płynie... IP: *.* 03.05.02, 18:31
      Dziewczyny! Dzięki za rady to dla mnie naprawde ważne! Moje Dziecię ma dopiero tydzień, a ja jestem zakręcona postokroć, do tego wiecie.. ani usiąść, ani dobrze stanąć. Ciągle przeżywam poród, użycie vacuum, zabranie dzieciątka do inkubatora itp. Nie wiem kiedy dojdę do siebie i fizycznie i psychicznie!Pozdrawiam Was gorącoMagda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka