Ratujcie

01.02.07, 16:05
Mam doła takiego ze szok i nie wiem co robic... Czuje sie fatalnie fizycznie,
jestem blada jak śmierć, dzis zakręciło mi się w głowie i upadłam... Szymek
non stop wisi przy piersi, w nocy koszmar bo co chwilke sie budze bo on nie
umie sam jakoś sie do cyca zbliżyc (jak zaśnie to sie przekreca). Lekarka
powiedziala ze moge na noc i w razie potrzeby dokarmiac. Z jednej strony bym
chciala bo nie wydalam juz ale... Nie wiem co robić, nie wiem ile jeszcze
potrwa ta faza wzrostu i wogole. Mały dobrze przybiera jak na 5 i poł
tygodnia (wazy 5550g a waga przy urodzeniu 3620g), ale ileż można takie coś
wytrzymać? Doradźcie coś bo zwariuje...
    • beniusia79 Re: Ratujcie 01.02.07, 16:34
      u nas "wiszenie" na cycu trwalo 3 miesiace (corka przesypiala jednak noce),
      potem mala zaczela odkrywac swiat i po 5 minutach cyckania byla juz gotowa. tak
      jest do dzis :-) powinnas moze nieco wiecej jesc, pij duzo, jedz zdrowe
      rzeczy... mnie na nogi zawsze stawiala porzadna kawka :-)
      • annalalik Re: Ratujcie 01.02.07, 16:38
        No ja jem dość sporo tylko nie wszystko moge bo mały ma kolki :(
        • beniusia79 Re: Ratujcie 01.02.07, 16:46
          hmm, a spacerujesz duzo? jestes pewna, ze to kolki?
          • annalalik Re: Ratujcie 01.02.07, 16:51
            Tak - 100% to kolki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja