Dodaj do ulubionych

do mam, które wygrały z butelką - poradźcie ...

30.04.07, 11:36
Witam, jak pisałam w innym poście 6 dzień walczę o całkowite przestawienie
synka (3,5 m) na pierś. Oto moje obawy i pytania:
- synek żeby złapać pierś musi być zaspany i najpierw dostać smoczek żebym
mogła go oszukać i zamienić na cycusia, innaczej odwraca głowę, pręży się i
wrzeszczy !
- zauważyłam, że mały je krótko i mało intensywnie, po jedzeniu marudzi,
b.mocno ssie smoka lub rączki - wiem, możliwe że teraz tak ma - rozwoj;
- pieluchy są lekko zmoczone i raz, dwa dziennie mała kupka.
- wieczorem nawet jak już chętnie zassie - mam wrażenie, że mam mało mleka.
- wieczorem, zeby nie dac butelki usypiam syna ..."nie najedzonego" :(

Czy ryzykuję, że mały je/pije za mało ? Czy to częste podawanie smoka nie
marnuje moich starań, czy ściągać laktatorem mleko, żeby bardziej rozbudzić
laktację - mały lubił zawsze zassać się do pełnej piersi a jak odciągnę to
flaczka w ogóle nie złapie, czy dokarmić wieczorem np. z łyżeczki ? Nie
ukrywam, że jestem już bardzo zmęczona, nawet moja pediatra to zauważyła, w
nocy wstaję kilkakrotnie bo najdłuższy sen mojego synka to 3 h, pózniej
stękanie co pół godziny ... a ja nie śpię i padam już ... ale nie chcę się
poddać ... za dużo mnie to już kosztowało. Proszę poradzcie ...co zmienić
poprawić w ww scenariuszu walki o mleko. dzięki
Obserwuj wątek
    • sylwana18 Re: do mam, które wygrały z butelką - poradźcie . 30.04.07, 14:31
      Z tym smoczkiem to ja mam identyczny numer,najpierw go oszukuje(wiem wiem co
      niektorzy o mnie napisza,ze zaburzam i tak juz zaburzona technike)ale on
      inaczej szrpal piers i nie chcial ssac,ja juz bylam tak zdesperowana,ze bylo mi
      obojetnee co wczesniej ssie byle sie najadl,najpierw ssal nie dlugo i slabo i
      nie wiedzialam juz co robic,wariowalam bo tak oszukuje smoczkiem,psuje
      technike,bez smoczka nie chce zlapac.Tak sie wyuczyl i tu pewno mnie
      zlinczujecie,ale zasypia ,ja wyciagam smoczek szybko daje piers,od soboty w
      ten sposob zaczal ssac energicznie,czuje,ze pokarm leci i on wyglaa na
      najedzonego,bo dalej zasypia bez smoka.Ja tego nikomu nie polecam,ale na mojego
      to dziala.Maly mial dwudniowe kwasne kupy,pupe odparzona(zjadlam biale
      pieczywo),pozatym od tygodnia mamy stres czy pije to cale mleko drugiej
      fazy,odstawienia smoczka ja bym juz nie wytrzymala po tygodniu mam podkrazone
      oczy,bole zaladka na tle nerwowym i czuje sie wykonczona.W zeszly piatek
      wazylismy sie u pana doktora i dalam sobie luz do nastepnego piatku,niech ssie
      nawet10 uspokajaczy jak bedzie przybieral na wadze to mi to nie
      przeszkadza.Boje sie tego wazenia jak diabli,ale widze,ze maly zaczal sie
      zaokraglac i nie wyglada na wychudzenego Gdyby nie to,ze napisalas o tym
      smoczku i nigdy bym sie do tego nie przyznala,pewno i tak posypia sie slowa
      krytyki.Nie jestem w staniepsychicznie i fizycznie odstawic uspokajacza i
      przyznaje sie do tego publicznie.Moja cala rodzina jest w Polsce,wspiera mnie
      tylko maz i 15 letnia corka,sami przyznacie przydalaby mi sie jakas
      babcia,mama.W tym tercecie nie dam rady.JUz i tak maz z corka mysla,ze
      postradalam zmysly.Bo jak maly nie ssal to ja mialam obled w oczach.Uratowal
      mnie maz,laktator i tak by nie pomogl i nie moge sie poddac,bo moja przysadka
      sie zablokowala i odciagane nie leci.Tak,ze chcac nie chcac,chyba los mi
      dopomaga,ze mam karmic piersia,bo juz dawno bym sie poddala i dala butle.Ale
      jak maly sse to leci a jak ekektryczna dojarka to ani kropli.Trzymaj sie i nie
      poddawaj,musi w koncu zaczac ssac>moj zaczal po tygodniu i to z tym
      oszukiwaniem.Pozdrawiam Cie Sylwana z Filipkiem
    • sylwana18 Re: to jeszcze raz ja 30.04.07, 15:56
      wracam do Twojego postu,wiedziona wyrzutami sumienia,bo Ty prosisz o pomoc a ja
      pisze ci o moim karmieniu,a to Ci sie na nic nie przyda.Wiesz bardzo mi
      Was`zal,poziwiam Twoje samozaparcie,faktycznie to co piszesz wyglada
      nieciekawie,np mnie denerwowala duza ilosc kupek po kzdym karmieniu.Ja np
      zwrocilabym sie o pomoc do zaufanego pediatry,niech obejrzy dziecko i
      zwazy,waga jest tutaj wyznacznikiem,mnie tez wygladalo to fatalnie.Wiem ,ze
      nurtuje Cie ten uspokajacz mnie tez .Moze zadzwon do Pani Moniki,ona cos pewno
      doradzi a przynajmniej wyjasni te wszystkie objawy,jesli masz mozliwosc to
      skontaktuj sie z poradnia laktacyjna.Jesli boisz sie,ze malutki jest
      glodny,podaj mu mleko lyzeczka i pamietaj najwazniejsze to go zwazyc a potem za
      kilka dni porownac te wagi,jesli przybywa to nic sie nie dzieje,jesli nie to
      potrzebny tu jest ktos kto naprawde sie na tym zna,Pani Monika napewno Ci cos
      sensownego doradzi.Ja wlasnie teraz usypiam malego,aby mu tego cyca wcisnac,w
      piatek bedzie nasz sadny dzien a mianowicie kontrola wagi.trzymaj sie i
      pamietaj ,ze nie ma sytuacji bez wyjscia
      • puszlandia1 Re: to jeszcze raz ja 30.04.07, 22:14
        dziękuję Sylwana za Twoje odpowiedzi. Bardzo mnie wspierasz w mojej walce o
        karmienie - to bezcenne...zawsze kiedy mam już dosyć ... przypominam sobie co
        piszą osoby, którym sie udało ...wówczas siły mam wiecej. Faktycznie sprawdzę
        jak mały przybiera - bylam w zeszły wtorek na szczepieniu to ważył 6020 (miał
        skończone 13 tygodni). Do tej pory nie było problemu z przybieraniem (urodził
        się 3000g, i co miesiąc przybierał ok. 1 kg - także fajnie). Jutro ważenie
        odpada ale w środę zaraz z rana muszę to skontrolować - będę spokojniejsza o
        Niego. dzięki jeszcze raz, pozdrawiam
        • cottonka Re: to jeszcze raz ja 01.05.07, 12:37
          Ja tez mialam olbrzymie problemy z karmieniem. To wyglądało tak okropnie, że
          inni przyglądajścy się temu co wyprawiam z małym, sami mówili żebym dała z tym
          spokój. Mały zaraz po wyjściu ze szpitala odmówił piersi. Karmiłam go
          odciaganym mlekiem i sztucznym bo sałbo przybieral. Moje piersi były jędrne
          sutki małę i sterczące do góry. Zeby przystawić małego to prawie go nakładałam
          na te piersi. On wrzeszczał wniebogłosy i odpychal się rączkami. Chciałomi się
          płakać. Próbowałam nieraz przystawić, ale to konczyło się ciagle tak samo.
          Jakmały skonczył miesiac pewnego dnia tak z gruszki ni z pietruszki zassał.
          Byłam w szoku :) No ale potem zapomniał jak się ssie i było takie małe
          oszukiwanie...najpierw troszke butli a potem hyc cycka. Niekiedy dawał się
          oszukiwać. No jakby zapomniał jak sie ssie i po prostu w ogóle nie
          potrafiłzałąpać piersi. Wyczytałam też zeby dać mały palec do buzi (opuszkiem
          do góry) mały jak possał to zamieniałam na pierś. W nocy ze starchu zeby nie
          było płączu dawałam odrazu butle. Ale po kolejnym miesiacu w nocy jak byłam
          bardzo zmeczona wstawanie, robieniem mleka dałam mu cycka i załapał :) Kolejne
          karmienia ....też cycek. odstawiłam zupełnie butelke, żeby mu się niemieszało.
          Bałam się ze mały źle przybiera, ale okazało się ze wszystko jest oki. Także po
          2 miesiacach zaczełam karmić piersią i teraz tylko cycuś :) Smoczka też daje na
          uspokojenie jak idzie spać :)
          Nie pije mlekopędnych ziólek - bo mały mial koszmarna kolke po tym. Pije wode
          zeby było mleko.
          Karmię na żadanie. Wieczorami jest to prawie co 1,5 godziny ale jest to
          cudowne :) Faktem jest ze karmie cały czas prze kapturek. No i mam z kupkami
          małegobo robi ich za to 5 dziennie.
          Naprawde się udaje :)
          • sylwana18 Re: do cottonki 01.05.07, 17:54
            fajnie ,ze napisalas jak bylo zvWami,mnie np po przeczytaniu odrazu zrobilo sie
            lzej na sercu,teraz wierze ,ze i mnie i puszlandii sie uda,pozdrawiam
          • puszlandia1 Re: to jeszcze raz ja 01.05.07, 22:50
            Cottonka, fajnie poczytać takie historie jak Twoja - szczególnie jak kończą się
            takim Happy End`em :))) wierzę, że nam się też uda - bardzo tego pragnę, a mały
            to czuje ... i ze mną współpracuje coraz bardziej. Dzięki i gratuluje
            determinacji
    • sylwana18 Re:raz lepiej raz gorzej 01.05.07, 17:50
      czesc! ciekawa jestem co Ciebie przyniosl nowy dzien,nadal trzymam kciuki,moj
      Filip raz chce a raz nie chce ssac,noc jest ok.Co dzien jest inaczej ale coraz
      lepiej,czasem jest tak,ze ssie bez problemu,a gdy jest zmeczony lub
      zdenerwowany to wtedy sa problemy.Ja mam leki przed kazdym karmieniem,ale
      naprawde jest lepiej.Fajnie,ze dziewczyny,ktorym sie udalo pisza,to bardzo
      pomaga.Pozdrawiamy i dodajemy otuchy Sylwana z Filipkiem
      • puszlandia1 Re:raz lepiej raz gorzej 01.05.07, 22:47
        Cześć Sylwana, kolejny dzień za nami. Od długiego czasu postanowiliśmy z mężem
        i Synkiem spędzić czas w plenerze - grill - party u znajomych. Oczywiście nie
        obyło się bez stresu - czy mały bedzie jadł, czy zabrać butelkę, czy wychodzić
        w ogóle z domu ... Ku mojemu zdziwieniu, Piotruś ssał nawet bez wcześniejszego
        podania smoka :) - je około 5 minut, ale jak pisały dziewczyny w innych postach
        to możliwe, że 3 miesięczny maluch najada się w tak krótkim czasie. Zauważyłam
        też, że mniej cmoka i ssie bardziej płynnie, głębiej :)
        Butelka pojechała z nami ale na szczęście nie została uzyta :) Lęki jak bedzie
        ciagle mnie przesladują, ale widze już światełko w tunelu ... Bedzie dobrze...u
        Was pewnie też... wierzę, że za jakiś czas bedziemy tylko wspominać nasze
        chwalebne poczynania ...ku chwale dzieciom :))) pozdrowienia dla Ciebie i
        Filipka - trzymajcie się i bedziemy w kontakcie - powodzenia
        • sylwana18 Reno i wlasnie o to chodzi 02.05.07, 15:01
          Brawo!!!!To znaczy,nie swiatelko w tunelu tylko duze swiatlo.To znaczy,ze juz
          mozesz mowic o sukcesie,u mnie tak bylo w sobote,niedziele i poniedzialek od
          wtorku ssie jak oszalaly,a dzis rano nie chcial odejsc od cyca,prawdopodobnie
          ten etap zaraz u Ciebie nastapi.Naprawde ciesze sie,bo mi Was bylo bardzo zal
          nalezy podziwiac twoje samozaparcie,bo z tego co czytalam mialas z nas
          najtrudniej pozdrawiamy Ciebie i Piotrusia Powodzenia!!!
          • puszlandia1 no i wlasnie o to chodzi 04.05.07, 12:19
            kolejny dzień za nami, mały je z piersi ale ewidentnie się nie najada ;( w
            ciągu dnia jak zaśnie - po kilku minutach budzi go głód - głośne cmokanie
            rączek i płacz. Najdłuższe jego spanie trwa 4 h wieczorem, kolejne max 3 a
            potem budzi się już co godzinę także mój dzień zaczyna się o 4 rano. Dzisiaj
            już kręci mi się w głowie i mam mroczki przed oczami...kiedy będzie
            lepiej...już nie wiem pozdrawiam
    • dorisja Re: do mam, które wygrały z butelką - poradźcie . 01.05.07, 22:53
      CZesc moj synek tez nie chcial zalapac z powodu plaskich brodawek, wiec przez pierwszy tydzien sciagala i dawalam butle, ale najpierw walczylam z piersia. Wrzask przy tym byl okropny, pozniej sprobowala z kapturkami powoli zalapal. Teraz ma 3 i pol miesiaca i je z piersibez kapturkow, ale smoczek i butelka poszla w zapomnienie.
      Walczcie dziewczyny bo naprwade warto. powodzenia
    • sylwana18 ten sam problem . 04.05.07, 13:48
      mialam ten sam problem,maly poprostu byl glodny,z ta roznica,ze najadal sie w
      nocy od 3 dni ssie jak opetany,widze naocznie,ze sie zaokraglil,bo jak byl
      wiecznie glodny to mialam wrazenie,ze schudl,jak wreszcie zaczal porzadnie
      ciagnac nie moglam uwierzyc.Za godzine wychodzimy do lekarza na kontrol wagi to
      bardzo dobry pediatra,jeden z lepszych w NY i do tego Polak,mam do niego
      zaufanie,wypytam go jak jest z tym przestawianiem dziecka ile czasu to moze
      trwac.Trzymajcie sie Pozdrawiam
    • sylwana18 Re: hura! wygralimy . 06.05.07, 16:32
      moze nasze karmienie nie wyglada jeszcze perfekcyjnie,ale maly przez tydzien
      przybral jeden funt to jest 470 gram,skoro nam sie udalo,wierze dziewczyny ,ze
      i Wam sie uda,w dalszym ciagu sa momenty,ze Filipek odstawia szopke z
      karmieniem,ale skoro tak pieknie przybywa na wadze to nic mu to nie
      zaszkodzilo,napiszcie co tam u Was i doradzam skontrolowanie wagi to
      przynajmniej czlowiek wie jak przedstawia sie sytuacja.pozdrawiam serdecznie i
      trzymam kciuki Sylwana
      • puszlandia1 Gratuluję ! a u nas pod górkę :( 06.05.07, 22:23
        Gratuluję, świetny wzrost wagi - bardzo się ciszę, że u Was ok. U mnie jakby
        było mało z kiepskim najadaniem przez Piotrusia... zatrułam się ... i mało
        tego ... odchorował to też synuś :( Zjadłam o dziwo w bardzo dobrej knajpie
        jakieś danie z borowikami...po 6 godzinach dopadła mnie biegunka, po 7 mały
        płakał a w zasadzie krzyczał przez 2 h z bólu, też miał biegunkę - skończyło
        się na wizycie o godzinie 22.00 u naszego pediatry - straszniej się
        przestraszyliśmy z mężem, potworny płacz dziecka strasznie mnie paralizuje.
        Dzisiaj robiliśmy badanie moczu - na szczęście ok, po piersi muszę podawać
        synkowi mieszankę leczniczą Humana i przepajać herbatką - teraz jestem o tyle
        mądrzejsza i podaję ww łyżeczką a nie butlą. Mam nadzieję, że nasze starania
        nie pójdą na marne ... i pierś po podleczeniu zostanie na stałe. Pozdrawiam Cię
        Sylwano ...usciski dla Filipka
        • sylwana18 Re: trzymam kciuki 07.05.07, 15:08
          Witam! No to faktycznie mieliscie przejscia!sytuacja faktycznie niebezpieczna
          ze wzgledu na te borowiki,najwazniejsze,ze juz jest ok,mnie dla odmiany dopadla
          lekka infekcja gardla,chodze w maseczce i modle sie,zeby maly sie nie
          zarazil.Napisz jak sie czujecie Pozdrawiam Sylwana z Filipkiem
          • puszlandia1 Re: trzymam kciuki 08.05.07, 21:18
            Hej, mam nadzieję, że z Twoim gardłem lepiej ... u nas ok, problemy żołądkowo-
            jelitowe już za nami - za to ... teraz mam problem z mlekiem. Jestem padnięta
            po nieprzespanej nocy, mały ssał pierś co godzinę i ciągle był głodny,
            ściągnęłam teraz 70 ml mleka - w godzinę !!! Jesteśmy po ważeniu - w 2 tygodnie
            Piotruś przybrał 300 g - także fajnie, szkoda tylko, że ja już ledwo żyję.
            Karmimy się co 50 - 60 minut przez 24 h z przyrwami na sen - max 2-3 h. Nie
            wiem jak to z nami będzie ...to trwa już tak długo. Trzymajcie
            się ...pozdrawiamy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka