Madzia (10n m-cy) jest nadal karmiona piersia. Oprócz tego je już prawie wszystko ale nie w tym problem. Otóż jeszcze od urodzenia nie przespała nocy, w nocy karmię ją 4-5 razy (czasami ale rzadko 3). Jak przyczepi się do cyca to wisi czasem godzinę i więcej (ja zasypiam i w nocy budzę się ona śpi a cyc leży

obok). Marzy mi się przespana noc, a poza tym jakbym musiala gdzies wyjechać to co wtedy? Wiem, że to niedobrze , że mała śpi ze mną ale co poradzić-teraz jej już nie oduczę. Z Kubusiem (7 lat) nie miałam tego problemu on jak skończył 3 m-ce to zacząl przesypiać noce a karmiony był piersią do 6 m-ca życia potem butelką. Acha Madzia nie używa smoczka -ja jestem jej uspokojaczem. Co ciekawsze jak jest z tatusiem to zasypia u niego w eamionach i wtedy nie wrzeszczy za cycem. Może to on powinien z nią spać-no ale co zrobi jak się w nocy obudzi (właściwie ona w nocy nie otwiera oczu tylko dzióbek). Napiszcie mamy karmiące jak to u Was jest z tymi małymi ssakami. PozdrawiamAga