annalalik
01.02.07, 16:05
Mam doła takiego ze szok i nie wiem co robic... Czuje sie fatalnie fizycznie,
jestem blada jak śmierć, dzis zakręciło mi się w głowie i upadłam... Szymek
non stop wisi przy piersi, w nocy koszmar bo co chwilke sie budze bo on nie
umie sam jakoś sie do cyca zbliżyc (jak zaśnie to sie przekreca). Lekarka
powiedziala ze moge na noc i w razie potrzeby dokarmiac. Z jednej strony bym
chciala bo nie wydalam juz ale... Nie wiem co robić, nie wiem ile jeszcze
potrwa ta faza wzrostu i wogole. Mały dobrze przybiera jak na 5 i poł
tygodnia (wazy 5550g a waga przy urodzeniu 3620g), ale ileż można takie coś
wytrzymać? Doradźcie coś bo zwariuje...