Dodaj do ulubionych

dziwne pieprze wokół sutków

13.07.07, 17:32
Na początku ciąży doradzono mi, aby hartowała piersi przed rozpoczęciem
karmienia. Miałam to robić podczas każdej kąpieli szorstką gąbką i tak też
robiłam. Po miesiącu takich działań zaczęły pojawiać się najpierw małe
pieprzyki, które szybko rosły i się uwypuklały. Oczywiście przestałam trzeć
piersi gąbką, ale to nic nie zmieniło:(. Pieprze pojawiają się nadal, rosną, a
niektóre mają już ok.5mm średnicy. Bardzo mnie to martwi. Nie wiem co to jest
i czy przez te szorstkie pieprze dziecko nie zniechęci się do jedzenia z
piersi, czy mogą być zaraźliwe, no i czy nie mają one czegoś wspólnego z
nowotworami. Niestety mój lekarz nie potrafi odpowiedzieć mi na te pytania:(.
Proszę o pomoc!
Obserwuj wątek
    • kaeira Re: dziwne pieprze wokół sutków 13.07.07, 17:46
      To najprawdopodobniej normalne. :-)
      W czasie ciąży pojawiają się na sutkach „gruczoły Montgomery’ego” – czyli takie
      roznej wielkości brodawki/guzki, które nawilżają skórę . U niektórych kobiet sa
      obecne i widoczne już wcześniej, i prawie się nie zmieniają, najwyżej ciemnieją
      trochę (ja tak miałam), a u niektórych widać je dopiero w ciąży.
      Nie ma to nic wspólnego z hartowaniem.
      Zobacz wypowiedz eksperta:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=62533555&v=2&s=0
      Swoją drogą, nie chcę cię martwić, ale takie hartowanie jest odradzane. Bo wcale
      nie daje pożytku. Zobacz tu:
      www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79401,3866920.html
      • kaeira Re: dziwne pieprze wokół sutków 13.07.07, 17:49
        Jeszcze zdjęcie tu (dosc kiepskie niestety):
        www.breastnotes.com/anatomy/anatomy-breast-exterior.html
      • filifionka7 Re: dziwne pieprze wokół sutków 13.07.07, 17:51
        Uf!!
        Bardzo dziękuję za odpowiedź. Nawet nie wiesz jaki kamień spadł mi z serca:D!!
        • kaeira Re: dziwne pieprze wokół sutków 13.07.07, 18:01
          filifionka7 napisała:
          > Uf!!
          > Bardzo dziękuję za odpowiedź. Nawet nie wiesz jaki kamień spadł mi z serca:D!!

          Ku chwale laktacji, obywatelko matko! ;->>
    • jasmin30 Re: dziwne pieprze wokół sutków 15.07.07, 13:01
      Wtrące 3 grosze. Jeśli te pieprze są dość wypukłe to może to są takie małe brodawki. Ja takie cos mialam podczas ciąży (małe, brązowe jakby pieprzyki) i wcale nie były to powiekszone gruczoły. Mój lekarz stwierdził, że mogą być zakaźne. Dlatego m.in nie karmiłam piersią. Po ciąży do jakichś 2 miesiecy zniknęły samoistnie.
      • kaeira Re: dziwne pieprze wokół sutków 15.07.07, 13:41
        jasmin30 napisała:
        > Jeśli te pieprze są dość wypukłe to może to są takie małe brodawki.
        > Ja takie cos mialam podczas ciąży (małe, brązowe jakby pieprzyki) i wcale
        > nie były to powiekszone gruczoły.

        Hmm, o "ciążowych" brodawkach na sutku samostnie ustępujących nigdy nie
        słyszałam. A ten lekarz jakiej specjalności był?
        Gruczoły Montgomery'ego są zwykle wypukłe, a u kobiet u których pojawiają się w
        czasie ciąży czy karmienia piersi, po zaprzestaniu karmienia (z tego co wiem)
        często zanikają albo się zmniejszają. Więc może to było właśnie to?

      • druuna Re: dziwne pieprze wokół sutków 15.07.07, 14:32
        Ja w czasie ciąży miała brodawki na otoczkach sutków. W ogóle zaczęły mi się
        przyplątywać jakieś takie wypustki na dekolcie, szyi i brzuchu. kosmetyczka
        twierdziła, że to są tzw. włókniaczki. Mam je do tej pory. Natomiast jak byłam u
        dermatologa w czasie ciąży to mi wymroziła te narośle na otoczkach bo się
        martwiłam, żę Zuzia mogłaby się zarazić taką brodawką (a nuż by ją rozgryzła np.
        a przecież brodawki są zakaźne właśnie przez krew). Trochę poszczypało, przez
        dzień jeden było zaczerwienione i zniknęło.
        • kaeira Re: dziwne pieprze wokół sutków 15.07.07, 14:42
          druuna napisała:
          > Ja w czasie ciąży miała brodawki na otoczkach sutków. W ogóle zaczęły mi się
          > przyplątywać jakieś takie wypustki na dekolcie, szyi i brzuchu. kosmetyczka
          > twierdziła, że to są tzw. włókniaczki. Mam je do tej pory. Natomiast jak byłam
          > dermatologa w czasie ciąży to mi wymroziła te narośle na otoczkach bo się
          > martwiłam, żę Zuzia mogłaby się zarazić taką brodawką

          A nie, włókniaczki to co innego, miałam je tez przed ciąża, tylko w ciąży się
          ich zrobiło jeszcze więcej, niestety, i to w tych samych miejscach co piszesz,
          tak już jest. Ale one są właśnie zwykle wypustkowate, na takiej szyjce, i raczej
          nie da ich sie pomylić z tymi gruczołami.
          Ja tez mam jednego takiego sporego wlokniaczka na obwódce, takie odstające coś,
          w kolorze skory sutka. Ale jakos sie nie martwiłam nigdy zakażeniem, tylko tym
          ze ona to nadgryzie czy cos. Ale nic nigdy nie bylo, i juz o tym zapomnialam
          (jakos mi glupio bylo isc z sutkiem do kosmetyczki czy dermatologa)

          (W powyzszym poscie chodziło mi o takie "klasyczne" brodawki )
          • jasmin30 Re: dziwne pieprze wokół sutków 16.07.07, 19:12
            Właśnie kaeira chodziło mi o włókniaczki, tylko mój ginekolog (bo właśnie o niego chodziło)pewnie nie znał tej nazwy. W końcu dermatologiem nie jest.
            • filifionka7 Re: dziwne pieprze wokół sutków 17.07.07, 22:11
              Hmmmmmmm
              No i sama nie wiem co ja mam, bo mam i te brązowe brodawki wokół sutków i te
              włókniaczaki, które pojawiają się nawet na brzuchu - wszędzie gdzie coś ociera.
              Teraz, to nawet gdybym chciała odwiedzać dermatologa, to i tak by się penie nie
              udało, ze względu na strajki...
              Może silikonowe nakładki pomogą w niezarażeniu Dzidziusia?
              • kaeira Re: dziwne pieprze wokół sutków 17.07.07, 23:34
                filifionka7 napisała:
                > Może silikonowe nakładki pomogą w niezarażeniu Dzidziusia?

                nie nie!
                Nakładki moga zaburzać karmienie! (do stosowania tylko za fachową poradą)
                Natomiast włokniaczki nie są zaraźliwe.
                Medycyna nie wie, skąd dokładnie się biorą, natomiast częściej występują u
                kobiet, osob otyłych, z cukrzycą, sa coraz czestsze z wiekiem, no i bardzo
                częste właśnie w ciaży. Istnieje też skłonność rodzinna.
                Nigdy nie słyszałam, żeby zarażały sie tym niemowlaki, a przecież ma to mase
                kobiet, to najczęstsza przypadłość skórna.

                Jak ktos nie jest pewny, że to na pewno zwykle włókniaczki, mozna iść do
                dermatologa, czy zapytac ginekolog. Ale: bardzo wiele czytałam o karmieniu, ale
                nigdy nie słyszałam, żeby kobieta nie mogla karmić z powodu jakiś zaraźliwych
                zmian na piersiach.

                Mam nadzieję, że wypowie się p. Monika.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka